Hotel KADIF Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 barbarahorz napisał(a): Dziś też zjadł rano, ale teraz wyraźnie jest gorzej. Chciałabym się jeszcze upewnić u innego weta czy wszystko stracone :placz: Koniecznie do innego weta!!! W Warszawie specjalistą onkologiem jest dr. Jagielski z lecznicy na ul . Białobrzeskiej. Ale to kawał drogi a tu czas jest ważny, tak mi się wydaje!! Bidul!!! Qrcze, ratujmy go jakoś!!!! :placz::placz::placz: Quote
adria Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Roki ma bardzo dobrą opieke weterynaryjna. Naprawdę robimy wszystko co jest możlwe. Ma wspaniały dom tymczasowy. W przyszłym tygodniu przeprowadzimy pełną diagnostke...nie wiem, co jeszcze możemy zrobic. Ja mocno wierze, że to jeszcze nie jego czas. Dzisiaj Roki był na pikniku...i chyba się zakochał :loveu: Quote
black_cat Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 a w kim się zakochał, jak wygladala ta pannica? porzadna dziewczyna? Quote
ewatr Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Roki dobrze ze nie jestes sam w schronisku tylko u cioteczek ktore pomagaja i sa blisko ..... Quote
Ana_Zbyska Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Uuuu....a w kim to się zakochał?:loveu: Roki to bardzo kochliwy chłopak:loveu: Quote
barbarahorz Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Smutny czas nadszedł, ale wczoraj jak już pisała Adria Roki miał cudny dzień. Pannica w której się zakochał pierwsza klasa, jak bym była psem też bym się zakochała a oto fotki : Rozmawiałam ostatnio z wetem na temat nowotworu, który ma Roki. Powiedział mi , że on jest bardzo złośliwy, ale poddatyny na leczenie chemią. Tylko, że nie mamy tu lecznicy, która to robi. Najbliższa jest trochę daleko, a koszty są straszne. Pozatym nie wiem, czy nie jest już za późno. Quote
black_cat Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 barbarahorz napisał(a):Smutny czas nadszedł, ale wczoraj jak już pisała Adria Roki miał cudny dzień. Pannica w której się zakochał pierwsza klasa, jak bym była psem też bym się zakochała a oto fotki : Rozmawiałam ostatnio z wetem na temat nowotworu, który ma Roki. Powiedział mi , że on jest bardzo złośliwy, ale poddatyny na leczenie chemią. Tylko, że nie mamy tu lecznicy, która to robi. Najbliższa jest trochę daleko, a koszty są straszne. Pozatym nie wiem, czy nie jest już za późno. czy mozna prosic o podanie jakichs ogolnych przewidywanych kosztow? nie wiem jak to sie nazywa, za sesję czy lekarstwa, w kazdym razie bardziej szczegolowo dziewczyna piękna, tez bym się zakochala, biedny Roki :(:placz: Quote
San_(jagodowa:) Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Oglądam te zdjęcia i serce mi się kraje na kawałki (a zawsze myślałam, że to określenie jest okropnie dramatyczne i przesadzone...) :-( Ten kochany, wiecznie spragniony człowieka pies odchodzi i nic na to nie można poradzić... Wiem, że tak to w życiu bywa, ale...Eh :-( Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Lekarz, który prowadzi Rokiego jest naprawdę wybranym, wyselekcjonowanym wetem - jednym z najlepszych w okolicy. Już przy guzie na łapie niewielu wetów dawało Rokiemu jakąkolwiek szansę. Nasz wet postanowił spróbować - dzięki temu, nawet gdyby niestety strasznie smutna, najczarniejsza wizja sie spełniła, to dał mu ponad miesiąc wspaniałego życia - takiego, jakiego Roki nigdy nie miał. Dzięki Pani Halinie Rokuś zaznał miłości... i to jest dla niego najważniejsze. Oczywiście, wszyscy marzymy,aby trwało