weszka Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 wilczy zew napisał(a):Aleski cudnościowe a te wiewające ucholce... :loveu: świetna pogawędka https://lh3.googleusercontent.com/-ciEbkT4Gpgc/TraQJnCW95I/AAAAAAAAIqA/fWWszScRv1A/s640/DSC_0241.JPG Ano takie z nich psy śmichoty :) zerduszko napisał(a):Po grawerowany mi zostały same kółka ;) Matko, jakie wielkie te sceniecki :D No niestety ale jak się zaczepi na te mocne kółka to u mnie przynajmniej jest ok. Nie zdawały egzaminu giętkie kółeczka. Sceniacki titu titu ;) Saththa napisał(a):50-60? o zesz w morde :o hihihi 58-60 a nie 50 ;) klaudusia0219 napisał(a):a suczydła dorosłe ile mają ? :) są wieksze od czarnych ? :) strasznika napisał(a):A po ile cm mają Dirki i Vesper? Dirki ma ok. 67-68 cm, Vesper 66-67 cm, a Furla jest karzełek i ma jakieś 62 cm tylko ;) Więc akurat u mnie pieprzaste są większe ale to nie reguła, raczej są mniej więcej podobnego wzrostu tyle że pieprzaste jednak mają inną budowę, są trochę smuklejsze od czarmuchów. malawaszka napisał(a):jeny no co Ty??!!!! :mdleje: a to giganty! Gigany docelowo :D Rudzia-Bianca napisał(a):Cudowne zdjęcia :) Weszko zerknij na zakładkowy ;) LeCoyotte chce zdjęcie olbrzymków ;) Miło że się podobają :) Już śmigam na zakładki! Quote
ariss Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 cudne giganty:loveu: moje to przy nich już kurduple:evil_lol: Quote
Justa Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 ariss napisał(a):cudne giganty:loveu: moje to przy nich już kurduple:evil_lol: Moja to przy nich kurdupel :lol: :mdleje: ! Quote
Doginka Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Moje też takie tyciunie są przy maluszkach Weszkowych:roflt: Quote
Saththa Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 58-60 tak tak matko Boska to Cis zczeniaczki :evil_lol: Quote
weszka Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 I ten wzrost jest czasem zgubny i mylący. Parę dni temu pewna rodzinka z gatunku tych co mam na nie alergię obrzuciła mnie paskudnym spojrzeniem i przemądrzalski tatuś skomentował: "co za niewychowane psy" :diabloti: Owe niewychowane psy koniecznie chciały się przywitać co demonstrowały skokami kangura, merdaniem ogonów i radosnym poszczekiwaniem. Na smyczy dodam i nawet nie musnęły owego pana ani jego czcigodnej rodziny :roll: Tacy to już są ludzie. Za to wracając z tego samego spaceru jakaś miła Pani zaczęła cmokać do nich jak się mijaliśmy czym nie byłam zachwycona bo właśnie uczę je obojętnego i spokojnego mijania ludzi i idący z nia pan ją skarcił że tak się nie robi bo raz że mnie psy szarpią, a dwa że przecież słyszy że im mówię że nie wolno :) Quote
zerduszko Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 weszka napisał(a):i idący z nia pan ją skarcił że tak się nie robi bo raz że mnie psy szarpią, a dwa że przecież słyszy że im mówię że nie wolno :) W szoku jestem, bo ja zawsze dostaję opierdziel w takiej sytuacji ;) Jak bardzo ciężko żyje się w 4 olbrzymami, z czego dwa tylko fizycznie dorosłe... ciekawie masz? ;) Quote
malawaszka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 czyli - jak zawsze... są ludzie i parapety :D Quote
Fides79 Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 malawaszka napisał(a):czyli - jak zawsze... są ludzie i parapety :D albo ludzie i człowieki :lol: Quote
weszka Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 zerduszko napisał(a):W szoku jestem, bo ja zawsze dostaję opierdziel w takiej sytuacji ;) Jak bardzo ciężko żyje się w 4 olbrzymami, z czego dwa tylko fizycznie dorosłe... ciekawie masz? ;) Też byłam zdziwiona mądrą reakcją tego pana. Mnie to denerwuje bo ludzie cmokają, a później jak pies na nich skoczy czy podejdzie to już nie są tacy zachwyceni. Zresztą skąd mają pewność że pies jest przyjazny? Ale z dwoja złego wolę już takich niż tych co mają za przeproszeniem wysrany wyraz twarzy na widok psów. Co do życia z 4 olbrzymami. To już jest właściwie tak, że w mam 4 psy, już nie 2 psy i 2 szczeniaki. Bo są duże, są niezależnymi bytami, muszą chodzić na spacery, mają już psie rytuały, przyzwyczajenia, wymagają codzinnych psich zajęć itd. Z mojego punktu widzenia jest ok bo ja to najzwyczajniej w świecie kocham ale ciężko czasem też dlatego że: jestem sama, mieszkam w bloku i normalnie pracuję. Chodzę z nimi osobno na spacery, a to daje jakieś 6 do 8 spacerów dziennie i chyba to jest najbardziej męczące. Po spacerze trzeba wytrzeć 16 łap albo co gorsza urządzić 4 kąpiele w wannie jak się dobrze ubrudzą. Wydanie posiłu też trwa dłużej bo trzeba napełnić 4 miski 3 rodzajami jedzenia, zamknąć Aleski w klatce, później umyć 4 miski, wytrzeć 4 mordy, do prania jest więcej ręczników, legowisk, kocyków itd. itp. Podsumowując jest to praca na pełen etat :) Jak się ma dobrą logistykę i to lubi to sama przyjemność choć nie powiem, ze nie chciałabym czasem mieć trochę pomocy i mniej zajęć przy nich ;) ale to tak w chwilach słabości. Bo do tego dochodza jeszcze przyziemne domowe czynności typu sprzątanie, zakupy itd. Ogólnie mój dzień wygląda trochę jak ten z filmu Dzień Świra :evil_lol: malawaszka napisał(a):czyli - jak zawsze... są ludzie i parapety :D Amen ;) Quote
