BeataSabra Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 Tweety napisał(a):myszorki malutkie moje:loveu: mam nadzieję, że wrócą do Ciebie w poniedziałek i skończą te kretyńskie wygłupy z umieraniem:mad: Też mam nadzieje i w sumie odliczam godziny. Tęsknie zwłaszcza za Nalusią.... Mufasek też super ale on taki niezależny. Żeby jeszcze taki strachliwy nie był.... Quote
BIANKA1 Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 BeataSabra napisał(a):Też mam nadzieje i w sumie odliczam godziny. Tęsknie zwłaszcza za Nalusią.... Mufasek też super ale on taki niezależny. Żeby jeszcze taki strachliwy nie był.... Zdrowieć maluchy i wracać do Ciotki Beatki , bo tęskni za Wami :loveu: Quote
BeataSabra Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 Mufasa i Nala już w domku. Koteczki pierwszą rzecz jaką zrobiły po wejściu do domku to było zaliczenie kuwetki i zrobienie sioo. Nalusia włączyła motorek i siedzi sobie na hamaczku i mruczy.... Razem z nimi przyjechał rachunek za leczenie ...... Tweety serdecznie dziękuje za pomoc przy odwiezieniu i przywiezieniu kotów... Moje koty dostały surowice. Mafijka wygląda o niebo lepiej.....Niż w dniu w którym trafiły do szpitala......Ja wtedy wychodząc z lecznicy się z nimi pożegnałam..... Na szczęście wyszły z tego.... Nalusia przybrała na wadze i już nie jest takim szkieletorem..... Ale o wysokości rachunku napisze Ciocia Tweety.....:shake: Quote
pucka69 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 no dawaj - jaki ten rachunek! po rachunku za operację naszej kotki mało mnie chyba zadziwi Quote
BeataSabra Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 [quote name='pucka69']no dawaj - jaki ten rachunek! po rachunku za operację naszej kotki mało mnie chyba zadziwi 586 złotych . Quote
BIANKA1 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 BeataSabra napisał(a):586 złotych . No ....................spodziewałam się więcej :cool3: Mnie leczenie w domu 3 kociaków z p też kosztowało chyba 520 zł . Te wszystkie leki takie drogie . Na uodpornienie , A prawda , ale moje natychmiast podłapały kk wszystkie 5 i to razem tyle wyszło . Quote
pucka69 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 eee ciotka, luzik! spodziewałam się zbliżenia do czegoś z 1 na początku ;) a jaka dokładna! groszy nie było podanych ;) Quote
BeataSabra Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 fona napisał(a):czy one mialy panleukopenie? Tak miały .. Quote
BeataSabra Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 pucka69 napisał(a):eee ciotka, luzik! spodziewałam się zbliżenia do czegoś z 1 na początku ;) a jaka dokładna! groszy nie było podanych ;) Groszy nie było.... Mafia ok brykają szleją i mruczą..... Natomiast ja zdycham. Z Góry przepraszam jak nie będzie jutro informacji o kotkach ...... Kaszle kicham smarkam łeb mnie boli ..... Buuuuuuu Mam kaszel kennelowy z nosówką razem wzięty Quote
BIANKA1 Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Weż Ty się wreszcie wykuruj . Od paru miesięcy ciągle jesteś chora :cool1: Quote
