Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted







Bardzo ładne allegro. Niestety pies, o którym pisze Ulaa, był 2 dni po wypadku czyli operacyjny. Zostaje konsultacja z Wrocławiem na odległość a Krakowski radiolog leży chory. Jutro kolejna bioenergoterapia. Ostatni kawałek odleżyny jest zupełnie malutki w postaci strupka.
Wczotaj Frotka sygnalizowała chęć wyjścia na spacer i po jakimś czasie zrobiła kuu... I tak byłoby za późno z tego czwartego piętra i jeszcze leje deszcz.
Malutka dalej "chodzi" krok w krok za mną, pampers + podkład zdają egzamin. Jestem podłamana i już nie liczę na możliwość konkretnej pomocy w leczeniu czyli uruchomienie łapek, tylko na pomysł jak te łapki ustawiać w jakiejś łatwej do używania konstrukcji na dom. Coś, w czym mogłaby się kłasć spokojnie.

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

JoSi, czy...bo ja się sama już w tym wątku gubię, czy Tobie ktoś
z dogomaniaków krakowskich w ogóle pomaga, tak byś mogła z kimś usiąść i coś wspólnie zaradzić, a propos choćby tego, o czym piszesz - ułatwień domowych??? Zaczyna mi skóra cierpnąć, jak czytam, co piszesz, bo dla mnie wynika z tego, że jesteś tam sama, rzucona na głęboką wodę...
Popraw mnie proszę, jesli się mylę. JoSi, jaka jest prawda???

Posted

Majqa, szczęśliwie jestem sama, tylko TZ nie przeszkadza. Faktem jest, że jeszcze nie prosiłam o pomoc krakowianek skupiając się na leczeniu odleżyn więc wszystko przed nami. Pierwsze dni były trudne, Święta straszne w sumie i to nie przez suczkę, teraz stabilizacja. Martwię się tylko dyskomfortem Frotki, ona tak bardzo chciała by wyjść.

Posted

Napisałam maila do p.Piotra (od wózków) z zapytaniem o przeróbkę wózka.

JoSi.Jestem z Tobą, choc tylko myślami.Wiem ile wysiłku kosztuje opieka nad psem , który nie trzyma koo i siooo i ma odleżyny(juz bardzo malusienkie).
Trzymajcie się dziewczynki.

Posted

[quote name='JoSi']Majqa, szczęśliwie jestem sama, TO JA PIERNICZĘ !!! tylko TZ nie przeszkadza. JEŚLI TO MA BYĆ TEN POZYTWY !!! :shake: Faktem jest, że jeszcze nie prosiłam o pomoc krakowianek skupiając się na leczeniu odleżyn więc wszystko przed nami.
ZRÓB TO JOSI, ZRÓÓÓÓB TO !!! Pierwsze dni były trudne, Święta straszne w sumie i to nie przez suczkę, teraz stabilizacja. JA TEŻ NIE MIAŁAM ŚWIĄT, KOLEJNE BĘDĄ SIĘ JUŻ ODBIJAĆ CZKAWKĄ ALE MNIEJSZA O TO...Martwię się tylko dyskomfortem Frotki, ona tak bardzo chciała by wyjść.
JoSi wiem, że się martwisz Frocią ale kobieto, jak wielkie są jeszcze Twoje barki!!! ???
Musisz mieć POMOC !!! TAM, NA MIEJSCU !!!

APEL DO KRAKOWIAN - POMÓŻCIE JOSI !!!
ONA SIĘ ZARŻNIE !!! TRZEBA JEJ RADY, WSPÓLNEGO POMYŚLUNKU, KTÓREGO MOŻE BRAKOWAĆ, BO TA KOBIETA MA GŁOWĘ ZMĘCZONĄ JAK DIABLI !!!

Posted

Josi , jesteśmy z Tobą. Jak już będzie wózeczek, będzie jej łatwiej się poruszać. Tylko domek parterowy potrzebny, oby taki się odezwał... mamy nadzieję....

Posted

Tu tylko Frotce potrzebna jest pomoc, w obecnym układzie ona nie sprawia kłopotów ale tęskni za spacerami i to wtedy, gdy reszta psów wychodzi. Gdy już będzie wózek zaczną się problemy. Nie da się wyjść równocześnie z czterema, nie da się zabrać najpierw Frotki bo reszta będzie wyła a zostawienie suni na drugą rundę jest bezsensowne. Nawet sprawdzić nie można na ile trzyma i ile na spacerze zostawi.
Z moich psów tylko Fafik schodzi na własnych łapach, jamniczka pod pachą, Tusia w torebce. Jamnik w marcu kończy 12 lat i jeszcze ma zdrowy kręgosłup (puk, puk, puk) przez to stałe noszenie po tylu schodach, Tusia (3kg, 10-12 lat) ma wypadające stawy biodrowe, coraz mniej na szczęście. Glukozamina pomaga, na arytmię nic mimo codziennych dawek leku.
Wyobrażam sobie jak to z daleka wygląda, jednak nie ma nic wspólnego z bohaterstwem, może z nadwrażliwością (?) lub po prostu wrażliwością na los zwierząt. Potrafię kombinować tak, żeby było najłatwiej i najzdrowiej dla reszty. Radomianki znające Frotkę wiedzą, że warto i cieszą się z życia suni, jak nie wątpię cała reszta dogomaniaków. A podejście rodziny? To TYLKO ludzie.
Oczywiście dom dla suni jest bardzo potrzebny, stały dom i dużo miłości.
Z odleżyny zostalo 4/2 mm.