weszka Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 wilczy zew napisał(a):dlaczego 3 rodzaje jedzenia? Bo szczeniaki mają inna karmę niż Vesper i Dirki. A one tez mają inne ;) Więc mam 3 pojemniki z suchą karmą ;) Quote
wilczy zew Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Myślałam,że psice jedzą taką samą,bo że Aleski inną to oczywiste. Zajęcia Ci nie brakuje. Quote
zerduszko Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 weszka napisał(a): Z mojego punktu widzenia jest ok bo ja to najzwyczajniej w świecie kocham ale ciężko czasem też dlatego że: jestem sama, mieszkam w bloku i normalnie pracuję. Szacun, ja sobie nie wyobrażam :shake: Jeszcze w normalny dzień ok, ale jak wypadają jakieś urodziny czy wizyta u lekarza, to doby i rąk brakuje. Quote
weszka Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 wilczy zew napisał(a):Myślałam,że psice jedzą taką samą,bo że Aleski inną to oczywiste. Zajęcia Ci nie brakuje. Mogłyby jeść to same ale Vesper jest grymaśnik więc ma często zmienianą karmę albo coś dosmaczane i przeważnie jakąś bardziej energetyczną żeby jedząc np. 3/4 porcji co drugi dzień miała czym żyć ;) a z kolei Dirki zeżarłaby wszystko i w każdej ilości więc jest na lżejszych karmach. zerduszko napisał(a):Szacun, ja sobie nie wyobrażam :shake: Jeszcze w normalny dzień ok, ale jak wypadają jakieś urodziny czy wizyta u lekarza, to doby i rąk brakuje. Trzeba mieć priorytety i mistrzostwo w organizacji czasu. No i chcieć. Quote
Saththa Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Podziwiam ;) Po stokroć ;) a ten kawałek: Po spacerze trzeba wytrzeć 16 łap albo co gorsza urządzić 4 kąpiele w wannie jak się dobrze ubrudzą. Wydanie posiłu też trwa dłużej bo trzeba napełnić 4 miski 3 rodzajami jedzenia, zamknąć Aleski w klatce, później umyć 4 miski, wytrzeć 4 mordy, do prania jest więcej ręczników, legowisk, kocyków itd. Mnie rozczulił. Quote
strasznika Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Właśnie zrobiłam pomiary mojemu szaleńcowi - 64-65cm :) Przypomnę, że ma 6 i pół miesiąca. Quote
Doginka Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Ja jeszcze na razie tez mam dwa rodzaje karmy - staruchy jedzą RC Obesity, a mały RC Mini sznaucer, ale od przyszłego miesiaca będą juz wszystkie 3 na jednej karmie:lol: Dziś na spacerku jeden starszy pan, wyglądający normalnie zwyzywał mnie od rożnych i kazał spier..ać na wieś z tymi psami, bo psy nie powinny w miastach żyć:crazyeye: Nic panu nie zrobiłam, nie zaczepiłam, nawet moje psy na pana uwagi nie zwróciły, za to pan widać miał ochotę sobie na kimś poużywać:mad: Trafiło na mnie:roflt: Quote
jambi Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Saththa napisał(a):58-60 tak tak matko Boska to Cis zczeniaczki :evil_lol: a Ty co się tak dziwisz? a Twój w tym wieku to niby ile miał? ;) weszka napisał(a):Trzeba mieć priorytety i mistrzostwo w organizacji czasu. No i chcieć. no to zdaje się, że osiągnęłaś ;) Quote
weszka Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Przyniosłam kilka porannych-komórkowych fotek suczydeł :) posągowa Dirki dumna jak przystało w Dniu Niepodległości :) Oj zimno się dziś zrobiło :roll: niestety trzeba definitywnie zmienić garderobę ;) Quote
malawaszka Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 ale super posągowa Dirki!!!!! u nas też zimno jak diabli :cry: Quote
weszka Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Miała nastrój do zapozowania ;) ale musiałam jej dopiąć smycz bo w tym zagajniku mieszkają sarenki i mocno ją ciągnęło do poniuchania za nimi ;) Gdyby tak nie wiało to by było przyjemniej ale dobrze że jest sucho i nie zacina deszcz ze śniegiem ;) Zawsze można się pocieszyć. Quote
malawaszka Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 tfu tfu tfu odpukać to z zacinaniem brrrrrrrrrrrrrrrrrr Quote
weszka Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 5 miesięcy temu tacy oto maleńcy zameldowali się na tym padole :) a dziś... ważą ponad 20 kg :) Quote
#Etna# Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 http://img217.imageshack.us/img217/2301/11112011991.jpg Na prawdę posągowa:cool3: Pięknie się prezentuje. http://img163.imageshack.us/img163/9346/11112011989.jpg jęzorek:roll: https://lh6.googleusercontent.com/-sLIQiqbHj1Y/TfPKJCjqLsI/AAAAAAAAHjA/VgqUzVHLt1Y/s640/DSC_0253.JPG Jakie to cudowne, że rodzą się takie maleńkie, bezbronne kluseczki a mija zaledwie kilka miesięcy i zmieniają się w samodzielne psiska:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.