BeataSabra Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 BIANKA1 napisał(a):Weż Ty się wreszcie wykuruj . Od paru miesięcy ciągle jesteś chora :cool1: Ja rzadko choruje (ostatnio byłam chora trzy lata temu) ale jak zacznę to się to bardzo długo ciągnie.... Mafijka zrobiła mi pobudkę przed czwartą godziną..... Siedziały dziabągi w kuwetce i kopały tak długo aż się nie obudziłam jak tylko zaświeciłam światło to było Mrrrrrrr Mrrrrrrrruuuuu Mrrrrrrrrrr:loveu::loveu:. Aktualnie robią jakąś "potrawkę" czyli zawartość kuwetki mieszają z sucha karmą a na to woda...... Niech się chwilę pobawią a zaraz wkroczę i posprzątam..... Kociaczki sypiają na hamaczku więc nic sobie na posłanko nie wnoszą..... Wczoraj nie powiem nastraszyły mnie...... Nasypałam im suchej karmy karmy z miski nie ubywa ba nawet do tej miski się nie zbliżają...... Ja cała w strachu że coś złego się im dzieje..... Ale sobie myślę no nic lecę do sklepu może im suche nie odpowiada na dzwonienie o ratunek będzie czas za chwile...... Już miałam wizje Tweety leci z drugiego końca Krakowa pędem lecimy z kociakami do lecznicy na następny koniec Krakowa..... Poleciałam do sklepu kupiłam trzy rodzaje suchego.... Nasypałam im i z dusza na ramieniu siedzę i czekam..... Maluszki bryk i już koło miski Uffffff Acana którą jadły przed pójściem do szpitala im już nie smakuje One chcą jeść Purine Pro Plan ....... Quote
BIANKA1 Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 BeataSabra napisał(a):Ja rzadko choruje (ostatnio byłam chora trzy lata temu) ale jak zacznę to się to bardzo długo ciągnie.... Mafijka zrobiła mi pobudkę przed czwartą godziną..... Siedziały dziabągi w kuwetce i kopały tak długo aż się nie obudziłam jak tylko zaświeciłam światło to było Mrrrrrrr Mrrrrrrrruuuuu Mrrrrrrrrrr:loveu::loveu:. Aktualnie robią jakąś "potrawkę" czyli zawartość kuwetki mieszają z sucha karmą a na to woda...... Niech się chwilę pobawią a zaraz wkroczę i posprzątam..... Kociaczki sypiają na hamaczku więc nic sobie na posłanko nie wnoszą..... Wczoraj nie powiem nastraszyły mnie...... Nasypałam im suchej karmy karmy z miski nie ubywa ba nawet do tej miski się nie zbliżają...... Ja cała w strachu że coś złego się im dzieje..... Ale sobie myślę no nic lecę do sklepu może im suche nie odpowiada na dzwonienie o ratunek będzie czas za chwile...... Już miałam wizje Tweety leci z drugiego końca Krakowa pędem lecimy z kociakami do lecznicy na następny koniec Krakowa..... Poleciałam do sklepu kupiłam trzy rodzaje suchego.... Nasypałam im i z dusza na ramieniu siedzę i czekam..... Maluszki bryk i już koło miski Uffffff Acana którą jadły przed pójściem do szpitala im już nie smakuje One chcą jeść Purine Pro Plan ....... Moje koty też jedzą jakąś karmę z apetytem , a nagle nie chcą . W tedy kupuje inną . Teraz mają 3 rodzaje suchego i 2 puszek . Każdy woli co innego :cool3: Quote
Tweety Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 o, kociuchy:mad: miejcie litość. Ja dziś nawet do roboty nie poszłam, bo rozłożyło mnie na amen a wy chcecie znowu ganiać człowieka po całym Krakowie? zasuwać tam z tą suchą karmą i to galopem, bo w kuper Quote
BeataSabra Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 Tweety napisał(a):o, kociuchy:mad: miejcie litość. Ja dziś nawet do roboty nie poszłam, bo rozłożyło mnie na amen a wy chcecie znowu ganiać człowieka po całym Krakowie? zasuwać tam z tą suchą karmą i to galopem, bo w kuper Bić nie wolno. Kociaki jedzą i brykają...... Energia je rozpiera. Oby tak dalej.... W następny czwartek druga dawka surowicy i jak będzie ok to odrobaczanko i za dwa tygodnie szczepienie. Szczerze mówiąc bym chciała żeby Mufasa poszedł do nowego domu już odjajczony.......... Nalusia to skarb śliczna malutka kieszonkowa.... A jaka mądra ..... Będę wybierać i przebierać w domkach dla Mafii a domek dla Nalusi to naprawdę się będzie musiał bardzo o nią postarać.... I na pewno Mafii z Krakowa nie wypuszczę .... Nie ma takiej opcji.... Quote
