Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Badania zrobione, wszystko jest ok. Basia wygląda bardzo dobrze, brykała po ogrodzie jak młódka :crazyeye:
W tej chwili jest u mnie - inaczej nie ma siły - nigdzie nie zdążam :cool1: dziś też dotarłam już po zamknięciu laboratorium ale w desperacji rzuciłam się na próg i zagroziłam, że NIE ODEJDĘ :diabloti: Pomogło :evil_lol:

Basia zostanie jeszcze po zabiegu u mnie. Nie martwcie się - trzymam ją z daleka od moich milusińskich i jak tylko nikt nie zapomni zamknąć drzwi to jest szansa na przeżycie :cool3:

  • Replies 269
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Camara napisał(a):
Badania zrobione, wszystko jest ok. Basia wygląda bardzo dobrze, brykała po ogrodzie jak młódka :crazyeye:
W tej chwili jest u mnie - inaczej nie ma siły - nigdzie nie zdążam :cool1: dziś też dotarłam już po zamknięciu laboratorium ale w desperacji rzuciłam się na próg i zagroziłam, że NIE ODEJDĘ :diabloti: Pomogło :evil_lol:

Basia zostanie jeszcze po zabiegu u mnie. Nie martwcie się - trzymam ją z daleka od moich milusińskich i jak tylko nikt nie zapomni zamknąć drzwi to jest szansa na przeżycie :cool3:


Camara, mamy rozumieć że Basia zagraża twojemu zwierzyńcowi ? :crazyeye:

Posted

Zabieg z różnych względów odbędzie się dopiero jutro wieczorkiem.

A co u Basi?




Jest bardzo grzeczną sunieczką :loveu: cichutka, grzeczniutka, ogonkiem merda i przychodzi jak się ją zawoła. No i lubi sobie pobiegać :lol: wcale nie żartuje! właśnie odbyłyśmy wieczorny spacerek polegający na bieganiu wokół domu ;) bardzo się jej podobało :p

Ze spraw innych - ma ładne ząbki i straaasznie brudne uszy. A mnie się skończył płyn do mycia ucholi :niewiem:

Posted

ręce mi opadają :cool1: Basi zabieg znowu przesunięty. Siła wyższa i zupełnie ode mnie (i Basi) niezależna.
A Basia czuje się doskonale. Jakby nie to, że muszę ją separować od mojego stada to w ogóle nie odczuwałabym skutków ubocznych posiadania czwartego psa :cool3: . Idealny pies dla zapracowanych osób!

Posted

Camara napisał(a):
ręce mi opadają :cool1: Basi zabieg znowu przesunięty. Siła wyższa i zupełnie ode mnie (i Basi) niezależna.
A Basia czuje się doskonale. Jakby nie to, że muszę ją separować od mojego stada to w ogóle nie odczuwałabym skutków ubocznych posiadania czwartego psa :cool3: . Idealny pies dla zapracowanych osób!


Camara, a dlaczego ty ja musisz separować ? :crazyeye:
Kto kumu zagraża ? :-o

Posted

becia66 napisał(a):
Camara, a dlaczego ty ja musisz separować ? :crazyeye:
Kto kumu zagraża ? :-o


Beciu, oczywiście że od mojej suki Beli. Na pewno sponiewierałaby ją na dzień dobry bo musiałaby ją "ustawić". Ma przewagę 16 kg.
Z moimi psami Basia już spacerowała po ogrodzie. Jest ok, ale i tak muszę ich mieć na oku. Nie widzieliście zabaw podhalanów. To wygląda jak walki gladiatorów :roll: Jakby tak Bruno skoczył na Basie (jak na Borysa) to chyba zostałoby samo mokre :cool3: A jest bardzo zabawowy. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę jaką drobinką jest Basieńka przy moim stadzie :cool1:

Ale dziś drzwi do pokoju Basi są otwarte. Takiej bidzie jak Basia dzisiaj nikt na pewno krzywdy nie zrobi.
Jest już po zabiegu. Było ciężko. Ale udało się - i sterylizacja i wycięcie guzów na obu listwach. Teraz Basia śpi. Mam nadzieję, że będzie dobrze.

Posted

Camara jak minęła noc??? Mam nadzieję spokojnie i Basia dzielna ....smutek miałam wczoraj, że taka pociachana musiała być, ale lepiej teraz niż później.

Dzielne dziewczyny jesteście a Ty Camara - sama wiesz jak bardzo chylę czoła przed Twoją pomocą dla psiaków.

Posted

Noc - taka sobie :cool1: W każdym razie wyspani to nie jesteśmy :roll:
Dziś jest troszkę lepiej. Basia oprzytomniała, ale bardzo słabiutka i taka... zdezorientowana. Ale rana wygląda dobrze, nic nie krwawi i nie jest nadmiernie opuchnięte. Teraz czuwa nad nią mój TZ. Jak wrócę z pracy to dam jej antybiotyk i jeżeli będzie trzeba to środki przeciwbólowe.

Posted

Wiadomości hurtem, bo nie miałam kiedy zrobić wpisu:

Stan do godzin południowych:
z Basią nie jest najlepiej
stan dokładnie taki jak wczoraj. Apatyczna, słabo reagująca. Nie je. Głównie w stanie półspania... Ale pije, wstaje na chwiejnych łapach na sikanie. Sika w domu, przestała sygnalizować potrzebę wyjścia. W ogóle nie wydaje z siebie żadnych dzwięków. Głaskana przytula się do ręki.
Rana wygląda bardzo dobrze. Żadnego opuchnięcia lub krwawienia. Nie ma reakcji bólowej brzucha. Nie ma gorączki.
Nie wiem co o tym myśleć. Albo to taka przedłużona reakcja na narkozę albo jakiś szok.
Wieczorem dzwoniłam do weterynarza. Wczoraj taki stan był jeszcze normą. Dziś po południu pojadę z Basią na kontrolę.
Mam nadzieję, że to tylko ja panikuję...

Po południu:
Chyba trochę spanikowałam. Koło 17 Basia trochę oprzytomniała. Na tyle, że zjadła dwa biszkopty i pół kromy z pasztetem. Wiem, że to niezbyt psie jedzenie ale na nic innego nie reagowała.
Dostała antybiotyk podskórnie i środek przeciwbólowy domięśniowo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...