Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Edi100 napisał(a):
Ojej, to jest jakaś nadzieja!
Może obejdzie się bez amputacji. Dżekuś ( Żmigród) mial takiego guza ( pisałam o tym wczesniej), tyle że był już tak duży że wyglądało to naprawdę źle. Na szczęście było to miękkie bez kości i udało się bez amputacji. napewno chirurg oceni i jak najlepiej poradzi. Boli Go to napewno.
Kiedy zaczniecie zbierać pieniążki?

Myślę, że zaczynamy z dniem , kiedy Krzywuś znajdzie się już w hotelu, czyli zaraz po weekendzie.

  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

basia0607 napisał(a):
Krzywusia prawdopodobnie zabierzemy do naszego hoteliku tam gdzie jest już Beryl. Będzie potrzebna kasa na leczenie łapy. Rozmawialam już z wetem ,policzy po kosztach.Wedlug mnie trzeba amputowac 2 palce.

Może czlonkowie mojego stowarzyszenia nie urwą mi glowy ,że przyjmuję obce psy ale nie moge patrzeć na cierpienie tego psa ! Tylko on nie moze być u nas dłużej niż 2 m-ce !


To wspaniale!!!! :multi:

nareszcie psiaka obejrzy weterynarz. :p

Posted

basia0607 napisał(a):
Gdy jutro wszystko się powiedzie podam konto mojego Stowarzyszenia .
Trochę sie denerwuje czy wszystko będzie po naszej mysli !

Będzie Baśka, będzie.

Posted

Ryba miala wkleić fotki ale jakoś ich nie widzę,chyba siedzi przy szampanie. Pazurek już u nas .Od szczeniaka byl w schronisku więc wszystkiego się boi. W samochodzie siedzial spokojnie ale w mieszkaniu przestraszony wlazl pod ławę. Nasze suczynki przywitały go szczekająco.
Łapę egladnął wet, na razie zalecil smarowanie maścią antybiotykową.
Łapa jest złamana w stawie tzw. nadgarstku, 2 palce bez czucia,to jest stare zlamanie ! Pies jest b. ładny i spokojny, przypadl nam od razu do serca ! Myslę ,że łape da sie uratowac ale kuleć będzie do końca swoich dni.

Posted

basia0607 napisał(a):
Ryba miala wkleić fotki ale jakoś ich nie widzę,chyba siedzi przy szampanie. Pazurek już u nas .Od szczeniaka byl w schronisku więc wszystkiego się boi. W samochodzie siedzial spokojnie ale w mieszkaniu przestraszony wlazl pod ławę. Nasze suczynki przywitały go szczekająco.
Łapę egladnął wet, na razie zalecil smarowanie maścią antybiotykową.
Łapa jest złamana w stawie tzw. nadgarstku, 2 palce bez czucia,to jest stare zlamanie ! Pies jest b. ładny i spokojny, przypadl nam od razu do serca ! Myslę ,że łape da sie uratowac ale kuleć będzie do końca swoich dni.

Oj ale biedulek:(

Posted

Z Nowym Rokiem lepsze życie rozpocznijcie wraz... Niech współpraca z Łaską Bożą przeobraża Was... Silni wiarą i nadzieją miłość nieście w świat... A dni lepsze zajaśnieją... Każdy będzie rad...

Posted



Prosimy o wsparcie finansowe (konto poda Basia).
Pazurek- bo tak teraz nazywa się ówczesny Krzywuś- rzeczywiście był bardzo przestraszony. Zwymiotował w samochodzie ok. 2 kilogramów suchej karmy!
Musiał najeść się przed samym wyjazdem.
Gdy łapa ostatecznie się zagoi, będziemy szukać mu docelowego domu.
Pazurek może mieszkać z innymi psami, suczkami, a nawet kotami.
Jest miłym psem, bardzo wszystkim przypadł do gustu.

Prosimy o wsparcie! Musimy zapewnić Pazurkowi bezpieczne życie, a to kosztuje!

Posted

Palec prawdopodobnie jest częsciowo urwany. Blizny na łapce świadczą o zmiażdzeniu a łapa jest częściowo obumarła. Obawiamy się ,czy w ranę nie wdała się gangrena ,ponieważ psiak stał cały czas w błocie i odchodach. Zobaczymy jak podziała antybiotyk. Podaję numer konta na które można wpłacać pieniądze . Prosimy o dopisek"dla Pazurka"

WARM-MAZ.STOW. OBR. PRAW ZWIERZĄT IM.ŚW.FRANCISZKA Z ASYŻU
UL.PLAC GRUNWALDZKI 8
14-400 PASŁĘK
62 1020 1752 0000 0502 0096 5400
PKO BP O/ELBLĄG

Posted

Znowu bylam dzisiaj u Pazurka. Zawiozlam tam onkowate szczenię , poszyste, cudowne. 2 dni siedzialo zmarzniete w krzakach przy ruchliwej ulicy , nikt tego wcześniej mi nie zglosil.Cały dzien malutka siedziala u nie w pracy przy grzejniku, cichutko jakby jej nie bylo. Jak w takim tępie bedzie przybywalo nam psów nie starczy pieniędzy na nie.
Ryba dzisiaj robi świetną robotę wydając do adopcji popaloną sunię też wyciagnięta ze schroniska.
Pazurek jest już weselszy, łapa jakis czas temu byla spuchnieta jak balon teraz jest dobrze.. Zauważylam ,że staje na nią bardzo ostrożnie , chyba bo boli.

Posted

[quote name='basia0607']Pazurku , dzisiaj nikt do ciebie nie zaglądnął ! Pierwszej cioci dziekujemy za wplatę .
I prosimy więcej cioteczek o wpłaty, sama sobie nie poradzę !
Zdjęcia:










Ostatnie chwile w schronisku:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...