Agnieszka Co. Posted November 18, 2007 Author Posted November 18, 2007 Chcieć to ja bym chciała wszystkie schroniskowe bidule gdzieś ulokować, tylko z tym "gdzieś" ciągle problem. Ciocię "urabiałam" już o Sonię/Bubulinkę ale wtedy ich obawy zwyciężyły. Tym razem pomogło wielkie podobieństwo do naszego Dyzia (nie tylko fizyczne, ale i psychiczne) i moje wzdychania, że z Wrocławiem nic nie wyszło :evil_lol:. Quote
Hund Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 SUPER !! Zacznij proszę wzdychać teraz do innej rodziny o innego psa ;) Quote
Poker Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 cały czas śledzę watek Dyzi tylko sie nie odzywałam.Cieszę się,że mała ma domek.Oby tylko ozdrowiała.Wyrazy wielkiej sympatii dla wujostwa ode mnie ,mizianka dla małej :lol: Quote
Agnieszka Co. Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Dziękuję Poker. Dyzia, a raczej ciocia zmieniła lekarza. 5 dni po podaniu tego środka wcieranego w skórę na robale wewnętrzne Dyzia dalej kaszlała. Ciocia pojechała do gabinetu wet do pani wet, która kilkanaście lat temu leczyła ich suczkę. Pani doktor stwierdziła, że tyle czasu od odrobaczań minęło, że robaczki są martwe i to napewno nie one są przyczyną kaszlu. Pani podejrzewa przeziębienie i infekcję dróg oddechowych, ale na szczęście wyklucza zapalenie płuc. Dyzia dostała antybiotyk. Wiecie ile ja wysłu****ę przez telefon o inteligencji i przywiązaniu tego pieska?:lol: Nawet wprost mi powiedzieli, że moje przytulaśne pieski przy Dyzi to się mogą skryć :evil_lol: A Pana to sobie okręciła wkoło paluszka :multi: Quote
Hund Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 I o to chodziŁo :) super Aga bardzo się cieszę , nie martw się Twoje pieski też są fajne ;) Quote
Agnieszka Co. Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Dyzia odzyskała głos :lol:. To, że dotąd była cichym, nieszczekającym pieskiem to przez chorobę dróg oddechowych :evil_lol:. Antybiotyki, które zażywała przez ostatnie dni bardzo jej pomogły. Teraz już tylko sporadycznie zakaszle i konkretnie obszczekuje gości. Pomyśleć, że jeszcze kilka dni dłużej w schronisku i mogłaby tak jak Cygan i Kajtek mieć zapalenie płuc :shake: Szkoda, że jeszcze tyle biedaków marznie :-( Quote
Hund Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Aga ja tylko mam nadzieję że nie zamarznie....wiesz jak byŁo w zeszŁym roku:( Quote
_bubu_ Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 założyłam osobny wątek Małgosi żeby nie przeszkadzać Dyzi ;) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9009099&posted=1#post9009099 Quote
Agnieszka Co. Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 Co telefon od cioci lub wujka to słyszę same pochwały na temat Dyzi :loveu: Grzeczna, posłuszna, na spacerach chodzi cały czas przy człowieku, łaknąca pieszczot i bardzo umilająca im wszystkim czas. Doszła już całkowicie do zdrowia i przybrała ciałka. Będę ok połowy grudnia u nich więc napewno będą fotki. Quote
Patia Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Super ! Proszę wyglaskać Dyzię i pozdrowić ciocię i wujka !:loveu: No i oczywiscie nie zapomnieć aparatu wybierając się w odwiedziny :mad: Quote
Dorothy Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 no to czekamy :loveu: ciekawe jak teraz wygląda.... Quote
Agnieszka Co. Posted December 6, 2007 Author Posted December 6, 2007 ja jestem ciekawa jak zareaguje na nasz widok Quote
Agnieszka Co. Posted December 23, 2007 Author Posted December 23, 2007 Dyzia nas pamietała. Witała nas jak domowników (aż mi trochę głupio było względem Cioci i wujka), skakała, kręciła kuperkiem. Choć do obcych jest nieufna i gdy ktoś do cioci przychodzi to Dyzia obszczekuje intruzów. Drapała nas łapką prosząc o głaskanie (w tym jest nienasycona) i wywalała się brzuchem do góry. Już nie czuć żeberek i kości kręgosłupa, sierść miękka i lśniąca :lol:. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Piękne zdjęcia - jakaż ona szczęśliwa! :loveu: Wesołych Świąt! Quote
Agnieszka Co. Posted May 15, 2008 Author Posted May 15, 2008 Dawno nic nie pisałam, ale u Dyzi wszystko w najlepszym porządku. Dostaję od Cioci od czasu do czasu mms-ami zdjęcia Dyzi ze spacerów itp, ale nie umię ich przerzucić do komputera :niewiem:. Wiosną rozpoczął się sezon działkowy, ciocia zakupiła koszyk mocowany do roweru na kierownicy, wyłozyła kocykiem i Dyzia prawie codziennie jedzie w koszyku na działkę. Początkowo czuła się na działce niepewnie - cały czas chodziła za ciocią. Teraz już wie, że to jej teren i gdy ciocia wykonuje prace pielęgnacyjne na grządkach to Dyzia kładzie się gdzieś w cieniu i drzemie. Gdy ktoś obcy podchodzi do furtki to Dyzia pilnuje i szczeka. Teraz już okazuje radość gdy ciocia wyciąga rower z piwnicy :lol:. Byliśmy wczoraj u cioci na działce. Dyzia ma piekną, miękką i błyszczącą sierść ale moim zdaniem troche za szerokie boczki :eviltong:, bo wszyscy ją tak kochają, że nie umieją jej odmówić. Quote
Hund Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 jak tak dalej pójdzie to nie zmieści się do koszyka ;) Fajny pomysł z tym rowerem ! Pozdrowienia dla cioci !!!!! Quote
Agnieszka Co. Posted August 29, 2009 Author Posted August 29, 2009 Wpatrzona w swoją panią: Lśniące futerko: Quote
Patia Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 śliczna ! błyszcząca sierść ijakie karbowane uszka :cool3: Quote
Agnieszka Co. Posted August 29, 2009 Author Posted August 29, 2009 Patia napisał(a):śliczna ! błyszcząca sierść ijakie karbowane uszka :cool3: A ciocia mi się nie przyznała, że na gofrownicy robione ;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Nie no, uchole pierwsza klasa! Ja pamiętam Dyzię jeszcze ze schronu... kochana sunia, to jej się poszczęściło! :loveu: Quote
Agnieszka Co. Posted December 30, 2013 Author Posted December 30, 2013 Dyzia nadal ma się dobrze, Ciocia i Wujek za nią przepadają. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.