graynew Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Nawet nie wiem co napisac :-( Sama nie wiem co lepsze. Czy on cierpi czy jego to boli czy ma poprostu ten bezwlad?? :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
ElzaMilicz Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Wszystko dostaje w kroplówkach, teraz go nie boli. Stan jest nieodwracalny. Quote
ElzaMilicz Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Kasia będzie o niego walczyć. Kiruchna ma miejsce w salonie przy drzwiach od tarasu, stamtąd może obserwować ruch na ulicy- bardzo to lubi. Kocha Bertę, pomimo swego stanu bardzo się ożywia na jej widok. Bedą jak co dzień chodzić na spacerki, dopóki nie będzie mu to sprawiało bólu. http://www.dogomania.pl/forum/f85/rottkowata-psica-dzieki-elzie-zostaje-na-zawsze-w-dt-112395/index4.html Quote
paros Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 [quote name='ElzaMilicz']Kiro odchodzi... Jeszcze w niedzielę biegał po śniegu... Kiro nie poddawaj się ... walcz :-( Quote
bela51 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Och, tak bardzo mi smutno.:-( Kirusiu, trzymaj się . Quote
graynew Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 No to ja mam troche lepsze wiesci :p Wlasnie rozmawialam z Elza i podobno u Kira jest ladna poprawa. W piatek byl kulig u nich i Kiro nie chcial byc w domu tylko lezal na materacu przy ognisku przy dzieciach. Podobno sam sie juz zalatwia tylne nogi bezwladne ale sie na nich podpiera :) Ma jakies pozostalosci tzn trzesie glowa ale ma sie lepiej !!!! Nigdy mlody juz nie bedzie, ale ten wielki kryzys chyba przeszedl. Cala rodzina bardzo bardzo sie cieszy, a my razem z nimi. Quote
Dea Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 No to teraz mogę odrobinę odetchnąć, choć prawdę mówiąc niedawno odszedł Szaki na tymczasie, wcześniej miał podobne dolegliwości, i nadal się boję, że sytuacja się powtórzy, bo on także miał poprawę. Oby nie! Quote
graynew Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Dea jak sama wiesz zawsze moze sie tak stac, ze po poprawie przychodzi najgorsze. Kiro to juz stary pies i wszyscy zyczymy mu jak najlepiej no ale wiemy ,ze nie bedzie zyc wiecznie. Najwazniejsze, ze jest bardzo szczesliwy i kochany w swoim domku. Trzymamy za niego mocno kciuki. Quote
Dea Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Wiem, cokolwiek się stanie najważniejsze, że nie jest sam, że go kochają! Mimo wszystko jednak mam nadzieję, że jeszcze trochę nacieszy się życiem, wiosną, może i latem:p Quote
bela51 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Ja też mam cichą nadzieje, że może latem go jeszcze odwiedzę? Ale cokolwiek sie stanie, to ważne , że ma wokół kochających go ludzi. Quote
Dea Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Czy Kiro nadal zdrowieje, jak sprawa wygląda? Quote
ElzaMilicz Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Dea napisał(a):Czy Kiro nadal zdrowieje, jak sprawa wygląda? Jest dobrze. :) Quote
bela51 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Bardzo się cieszę :lol:. A jednak jest nadzieja, ze Cie odwiedzę latem Kirusiu ! Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Mam oczy pełne łez... taka historia życia , wspanialy dom i jeszcze chociaz rok niech sie tym domem nacieszy . Quote
ElzaMilicz Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Mam nadzieję, że wszystkich ucieszą te fotki. :) Są z wczoraj. :) Najpierw groźne pomruki... Potem szepty na uszko. :cool3: Wyjaśniam na wstępie, że to czarne nie jest moje. Czy ktoś się domyśli o co chodzi w tej historii ? :smokin: ____________________________________________ Quote
bela51 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Kiruś kochany, jak widze ma sie dobrze.:lol: To czarne, to przywiezione wczoraj???:razz: Quote
Dea Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Ucieszyły, bardzo ucieszyły fotki? Nooo, to może jeszcze rozwikłaj nam tą zagadkę - czarne to co? Quote
graynew Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 KIrowi sie rodzina powieksza :) Juz sie nie moge doczekac odwiedzin Kira u nas no dla niego to napewno nie bedzie mila wizyta ale i tak sie ciesze. Kiro przyjedzie na badania do weta a ja mu pare fotek zrobie :eviltong: Quote
graynew Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 No to pierwsze zdjecie cudne!!!! A ja widzialam dzis Kirusia osobiscie no moze w nie najlepszych dla niego okolicznosciach bo przyjechal do weta :evil_lol: ale byl. No coz tu duzo sciemniac od zeszlego roku bardzo sie Kiro postarzal no ale to jak wszyscy jestesmy starsi a nie mlodsi. Chociaz czasami chcialoby sie zeby sie czas dla naszych pupili zatrzymal w miejscu. Kiro dostal leki i miejmy nadzieje, ze to mu da taka namiastke drugiej mlodosci :lol: Quote
bela51 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Kirusiu, nawet nie myśl o chorowaniu.:mad: Przyszła wiosna, świeci sloneczko, a ja mam zamiar Cie odwiedzić tego lata ;). Quote
Dea Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Może się i postarzał, co taaaam, ale za to jaką ma piękną starość:p Oby te leki dały mu jeszcze chociaż do zimy nacieszyć się życiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.