to jak najdłużej...nie można tracić nadziei. Po otrzymaniu wyników z histopatologi już było wiadomo, że nowotwór Rokiego jest guzem złośliwym. Dopóki nie będzie przerzutów na płuca Roki ma szansę życia - problem polega na tym, że Roki może mieć dwa rodzaje guzów - jeden widoczny gołym okiem, już po zdjęciu rentgenowskim (wtedy wszystko będzie niestety jasne), drugi natomiast może by tzw. guzem naciekającym, niewidocznym na badaniach obrazowych- właśnie to stanowi największy problem, bo może on nie wyjść na badaniach a cały czas być i powodować ogromne cierpienia. I to nie jest kwestia skreślenia Rokiego - bo rozmawialiśmy z weterynarzem - on będzie się starał mu pomóc jak tylko będzie się dało - dopóki jednak, dopóty pies nie będzie cierpiał. Jeśli Roki będzie bardzo cirepiał nie można na to pozwolić - wtedy trzeba będzie podjąć ostateczna decyzję. Roki niestety dusi się coraz częściej, pluje krwią.... jutro jedzie do weta, jutro powinno być już wszystko wiadomo. Trzymamy za niego mocno kciuki. Oby mógł jeszcze choć trochę cieszyć się domem, jakiego nigdy w swoim życiu nie miał :( Quote
desideratum Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 to jest straszne.. i niesprawiedliwe... jakby mało się już wycierpiał... :-( Quote
barbarahorz Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Prawda jest taka, że chemioterapia to wielkie cierpienie dla zwierzaka, a nikt nie da pewności, że pomoże. Wet Rokiego jest dobrym fachowcem i na pewno nikt nie podejmie pochopnej decyzji. Tylko, że to wszystko tak strasznie boli. Dlaczego wcześniej się do niego szczęście nie uśmiechnąło. Takich psów w azylu dla których może być za późno na szczęście jest jeszcze wiele i to jest też bardzo smutne. Quote
ewatr Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Przykre to ogromnie , że cżłowiek staje przed takim dylematem i trzeba decydować co w danym momencie jest najlepsze dla psa ........ czasem trzeba pozwolic też odejsc........ ale wierze ze Rokus jeszcze sie pozbiera i nie bedzie takiej koniecznosci :shake: Quote
quasimodo Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Oj Rokusiu, obyś jeszcze pocieszył się życiem jak najdłużej, kochany pieseczku...:shake: Quote
desideratum Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 aż boję się tutaj zajrzeć... :shake: jak czuje się psina? Quote
Hotel KADIF Posted May 6, 2008 Posted May 6, 2008 Zapraszam na nowy "trójłapkowy" wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10093221#post10093221 Już sama nie wiem jak "im" pomóc :-(...... Rokiś!!!!!!!!!! Trzymam kciuki za Ciebie!!!!!!!!!!! Baaardzo mocno!! Trzymaj się, Psiaku!!!!!! Quote
Ana_Zbyska Posted May 6, 2008 Posted May 6, 2008 Roki dzisiaj odszedł za TM:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( więcej napisze Adria.. :-(:-(:-( Quote
black_cat Posted May 6, 2008 Posted May 6, 2008 Ana_Zbyska napisał(a):Roki dzisiaj odszedł za TM:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( więcej napisze Adria.. :-(:-(:-( O BOZE! w tylu miejscach go oglaszalam, :( tak wierzylam ze mu sie uda! :( dlaczego !!!! Quote
Selenne Posted May 6, 2008 Posted May 6, 2008 Jak... Jak? Jak!! CO?! Jak to się stało?! Biedny Rokiś... Quote
El&Udun Posted May 6, 2008 Posted May 6, 2008 sliczny bialy pyszczek...przykro mi bardzo:-( Ale teraz nie meczy sie tylko biega wesoly bez bolu za Teczowym Mostem. NIe zapomne cie sliczny blondynie, mam nadzieje ze kiedys sie spotkamy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.