Izis Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Oby. POKER liczymy na Ciebie i Agasek tez :-) Quote
Poker Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 na siebie ,jak na siebie, ;) ale ja liczę na tego młodego pana:evil_lol: a tak swoja drogą macie jakies dobre kontakty z Niemcami.Bo martwię sie o te bidę http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77741 i szukam wyjścia z sytuacji ,Sorki za offa. Quote
magdyska25 Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Oj Agaskowi na pewno musi sie już udać!!! Do .... razy sztuka:p Quote
Izis Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Poker ciężka sprawa z tą Twoją bidą (http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77741). Psy tego typu i w ogóle psy raczej małe szanse u sąsiadów mają. Tam dużo z tych ras wylądowało w schronach i do końca życia nie wyjdzie. A Holandii jeszcze gorzej, bo co tylko wygląda chocby na mixa rasy bojowej czy molosa za pomocą małego donosiku "życzliwych" trafia do tzw. obozów zagłady (w mowie potocznej rzecz jasna) a zabrać mogą właścicielowi w ciągu 15 minut i nawet jak się odwołuje to i tak nic nie wskóra. Czasem nawet pożegnać się nie zdąży. Potem oficjalnie taki zabrany pies w tym obozie "ulega wypadkowi" albo "choruje" i dlatego "odchodzi". Efekt taki, ze nawet jakby właściciel wygrał sprawę (w co wątpię) to pies i tak tego nie doczeka, czyli do domu nie wróci. :-( Dlatego już lepiej szukaj mu czegoś w kraju. Rozwieś ogłoszenia w sklepach zoologicznych, u weterynarzy a może i on znajdzie swój dom. Dobry skutek odnoszą ogłoszenia w gazetach (niestety płatne są) ale ze zdjęciem. Quote
Mysia_ Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Zauważyłam, że Agas przy jedzeniu czasem kaszle, może tak łapczywie je? :roll: Nawet jak nikt nad nim nie stoi to on warczy i strasznie się stresuje, żeby nikt mu nie zabrał :-( Quote
Izis Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Mysia_ napisał(a):Zauważyłam, że Agas przy jedzeniu czasem kaszle, może tak łapczywie je? :roll: Nawet jak nikt nad nim nie stoi to on warczy i strasznie się stresuje, żeby nikt mu nie zabrał :-( A moze by go weterynarz osluchal co? Moze chlopak sie przeziebil czy cos :-( Moze narkoza go oslabila i cos zlapal :-( Koniecznie to sprawdz. Gardło, oskrzela, płuca no i tchawicę. Może ma jakiś stan zapalny i pokarm to drazni... A z tym warczeniem niedobrze tez. Warczy na psy tylko czy na ludzi tez? Quote
Poker Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Izis,dziękuje za zainteresowanie.To nie jest do konca moja bida,ale ponieważ zadeklarowałam comiesieczne wpłaty i robię to,chcę jakos psu pomóc.Ogłoszenia w Wyborczej są bezpłatne,ale nie mam namiarów telef.na załozycielkę wątku :angryy: Sorki za offa,juz się poprawiam. Quote
Poker Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 rozmawiałam z panem.Zabierze Agaska i przekaże tej pani w Raststatte Ohrenbach.W środę będę wiedziała czy pojedzie w piątek czy w niedzielę.Wyjeżdża zwykle po południu.Dziewczyny muszą się przygotować na oba warianty. IZIS, odetkaj skrzynkę :cool3: :roll: Quote
Mysia_ Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Czyli potrzebny transport Zabrze -> Wrocław na 7 lub 9 marca? :razz: Quote
Poker Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Mysia_ napisał(a):Czyli potrzebny transport Zabrze -> Wrocław na 7 lub 9 marca? :razz: zgadza się, tak,żeby Agasek był u nas tak ok.16. Mysia ,podaj mi swój telefon w razie awarii dogo. Quote
magdyska25 Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 No i co dziewczynki jest ten transport do Wrocławia?? Może byście pojechały z Nim pociągiem...jak nie byłoby innego wyjścia... Quote
Mysia_ Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Sara, zmień tytuł :mad: i zajmij się swoim wątkiem :eviltong: Quote
Poker Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 wszystko wskazuje na to ,że dziś o 15 wyruszą w podróż do Niemiec 2 sunie z tutejszego schroniska.Miały jechać razem z Agaskeim,ale wczoraj nagle sytuacja się zmieniła i jadą dziś.KOsztowało mnie to parę telefonów do Niemiec,nie mówiąc o miejscowych. Ale to nic,najważniejsze,żeby pojechały. Transport Agaska aktualny i mam nadzieję,że nic się nie zmieni. Quote
sara_rokitnica Posted March 3, 2008 Author Posted March 3, 2008 tytuł zmieniony :P a na wątek Agaska wchodzę ale nic nie piszę bo i tak za bardzo nie mam co :P Quote
Mysia_ Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 musimy skombinować transport... A ja naprawde nie jestem w stanie się rozerwać :oops: Sara, napisz na kiedy potrzebujemy ten transport ;) Quote
Izis Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 I co z tym transportem? Ktoś go da radę zawieźć? Quote
Poker Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Jestem tak zdenerwowana,że sobie nawet nie wyobrazacie :shake: Sunie zosatły zapakowane do samochodu,miały wyścieloną folię i koce,przywiązane,od rana nic nie jadły.Pan z psami , a ja z wolontariuszką ruszyliśmy w swoje strony.Może po 3 minutach dzwoni pan,że ujechał ok.500 m i sunie się skoopały,jest taki smród,że sprząta i on dalej nie pojedzie z nimi,bo nie będzie co chwilę zatrzymywał i sprzątał i prawie rzygał od smrodu. Pojechałyśmy do niego.Faktycznie któras alboobie porobiły się ,nie tak tragicznie ,ale na rzadko.Próbowałam użyć wszelkich forteli,żeby chociaz zabrał tę starszą ,która w Polsce ma małe szanse na dom,ale nie dał sie przekonać.Powiedział,że po powrocie zadzwoni porozmawiać w sprawie Agaska,któero przewozu nie wykluczył. Nie wiem co robić :angryy: Mam jednak o jedno doświadczenie więcej.Psu nie należy dawać jeść przez dobę przed jazdą,pójść z nim na dłuższy spacer i ewentualnie dać coś na spanie. NIe wiem czy sunie się porobiły z powodu stresu czy po prostu tak mają, czy tez nie wyrobiły sie przed jazdą. Co Wy o tym sądzicie? Strasznie dużo mi nerwów zzarła ta syutacja,( to nie jest najważniejsze)żeby chociaż z pozytywnym zakończeniem:-( Quote
Mysia_ Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 W razie co powiedz Panu, że Agas nie będzie wcześniej jadł, napewno pójdzie na porządny spacer i dostanie np. sedalin.... :roll: Quote
Poker Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Tak pomyślałam,zresztą on sprawdzi się już w podrózy do Wrocławia. Pan dzwonił do mnie przed chwilą juz z terenu Niemiec,że bardzo mu przykro,że zawiódł.Uspokoiłam go,że nie ma obowiazku wąchać przez 8 godzin psich g.Licze jednak na to ,że chociaz Agaska weźmie. :roll:Obiecał,że zadzwoni po powrocie,a jest słowny. Quote
Izis Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 o kurcze :-( Załamka normalnie :-( A do Wrocławia jest w ogóle jakaś szansa. Ktoś się meldował może? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.