wilczy zew Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 [quote name='Amber']takie opanowane i zrównoważone psiaki, przynajmniej średnie i olbrzymy ;). No i też należą do grupy II FCI, jak dobermany ;). jak najbardziej ale to nie wyklucza głupawki i różnych upodobań :lol: Quote
Saththa Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Fides79 napisał(a):ale macie fajnie w tym Szczecinie, zawsze wiedziałam ze to piękne miasto, ale ze aż takie udogodnienia są to nie ;) może ja sie przeprowadzę :hmmmm: Niedawno otworzyli zresztą. Suszenie szampony różne programy- szał pepka ogólnie :lol: Ale 1zł za 1 minutę... a ja swego czasu 40 minut Tazza kapałam... troche mi drogo :0 ale sobie obiecałam, ze się wybiorę i zobaczę :) Quote
Fides79 Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 [quote name='ahedok']oj, Feluś się nie ucieszy z tej myjni chyba :D he he Feluś z domowej myjni tez sie nie cieszy :lol: Niedawno otworzyli zresztą. Suszenie szampony różne programy- szał pepka ogólnie :lol: Ale 1zł za 1 minutę... a ja swego czasu 40 minut Tazza kapałam... troche mi drogo :0 ale sobie obiecałam, ze się wybiorę i zobaczę :smile: hmm no to rzeczywiście niezbyt tanio wychodzi :roll: Quote
jambi Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 [quote name='weszka']Ale po panierce błotno-ziemnej trza delikwenta kąpać, a następnie myć łazienkę, prać ręczniki itd., a po zjedzonej koopie zostaje "tylko" smród ;) no nie ... jeszcze świadomość..... ejże Justa, wilczy zew! kobitki, czepiacie się ;) przeciez Amber wyraźnie napisała: [quote name='Amber']ja niestety nie poznałam nigdy bliżej żadnego sznaucera, ale zawsze wydawały mi się, że są to... hm... takie opanowane i zrównoważone psiaki, przynajmniej średnie i olbrzymy ;). to dobre stwierdzenie - wydawały się :cool3: Quote
Saththa Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Fides79 napisał(a): hmm no to rzeczywiście niezbyt tanio wychodzi :roll: No neistety ale wtedy te 40 minut to po kapieli blotno, patyczkowo, sianowej było... był jedną wielką skorupa a do tego był tez zarośnięty, teraz mi chwila moment idzie :) Quote
weszka Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 Amber napisał(a):Witam, w odpowiedzi zaglądam do Ciebie :). Fajne masz stadko, ja niestety nie poznałam nigdy bliżej żadnego sznaucera, ale zawsze wydawały mi się, że są to... hm... takie opanowane i zrównoważone psiaki, przynajmniej średnie i olbrzymy ;). No i też należą do grupy II FCI, jak dobermany ;). Miło Cię widzieć u nas :) Jak to mówią - pozory mylą ;) Ale już na poważnie to olbrzymy w większości właśnie takie są, średniaki raczej bardziej szalone. Słyszałam o tych myjniach dla psów. W Krakowie nie ma póki co bo z ciekawości bym się wybrała. Z moją wprawą w 10 min się uwinę z kąpielą ;) Quote
Amber Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Miło Cię widzieć u nas :smile: Jak to mówią - pozory mylą ;-) Ale już na poważnie to olbrzymy w większości właśnie takie są, średniaki raczej bardziej szalone. Pewnie mając na co dzień psa u domu lepiej poznaje się jego wszystkie zachowania, jednak np. dobermany mają ogólnie opinie zwariowanych morderców pożerających staruszki, więc myślę, że miło się dowiedzieć od laika, że wasza rasa taka nie jest ;)... Tj. wydaje mi się :evil_lol: Quote
