BeataSabra Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 BIANKA1 napisał(a):Ja się córki zapytam , ale nie wiem , bo wnuk ma 8 lat . Czy to już jest wiek po 120 , czy jeszcze w trakcie :evil_lol: 2-3 lata nie łosiem Ubranka są potrzebne na teraz czyli na mrozy na chłody na deszcz na wiosne Wszystkie jakie się uda załatwić ...... Quote
BIANKA1 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 BeataSabra napisał(a):2-3 lata nie łosiem Ubranka są potrzebne na teraz czyli na mrozy na chłody na deszcz na wiosne Wszystkie jakie się uda załatwić ......Serio ? :oops: W takim razie zapytam :lol: Quote
BIANKA1 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Mam szczeniaczki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9394870#post9394870 Quote
BeataSabra Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 To już 14 dni jak moja psica odeszła....... Mafia była wczoraj u pani doktor do kontroli tzn. mufasa był a Nala że tak powiem na przyczepke. Mufasa waży 2450 g. Wisi mu wałek tłuszczyku na brzuszku pani doktor powiedziała że go zapasłam ......Co ja mam zrobić nie karmić ich..... Mufasa ma praktycznie fizjologiczny szmer pęcherzykowy....... Udało się antybiotykiem zwalczyć do końca infekcje a Karsivan poprawił wentylacje płuc..... Mufasa do kontroli ma się zjawić za 3 tygodnie. Nala waży 1500. Nala chyba rozgryzła mnie i stwierdziła że ona dziękuje ale szczepić się jeszcze nie zamierza...... Nala jest chora tzn. jest to sam początek infekcji. Poprosiłam panią doktor o osłuchanie Nali bo nie podobało mi się jak ona oddycha. W płucach na szczęście nie świszczy ale pani doktor powiedziała że w niedługim czasie by zaczęło. Nala wczoraj miała stan podgorączkowy leciutko wychodzącą 3 powiekę ciut zaczerwienioną. Nala bierze antybiotyk ten sam co brał Mufasa. Nala za 8 dni idzie do kontroli. Ale profilaktycznie wezmę też Mufka. Za 8 dni również moja Mała idzie do pani doktor bo ją trzeba gruntownie zbadać przed robieniem porządków w uzębieniu....... Pani doktor powiedziała że można będzie zaszczepić Mafie jak Nala się wykuruje. Quote
BIANKA1 Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Wieści jak zwykle . Dobre i złe , ale z przewagą dobrych . Beatko , mam kurtkę i 2 bluzy na 122 . Gdzie wysłać ? Quote
BeataSabra Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 BIANKA1 napisał(a):Wieści jak zwykle . Dobre i złe , ale z przewagą dobrych . Beatko , mam kurtkę i 2 bluzy na 122 . Gdzie wysłać ? Cioteczko adres podam na PW Tylko proszę mi podać konto bo chce za przesyłkę zwrócić. Quote
BeataSabra Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 Niestety brodawczyca się rozlazła........jak nie urok to sraczka lub przemarsz wojsk Tequila i Mała mają to samo co Mufasa i Nala. Kupiłam Vita Glucan ( ludzki odpowiednik Scanomune) i Engystol który się sprawdza w sprawach wirusowych podnosi odporność....... Quote
BeataSabra Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 Mafia znowu chora Rano pędem do weterynarza bo Nalusia wymiotuje..... A Mufasek miał prawie 40 stopni gorączki...... Infekcja górnych dróg oddechowych.... Quote
BIANKA1 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 BeataSabra napisał(a):Mafia znowu chora Rano pędem do weterynarza bo Nalusia wymiotuje..... A Mufasek miał prawie 40 stopni gorączki...... Infekcja górnych dróg oddechowych.... Ale zaparli się na te choroby :shake: Quote
BeataSabra Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 BIANKA1 napisał(a):Ale zaparli się na te choroby :shake: Robią wszystko by się nie szczepić i nie iść do nowego domu...... Kombinatorzy z nich. I jak mam się wyleczyć od dwóch tygodni jestem chora a nie mam kiedy się wyleżeć.... Bo jak nie jedno to drugie jak nie drugie to trzecie i tak w kółko. Ech Pora na śniadanie i Kawę poranną Quote
BIANKA1 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Jaka kawa poranna :cool3: Toż to po południu już :evil_lol: My od 5,30 na nogach :roll: Quote
BeataSabra Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 Nali już odechciało się umierać..... Już nie wymiotuje tak jak z soboty na niedziele...... Nadal dostaje lek przeciwwymiotny ale już mniejszą dawkę. Już jej nie nawadniam bo pije i je. Mufasek nie ma już gorączki i ciut lepiej wygląda. Ja natomiast byłam u lekarza i z krtani infekcja zeszła na oskrzela mam drugi antybiotyk.... Czuje się jak rozdeptana ...... Quote
