Jump to content
Dogomania

DEMIULKA i 20 ŁAP jej przyjaciół!!!!a nieraz tych ŁAP jest wiecej...


Recommended Posts

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KaLOlina, przepiękna galeria...:loveu::loveu::loveu:

A kociaki jakie przepiękne i jakie dostojne, niesamowite...:loveu::loveu::loveu:
Mogłabym cały czas oglądać i oglądać...:diabloti:

Posted

Hakitko- a gdzie twoje stadko?? pochwalisz sie?? :smile:


W moim stadku, a raczej nie stadku są jak na razie tylko 4 łapy i w drugim też tylko 4.
Ze mną mieszka mój ukochany kociak Zulus - niereformowalny agresor...:roll:
Już tyle razy próbowałam dołączyć mu towarzystwo i nic z tego...:placz:
Gonia miała okazję poznać pana dzikusa. :)

No i mam jeszcze mojego ukochanego staruszka Nerusia (z avatarku), ale on mieszka z rodzicami i jakoś też nie za bardzo toleruje inne zwierzęta. :roll:
Samoluby mi się trafiły. :cool1:

Zdjęć mam masę, ale przecie to wątek Twoich kochanych łapeczek. :loveu:

Goniu- JA JA JA chce zobaczyc:smile:


I ja z chęcią zobaczę. :)

Posted

kaLOlina napisał(a):
to watek wszystkich naszych przyjaciol..im wiecej lap tym weselej...nawet jesli to ma byc wirtualnie...prosze sie pochwalic;)


Się pochwalę, ale proszę o chwilkę czasu...bom zabiegana i zestresowana ostatnio Kochana...

Posted

wesolo wesolo az za bardzo ostatnio...wczorajszy nabytek- przyprowadzony do mnie na psaku od spodni...







a jutro przybedzie chyba mala kruszyna ze starachowic...psow coraz wiecej coraz wiecej..:(

Posted

A jest wątek starachowickiej kluski??
I Nera?
Bo ja się pogubiłam...

Za dużo bied - a ty Karolka przyciągasz je jak magnes.
Nie zazdroszczę... :shake:

I czekam na fotyyyyyyyy!!!

  • 3 weeks later...
Posted

w domu byl koci katar, a teraz jest niestety choroba Demi...:(

zapalenie mieszkow wlosowych- chyba spowodowane alergia pokarmowa- tylko na co??? prawdopodobnie dieta zaszkodzila:(

Demisia schudla i stracila ok 80%wlosa- wyglada zle- lysawa na tyleczku a po domu walaja sie wielkie koty z klakow...zdjecia jak bedzie chwila(kiedy ??kiedy to bedzie??)


a dzis 100km od poznania wedrujemy z Tekila...oby to byl dobry dzien!!

Posted

Ale problemów... :shake:

Kurcze - skad się przypętał KK?? :sad:
Mam nadzieję, że daliście radę?
Te kocie wirusówki kurcze - mozna dbać szczepić a i tak nie można mieć pewności, ze wszystko będzie ok... :shake:

Nie miałam nigdy do czynienia z zapaleniem mieszków włosowych więc nic nie poradzę - ale trzymam kciuki za szybki powrót do sił i zdrowia.
Na skórę mogę natomaist polecić kilka preparatów porpawiających kondycję włosa: Biotidex, Kerabol, Gammolen czy zwykłe parzone siemie lniane (najlepiej mielone) - wszystkie stosowałam u Lalki i efekty było dobre.
Oczywiście nie jednocześnie ;-)

  • 3 weeks later...
Posted

[FONT=Tahoma]Niech te Święta tak wspaniałe,[/FONT]
[FONT=Tahoma]będą całe jakby z bajek…[/FONT]
[FONT=Tahoma]Niechaj gwiazdka z nieba leci,[/FONT]
[FONT=Tahoma]a Mikołaj tuli dzieci.[/FONT]
[FONT=Tahoma]Biały puch niech z nieba spada,[/FONT]
[FONT=Tahoma]niechaj piesek w nocy gada...[/FONT]
[FONT=Tahoma]Niech choinka pachnie wszędzie,[/FONT]
[FONT=Tahoma]no i radość wokół będzie…[/FONT]


[FONT=Tahoma]Radosnych, cudownych Świąt Bożego Narodzenia[/FONT]
[FONT=Tahoma]Życzy Ania z Nerusiem, Zuluskiem i Hetre [/FONT]:tree1:

  • 2 weeks later...
Posted

ta moja galeria lezy i kwiczy- nie mam czasu nawet zajrzec na dogo- co dopiero tutaj...:(

z info co u nas- jestesmy w trakcie kociego kataru- przechodzi to teraz Masai, a Borys jest jeszcze one eye- czyli oko jedno ropieje bez przerwy:(

Demisia odzyskuje siersc(tzn przestala tracic AZ TAK BARDZO a nowa pojawia sie w tempie slimaczym:() ale tez chyba znow troche przytyla- ja juz nie wiem...przeciez nie chce nic jesc poniewaz do karmy dodajemy kerabol....rusza sie sporo...:(
a tylek nadal kwadratowy...

i ostatnie- Tobiasz ma cukrzyce...od 17.12 praktycznie nie wychodzimy z lecznicy- kroplowki badania przeswietlenia...wyszlo ze cukrzyca...od wczoraj na insulinie...:( w domu go kluje i badam poziom cukru- szanse...
->bardzo marne- to stary kot...:( walczymy, ale ilez mozna?? kasy brak- ale jakos sie przezyje...wydalam pieniadze na wyjazd, a jeszcze sporo wydatkow przed nami...ale warto- tylko po to by mogl zyc...

Tobiasz wyglada jak wrak kota- tylko te wielkie niebieskie oczy...reszta- tragedia...jest tak chudy ze mozna uczyc sie na nim anatomii...:( je bez przerwy sika pod siebie...karme ma dla cukrzykow ale zjada jej kilogramy (!)....i chudnie...

zyly pekaja w lapkach od ciaglego klucia- jak dlugo jeszcze?? ile jeszcze??

:( dlatego na dogo mnie nie ma chwilowo- jak cos waznego to prosze o tel..

no i co szczesliwego lepszego 2008 prawda??

ps. ludzie menele od ktorych wydobylam cudem zameczonego pieska Leszka- stara opowiesc- od niedzieli (Sielanka) maja nowego psa- onkowata suczke szczeniora...zalamka...:( wiem ze beda znow meczyli psa, ale czuje ze rece mam uwiazane...:( jak narazie trzymam reke na pulsie...ehhh

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...