Moriaaa Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 Czyli byłyście tam? Macie zdjęcia? Rozmawiałyście z tym facetem? Quote
Niewiasta_21 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Nie,pani która zajmuje sie psem nie chciała,bo boi sie tego pana,chce to inaczej załątwic i tylko narazie mnie informuje. Quote
Moriaaa Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 Ciotka, inaczej to się nic nie załatwi nie będąc na miejscu:shake: Potrzebne zdjęcia, trzeba sprawdzić faktyczne warunki tam panujące. Nie trzeba jechać od razu jako fundacja. Quote
Kar0la Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 hanka456 napisał(a):Jest tyle nieszczęścia, ze trudno na wszystko zaradzic. Mamy również na oku psa, który mieszka ze swoim Panem, który trzyma go na tak krótkim łańcucgu,ze biedak nie może się ruszyć, spi bez budy, a on daje mu tylko surowa kaszę, która rozmieka w śniegu. Jest to również pies wielkiej troski. Później o nim więcej. :crazyeye::crazyeye: Rany, że ten pies żyje do tej pory :-( Jakiej wielkości jest ten pies? Quote
Niewiasta_21 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Podobno taki sredni,ma ok 3 lat. Warunki z opisu masakryczne. Jest szansa na dom dla tego psa,ale trzeba poczekac,dlatego czekamy. Ten facet to psychol podobno,pani sie boi ze po takiej wizycie kogos z zewnatrz on zabije tego psa. Quote
katya Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Dziś do hotelu pojechał airedale terrier z Kosodrzewiny, który jednak bardziej niż psa przypomina mopa. Quote
Moriaaa Posted November 15, 2007 Author Posted November 15, 2007 DZIADZIA:placz: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=99466 Quote
Niewiasta_21 Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 Wiesci od Hani: Bezdomny, młody psiak, próbuje znaleźć sobie dom prosząc o zwrócenie uwagi na siebie mieszkańców Osiedla Retkinia. Udaje mu się to o tyle, że mieszkańcy wzywają Straż Miejską i proszą o pomoc schronisko. Zaczyna sie dramat psiaka. Młody ale nie głupi, ucieka. teraz kolej na nas. Może zaufa naszej Fundacji. Jutro (16.11.2007) spróbujemy przemówic mu do"rozumu" i zaproponować mu nasz fundacyjny hotelik. Może się zgodzi. Jeżeli tak, to będziemy mieć nowego rezydenta. Spróbujemy mu powiedzieć, ze mieszkanie na sniegu i mrozie jest cokolwiek niezdrowe. Mamy nadzieję, że zrozumie. O pomoc prosimy naszych sympatyków. O pomoc w szukaniu mu domu. " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
pusia2405 Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Ze zdjęć wygląda na całkiem młodego psiaka. Rany, zima się zbliża i jak zwykle coraz więcej porzucanych psiaków. Okres przedświąteczny i wakacje to jakiś koszmar:-(. Quote
netti1 Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 oto mój podopieczny ,mały kiciuś,którym już zajęła się Sonia.Kitek szuka pilnie domu ,najlepiej z psami bo je bardzo lubi,strzela mocne baranki z zaskoczenia:) Quote
hanka456 Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Niestety Pręgus nie przyjął zaproszenia. Mimo wisiłku kilku osób potraktował nas bardzo nieufnie i nie udało nam się go złapac. o tyle jest to tragiczne, że mieszkańcy osiedla podzielili się na dwa obozy. jedni go bronia inni przeganiają i nawet traktuja kijem albo kamieniem. On spi na kupie lisci. Rano wygląda jak kupka szronu cały zmarzniety ale caly czas czujny. Osoba, ktora mu podaje jedzenie, jest u kresu wytrzymałości psychicznej, nie spi po nocach i patrzy czy nie zamarzł albo czy ktos nie zrobil mu krzywdy. jest to mlody pies od urodzenia skrzywdzony przez czlowieka. Jednak dzisiaj zjadł z ręki nawet żel usypiajacy, troche kiwał się na nogach ale za mało aby go przytrzymac. Mam swiadomość, ze potrzebuje kogos kto chciałby mu poswięcić sporo czasu. Ten biedak jawi mi się jakop "samotny biały kieł" Czy mozna mu pomóc? czy smierć tak trzeba dosadnie powiedzieć stoi mu za plecami. Osiedlowy Komitet wsparcia Pręgusa nie odpuszcza i będzie chiał mu pomóc. Zostały zebrane już pieniadze dla niego tytułem wsparcia dla osoby, która zechciałaby Pręgusem się zając. Quote
Ayia Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Haniu a gdzie ten pies? co zrobic jakby sie go udalo zlapac? ja moglabym sprobowac w tyg bo mam czas wolny i poprobowac kilka razy nawet podjesc.. wiem ze to nie latwe ale moze by mi sie udalo.. :roll: Quote
hanka456 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Pręgus przebywa na Retkini, na ulicy Florecistów 15. Potrzebny mu madry odpowiedzialny i zdeterminowany właściel inaczej zginie. Quote