BIANKA1 Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Zdrowiej Beatko , bo kto zajmie się maluszkami :roll: Quote
Tweety Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Beatka, i co tam z tym chorowaniem, co? Może byście już wszyscy skończyli Quote
BeataSabra Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 Mafijka zdrowieje A ja......... Ja nie mam już siły i mi wszystko jedno W piątek mam zapisane 3 koty na wizytę..... Quote
BeataSabra Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 Zafundowałam mafijce hamaczek coby mogły spać na wysokości. Bo one jak mają posłanko na dole to ciągle je zalewają wodą lub nanoszą sobie żwirek z kuwetki. Mafijka bije się o hamaczek - istna wojna. Dobrze że miałam przeczucie i kupiłam dwie sztuki..... Jeszcze muszę coś trwalszego do powieszenia sprawić bo Linkę Mufasek prędzej czy później załatwi. Każde kocie będzie miało swój hamaczek..... Mafijka już zapomniała że chciała poumierać ..... Nala odzyskała apetyt pije wodę normalnie Mufasek też już lepszy...... Quote
BeataSabra Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Ciociu Tweety czy mogę prosić o Allegro dla Mafii ?? Trzeba Mafie już ogłaszać Niech potencjalne domki stoją w kolejce......... MAM NA IMIĘ MUFASA. Jestem pięknym buro białym Kocurkiem. Mieszkałem z moją mamą i rodzeństwem w śmietniku..... Mama mi mówiła że miała kiedyś dom ciepły w którym nie kapało na głowę i nie było mrozu.... Niestety to co piękne nie trwa wiecznie ..... Moja mamusia zaszła w ciąże nie została dopilnowana przez właścicielkę... Została wyrzucona z domu. Zamieszkała w altanie śmietnikowej gdzie urodziła mnie i braciszka i siostrzyczkę.... Mama była dokarmiana przez dobrą Panią niestety ta pani nie mogła nas zabrać do domu. Było ciepło więc nie martwiliśmy się tym zbytnio..... Ale robiło się coraz zimniej padał deszcz... W końcu złapał mróz i spadł śnieg – śnieg w kolorze mleka ale wcale taki jak mleko nie był- był zimny ..... Było nam zimno coraz zimniej..... Pewnego dnia przyjechali ludzie i chcieli nas złapać..... Baliśmy się strasznie bo niedobre dzieci robiły nam krzywdę.... Złapali moją siostrzyczkę bardzo się bałem że jej nigdy już nie zobaczę.... Następnego dnia przyjechali znowu złapali mnie i braciszka... Mamusie też ale ona nie została z nami. Trafiłem z braciszkiem do takiej jednej pani ona jest naszym domem tymczasowym. W tym domu była już nasza siostrzyczka. Z początku strasznie się baliśmy.... Nie wiedzieliśmy że ona nam nic złego nie chce zrobić więc parskaliśmy na nią drapaliśmy... Ale ona tak naprawdę nie była zła było nam ciepło mieliśmy zawsze miseczkę z jedzonkiem i czystą wodą. Kupiła nam nawet zabawki. Z tego zimna rozchorowaliśmy się..... Braliśmy lekarstwa takie niedobre gorzkie tabletki i te okropne kłujące ..... Doktor na to mówił zastrzyki. Pewnego dnia nasz braciszek Zazu źle się poczuł .....Pojechał do doktora i do nas już nie wrócił..... Czuliśmy jego zapach w domu ale nie widzieliśmy go ona tak strasznie płakała.... Powiedziała nam że Zazu umarł.... Zostaliśmy sami ja i moja malutka siostrzyczka Nala. Jesteśmy już u niej długo bardzo długo.... Rośniemy tzn. ja rosnę bo Nala jest nadal malutka. Ostatnio wzięła nas do doktora zostaliśmy tam na noc – myślałem że ona nas już nie chce.... Bardzo się bałem kłuli mnie igłami i robili jakieś zdjęcia oni na to mówią RTG. Podobno mam chore płuca..... Mimo to mam nadzieje że ktoś mnie pokocha i weźmie do siebie. Że da mi dobry dom do końca mojego życia – mam nadzieję że długiego. Że będzie ze mną na dobre i na złe. Doktor mówi że za dwa miesiące mogę iść do nowego domu..... Ale ja już szukam PRZYGARNIJ MNIE BARDZO CIĘ PROSZĘ [RIGHT][RIGHT]MUFASA [/RIGHT] [/RIGHT] MAM NA IMIĘ NALA. Jestem piękną czarno białą koteczką. Mieszkałam z moją mamą i rodzeństwem w śmietniku..... Mama mi mówiła że miała kiedyś dom ciepły w którym nie kapało na głowę i nie było mrozu.... Niestety to co piękne nie trwa wiecznie ..... Moja mamusia zaszła w ciąże nie została dopilnowana przez właścicielkę... Została wyrzucona z domu. Zamieszkała w altanie śmietnikowej gdzie urodziła