Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sunia już bezpieczna.
Całą drogę musiałam głaskać ją po główce bo cały czas szturchała mnie noskiem żeby nie przestawać.
Sunia jest przekochana.

Bardzo proszę o pomoc w ogłąszaniu - zwłaszcza allegro i inne portale.

Proszę podawać mój numer 513-077-146 lub 606 - 932-114 [email protected]

  • Replies 245
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunia podobna nie toleruje kotów.. Panowie sanitariusze demonstrowali nam jak "Interna"-(tak ja nazywali) reaguje na hasło"kota kota!" takiego jazgotu narobiła ,ze hoho..;-)

fajna jest -taka mała podpalana kudłaczka..;-)

Posted

dalam taki tekst do wydrukowanych zdjeć : ta sliczna sunia wysiadywala pod szpitalem w Wolominie czekając na swojego pana , ktorego zabralo pogotowie . Pan zmarl. Ale ona wiernie czekala az otworza sie drzwi , stanie w nich pan i pojada do domku . Nie zdaje sobie sprawy ze to juz nie nastapi. Dokarmiana byla , ale nie chciala opuscić swojego posterunku . Zostala zabrana przez wolontariuszke ze schroniska i ma u niej schronienie przez pare dni . Cala droge jadąc samochodem zaczepiala ją lapką i noskiem aby byc glaskaną i przytulaną . W tym malutkim serduszku jest duzo smutku ale i checi bycia z czlowiekiem . Krzyczy calym swoim cialkiem wez mnie do domku , pokochaj , nie chce byc sama , tesknie
Pomoz jej , moze mozesz dac jej troche miejsca , ktorego nie potrzebuje duzo ... i miłości ktorej tak pragnie
Jest bardzo grzeczna


kurcze nie dopisalam juz o kotach ...bo informacja dotarla za pózno ..ale o tym zawsze mozna wspomniec w razie co ..

Posted

[quote name='hankag']dalam taki tekst do wydrukowanych zdjeć : ta sliczna sunia wysiadywala pod szpitalem w Wolominie czekając na swojego pana , ktorego zabralo pogotowie . Pan zmarl. Ale ona wiernie czekala az otworza sie drzwi , stanie w nich pan i pojada do domku . Nie zdaje sobie sprawy ze to juz nie nastapi. Dokarmiana byla , ale nie chciala opuscić swojego posterunku . Zostala zabrana przez wolontariuszke ze schroniska i ma u niej schronienie przez pare dni . Cala droge jadąc samochodem zaczepiala ją lapką i noskiem aby byc glaskaną i przytulaną . W tym malutkim serduszku jest duzo smutku ale i checi bycia z czlowiekiem . Krzyczy calym swoim cialkiem wez mnie do domku , pokochaj , nie chce byc sama , tesknie
Pomoz jej , moze mozesz dac jej troche miejsca , ktorego nie potrzebuje duzo ... i miłości ktorej tak pragnie
Jest bardzo grzeczna


kurcze nie dopisalam juz o kotach ...bo informacja dotarla za pózno ..ale o tym zawsze mozna wspomniec w razie co ..[/quote]

Tekst super!:loveu:

Z tymi kotami to tak naprawdę nie wiadomo jak jest.
Nie sprawdziliśmy tego, tylko sanitariusze mówili że jak się mówi kota, kota to ona zaczyna szczekac i się rozglądać za kotami.
Myślę że ona jest tak łagodna że jeśli byłby w domu jakiś kot to mogłaby się przyzwyczaić. Myślę że na razie nie ma sensu o tym pisać.

Proszę również o pomoc w ogłaszaniu jej w internecie.

Posted

Boże,żeby tylko ktoś ją chciał wziąć. Może jakiś starszy człowiek... Jej historia jest wzruszająca, ale.....czy ludzie są na to jeszcze wrazliwi?
Anouk92 bardzo Ci dziekuję za wszystko....

Posted

Wczoraj zadzwoniła do mnie Celina że Zuzia uciekła.
Byłam w Warszawie ze szczeniakami na szczepieniu i nie mogłam od razu jechać jej szukać.
Późnym wieczorem szukałam jej 3 godziny - liczyłam że wróciła do szpitala - ale marne szansę że by trafiła.

Podobno już raz ze szpitala wziął ją do domu a ona zwiała i wróciła do szpitala.

Dzisiaj rano wstałam o 6 rano żeby jej szukać - jezdziłam prawie 3 godziny.
Przy okazji na jednej z wsi zobaczyłam 3 kg cudo na krowim łańcuchu.
Wynegocłowałam za nią 50 zł i cudo wylądowało u mnie w samochodzie.
Pojechałam do Celiny żeby ją tam zostawić i wiecie co zaglądamy do budki w której Zuzia miała zrobione posłanie ze słomy a ona tam siedzi i patrzy się na nas o co chodzi.

Radości nie było końca - ja tu od rano jeżdżę i jej szukam a ona smacznie śpi otulona słomą.

Ale widocznie tak miało być, przez całą akcję udało się uratować cudo z łańcucha.

Posted

Na wątkach poszukujących psa dużo ludzi teraz szuka małych piesków... większość to oszołomy :eviltong:, ale pytało też kilka w miarę sensownych osób (jak, wydaje mi się, Tola z Łodzi). Może ta malizna z łańcucha by się nadała?
Bo jak Zuzia ucieka to nie wiem, czy można ją oferować początkującemu psiarzowi? Prześliczna psina, w każdym razie :loveu:

Posted

przepraszam ...ale od piatku leze z wysoka temeraturą i nie pojechalam ze zdjeciami do Iwony.....ale w poniedzialek bede jechac do lekarza to na pewno pojade i do Iwony ( choć to w przeciwnym kierunku ;) )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...