hanka456 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 A teraz kilka słów o naszej Rawce. Mozna powiedzieć tylko tyle: Rawka ma dom. Ale można powiedzieć jeszcze tyle: Rawka ma wspaniały dom. Rawka w sobotę 17.11.2007 roku pojechała do Świerków za Wałbrzychem. Miała w podrózy towarzyszkę Kotkę nieco dzikawą ale zawsze. Zamieszkała w domu jako jednyna psina z 6 albo 7 kotami. Rawka kocha koty, więc nie ma problemu. Rawka ma ogród, co w jej przypadku jest bardzo ważne, bo nie jest przyzwyczajona do ruchu ulicznego i boi się windy i schodów, nie umie po nich zbyt dobrze chodzic. Ale Rawka wszystkiego się szybko uczy. W podrózy była bardzo grzeczna, zniosła przesiadki i nawet juz sama wyszła z pociągu, co nie było takie oczywiste na początku, bo kazała się wnosić na rączkach. Jej Państwo są dla niej bardzo wyrozumiali i wiedzą ile Rawka potrzebuje miłości, bo ma ogromne deficyty w tym zakresie. Trzymajcie za nia kciuki i za jej nowy dom. Quote
Szyszka Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Rawko kochana niech ci się szczęści.:multi::multi::multi: Quote
malagos Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 O, to Rawka zmieniła klimat na bardziej południowy? :cool3: Dobrego zycia, psinko! Quote
katya Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=6173 Quote
netti1 Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Prosimy o głosy! Jeśli ktoś chciałby miec bardzo dziwnego kota to zachęcam do adopcji ,,mojego,,kociaka.To kot,który uwielbia psy.Grzeczny,niewybredny-zjada z psiej miseczki i nie chce nawet spojrzec na kocią karmę.Co dziwniejsze ,z uporem kradnie chleb i rozdziera go pazurami,dzieli sobie na mniejsze kawałki i z apetytem zjada.Uwielbia tez ogórki kiszone.Korzysta z kuwety,ale zanim do niej wejdzie długo ją barankuje głośno mrucząc.Komu kota ,komu?? Quote
hanka456 Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Bratek, psiak, który prawie rok przebywał w domu tymczasowym, trójłapek bardzo miły, już w nowym domu. Psiak jest aktualnie całowany i tulony przez swoja nową Panią. Zaprzyjaźnia sie ze starymi mieszkańcami domu Dropsem i kociakiem. Wszystko dobrze. Dzięki długim staraniom jego opiekunów Bratek żyje, za co im dziękujemy, a nowej Pani za tę wspaniała decyzję dania mu domu do końca życia. Quote
Kar0la Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Ależ się cieszę, że Bratkowi się wreszcie udało. :laola: A na krakvecie zagłosowane. :lol: Quote
Szyszka Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Bratku życzę ci żebyś był już zawsze szczęśliwy. Quote
katya Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 A cioteczki pamiętają Dropsa? Bratek to teraz jego brat :) Quote
hanka456 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Czasami jest tak, że nie możemy przejść obojętnie obok tych, które smętnymi oczami patrzą i tylko oczami proszą o pomoc. Dzisiaj (21.11.2007) byliśmy z dwiema suniami miszkającymi w schronisku u Pani doktor aby pomogła je zdiagnozować i co dalej? Dalej zalezy tylko od tego czy ktos się wzruszy ich losem i pomoze nam w poszukiwaniach im domu. Jedna z nich, to Ślepka, ok. 10 letnia sunia, która w schronisku mieszka juz od ponad roku. Cierpi na przewlekłe zapalenie rogówki, które przeszło w stan chroniczny. Dla jej oczu niewiele da się zrobić. Można je leczyc zachowawczo, zakrapiać antybiotykiem aby nie bolało i nie ropiało. Niewiele widzi i nie będzie juz nigdy dobrze widziała. Jest z tych co cierpia w milczeniu, niewiele wymagając od świata, jakby pogodzona z losem. Ale nie do konca, bo gdy wyszła poza swoja klatkę, to po pewnym czasie przez pycholek zaczął przewijać się niesmiały usmiech. O POMOC W POSZUKIWANIU DLA NIEJ DOMU PROSIMY!!!!!!! Druga to piękna inaczej. Otrzymała od nas imię Szyszka. czarna, niepozorna z duzym brzuchem, którego nieproporcjonalna wielkość nas bardzo zaniepokoiła. Diagnoza: stan zapalny wątroby. Sunia otrzymała medykamenty i czekamy teraz na reakcję organizmu. Mamy nadzieję, że jej stan zdrowia się poprawi. Jej przesmutne oczy nie dają o sobie zapomnieć. Quote
Niewiasta_21 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Ślepka: " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Szyszka: " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Ich oczy błagają o dom!! Quote
Niewiasta_21 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Wątek Szyszki : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8941349#post8941349 Wątek Ślepki: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8941416#post8941416 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.