Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak było...

"teraz pies - onkowaty...stoi od zabudowań - super rezydencji - jakieś pół kilimetra - uwiązany na samym łańcuchu, jeść dostaje jak sobie o nim przypomną...jest wychudzony na maxa facet nie chce słyszeć o oddaniu i nie przemawiają do niego żadne argumenty o poprawieniu losu - obroża, częstsze karmienie:-(

to zdjęcie spod domu...widać w oddali budę..."









Pies wczoraj został "zabrany" - nie było wyjscia...

Jedni ludzie udostępnili nam wolny kojec - pytanie na jak długo:-(

Bardzo pilnie potrzebny domek dla psa - niech wreszcie uwierzy, ze człowiek moze karmic więcej niż raz w tygodniu, niech uwierzy, ze człowiek to nie samo zło.... Pies ma ok. 3 lat....więc jeszcze dłogo może się cieszyc życiem - tylko czy ktoś mu da to życie?????

  • Replies 79
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

te zdjecia sa wstrzasajace :placz:
ile takich psow jest na wsiach :angryy:

a Bidul :loveu: bedzie pieknym, duzym i dorodnym ONem - po odpasieniu i przekonaniu go, ze bywaja i dobrzy ludzie...

Posted

Wrzucajcie Andziu jak najwięcej info na wątek (zachowanie, ile wlezie, z tego, co zaobserwujecie, czy Waszym zdaniem nadałby się do domku/ mieszkania, jego zdrówko, co ja Cię będę instruować, sama wiesz). Jesli zechcesz zrobię mu allegro ale im więcej wieści tym więcej bardziej docelowych wejść na aukcje...

Posted

Bidul wyrwany od właścicieli, których kompletnie nie obchodził, przywiązany w polu na łańcuchu, który wytarł mu całą sierść na szyji, głodzony, teraz czeka na odrobinę serca i pełną michę.

Posted

Rozumiem, ze psiak został uwolniony z łańcucha. Gdzie się teraz znajduje?
Poza tym, że swoje przeżył i jest biedny, jaki on jest? Jak się zachowuje?
A jego zdrówko?

Posted

Smutno się to czyta ale wiem, ze takie są realia. W naszym rejonie mimo wszystko jakoś te wioseczki, miejscowości są bliżej siebie położone i może
to moje subiektywne przeświadczenie ale tych tak dosadnych nieszczęść jest nieco mniej...Łatwiej wypatrzeć zwierzęcą niedolę, zorganizować interwencję, przemówić ludziom do rozsądku...bywa, że i to ostatnie zaskutkuje i nie trzeba sięgać głębiej.

Posted

Psiak teraz przebywa w kojcu "zapożyczonym" od ludzi, którzy pozbyli się swojego psa za naszym oczywiście pośrednictwem - ale wyjscia nie było, a kojec jeszcze stał więc pozwolono wsadzic tam piesa. Codziennie ktos jedzie i wyprowadza psa na spacer, daje jesć. Pies jest bardzo spokojny, w kojcu nie szczeka byle szczekac. Siedzi sobie cichutko. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi...tylko tego dobrego człowieka ni ma:shake:

Posted

Uff....Warto, taka niewinna sugestia, jakoś dotrzeć do głów byłych właścicieli psiaka. Uzmysłowić im jak najdelikatniej, że hm...opieka nad zwierzakiem, które czuje, myśli, kocha, cierpi, nie jest ich najmocniejszą stroną, nie po to by zadrażniać ale wyłącznie po to, by, jak pisałam, nie zapełnili łańcucha kolejnym biedakiem...

Posted

Majga - do tych ludzi próbowano dotrzec i prosbą i groxbą - nic nie dociera:angryy:
Dlatego pies został "zabrany" a nie zabrany....o ile rozumiesz co przez to chcę powiedziec;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...