szajbus Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 No to poniedziałek zaczął się od wspaniałej wiadomości. Bryku, sprawuj się dobrze i bądź szczęśliwy. Quote
AguśSosnowiec Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Smutno mi się zrobiło gdy dowiedziałam się, że Brykusia nie będzie u mnie, ale to nic w porównaniu ze szczęściem jakie poczułam, gdy usłyszałam ze MA JUZ DOM!!! :iloveyou: Zatem nie pozostaje mi nic innego jak cieszyc się i czekać na info od nowych Ludzi Brysia- mam nadzieję że będą nas powiadamiać co tam u niego?:cool3: JUPPI CIESZĘ SIĘ!!! :laola: Quote
egradska Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Aguś, nie martw się, Justysia i Grześ przyciągają pieski w potrzebie:evil_lol: Znajdzie się tymczasowicz, bez problemu:evil_lol: Quote
Justysia i Grześ Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 egradska :turn-l: No naprawdę bardzo śmieszne :eviltong: Quote
lena_zet Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Agnieszko A może dasz tymczas tej bidzie znalezionej w autobusie nr 40 na linii Sosnowiec-Katowice? Pilnie trzeba go zabrać z kliniki i nie mamy go gdzie umieścić :placz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100630 Quote
Justysia i Grześ Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 :Cool!: Wczoraj byliśmy u Bryka w odwiedzinach :multi: :bigcool: Quote
egradska Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Te emotikonki są bardzo wymowne;) Justynko i Grzesiu, należą się Wam buziaki od Brykusia:loveu: Quote
Peter Beny Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Gratulację , bardzo się cieszę że Bryk ma już domek :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
AguśSosnowiec Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Myślę że nie ma tu emota, który wyrażałby moją radość!!:loveu: :sweetCyb: :bigcool: :klacz: :cunao: Quote
quasimodo Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Justynko i Grzesiu!!! :loveu::Rose: Quote
Justysia i Grześ Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 My myśleliśmy, że tutaj wszyscy na nas napadną z rządzą wiedzy, co to tam się działo na tym naszym spotkaniu z Brykulcem i jego nową rodzinką a tu tylko radość z informacji, że byliśmy :evil_lol: Ale Wy wyrozumiali jesteście… Nikt na nas krzyczeć nie chciał, że szczegółów nie ma ;) A my chętnie opowiemy, co słychać u urwisa, tylko, że znowu czasu nie mamy, więc pomalutku :oops: Quote
HebaNova Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 jesteśmy taktowni i czekamy na elaborat conajmiej 2 strony zachwytów :cool3: Quote
AguśSosnowiec Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 :eviltong::eviltong::eviltong: Ja tam się o nic nie wypytywałam na forum bo wiem wszystko dzięki moim "tajnym źródłom" hehehe:evil_lol: Ale co obecnie dzieje się u Brykunia??:loveu: OPOWIADAĆ NAM TU ZARAZ!:lol: Quote
Justysia i Grześ Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Przepraszamy za ciszę, ale jakoś nie potrafiliśmy o tym pisać. Nadal nie potrafimy, więc to wszystko może być chaotyczne, ale tak to wygląda też dla nas :placz: Najgorsze jest to, że człowiek nie może wszystkiego widzieć i wiedzieć na 100 % jak wyglądała sytuacja… Dowiedzieliśmy się wczoraj… :-( Szczerze mówiąc bardzo nas zaniepokoił brak informacji, więc postanowiliśmy się dowiedzieć, co się dzieje. Oboje (nie mówiąc sobie tego) odczuwaliśmy, że coś się musiało stać :shake: I stało się :placz: Domek najwyraźniej bał się nas o tym poinformować. Z jednej strony jest to strasznie denerwujące, ale z drugiej rozumiemy tą sytuację… Przecież wiedzieli doskonale jak bardzo nam zależy na Brysiu i zapewne nie wiedzieli jak przekazać tą informacje. Oczywiście jak zawsze w takiej sytuacji człowiek zaczyna się zastanawiać czy wszystko sprawdził i na pewno podjął dobrą decyzję w wyborze