jambi Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Amber napisał(a):Pewnie mając na co dzień psa u domu lepiej poznaje się jego wszystkie zachowania, jednak np. dobermany mają ogólnie opinie zwariowanych morderców pożerających staruszki, więc myślę, że miło się dowiedzieć od laika, że wasza rasa taka nie jest ;)... Tj. wydaje mi się :evil_lol: wiesz co? właściwie co do "naszej rsy" - powiem to tak - jak sobie pościelesz tak się wyśpisz ;) ale pewne predyspozycje to one mają - są żywiołowe, temperamentne, pro-ludzkie, odważne, chętne do pracy i zabawy - a wszystkie te cechy ulegają różnemu "rozmieszczeniu" w zalezności od rozmiaru sznaucera - zasadniczo u sznaucera wszystko jest odwrotnie proporcjonalne do rozmiarów - stąd olbrzymy niby - najspokojniejsze, miniatury - najbardziej rozbiegane, najbardziej szczekające, najbardziej ... szurnięte, a średniaki - trzymają normę - sa dokładnie po środku :) to tyle w skrócie ... bo o sznaucerach to ja moge dłuuuuuuuugoooooooo :evil_lol: Quote
weszka Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 Dla wszystkich naszych miłych Gości - pięknych, spokojnych, ciepłych Świąt Wielkanocnych - miłych spotkań rodzinno-przyjacielskich, chwili refleksji, pysznych potraw, wiosennego ciepła w sercu i na spacerach z psiakami :) Quote
Fides79 Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Oby zdrówko dopisało, by jajeczko smakowało, by babeczka nie tuczyła, atmosfera miła była, by zajączek uśmiechnięty przyniósł radość w ten dzień święty!!! Quote
ahedok Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Radosnych i spokojnych świąt Wielkiej Nocy ;) Quote
weszka Posted April 25, 2011 Author Posted April 25, 2011 Życzenia czytałam wcześniej - dziękuję! - ale nie było jakoś czasu odpisać. No i teraz już po świętowaniu, a na myśl o jutrzejszym wstawaniu rano i pracy już mi się wszystko wywraca. Szkoda tylko, że pogoda nam nie dopisała i niezbyt dało się coś ruszyć. Tylko w sobotę było pięknie, w niedzielę lało prawie cały dzień, dzisiaj było w miarę ładnie do ok. 15 (choć tyle że na krakowski odpust Emaus poszłam) a później lało, a jak przestało to się ochłodziło do 12 st. Popieprzona pogoda :/ Quote
ahedok Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 weszka napisał(a):Życzenia czytałam wcześniej - dziękuję! - ale nie było jakoś czasu odpisać. No i teraz już po świętowaniu, a na myśl o jutrzejszym wstawaniu rano i pracy już mi się wszystko wywraca. Szkoda tylko, że pogoda nam nie dopisała i niezbyt dało się coś ruszyć. Tylko w sobotę było pięknie, w niedzielę lało prawie cały dzień, dzisiaj było w miarę ładnie do ok. 15 (choć tyle że na krakowski odpust Emaus poszłam) a później lało, a jak przestało to się ochłodziło do 12 st. Popieprzona pogoda :/ coś takiego... a we Wrocu sobota i niedziela upalne, dzisiaj przelotne opady przez całe święta na zmianę jem i zachwycam się pogodą a tu taka niespodzianka O.o Quote
weszka Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 Niestety nie wszyscy mieli tak fajnie. Trudno, daliśmy radę ;) Z atrakcji to mamy wysyp kleszczy :angryy::mad: Właściwie codziennie znajduję kilka leżących w mieszkaniu. Suki pokropione to z nich spadają i poniewierają się trupy po podłodze, a najgorszy jak taki zostanie zgubiony na łóżku. Ohyda! Poza tym Dirki jakoś tak z lekka "zmatroniała", chyba coś tam w niej rośnie ;) Jeszcze tydzień i idziemy na USG. Quote