BIANKA1 Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Nareszcie dobre wieści . Oby tak dalej . Quote
Guest Jamnik Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Masz Beatko racje! Domek dla Nali będzie muusiał jeszcze przejść specjalny egzamin, ułożony wspólnie prze Ciebie wujka zza oceanu i wujka Jamnika... Ciekawe czy zda... Quote
Tweety Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 no Mafijka, co jest? wojujecie? ciotka tak się za wami stęskniła, że nie ma czasu nawet słowa o was skrobnąć;) Quote
BeataSabra Posted February 23, 2008 Author Posted February 23, 2008 [quote name='Tweety']no Mafijka, co jest? wojujecie? ciotka tak się za wami stęskniła, że nie ma czasu nawet słowa o was skrobnąć;) Mufasa aktywny bryka psoci i szaleje...... Tylko NADAL DYSZY I ŚWISZCZY PO WYSIŁKU... Nalusia bardzo mnie w nocy ( z czwartku na piątek) nastraszyła bo zwymiotowała ..... Dałam jej lek przeciwwymiotny podałam PWE podskórnie i na szczęście do samego rana był spokój. W dzień nie zwymiotowała. Jej się nadal zdarza że zwymiotuje bardzo małą ilość. Nie jest to codziennie ale niestety jest. Może z przejedzenia?? najpierw się naje a potem szaleje z Mufkiem. Ale i tak i tak w czwartek dopytam panią doktor co się dzieje. Dziewczynka na chorą wcale nie wygląda... Możliwe że jakieś robalki nie zostały wybite przez Drontal kot i je trzeba czym innym potraktować ...... Nalusia apetyt ma pije Wodę normalnie Kociaki mają tak ogromny apetyt że aż strach .... Zasmakowały w drobiowych żołądkach drobno pokrojonych..... Dzisiaj dostaną wątróbkę drobiową. A puszkowego normalnego jeść nie chcą natomiast Bardzo ale to bardzo posmakował im pokarm puszkowy z LIDL-a . Dostają go bardzo rzadko. Jako przysmak bonusowy. Quote
BIANKA1 Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Z wątróbkami uważaj , bywają po nich sraczki . Quote
BeataSabra Posted February 23, 2008 Author Posted February 23, 2008 BIANKA1 napisał(a):Z wątróbkami uważaj , bywają po nich sraczki . Wiem Wątróbka to tak w mikroskopijnych ilościach. Więcej dostaną żołądków. Quote
BIANKA1 Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Co słychać u Mafii ? Beatko , kiedy przyjedziesz ?:lol: Quote
BeataSabra Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 BIANKA1 napisał(a):Co słychać u Mafii ? Beatko , kiedy przyjedziesz ?:lol: Nie mam siły pisać Mufasa w niedziele ma konsultacje u doktora Niziołka :placz::placz: Quote
BIANKA1 Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 BeataSabra napisał(a):Nie mam siły pisać Mufasa w niedziele ma konsultacje u doktora Niziołka :placz::placz: A co się stało ? Kto to jest dr Niziołek ? Co Mufasie dolega ? Quote
BeataSabra Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 BIANKA1 napisał(a):A co się stało ? Kto to jest dr Niziołek ? Co Mufasie dolega ? Doktor Niziołek to wet od kardiologii i płuc Mufasa ma albo kardiomiopatie przerostowa albo zwłóknienie płuc tzn bardzo mało przestrzeni oddechowej :placz::placz: Mufasa po wysiłku się dusi :placz::placz: kto takiego kotka zechce :shake::shake:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.