domu, ale doszliśmy do wniosku, że nie możemy mieć do siebie pretensji. Mamy naprawdę rygorystyczne kryteria i przestrzegaliśmy tego – stanęliśmy na głowach żeby znaleźć odpowiednią rodzinę i jednego jesteśmy pewni -> Bryk, mimo iż nie było Mu dane żyć długo na pewno był szczęśliwy. Niestety zginął tragicznie :sad: Nie byliśmy w stanie wypytywać się dokładnie o wszystkie szczegóły i gnębić ludzi i samych siebie. Nie wiemy dokładnie czy było to spowodowane jakimś niedopatrzeniem… Jakąś nieodpowiedzialną decyzją… Być może tak, ale – no właśnie, ALE… Co to, „ale” teraz zmieni… :-( Bryś pobiegł za kotem i niestety wpadł pod samochód. Żył, ale obrażenia (głowy i łapy) były zbyt poważne… Weterynarz podobno nie mógł Mu już pomóc, więc pozostało tylko jedno wyjście. Boże… Naszego ślicznego urwisa już nie ma… Już nigdy Go nie zobaczymy… Już nigdy z radością nie wtulimy się w siebie… Już nigdy … To jakiś horror, ale niestety nie da się wszystkiego przewidzieć. Niestety nie da się wszystkiemu zapobiec. Quote
egradska Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 niestety, takie też bywa życie:-( brutalne i niesprawiedliwe... trzymajcie się, to niczyja wina, po prostu przeznaczenie Quote
quasimodo Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Bardzo Wam współczujemy... Tyle dla niego zrobiliście i tak go kochaliście... Nam też zapadł w serce i bardzo się cieszyliśmy kiedy znalazł domek... Taka szkoda słodziaka... Quote
AguśSosnowiec Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Brykuniu... [*] :-(:-(:-( :placz::placz::placz: Pamiętam dzień kiedy w lecznicy Cię pierwszy raz zobaczyłam.. Stałeś z panią Magdą i przyglądałeś się wszystkiemu tak radośnie. Obcałowałeś mnie wtedy bardzo i obskakałeś ze wszystkich stron. Taki to już był z Ciebie BRYKający piesek.. Chciałam dać Ci dt, cieszyłam się na myśl, że choć przez te parę dni będziesz "moim" pieskiem. I wtedy zadzwonił Grześ z informacja, że masz juz stały domek- nie masz pojęcia kochany Brysiu jak się ucieszyłam! Tym bardziej że okazało się że to taka świetna rodzinka.. Nie dociera do mnie że Ciebie już nie ma. Jesteś tu cały czas i zawsze będziesz w moim sercu..:-( Biegaj teraz po łąkach za Tęczowym Mostem, baw się i bądź radosny- tak jak zawsze byłeś radosny tu będąc z nami.. [*] :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Justynko, Grzesiu- absolutnie sie nie obwiniajcie, byliście tym co najlepsze mogło spotkać Brysia w życiu.. Przepraszam jeśli nieskładnie piszę, ale jestem w szoku Quote
Justysia i Grześ Posted March 4, 2008 Author Posted March 4, 2008 Brykuniu u nas jeszcze stoi świeczka dla Ciebie... Palimy ją czasami, po troszeczkę :-( Ona kiedyś zgaśnie, ale nasza pamięć o Tobie nie zgaśnie NIGDY !!! Pamiętaj, że strasznie Cię pokochaliśmy ... i Brykaj szczęśliwie tam gdzie jesteś Ps. Przepraszamy, że tak późno przenosimy do TM. Quote
Justysia i Grześ Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Dobrze się tam bawisz Urwisie ???..... (*) (*) (*) Quote
AguśSosnowiec Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Ja myślę, że tam jest baaardzo zielono i świeci słońce, Brykuś biega ze swoimi psimi kumplami po ogromnych zielonych łąkach, niedaleko gdzieś jest lasek i jest jakiś strumyk a przy nim wieeelkie michy z mięchem które w każdej chwili Brysiulek może spałaszować.. Tęsknię za Tobą Ty młodociany wariacie, jedno spotkanie a zapadnie mi w pamięć na zawsze. (*) :* Quote
Justysia i Grześ Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Aniołku nasz myślimy o Tobie (*) (*) (*) Quote
Justysia i Grześ Posted December 25, 2008 Author Posted December 25, 2008 Brysiu my naprawdę Cię pamiętamy... Twoje oczka, świetne uszyska... Twoje nawoływania kiedy musieliśmy zniknąć Ci z oczu... Wszystko Skarbeczku, wszystko ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.