Kar0la Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Dziewczyny niedawno było w expressie takie ogłoszenie: "16 listopada zaginął średniej wielkości kundelek, maści rudo-czarno-białej, z długą sierścią i puszystym ogonem, na obroży ma adres właściciela. Nagroda. 697619863" Ten psiak nie wygląda by błąkał się dwa miesiace, ale może ktoś go przygarnął, a teraz pies zwiał? Czy on ma więcej rudego czy tylko to na pyszczku? Quote
jola od jadzi Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Też czytałam to ogłoszenie ale Joop ma tylko lekkie prześwity rudawego przy pyszczku, cały jest taki szary z domieszką białego na końcówkach łap, ma też śmieszną białą końcówkę ogona Quote
jola od jadzi Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 hanka456 napisał(a):Sunia z nie zostanie w melinie. I dlatego prosimy o pomoc, naprawdę nie mamy co zrobić z taką ilością psów, domki chociaż tymczasowe potrzebne! Quote
bunia Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Kar0la napisał(a):Dziewczyny niedawno było w expressie takie ogłoszenie: "16 listopada zaginął średniej wielkości kundelek, maści rudo-czarno-białej, z długą sierścią i puszystym ogonem, na obroży ma adres właściciela. Nagroda. 697619863" Ten psiak nie wygląda by błąkał się dwa miesiace, ale może ktoś go przygarnął, a teraz pies zwiał? Czy on ma więcej rudego czy tylko to na pyszczku? To na pewno nie ten piesek niestety. Tego poszukiwanego znam osobiście. Quote
jola od jadzi Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Cioteczki, a widziałyście najnowsze zdjęcia Rockiego, jaki jest piękny? I do tego bardzo, bardzo smutny, tak długo czeka na dom... Quote
Folen Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Joop jest przepiękny.. (trafiłam na wątek przypadkiem ;) ), jeśli ktoś skleci mi jakiś tekst i poda na kogo namiary, to go poogłaszam dziś, bo będę robić ogłoszenia.. Quote
katya Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Dodałam fotkę: http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=zgzn_det&w=2242 Quote
jola od jadzi Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Kasiu, dziękuję, wiesz jaka jestem zdolna do wklejania zdjęć... Quote
jola od jadzi Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Cioteczki... Znalazła się właścicielka Joopa...:multi: Ale się cieszę!!! Okazało się,że pies mieszka w Tuszynie, do Łodzi przyjeżdżał ze swoją panią do lekarza, który go leczył na zapalenie gardła, lekarz przyjmuje gdzieś na Kossaka, na Dąbrowie, czyli dwoma kamieniami dorzucić...W środę, czyli 23 pobiegł za sunią i ślad po nim zaginął.Pani chodziła, szukała,rozwiesiła ogłoszenia, niestety nikt go nie widział.Ale najciekawsza jest jego poprzednia historia...Psiak został przywieziony z Koluszek, gdzie tułał się PRZEZ ROK, dokarmiany przez dzieci, wyobrażacie sobie? Cały rok mieszkał pod szkołą w Koluszkach, nocował gdzieś w krzakach pod gołym niebem. Obecna właścicielka Joopa wzruszona jego losem zaadoptowała go w grudniu, niecałe dwa miesiące temu, Joop ma jeszcze dwóch kolegów: yorka i onka, jest z nimi bardzo zaprzyjaźniony, pani za nim tęskni, no w ogóle koniec przygody Joopa-Zulusa jest taki, że tylko się cieszyć...Żeby tak z wszystkimi psami było... Quote
Diana S Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Świetnie....:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Folen Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 A ja właśnie skończyłam "wieszać" ogłoszenia na necie :] Ale super wiadomość, że Joop wrócił do domu :multi: Quote
jola od jadzi Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Folen, bardzo, bardzo dziękuję za ogłoszenia,nie przydadzą się już ale to w tym przypadku powód do radości. Quote
Folen Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Jutro je pozdejmuję, w razie czego piszcie, w miarę możliwości mogę wrzucać po kilka ogłoszeń (sesja w toku).. Quote
