paros Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 [quote name='katya']Znalazłam coś takiego, zobaczcie na tytuł na górze strony, może to mylące. http://www.kup-sprzedaj-zwierze.com.pl/zwierzeta/mieszance/miasto/ratuj-malego-pieska.html [quote name='Ania W'][Znalazłam coś takiego, zobaczcie na tytuł na górze strony, może to mylące. http://www.kup-sprzedaj-zwierze.com....go-pieska.html] To jest po pierwsze bardzo stare ogłoszenie (tzn. wszystkie psy z tego ogłoszenia znalazły już dom, Żorżyk był nawet u mnie na tymczasie i z mojego domu pojechał do nowego...w lutym). Po drugie sugeruje, że w fundacji psy (właściwie dokładnie szczeniaki) umierają na zakaźne co jest nieprawdą. Wyżej wymienione psy przyjechały ze schroniska w Węgrowie, a tam faktycznie panowało parvo ale żadne z przywiezionych zwierząt nie zachorowało w Fundacji. Może ktoś chciał dobrze i przedobrzył :roll: Czy można jakoś sprawdzić kiedy to było wystawione? Tytuł i treść jest moja:multi: :evil_lol: ja to pisałam w styczniu i ogłaszałam na wielu forach, ale zawsze na takich gdzie można równocześnie imieścic i zdjęcia psiaków. :lol: Na tym forum nie ogłaszałam :shake: ale może wówczas ktoś przekopiował na inne fora - nie mam nic przeciwko aby skorzystać z mojego tekściku:lol: znalazłam jedno z moich starych ogłoszeń Forum gazeta:lol: Quote
hanka456 Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Informacja z ostatniej chwili, zaczynają rozbierać baraki na dworcu Łodź - Widzew. Aza w zagrożeniu i druga mloda sunia. Quote
Niewiasta_21 Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Aza jest duża, łagodną sunią. Taka w podobie mix dobermana i owczarka ale gładkowłosa. Jest na blogu fundacji oraz na watku szczeniaków z torów. Quote
Kar0la Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Już kojarzę. To mama tych szczeniaków z torów. Quote
hanka456 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Wczoraj, 22 grudnia 2007 roku, chora Szyszka, mieszkanka lódzkiego schroniska, która ma niewielkie szanse na powrót do zdrowia, pojechala do Gdańska, do swojego domu. Dzięki wielkiemu sercu delikatnej, drobnej Oleńki Szyszka będzie mogła przez czas, jaki zostanie jej dany cieszyć się ciepłem domowego ogniska. Nasza Fundacja rozpoczęła działania mające na celu pomóc Szyszce cieszyć się jeszcze zyciem, pomagać będzie nadal Oleńce w opiece nad nią. Ania będzie mogła więcej opowiedzieć, bo to dzięki jej determinacji ta mała delikatna sunia odzyskała to co utraciła jakis czas temu, swój dom i swojego człowieka. Quote
Niewiasta_21 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Haniu,przestań,bedz Ciebie sama bym sobie nie poradziła. Podtrzymujesz mnie psychicznie bo inaczej bym sie rozpadła. Chciałam podziękowac wszystkim za pomoc dla Szyszki. Tylko dzieki współnym wysiłkom mozemy do czegos dojsc. A w szczególnosci ukłony dla Oleńki,za jej poświęcenie. Jeszcze raz dziekuje z całego serca. Oleńce trzeba pomóc,ona tak wiele daje swoim psiakom,nie zapominajmy o tym. Quote
szajbus Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Psinki kochane Nie dane wam było znaleźć domków i spędzić świąt w rodzinnym gronie, wtulić się w ramiona ukochanego człowieka i zasnąć z pełnymi brzuszkami w cieplutkim legowisku. Te święta spędzicie w zimnych, schroniskowych boksach, ale nie jesteście zapomniane. My podczas wigilijnej wieczerzy będziemy o Was cieplutko myśleć i połamiemy się z Wami opłatkiem Dziś nadszedł czas składania życzeń, więc życzymy wam, abyście jak najszybciej znalazły kochające domki, miłość i poczucie bezpieczeństwa. Jesteście bliskie naszym sercom. Wszystkim cioteczkom życzę zdrowia, szczęścia, pomyślności, oraz spełnienia najskrytszych marzeń. Quote
Inkaa Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Super że Szyszunia znalazła dom :loveu:. Misja Bożonarodzeniowa - spełniona. Teraz czas na inne psiaki które muszą znaleźć właścicieli :loveu:. Do sylwestra rzecz jasna :cool1:. Quote
malagos Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Czy to ta Szyszka, ktora ma tylko 6 miesięcy zycia? Quote
Ayia Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 malagos tak to wlasnie ta szyszunia ktora miala 6miesiecy zycia! ma swoj domek u Olenki w Gdansku!! :multi::loveu: Quote
