majqa Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 luka1 napisał(a):(...) Było bardzo miło,Pan fajny ale adoptował tylko psa nas juz nie chciał. Tylko psa a Was nie ??? :-o To karygodne niedopatrzenie !!! :evil_lol: Quote
luka1 Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 majqa napisał(a):Tylko psa a Was nie ??? :-o To karygodne niedopatrzenie !!! :evil_lol: ja teżjestem tego zdania, ale widocznie pies był ładniejszy Apacz z panem na spacerku zapoznawczym Quote
luka1 Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 ostatnie obwąchanie i osr... terenu. Oczywiście pan chciał przekupić Apacza kiełbaską - Apacz nie jada kiełbaski :lol: Quote
Isadora7 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Apacz - tak bardzo się cieszę:loveu::loveu::loveu: bądź szczęsliwy. Quote
luka1 Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 a to pierwsze wieści od Pana Apacza Witam ,Dojechaliśmy szczęśliwie. Podróż mieliśmy długą- na miejscu byliśmyprzed północą. Pies podróż samochodem zniósł nadwyraz dobrze. Podrodze były 3 przystanki ( zauważyłem,że pies je trawę). Za pierwszym razem był problem z ponownymwejściem do samochodu. Ale drugi raz było już lepiej , za trzecimrazem bez żadnych oporów wskoczył do samochodu. Obecnie Apacz poznajenowe otoczenie; biega wokół domu i poznaje swoje nowe panie. Problemjak na razie jest z królikami. To coś nowego dla psa. Żywo interesujesię tymi stworzeniami; one uciekają a pies chce je gonić. Wśródkrólików na razie popłoch, ale pracujemy nad tym. Pies na smyczybędzie do nich doprowadzany aby po jakimś czasie potraktować je zazjawsko normale i ignorować w przyszłośći. Ale w tym temacie gdybyściePanie mogły służyć poradą to jestem otwarty.Mam jeszcze pytania:1) O jakim czasie pies zwykł jadać?2) Czy pies dostał jakiś środek antypchelny i kiedy?-- Serdecznie pozdrawiam z Rzeszowa Zbigniew Starer No niestety o te króliki to bym sie bała Quote
majqa Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Wspaniałe wieści. Mam nadzieję, że króliczki zbiorą się gromadnie i pogonią Apacza. A na poważnie. Królika nie oduczy się ucieczki, a niestety psina będzie goniła to, co ucieka. Quote
asiamm Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 suuuuuperrrrrrrrrrrrrr :multi::multi::multi: a te króliczki to takie wolnobiegające po ogrodzie? Quote
majqa Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 POWODZENIA APACZU! Nie spraw swemu wybawicielowi zawodu!!! :bye: Quote
luka1 Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Apacz ma teraz nowe zajęcie - godzinami gapi sie na króliki ( spraw Panie by króliki przeżyły) Quote
Ziutka Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 luka1 napisał(a):Apacz ma teraz nowe zajęcie - godzinami gapi sie na króliki ( spraw Panie by króliki przeżyły) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
KWL Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Mamy nowy nabytek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10432479#post10432479 Wpisuje tu bo z waszych stron miałem pierwsze info. Quote
luka1 Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 Witam, Tak zgadzam się z Panią że 24h w ciągu doby to stanowczo za mało. A jeszcze w międzyczasie pasuje się przespać i sobie trochę czasu poświęcić. Miną już ponad tydzień odkąd MISIO zmienił swój adres zameldowania. Tak, MISIO- tak obecnie nazywamy naszego przyjaciela. Na imię APACZ wogóle nie reagował; dodatkowo dla mojej momy imię to brzmiało obco i nie mogła go zapamiętać. Tak więc rada rodziny zdecydowała że pies będzie MISIO. W obecnej chwili od czasu do czasu reagauje na hasło Miso, kompletnie ignoruje imię APACZ. Moje pytanie - skąd wziął się ten Apacz? Pies dostał apmułkę środka przeciwpchłom od łopatek po ogon. Ale drapie się dalej( od czasu do czasu , ale wg mnie i tak często). Czy to normalne? Choroby skóry nie zauważyłem. Na przestrzeni tygodnia widoczne są zmiany w zachowaniu psa. Pierwsze dni pies wogóle nie reagował na nasze wezwania. Już nawet miałem jechać z nim do weterynarza gdyż wszyscy twierdzili że pies po prostu nie złyszy. Teraz jest już inaczej- polubił nasze towarzystwo i gdy tylko kogoś wyśledzi w ogrodzie to choćby na chwilę biegnie aby dotrzymać temu komuś towarzystwa. Jest ufny wobec obcych; gdy otworzy się furtka to pies biegnie w kierunku nowej osoby ale nie okazując specjalnych emeocji. Obwąchuje i daje się pogłaskać. Największy problem to króliki. Docelowo to pies był palnowany aby przebywać w tej części ogrodu gdzie zwierzaki te mają wybieg i pilnować ich przed lisem. Królika to Misio wcześniej pewnie nie widział i zwierzaki te są obiektem jego psiej fascynacji. Pierwsze dni od rana do wieczora pies jak zahipnotyzowany siedział przed siatką wpatrzony w nie jak "sroka w kość". Nie reagował na żadne zawołania, huki i inne dzwięki. Często przyjmując postawę psa łowczego tuż przed atakiem. Był do królików wprowadzony na smyczy ale i tak dał radę udusić 2 szt. Po tygodniu wpatrywania się , trochę oswoił się z ich widokiem. Ale są momenty ze nadal się skarada, nieruchomieje przed siatką i wpatruje się w swoją domniemana zdobycz przez chwilę. Za tydzień zostanie tam wpuszczony z tym że króliki będą zamknięte a kilka szt. będzie w klatce aby pies je obwąchał i dalej się do nich przyzwyczajał. I tak upływa nam dzień po dniu... Pozdrawiam serdecznie wszystkich opiekunów z schroniska AZOREK no i oczywiście jego podopiecznych Quote