mnie i braciszka i siostrzyczkę.... Mama była dokarmiana przez dobrą Panią niestety ta pani nie mogła nas zabrać do domu. Było ciepło więc nie martwiliśmy się tym zbytnio..... Ale robiło się coraz zimniej padał deszcz... W końcu złapał mróz i spadł śnieg – śnieg w kolorze mleka ale wcale taki jak mleko nie był- był zimny ..... Było nam zimno coraz zimniej..... Pewnego dnia przyjechali ludzie i chcieli nas złapać..... Baliśmy się strasznie bo niedobre dzieci robiły nam krzywdę.... Złapali mnie bardzo się bałam że rodzeństwa nigdy już nie zobaczę.... Następnego dnia przyjechali znowu przywieźli moich braci. Mamusie też złapali ale ona nie została z nami. Jesteśmy u takiej jednej pani ona jest naszym domem tymczasowym. Z początku strasznie się baliśmy.... Nie wiedzieliśmy że ona nam nic złego nie chce zrobić więc parskaliśmy na nią drapaliśmy... Ale ona tak naprawdę nie była zła było nam ciepło mieliśmy zawsze miseczkę z jedzonkiem i czystą wodą. Kupiła nam nawet zabawki. Z tego zimna rozchorowaliśmy się..... Braliśmy lekarstwa takie niedobre gorzkie tabletki i te okropne kłujące ..... Doktor na to mówił zastrzyki. Pewnego dnia nasz braciszek Zazu źle się poczuł .....Pojechał do doktora i do nas już nie wrócił..... Czuliśmy jego zapach w domu ale nie widzieliśmy go ona tak strasznie płakała.... Powiedziała nam że Zazu umarł.... Zostaliśmy sami ja i mój braciszek Mufasa. Jesteśmy już u niej długo bardzo długo.... Widzę że mój braciszek rośnie cały czas jest już taki duży –dużo większy niż ja Ostatnio wzięła nas do doktora..... Doktor bardzo długo mnie badał sprawdzał moje łapki kręgosłup i główkę... Powiedział coś takiego dziwnego że mam CHONDRODYSPLAZJE nie wiem co to znaczy..... Doktor powiedział że nie będę taka duża jak inne koty Powiedział że będę wolniej rosła że moje łapki nigdy nie będą całkiem proste... Że muszę do końca życia brać witaminy i preparaty na stawy.... Bo inaczej będę mieć zwyrodnienia- podobno zwyrodnienia bolą. Mimo to mam nadzieje że ktoś mnie pokocha i weźmie do siebie. Że da mi dobry dom do końca mojego życia – mam nadzieję że długiego. Że będzie ze mną na dobre i na złe. PRZYGARNIJ MNIE BARDZO CIĘ PROSZĘ [RIGHT][RIGHT]NALA Zdjęcia zrobie dzisiaj i dołącze do wątku Ps: Mafia ma w przybliżeniu 5 miesięcy [/RIGHT] [/RIGHT] Quote
BeataSabra Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Mafijka dostała serduszka drobiowe wcinają aż im sie uszka trzęsą. Mufasek je i warczy na Nale bo boi sie że mu ukradnie. Nowych fotek nie udało mi się zrobić bo Mafia nie usiedzi w miejscu 5 sekund. Mufasek : Nalusia: Quote
APSA Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Po Mufasie widać, że kocur :) Nala słodziak :loveu: Mam nadzieję, że dla obu szybko znajdą się super domki :thumbs: Quote
BeataSabra Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Ano widać..... I chyba powoli dociera do niego że jest kocurem i co kocur robić powinien.... W piątek zapytam się kiedy go można ciachnąć.... On siedzi razem z Nalą i nie daj Boże jak on pierwszy wywietrzy rujke. Na razie nam to nie grozi bo Mafijka ma około 5 miesięcy ale lepiej dmuchać na zimne... martwi mnie moja Mała przeraźliwie miauczy pod drzwiami wejściowymi i na oknie..... Ona Sabrę od szczeniaka wyniańczyła a teraz widać że tęskni..... Tequila też ale dużo mniej W Piątek będzie 21 dni jak Brusia odeszła... Moje psisko :placz::placz: Quote
fona Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Beatko, za mlody jeszcze, jeszcze ze 2 miesiace... Smutno mi, jak patrze na Twoj avatarek... Quote
BeataSabra Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 BIANKA1 napisał(a):To już 21 dni :-( W piątek .......:placz::placz: Quote
BeataSabra Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 fona napisał(a):Beatko, za mlody jeszcze, jeszcze ze 2 miesiace... Smutno mi, jak patrze na Twoj avatarek... Fona smutno ?? Życie jest bez sensu bez niej.:placz::placz: Nie mam powodu motywacji by nadal żyć..... Nic i nikt mi jej nie zastąpi..... A wyrzutów sumienia się do końca życia nie pozbędę Quote
fona Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Beata, jak wyrzutów, dalas jej dom, milosc, kazdy dzien byl dla niej szczesliwy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.