malagos Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 No to ja juz nic nie mówie, bo... tak sie cieszę :multi: Quote
sonica Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Dziewczyny mam pytanie co z tym yorkiem Mikołajem bo moja siostra cioteczna go zobaczyła i stwierdziła,że chciałaby zapewnić mu domek taki na stałe czekam na jakieś info pozdrawiam Quote
Inkaa Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 sonica napisał(a):Dziewczyny mam pytanie co z tym yorkiem Mikołajem bo moja siostra cioteczna go zobaczyła i stwierdziła,że chciałaby zapewnić mu domek taki na stałe czekam na jakieś info pozdrawiam York został zaadoptowany - ale może skusisz się na innego psiurka ? ;) Quote
sonica Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 powiem szczerze chodzi mi głownie o yorka albo shit su bo pragnie go dziewczynka która jest po stracie ojca i brata(obaj zmarli) i marzy o przyjacielu wczoraj sie dowiedziałam,że jej takim największym marzeniem jest york albo ten drugi wiec gdyby ktoś wiedział niech da znać Quote
hanka456 Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Dziś do nowego domu pojechał nasz Oluś. Z miejsca poczul się jak u siebie. Nie sposób go nie kochać. Quote
szajbus Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Czy były jakies telefony w sprawie bernardyna? Poczałkowo na allegro miał 3 obserwatorów, potem 2, a teraz ma 4. Quote
hanka456 Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Do mnie się nikt nie odzywał. Zadzwonię do p. Siemińskiej i dopytam. Quote
Szyszka Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 hanka456 napisał(a):Dziś do nowego domu pojechał nasz Oluś. Z miejsca poczul się jak u siebie. Nie sposób go nie kochać. Cudowne wieści:multi: Quote
hanka456 Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 dzisiaj zadwonil pan w sprawie Bernardyna, wydawał się byc zaisteresowany poważnie. Jeszcze będzie dzwonił. Gdyby się zdecydował, to jutro pofatygowałby się do Łodzi po niego. Mieszka pod Częstochową i ma duzy dom z ogrodem. Quote
szajbus Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Na wszelki wypadek jednak mu odnowiłam allegro ( skończyło sie w nocy) Quote
Niewiasta_21 Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Kolejna pilna sytuacja!!! Sunia,duza,wilkowata,strasznie chuda która chodzi po lesie i zbiera smieci z worków oszczeniła sie na działkach w Justynowie (ja mam tam działke). Szczeniaki sa 2,zaszyły sie pod samochodem. Jeszcze nie umieją dobrze chodzic. Suka wykopała pod siatką dziure i przychodzi do nich. Jutro tam jedziemy i zobaczymy co uda nam sie zrobic. Napewno jakies schronienie,karme i kołdry. Porobimy zdiecia. Szczeniakom trzeba szukac domów,mamie oczywiscie tez,ale wiadomo ze z tym bedzie trudniej. Jesli ktos ma jeszcze jakies pomysły to prosze pisac. Quote
hanka456 Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Dzisiaj na pomoc suni i jej szczęnietom zebrała się pokaźna grupa ludzi. Właściciel działki stanął na wysokości zadania i zbudowal suni budę. Została wyścielona kocami, kołdrami, dobrze zabezpieczona do wiatru, śniegu i wody. Sunia została zaopatrzona w jedzenie. Nawet zjadła gotowanego całego kurczaka. Jest wyziebiona do granic mozliwości, ale jej dzieci są w dobrej kondycji. Ta psia matka robila wszystko aby je uchronic od głodu i chłodu, kosztem swojego zdrowia i sił. Szczeniaki w budzie usnęly zakopane w kolorowe szlafroki z frotty, które ofiarowała Jola od Jadzi. Sunia bardzo nieufna, ale nie dzika, tylko skrzywdzona. Czujnie patrzyła co wyprawiamy aby jej dzieci wydobyć spod samochodu gdzie siedziały w norze z ziemi. Z minuty na minutę podchodziła do nas coraz bliżej. Jest spora nadzieja, że "wyjdzie na psa domowego" Właściciel dzialki będzie ją odwiedzał i zaprzyjaźniał się z nią. Ma u niego schronienie. My też wpadniemy z ciepłym garnkiem i wkładką mięsną. Jednak pozostaje otwarta sprawa poszukiwania ej dzieciom domu, a być może i jej samej. Sunieczka jest typowym szarakiem leśnym, nie jest duza. średnia, bardzo w tej chwili zabiedzona. Quote
hanka456 Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Pan od Bernardyna jednakże nie odzwonił. Próbowalam się z nim połączyć ale bez skutku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.