Culineo Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 weszka napisał(a): Poza tym Dirki jakoś tak z lekka "zmatroniała", chyba coś tam w niej rośnie ;) Jeszcze tydzień i idziemy na USG. trzymamy kciuki ! ;) Quote
Saththa Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Napisał weszka Poza tym Dirki jakoś tak z lekka "zmatroniała", chyba coś tam w niej rośnie ;-) Jeszcze tydzień i idziemy na USG. Najpierw sie wystraszyłam a potem "ucieszyłam" :) Quote
ahedok Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 weszka napisał(a):Niestety nie wszyscy mieli tak fajnie. Trudno, daliśmy radę ;) Z atrakcji to mamy wysyp kleszczy :angryy::mad: Właściwie codziennie znajduję kilka leżących w mieszkaniu. Suki pokropione to z nich spadają i poniewierają się trupy po podłodze, a najgorszy jak taki zostanie zgubiony na łóżku. Ohyda! Poza tym Dirki jakoś tak z lekka "zmatroniała", chyba coś tam w niej rośnie ;) Jeszcze tydzień i idziemy na USG. u nas też kleszcze straszne :mad: a czym suczydła są pokropione? bo nie chcę na małym eksperymentować, a kleszczy to ma kilka dziennie :angryy: czekamy w napięciu na wyniki, nie ma nic słodszego od sznaucerowych szczeniorków :loveu: pogadam z rodzicami, może jednak się zgodzą na drugiego psa ... Quote
Saththa Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 ahedok napisał(a):u nas też kleszcze straszne :mad: a czym suczydła są pokropione? bo nie chcę na małym eksperymentować, a kleszczy to ma kilka dziennie :angryy: czekamy w napięciu na wyniki, nie ma nic słodszego od sznaucerowych szczeniorków :loveu: pogadam z rodzicami, może jednak się zgodzą na drugiego psa ... My jeszcze w tym roku nie złapalismy. W zeszłym roku w całym sezonie tylko 2 miał wczepione wyschnięte hmm Quote
Tekla64 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 no kleszcze to ... masakra ale nie mamy wyjscia trza przezyc najlepiej jak idzie pogode mielismy cale swieta piekna i wspolczujemy tym co nie mieli za to jakas burza dzis nad nami przechodzila ale ino grzmialo poglaskaj slicznie i dlugo brzuszek mamuski a Vesperke tyz ino na razie nie musi po brzuszku hihihi i czekamy na zdjecia Quote
Culineo Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 ahedok napisał(a):u nas też kleszcze straszne :mad: a czym suczydła są pokropione? bo nie chcę na małym eksperymentować, a kleszczy to ma kilka dziennie :angryy: czekamy w napięciu na wyniki, nie ma nic słodszego od sznaucerowych szczeniorków :loveu: pogadam z rodzicami, może jednak się zgodzą na drugiego psa ... my mamy Bayerowskie krople od weta :D podobno najlepsze :) Quote
eria Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 U nas też pogoda nawaliła w święta :( Była przepiękna sobota a niedziela i poniedziałek w mocną deszczową kratkę, z przewagą deszczu....:( Oby tylko długi weekend był pogodny bo mamy jurę w planie... Quote
weszka Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 W tym roku suczydła kropię kroplami Fypryst. To odpowiednik Frontline (ta sama substancja) tyle że inna firma produkuje. Jest sporo tańszy, a skuteczność taka sama. Daję im na wagę powyżej 40 kg i wytrzymuje zabezpieczenie tak 3-3,5 tyg. Wcześniej używałam na zmianę Frontline i Advantix ale rok temu coś zmienili w advantixie i strasznie się psy po nim drapały. Advantix o tyle dobry, że też odstrasza ale żaden nie jest 100% skuteczny niestety. No i ja dla siebie muszę kupić psikadło bo w końcu też łażę po tych samych zakleszczonych łąkach co one :roll: A tak w ogóle to