andzia69 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Tak było... "teraz pies - onkowaty...stoi od zabudowań - super rezydencji - jakieś pół kilimetra - uwiązany na samym łańcuchu, jeść dostaje jak sobie o nim przypomną...jest wychudzony na maxa facet nie chce słyszeć o oddaniu i nie przemawiają do niego żadne argumenty o poprawieniu losu - obroża, częstsze karmienie:-( to zdjęcie spod domu...widać w oddali budę..." Pies wczoraj został "zabrany" - nie było wyjscia... Jedni ludzie udostępnili nam wolny kojec - pytanie na jak długo:-( Bardzo pilnie potrzebny domek dla psa - niech wreszcie uwierzy, ze człowiek moze karmic więcej niż raz w tygodniu, niech uwierzy, ze człowiek to nie samo zło.... Pies ma ok. 3 lat....więc jeszcze dłogo może się cieszyc życiem - tylko czy ktoś mu da to życie????? Quote
ewelinka_m Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 :placz: biedaku,dobrze,że jest już bezpieczny Quote
dorrick Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 taki sliczny onkus a tyle wycierpial:-(:-( on teraz jest w kielcach u kogos? Quote
jotpeg Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 te zdjecia sa wstrzasajace :placz: ile takich psow jest na wsiach :angryy: a Bidul :loveu: bedzie pieknym, duzym i dorodnym ONem - po odpasieniu i przekonaniu go, ze bywaja i dobrzy ludzie... Quote
DuDziaczek Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Widze ze skarbek doczekal sie watku teraz tylko domek potrzebny... :roll: Quote
erka Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Z pewnością takich bidulów jest setki, ale ten dostał szansę na życie, nie na nędzną wegetację, pomóżmy mu ją wykorzystać. Quote
andzia69 Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Dokładnie...on czeka na swoją szansę - będzie na pewno pięknym psem jak dojdzie do siebie;) Quote
jotpeg Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='DuDziaczek']Widze ze skarbek doczekal sie watku teraz tylko domek potrzebny... :roll:[/QUOTE] prosimy o szanse dla Bidula! Quote
erka Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Po odkarmieniu i doprowadzeniu do porządku to będzie piekny pies, czy ktos sie zlituje nad nim? Quote
TYGRYS-ica. Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 aj jaki biedulek :-( przynajmniej troche mu sie poszczescilo moze i domek znajdzie szybciutko :loveu: Quote
majqa Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Wrzucajcie Andziu jak najwięcej info na wątek (zachowanie, ile wlezie, z tego, co zaobserwujecie, czy Waszym zdaniem nadałby się do domku/ mieszkania, jego zdrówko, co ja Cię będę instruować, sama wiesz). Jesli zechcesz zrobię mu allegro ale im więcej wieści tym więcej bardziej docelowych wejść na aukcje... Quote
erka Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Bidul wyrwany od właścicieli, których kompletnie nie obchodził, przywiązany w polu na łańcuchu, który wytarł mu całą sierść na szyji, głodzony, teraz czeka na odrobinę serca i pełną michę. Quote
jotpeg Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 podnosze, proszac o szanse dla tego pieknego psa. Quote
TYGRYS-ica. Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 hoopaj do gory bidulku :multi: a moze jakby mu zrobic jakis bannerek czy cus ... :???: Quote
majqa Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Strach pomyśleć, że ten łańcuch może wypełnić za czas jakiś kolejny pies. Quote
majqa Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Rozumiem, ze psiak został uwolniony z łańcucha. Gdzie się teraz znajduje? Poza tym, że swoje przeżył i jest biedny, jaki on jest? Jak się zachowuje? A jego zdrówko? Quote
erka Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Najgorsze jest to ,że na każdej wsi i nie tylko,są tysiące takich bidulów:-(. A o tym Bidulu andzia69 będzie miała jakies wieści. Quote
majqa Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Smutno się to czyta ale wiem, ze takie są realia. W naszym rejonie mimo wszystko jakoś te wioseczki, miejscowości są bliżej siebie położone i może to moje subiektywne przeświadczenie ale tych tak dosadnych nieszczęść jest nieco mniej...Łatwiej wypatrzeć zwierzęcą niedolę, zorganizować interwencję, przemówić ludziom do rozsądku...bywa, że i to ostatnie zaskutkuje i nie trzeba sięgać głębiej. Quote
andzia69 Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 Psiak teraz przebywa w kojcu "zapożyczonym" od ludzi, którzy pozbyli się swojego psa za naszym oczywiście pośrednictwem - ale wyjscia nie było, a kojec jeszcze stał więc pozwolono wsadzic tam piesa. Codziennie ktos jedzie i wyprowadza psa na spacer, daje jesć. Pies jest bardzo spokojny, w kojcu nie szczeka byle szczekac. Siedzi sobie cichutko. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi...tylko tego dobrego człowieka ni ma:shake: Quote
majqa Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Uff....Warto, taka niewinna sugestia, jakoś dotrzeć do głów byłych właścicieli psiaka. Uzmysłowić im jak najdelikatniej, że hm...opieka nad zwierzakiem, które czuje, myśli, kocha, cierpi, nie jest ich najmocniejszą stroną, nie po to by zadrażniać ale wyłącznie po to, by, jak pisałam, nie zapełnili łańcucha kolejnym biedakiem... Quote
andzia69 Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 Majga - do tych ludzi próbowano dotrzec i prosbą i groxbą - nic nie dociera:angryy: Dlatego pies został "zabrany" a nie zabrany....o ile rozumiesz co przez to chcę powiedziec;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.