Jump to content
Dogomania

Sochaczew - Apacz-owczarek bez odrobiny szczęścia - A JEDNAK MA DOM


Recommended Posts

  • Replies 713
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

luka1 napisał(a):
Ha i tak jest. W całej swej dobroci pozwalają gnić psom w schroniskach, zdychać w lesie, dusić się w workach...

Widziałam takie psy w zapyziałych schroniskach, psa przywiązanego w lesie też ratowałam, trafił do dobrych ludzi, a w domu mam psa, który był wyrzucony w zawiązanym worze do kontenera zsypowego na śmieci...Znam te realia :-(.

Posted

Tyle pięknych, madrych i grzecznych psów marnuje sie w schronach...:-(
A ludzie narzekają, że są samotni i nikt ich nie kocha...:shake:
Weź psa, nie będziesz samotny i ktoś napewno będzie cię kochał!

Posted

maggiejan napisał(a):
Tyle pięknych, madrych i grzecznych psów marnuje sie w schronach...:-(
A ludzie narzekają, że są samotni i nikt ich nie kocha...:shake:
Weź psa, nie będziesz samotny i ktoś napewno będzie cię kochał!

Człowiek ma "wygodę" wpisaną w naturę. Stosowałam taką jak powyżej argumentację, zachęcając samotników (jeśli narzekaniem wywołali mnie do odpowiedzi) i sedno tego, co usłyszałam było takie "być kochanym tak, ale żeby nie oznaczało to obowiązków", albo argument innych, już nie samotnych "Po co Pani tyle psów, zjeść się nie da, trzeba utrzymać i za darmo pyski wietrzą?"...Brak punktu zaczepienia by dotrzeć do takich ludzi.

Posted

Pisała Pani z okolic Sochaczewa, że jej się Apacz podoba i chetnie go zobaczy na jawie. Podałam linki do wątku, i do strony Azorka - pytała gdzie jest schronisko, a tam jest napisane jak dojechać. I tyle w skrócie.
Apacz dziebnij tego swojego anioła niech sie bierze do roboty i domu szuka.

Posted

luka1 napisał(a):
A piórka całe sie ostały?

Zostawiłam tylko lotki...reszta odpierzona ;). Może i biedak nie dowidzi, wspomogłam go więc mibalinem :evil_lol:.

:shake: :shake: :shake:...my tu śmichy, a biedak...:-(...
Apaczu, gdzie ten Twój domek...i ta tragedia, wzięty ze schronu = uśmiech nieba i oddany = wtórne piekło...Jak pomyślę, że moje "schronki" (bo reszta uliczna) miałabym odwieźć i zostawić...Yezooo, we łbie się nie mieści. Miałam ostatnio propozycję wyjazdu, lokal, pracę w zawodzie, wsparcie...Znajomi stukali się w głowę ale odmówiłam, choć daleko mi do oceny byłego właściciela Apacza...nie wszystko jest biało -czarne, a szkoda...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...