mam na pieńku z Vesper :mad: Kilka tygodni temu podjęłam decyzję o likwidacji klatki no bo suka już mądra, duża i po paru udanych próbach pozostawania luzem. Ale oczywiście nie jest tak świetnie bo nigdy nie wiem co zastanę jak wrócę. Jednego dnia nic, a kolejnego jak otwieram drzwi to mieszkania nie poznaję. Niby nic wielkiego ale ma tendencję do skrupulatnych zniszczeń :mad: i jak np. dorwie jakiś papierek to idzie na trociny, wczoraj posiekała plastikową konewkę na centymetrowe kawałki. Albo ogryzła z lekka koci drapak na rogach, że nie wspomnę o jej wielkiej pasji czyli parasolach. No i tak się zastanawiam czy z podkulonym ogonem powinnam wnieść znów klatkę czy zacisnąć zęby i jeszcze przeczekać... :roll: Póki co oddycham głęboko sprzątając śmieci i liczę, że jednak wyjdzie gupek na prostą :diabloti: Poza tym rozpiera Vesperzycę wiosenna energia do tego stopnia, że wczoraj po godz. 20 musiałam wziąć piłkę i iść na łąki porzucać jej żeby uszło spod wentylka ;) A wróciłyśmy ze spaceru po 17 i też ostro biegała i przyszła uziapana. I taka z niej gupkowata championka :loveu: Quote
zerduszko Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 weszka napisał(a):No i tak się zastanawiam czy z podkulonym ogonem powinnam wnieść znów klatkę czy zacisnąć zęby i jeszcze przeczekać... :roll: Ja mojego kornika zaakceptowałam... Nie wydaje mi się, żeby u niej to było gooowniarskie niszczenie, ona po prostu uwielbia przerabiać rzeczy na wióry. Zabawkami też się nie potrafi normalnie bawić, tylko każda piłka zamordowana (piszczydła), obdarta z futra, szarpaki postrzępione :lol: Najlepiej mi się sprawdza chowanie wszystkiego. Ku pokrzepieniu ;) Quote
Rumi. Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 parasolki papierki moja droga ty się ciesz że ona bierze się za takie rzeczy nasz dobcio dawno dawno temu też miał takie zapędy tylko u nas się to po jednym powrocie skończyło obgryzioną z boku kanapą ze skóry do stelarza.... Quote
weszka Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 zerduszko napisał(a):Ja mojego kornika zaakceptowałam... Nie wydaje mi się, żeby u niej to było gooowniarskie niszczenie, ona po prostu uwielbia przerabiać rzeczy na wióry. Zabawkami też się nie potrafi normalnie bawić, tylko każda piłka zamordowana (piszczydła), obdarta z futra, szarpaki postrzępione :lol: Najlepiej mi się sprawdza chowanie wszystkiego. Ku pokrzepieniu ;) Vesper zabawek nie niszczy wcale. Bierze się za bardziej skomplikowane bryły ;) Też sądzę, że ten typ tak ma, a nie jest to kwestia młodego wieku. Choć liczę, że z czasem zmądrzeje jednak i sobie odpuści jak już popróbuje różnych materiałów ;) Niestety nie jestem w stanie wszystkiego schować ale mam nadzieję że będzie się łapać za takie pierdoły, a nie dobierze się np. do mebli :razz: Zawsze to miło, że ktoś ma równie kiepsko jak ja :diabloti: Pokrzepionam :eviltong: greatmadwomen napisał(a):parasolki papierki moja droga ty się ciesz że ona bierze się za takie rzeczy nasz dobcio dawno dawno temu też miał takie zapędy tylko u nas się to po jednym powrocie skończyło obgryzioną z boku kanapą ze skóry do stelarza.... Spoko, to już przerobiłam z Forsą. Zjedzoną kanapę, obgryzione nogi od krzeseł, stołu, pogryziony ekspres do kawy, krajalnica itd itp :diabloti: Mało co jest mnie w stanie zdziwić po tylu latach z różnymi psami hihi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.