hanka456 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Dzisiaj, gdy odbierałam jamnika nr 4 ze schroniska, weszłam na "6". Zobaczyłam tam psa, co był mały i chudy jak szczapa i przypominał szczotkę, nie wiadomo było gdzie ma głowę, a gdzie ogon. Quote
jola od jadzi Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Haniu, a co z tym psiakiem się dzieje? Zrobiłaś mu może zdjęcie? Quote
hanka456 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Niestety nie, ale z nim jest katastrofa. Postaram się wejść tam ponownie już za ewentualna zgodą p. Dyrektor. Psiak ma szanse "0". Moim zdaniem. Quote
Niewiasta_21 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 A ja zapraszam do adopcji ślicznych szczeniaczkow: "Sonia została wyrzucona,a może nawet wywieziona ze swojego domu przez okrutnych właścicieli na wieś.Błąkała się wszędzie,aż znalazła ludzi w pobliskim zakładzie i jak mały żebrak prosiła o jedzenie.Ktoś czasami rzucił jej kawałek chleba i to było wszystko.Okazało się,że będzie matką.Oszczeniła się i na świat przyszły 3 szczeniaczki.Kilku litościwych pracowników zrobiło jej małą budkę,w której zamieszkała ze swoimi dziećmi.Budka stała na terenie zakładu,nie było jednak nikogo,kto chciałby zabrać pieski do prawdziwego domu.Ktoś opowiedział mi tę historię,więc wykonałam kilka telefonów do urzędników,którzy z racji sprawowanych funkcji powinni zaopiekować się nieszczęśliwą psią rodzinką.Bez efektu.Jedynym skutkiem mojej interwencji było wyrzucenie budy z pieskami z terenu firmy.Zbliżały sie święta,było coraz zimniej.Pojechałam któregoś dnia zobaczyć co się tam dzieje.Znalazłam daleko w polu,w błocie do kostek,bliski otwartej wody biedną psią budkę,a w niej cztery nieszczęśliwe stworzenia,które cały otaczający je świat odrzucił.Zostawiłam jedzenie,ale już wtedy wiedziałam,że nie miałabym prawa nazywać siebie człowiekiem,gdybym je tak zostawiła.Następnego dnia wyposażona w kartoniki ponownie pojechałam i zabrałam trzy maleńkie szczeniaczki i ich mamę do domu.Sonia była szczęśliwa,gdy wraz z maluchami wylądowała na moim podwórku. Dzisiaj dwie sunie i jeden piesek maja ok. 8 tygodni.Są kochane , przezabawne,zdrowe,odrobaczone i jedzą już stały pokarm dla juniorów.Zarówno Sonia jak i jej dzieci doskonale dogadują się z moimi kotami.Przebywają jednak wśród dorosłych i nie znają dzieci.Sonia zostanie chyba u nas.Nie potrafię może po raz któryś z rzędu w jej krótkim życiu sprawić jej zawodu - odrzucić ją.To byłoby okrutne. Dla piesków szukam ciepłych,serdecznych domów /nie łańcuchów/,gdzie zostałyby przyjęte jak mniejsi członkowie rodziny,gdzie znajdą nie tylko jedzenie ,ale przede wszystkim ludzi,którzy je pokochają całym sercem i nigdy nie zgotują im takiego losu,jaki spotkał ich matkę.Pieski są małe -Sonia ma ok.30 cm wzrostu.Wierzę głęboko,że Ktoś o wielkim sercu znajdzie miejsce dla pieska,bo piesek na pewno odda Wam swoje maleńkie serduszko.One chcą kochać i chcą być kochane. Kontakt do mnie- tel. 0-605-966-026 Quote
Diana S Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Ale piękne słoneczka.....:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Moriaaa Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 Ponieważ zgłoszeń zwierząt w potrzebie wciąż przybywa, a miejsc w fundacji nie da się rozciągnąć zdecydowaliśmy, że potrzebne nam boksy. Przeprowadzam już wstępne rozmowy z firmą zajmującą się budową boksów. Koszt kupna i postawienia boksu to 3000 zł. Bardzo liczymy na Wasze wsparcie, taki wydatek to dla nas ogromna suma pieniędzy, ale jest on koniecznością w obliczu zgłoszeń, które codziennie do nas docierają. Nie potrafimy pozostać obojętni i mam nadzieję, że pomożecie nam uzbierać. Taki boks to kolejne dwa miejsca dla potrzebujących psów. To zdjęcie kojca zaczerpnięte ze strony firmy z którą prowadzę rozmowy. www.kojcedlapsow.pl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.