SZPiLKA23 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Pojechała czy nie pojechała ... ?? :) Quote
SZPiLKA23 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 :multi: teraz tylko trzymac kciuki zeby wszystko ok było :):):) Camaro dziekujemy:Rose: Quote
Alicja Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Camara napisał(a):Pojechała... :kciuki: .......................... Quote
Becia66 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Camara napisał(a):Pojechała... Camara, a co ty tak króciutko i zdawkowo. Napisz kobito cos więcej bo my tu wszystkie niecierpliwe...:eviltong: Quote
Camara Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Przepraszam, wczoraj miałam ciężki dzień :cool1: Basia dała niezłą popisówke przy wyjeżdzie :shake: zamarła w bezruchu i miała drgawki ze strachu :placz: martwię się o Basię. Ona jest taka wrażliwa i tak źle znosi zmiany. Czy da sobie radę? czy jej nowi ludzie dadzą sobie rade z jej lękami, jej ucieczkami w "nieobecność?? Trudne zadanie ich czeka. A Baśkę cieżkie chwile :cool1: Mimo tego zdenerwowania mam dużą nadzieję, że wszysto dobrze się skończy i będzie to udana adopcja. Ludzie są naprawdę bardzo fajni, bardzo pozytywnie nastawieni do Basi. To spokojna, stabilna rodzina, ale tak jak pisałam wcześniej bez doświadczenia z psami po traumie, stąd moje obawy. A co do reszty - Basia zamieszkała w ekskluzywnej dzielnicy. Wypasiona fura i dom "z górnej półki". Może dowolnie grymasic przy misce - albo rojalek albo gotowana wołowinka. Piękny ogródek z porządnym ogrodzeniem, a jak się przyzwyczai to spacerki zapewnione! W domu przeważnie ktoś jest. Opieka stałego weta z kliniki. Baśka - trzymaj się! bo ci się należą te luksusy!!! Quote
albiemu Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 sporo zależy od Basi - wszystko w jej łapach .... Quote
SZPiLKA23 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Basienka napewo bedzie potrzebowała czasu to jej 3 domek od wywiezienia ze schronu, a skad ona ma wiedziec ktory to miał byc ten ostatni?? Da sobie rade.... musi dac :) Quote
Becia66 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Camara, to samo było u mnie. przy wyjeżdzie Basia byla przerażona, trzęsła się cała i tak za mną patrzyła.....:placz: Czułam się fatalnie, jak zdrajczyni której ten biedny psiak zaufał....Pewnie czujesz to samo...:cool1: Quote
Becia66 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Camara, masz może jakieś wieści z nowego Basinego domku ? :roll: Quote
ARKA Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 [quote name='Camara'] Ludzie są naprawdę bardzo fajni, bardzo pozytywnie nastawieni do Basi. To spokojna, stabilna rodzina, ale tak jak pisałam wcześniej bez doświadczenia z psami po traumie, stąd moje obawy. Będzie napewno dobrze i Basia szybciutko to odczuje!! Quote
SZPiLKA23 Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Mam nadzieje ze Basienka wyczowa ze to jej domek na całe zycie .... Quote
Becia66 Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Jejku Camara napisz coś, juz ktorys raz dzisiaj zaglądam na ten wątek i martwie się że nic nie piszesz bo wiem jaka Basia była czuła i wrażliwa... I te wszystkie przenosiny w tak krótkim czasie....Matko, czy wszystko jest okay ? :roll: Quote
Camara Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 becia66 napisał(a): ... Matko, czy wszystko jest okay ? :roll: Beciu nie jest ok :shake: Basia gnębi goldenka (źle to wygląda) :cool1: Quote
ARKA Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Camara napisał(a):Beciu nie jest ok :shake: Basia gnębi goldenka (źle to wygląda) :cool1: moze go tylko ustawia jak to 'baba' a on jak chlop jest nachalny:evil_lol: No musza miec czas aby sie zgrać;) Quote
Becia66 Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Rzecz w tym że nie każdy chce ten czas dać.....:shake:, wiem cos o tym bo sama muszę szukać teraz następnego domu dla naszego psiaka z bardzo prozaicznego powodu. Pies śliczny, kudłaty ale niestety chce nie tylko leżeć na kanapie...:-( Quote
Camara Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 To wyglada tak, że Basia nie dopuszcza młodego do miski z wodą. Jak jest na ogrodzie to zapędza Bohuna w róg i nie pozwala mu się ruszyć. Nie wolno go głaskać w jej obecności. Nie wolno mu przy niej biegać, bawić się zabawkami bo go "przyziemia" :shake: A Bohun to typowy goldek, takie ciele - po prostu zaczął się Basi bać :cool1: Quote
ARKA Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Camara napisał(a):To wyglada tak, że Basia nie dopuszcza młodego do miski z wodą. Jak jest na ogrodzie to zapędza Bohuna w róg i nie pozwala mu się ruszyć. Nie wolno go głaskać w jej obecności. Nie wolno mu przy niej biegać, bawić się zabawkami bo go "przyziemia" :shake: A Bohun to typowy goldek, takie ciele - po prostu zaczął się Basi bać :cool1: Ale ona byla wsrod innych psow przeciez?:roll: Ja bym dala jej jeszcze czas, czas....a Baska jest madra i chyba karna wiec mozna jej troszke powiedziec 'do sluchu' ze nie wolno.. Niestety psiaki po schronisku, sa bardzo zaborcze-schronisko je tego nauczylo....czas, potrzebny czas.. To,ze go przyziemia to go ustawia-to mze groznie wygladac ale ja bym sie nie przejmowala, narazie.. To niech narazie nie glaszcza ani jej ani jego... Quote
Camara Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 było ciężko :cool1: ale wychodzimy na prostą :loveu: tak, że spokojnie - Basia ma dom!!! :p jutro napiszę więcej Quote
Alicja Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 Camara napisał(a):było ciężko :cool1: ale wychodzimy na prostą :loveu: tak, że spokojnie - Basia ma dom!!! :p jutro napiszę więcej :loveu::loveu::bigcool: :loveu::loveu: Quote
ARKA Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 :loveu: madra dziewczynka, przemyslala co moze stracic;) A tak powaznie.Basia byla zagubiona, chciala dobrze, bardzo dobrze dla swoich ludzi przed wszystkim. A ze byl tez pies to musieli sie poustawiac. Za jakis czas to Baska bedzie "pod pantoflem" psa, nawet sie nie zorientuje.;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.