luka1 Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 luka1 napisał(a):Witam, Tak zgadzam się z Panią że 24h w ciągu doby to stanowczo za mało. A jeszcze w międzyczasie pasuje się przespać i sobie trochę czasu poświęcić. Miną już ponad tydzień odkąd MISIO zmienił swój adres zameldowania. Tak, MISIO- tak obecnie nazywamy naszego przyjaciela. Na imię APACZ wogóle nie reagował; dodatkowo dla mojej momy imię to brzmiało obco i nie mogła go zapamiętać. Tak więc rada rodziny zdecydowała że pies będzie MISIO. W obecnej chwili od czasu do czasu reagauje na hasło Miso, kompletnie ignoruje imię APACZ. Moje pytanie - skąd wziął się ten Apacz? Pies dostał apmułkę środka przeciwpchłom od łopatek po ogon. Ale drapie się dalej( od czasu do czasu , ale wg mnie i tak często). Czy to normalne? Choroby skóry nie zauważyłem. Na przestrzeni tygodnia widoczne są zmiany w zachowaniu psa. Pierwsze dni pies wogóle nie reagował na nasze wezwania. Już nawet miałem jechać z nim do weterynarza gdyż wszyscy twierdzili że pies po prostu nie złyszy. Teraz jest już inaczej- polubił nasze towarzystwo i gdy tylko kogoś wyśledzi w ogrodzie to choćby na chwilę biegnie aby dotrzymać temu komuś towarzystwa. Jest ufny wobec obcych; gdy otworzy się furtka to pies biegnie w kierunku nowej osoby ale nie okazując specjalnych emeocji. Obwąchuje i daje się pogłaskać. Największy problem to króliki. Docelowo to pies był palnowany aby przebywać w tej części ogrodu gdzie zwierzaki te mają wybieg i pilnować ich przed lisem. Królika to Misio wcześniej pewnie nie widział i zwierzaki te są obiektem jego psiej fascynacji. Pierwsze dni od rana do wieczora pies jak zahipnotyzowany siedział przed siatką wpatrzony w nie jak "sroka w kość". Nie reagował na żadne zawołania, huki i inne dzwięki. Często przyjmując postawę psa łowczego tuż przed atakiem. Był do królików wprowadzony na smyczy ale i tak dał radę udusić 2 szt. Po tygodniu wpatrywania się , trochę oswoił się z ich widokiem. Ale są momenty ze nadal się skarada, nieruchomieje przed siatką i wpatruje się w swoją domniemana zdobycz przez chwilę. Za tydzień zostanie tam wpuszczony z tym że króliki będą zamknięte a kilka szt. będzie w klatce aby pies je obwąchał i dalej się do nich przyzwyczajał. I tak upływa nam dzień po dniu... Pozdrawiam serdecznie wszystkich opiekunów z schroniska AZOREK no i oczywiście jego podopiecznych To wiadomość od nowego Pana Apacza - Miśka (:cool3: ) Quote
luka1 Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Apacz wyjechał i rozrabia oto nowe wiesci. Apacz zaczą uciekac poza ogrodzenie. Na szczęście wraca. Z jednej takiej wyprawy wrócił ze złamana łapą. Quote
asiamm Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 no to piknie :cool1: a co z łapą? w gips poszła? Quote
Ziutka Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 asiamm napisał(a):no to piknie :cool1: a co z łapą? w gips poszła? Łapa złamana ( na szczęście nie w stawie). Usztywniona na dwóch stalowych blachach. Quote
majqa Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 To się doigrał. Odbija sobie za czas uwięzienia w boksie. Oj piesiu...:shake: Quote
asiamm Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 staruszek nie może nacieszyć się wolnością :cool1: ale jak dumnie wyszedł na tym 1ym zdjęciu Quote
luka1 Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 Ziutka, a mozesz wstawic zdjecia z pierwszego meila? Tam widać króliczki - zywe - i jak fajnie sobie Apacz żyje. Quote
Ziutka Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 [quote name='luka1']Ziutka, a mozesz wstawic zdjecia z pierwszego meila? Tam widać króliczki - zywe - i jak fajnie sobie Apacz żyje.[/quote] W pierwszym mailu nie mam żadnych zdjęć :shake: i w tym co dzisiaj dostałam też nie ma :shake: niby jest jakiś załącznik a cały mail ma 3kb i zero zdjęć :niewiem: Quote
luka1 Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 wysłałam jeszcze raz - ja nie umię wstawić fotek ( ale sie nauczę :p) Quote
Ziutka Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 luka1 napisał(a):wysłałam jeszcze raz - ja nie umię wstawić fotek ( ale sie nauczę :p) Ale co Ty piszesz ??? Quote
Isadora7 Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Ależ to piękne psisko... wiem mówiłam :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.