Posted

No, kolana mi się ugięły !!! Teraz to ja się zaczynam przejmować nie Frotką, a TOBĄ !!! Patrzę tępo w monitor i nie wiem, co napisać :-( :-( :-(. Wybacz JoSi ale...jak długo to wytrzymasz... ???
Z wózeczkiem, czy bez - pół dnia spędzone na schodach i pot wysiłku lecący po Twojej pupie...:placz: :placz: :placz:

Czy był w ogóle jakikolwiek odzew na mail lub telefon w związku
z ogłoszeniem, czy klapa???

Tylko mi nie odpisuj, że się lituję, bo to nie takie uczucie. Czuję dla Ciebie wielki szacunek i podziw ale od dziś zaczynam być też przerażona !!!

POMOC DOGOMANIAKÓW Z KRAKOWA POTRZEBNA NA CITO I DOM, DOM, DOM DLA FROTKI !!!

Posted

Majqa, nie opadaj z sił, mnie się nic nie dzieje a jak tobie coś sie stanie to co? Przyjedziesz na rehabilitację? Tak czy owak zapraszam, wolę jednak zdrową czy prawie zdrową. Człowieka po schodach nie uniosę.
Wróciłyśmy z bioenergo... pani działała i na nerki. Bardzo dobrze, skoro w tym stanie grozi Frotce niewydolność, jak ostrzegał weterynarz. Żadnych niepokojących symptomów z tej strony nie obserwuję, wręcz odwrotnie, nerki działają pełną parą.
Nie było żadnego telefonu ani innego kontaktu w sprawie suni, jeszcze TA osoba jej nie znalazła. Nie spodziewam się szybkiego odzewu, czekamy.

Posted

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: JoSi do Ciebie to ja się deklaruję wczołgać w hołdzie !!!
Jak się tylko trafi jakiś wyjazd do Krakowa masz mnie jak w banku.
W Sylwestra byłam z suńką do adopcji ale nie śmiałam przeszkadzać, pewno błąd :oops:... Wstyd mi, że nie zaryzykowałam by Cię zapytać ale to też rodzinny dzionek i nie chciałam być namolna...Przepraszam z całego serca...:-(
JoSi, choćby i na wątku, nie jestem nietykalna, napisz proszę, co Twoim zdaniem zmienić w tekście aukcji, jeśli coś takiego widzisz...Krótko mówiąc, co sknociłam...??? Pamiętaj, że to ma służyć/ pomóc Tobie
i Froci, to najważniejsza sprawa...Dostosuję się i od ręki poprawiam !!!
Całusy !!!

Posted

Majqa, zaproszenie było poważne. Możesz zawsze przyjechać i nocować- bez hołdu.
Tekst aukcji jest b.dobry, jedyne co mi sie mało podoba to zdjęcie w czapeczce suni bo ona jest ładniejsza bez czapeczki i tak w ogóle to takie amerykańskie.

Posted

[quote name='JoSi'](...) jedyne co mi sie mało podoba to zdjęcie w czapeczce suni bo ona jest ładniejsza bez czapeczki i tak w ogóle to takie amerykańskie.[/quote]
... o tym amerykanizmie nie pomyślałam...fotkę dodawałam jako pierwszą więc podstawiła się jako wiodąca. Mnie Frocia przypomniała w czapeczce małe, urocze dziecko po kąpieli !!!

Posted

Tylko i wyłącznie głośno myślę - czy może nie zmienić w tytule, że potrzebna jest pomoc dogomaniaków z Krakowa i ile brakuje do wózeczka?
Na czym stanęło z załatwianiem tego sprzętu dla Froci?

Posted

[quote=majqa;9261077...i ile brakuje do wózeczka?
Na czym stanęło z załatwianiem tego sprzętu dla Froci?

Kolejny raz prostuję... Nie skupiajmy się na funduszach niezbędnych na zakup wózeczka.
Po pierwsze, jeśli dobrze odczytuję intencje JoSi, na tę chwilę, to nie wózeczek jest priorytetem.
Po drugie, obiecałem sfinansować zakup wózeczka, a przynajmniej jego znaczącą część, gdyby suma przekraczała moje możliwości.
Cały czas mam nadzieję, że uda się dopasować wózeczek od Monii, a zaoszczędzone w ten sposób pieniążki, będzie można przeznaczyć na badania, leczenie i codzienną "obsługę" Frotki.

Jestem zdania, że to JoSi powinna określić, co jest priorytetem jeśli chodzi o naszą pomoc, zarówno finansową, jak i fizyczną.

Posted

Pozostaje więc czekać na ustosunkowanie się JoSi, bo tak jak pisałam wcześniej połowa tytuły wątku jest zmyłkowa. Apel o pieniążki mógłby zostać ale wypadałoby krótko dodać ich przeznaczenie.

Posted

[quote name='majqa']... o tym amerykanizmie nie pomyślałam...fotkę dodawałam jako pierwszą więc podstawiła się jako wiodąca. Mnie Frocia przypomniała w czapeczce małe, urocze dziecko po kąpieli !!!


hehhe bo Ciagutka była wlasnie po kąpieli, bardzo meczącej zreszta kąpieli :)



na moim koncie jest 300 zł na wozeczek, zatem jesli gallegro proponuje dołozyc czesc dularow na sprzet to nie ma co zwlekac. Skoro wozeczek po Dżekusiu moni nie pasuje , moze nie ma co kombinowac z przerobkami, tylko jak najszybciej zamowic jej nowa maszyne. Gadka pt. "przerobka wozka" ciagnie sie juz od dobrych parudziesieciu postow i nic z tego nie wynika. Im szybciej tym lepiej, napewno znacznie ulatwi to zycie zarowno Josi jak i Ciągutce. Jesli zas upieracie sie zeby wozeczek przerobic to , bylabym szczesliwa gdyby to ruszylo, a nie stalo w miejscu i bylo tylko gdybaniem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...