Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Smutno mi się zrobiło gdy dowiedziałam się, że Brykusia nie będzie u mnie, ale to nic w porównaniu ze szczęściem jakie poczułam, gdy usłyszałam ze MA JUZ DOM!!! :iloveyou:
Zatem nie pozostaje mi nic innego jak cieszyc się i czekać na info od nowych Ludzi Brysia- mam nadzieję że będą nas powiadamiać co tam u niego?:cool3:
JUPPI CIESZĘ SIĘ!!! :laola:

Posted

My myśleliśmy, że tutaj wszyscy na nas napadną z rządzą wiedzy, co to tam się działo na tym naszym spotkaniu z Brykulcem i jego nową rodzinką a tu tylko radość z informacji, że byliśmy :evil_lol:

Ale Wy wyrozumiali jesteście… Nikt na nas krzyczeć nie chciał, że szczegółów nie ma ;)

A my chętnie opowiemy, co słychać u urwisa, tylko, że znowu czasu nie mamy, więc pomalutku :oops:

  • 1 month later...
Posted

Przepraszamy za ciszę, ale jakoś nie potrafiliśmy o tym pisać.
Nadal nie potrafimy, więc to wszystko może być chaotyczne, ale tak to wygląda też dla nas :placz:
Najgorsze jest to, że człowiek nie może wszystkiego widzieć i wiedzieć na 100 % jak wyglądała sytuacja…

Dowiedzieliśmy się wczoraj… :-(

Szczerze mówiąc bardzo nas zaniepokoił brak informacji, więc postanowiliśmy się dowiedzieć, co się dzieje. Oboje (nie mówiąc sobie tego) odczuwaliśmy, że coś się musiało stać :shake:
I stało się :placz:

Domek najwyraźniej bał się nas o tym poinformować.
Z jednej strony jest to strasznie denerwujące, ale z drugiej rozumiemy tą sytuację… Przecież wiedzieli doskonale jak bardzo nam zależy na Brysiu i zapewne nie wiedzieli jak przekazać tą informacje.

Oczywiście jak zawsze w takiej sytuacji człowiek zaczyna się zastanawiać czy wszystko sprawdził i na pewno podjął dobrą decyzję w wyborze domu, ale doszliśmy do wniosku, że nie możemy mieć do siebie pretensji.
Mamy naprawdę rygorystyczne kryteria i przestrzegaliśmy tego – stanęliśmy na głowach żeby znaleźć odpowiednią rodzinę i jednego jesteśmy pewni -> Bryk, mimo iż nie było Mu dane żyć długo na pewno był szczęśliwy.

Niestety zginął tragicznie :sad:
Nie byliśmy w stanie wypytywać się dokładnie o wszystkie szczegóły i gnębić ludzi i samych siebie.
Nie wiemy dokładnie czy było to spowodowane jakimś niedopatrzeniem… Jakąś nieodpowiedzialną decyzją… Być może tak, ale – no właśnie, ALE…
Co to, „ale” teraz zmieni… :-(

Bryś pobiegł za kotem i niestety wpadł pod samochód.
Żył, ale obrażenia (głowy i łapy) były zbyt poważne… Weterynarz podobno nie mógł Mu już pomóc, więc pozostało tylko jedno wyjście.


Boże… Naszego ślicznego urwisa już nie ma…
Już nigdy Go nie zobaczymy…
Już nigdy z radością nie wtulimy się w siebie…
Już nigdy …

To jakiś horror, ale niestety nie da się wszystkiego przewidzieć.
Niestety nie da się wszystkiemu zapobiec.

Posted

Brykuniu...
[*] :-(:-(:-( :placz::placz::placz:
Pamiętam dzień kiedy w lecznicy Cię pierwszy raz zobaczyłam.. Stałeś z panią Magdą i przyglądałeś się wszystkiemu tak radośnie. Obcałowałeś mnie wtedy bardzo i obskakałeś ze wszystkich stron. Taki to już był z Ciebie BRYKający piesek.. Chciałam dać Ci dt, cieszyłam się na myśl, że choć przez te parę dni będziesz "moim" pieskiem. I wtedy zadzwonił Grześ z informacja, że masz juz stały domek- nie masz pojęcia kochany Brysiu jak się ucieszyłam! Tym bardziej że okazało się że to taka świetna rodzinka..
Nie dociera do mnie że Ciebie już nie ma. Jesteś tu cały czas i zawsze będziesz w moim sercu..:-(
Biegaj teraz po łąkach za Tęczowym Mostem, baw się i bądź radosny- tak jak zawsze byłeś radosny tu będąc z nami..
[*]
:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(


Justynko, Grzesiu- absolutnie sie nie obwiniajcie, byliście tym co najlepsze mogło spotkać Brysia w życiu..
Przepraszam jeśli nieskładnie piszę, ale jestem w szoku

  • 1 month later...
Posted

Brykuniu u nas jeszcze stoi świeczka dla Ciebie...

Palimy ją czasami, po troszeczkę :-(

Ona kiedyś zgaśnie, ale nasza pamięć o Tobie nie zgaśnie NIGDY !!!

Pamiętaj, że strasznie Cię pokochaliśmy
... i Brykaj szczęśliwie tam gdzie jesteś






Ps. Przepraszamy, że tak późno przenosimy do TM.

Posted

Ja myślę, że tam jest baaardzo zielono i świeci słońce, Brykuś biega ze swoimi psimi kumplami po ogromnych zielonych łąkach, niedaleko gdzieś jest lasek i jest jakiś strumyk a przy nim wieeelkie michy z mięchem które w każdej chwili Brysiulek może spałaszować..
Tęsknię za Tobą Ty młodociany wariacie, jedno spotkanie a zapadnie mi w pamięć na zawsze.
(*)
:*

  • 3 months later...
  • 5 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...