kaja555 Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Panie Szczepanie, po raz kolejny mówię, że Pana nie krytykuję. Może skupmy się na tym, co możemy zrobić, bo ta dyskusja na wątku w niczym psom nie pomaga. Nie jestem na miejscu, więc nie moge psów karmić. Nie mam do zaoferowania DT, bo też mi brakuje na moje 20 dzikich kotów w pracy. Mogę natomiast przesłać jakiś grosz na wasze konto na kamerę. Grosz, bo to może być jedynie jakieś 10zł co jakiś czas - kamery za to nie kupicie, ale może będize więcej osób, które się dorzuci? Są tu niektórzy na miejscu dokarmiający te psy - niech to dalej robią, niech każdy robi to co jest w jego zasięgu. A Pan niech po prostu szczerze mówi na czym stoi sprawa, czy się posuwa...itp, i co możemy zrobić - tylko proszę już bez tego cynizmu! Niech Pan prowadzi ten wątek i kieruje nim - to wtedy może zacznie się coś dziać! Quote
kaja555 Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Dzisiaj ma być, ale TOZ nie ma kamery żeby to nagrać... Quote
kaja555 Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Jeżeli ma to być poważny materiał dowodowy, to komórka jest chyba niewystarczająca. P. Szczepan pewnie dzisiaj nie będzie pisał, bo jest na miejscu, ale może nam zda relacje Quote
demi Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 kaja555 napisał(a): Są tu niektórzy na miejscu dokarmiający te psy - niech to dalej robią, niech każdy robi to co jest w jego zasięgu. A Pan niech po prostu szczerze mówi na czym stoi sprawa, czy się posuwa...itp, i co możemy zrobić - tylko proszę już bez tego cynizmu! Niech Pan prowadzi ten wątek i kieruje nim - to wtedy może zacznie się coś dziać! zgadzam sie w zupełności:razz: a poza tym to jest forum, więc każdy może sie wypowiedzieć jak chce;) Quote
Edi100 Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 kaja555 napisał(a):Jeżeli ma to być poważny materiał dowodowy, to komórka jest chyba niewystarczająca. P. Szczepan pewnie dzisiaj nie będzie pisał, bo jest na miejscu, ale może nam zda relacje Tak, ja tez czekam na relacje. Matko, te biedy mi sen z oczu spedzają:( Quote
TOZ Wrocław Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 demi napisał(a):muszę tylko wszystkim przypomnieć, ze Pan Szczepan Kawski (nick TOZ Wroclaw) wypowiada sie jako jeden z przedstawicieli TOZ i osoba prowadząca tą sprawę. Co nie znaczy, ze wszyscy tak myślą... Ja się pod tym nie podpiszę, bo dla mnie najpierw dobro zwierząt, a później cała reszta. Moje wypowiedzi (kto mnie bardziej zna to wie), może dla niektórych żartobliwe, bardzo często stają sie faktem, wiec wszystko przed nami. Wobec tego, dlaczego nic do tej pory nie zrobiłaś dla tych psów, żeby je z Zamku wyrwać i ukarać ich właściciela? Samo pisanie i wymądrzanie się na pewno im nie pomoże, a jedynie siejesz ferment i podgrzewasz emocje. kompletna paranoja! Quote
TOZ Wrocław Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Informacja będzie na stronie www.wroclaw.toz.pl Niestety nie mam siły czytać niektórych listów na tym Forum, przykro mi... Ja mam tylko jedno zdrowie i życie i nie mam ochoty sie ciagle denerwować... Zainteresowanych zapraszam na stronę TOZ - maila do mnie znacie, jakby co... Pozdrawiam, Szczepan Kawski PS. Nowe wieści pewnie zdołam wrzucić jutro do wieczora... Quote
emilia2280 Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 TOZ Wrocław napisał(a):Wobec tego, dlaczego nic do tej pory nie zrobiłaś dla tych psów, żeby je z Zamku wyrwać i ukarać ich właściciela? Samo pisanie i wymądrzanie się na pewno im nie pomoże, a jedynie siejesz ferment i podgrzewasz emocje. kompletna paranoja! nie sádzé. tak jak demi pisala wczesniej- dobro zwierzát najpierw, potem potyczki.. trwa to latami i moze potrwac kolejne kto wie ile. chodzi o najprostszá pomoc- zwyczajne dokarmianie i pojenie tych zwierzát- praca, którá wykonywal Mateo (nie wiem czy nadal, bo ostatnio nie mówi nic na wátku). czy to naprawdé tak wiele? podrzucic karmé dla tych psów? bez slowa, anonimowo chociazby... Quote
TOZ Wrocław Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 emilia2280 napisał(a):nie sádzé. tak jak demi pisala wczesniej- dobro zwierzát najpierw, potem potyczki.. trwa to latami i moze potrwac kolejne kto wie ile. chodzi o najprostszá pomoc- zwyczajne dokarmianie i pojenie tych zwierzát- praca, którá wykonywal Mateo (nie wiem czy nadal, bo ostatnio nie mówi nic na wátku). czy to naprawdé tak wiele? podrzucic karmé dla tych psów? bez slowa, anonimowo chociazby... Wolontariusze Fundacji Mrunio (na miejscu) dokarmiają regularnie te psy. Quote
demi Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 TOZ Wrocław napisał(a):Wobec tego, dlaczego nic do tej pory nie zrobiłaś dla tych psów, żeby je z Zamku wyrwać i ukarać ich właściciela? Samo pisanie i wymądrzanie się na pewno im nie pomoże, a jedynie siejesz ferment i podgrzewasz emocje. kompletna paranoja! W ogóle nie rozumiem złości z Pana strony... Moze warto było by troszke przystopować? I brać sie w garść wspólnymi siłami, a nie wszytsko Pan w pojedynke robi, a potem sie dziwić, ze nikt nie chce pomóc! a to juz Pan sam pyta dlaczego... Otóż dlatego, ze to właśnie ta cała "wolontariuszka"- w ogóle sobie wypraszam- musi robić wiekszość interwencji za zarząd w tym i Pana. Mam kilka psów i masę kotów pod opieką ( w dt, u siebie, w hotelikach). A Pan ile ma pod opieką? Ile czeka na interwencję? Chwała Bogu za to, ze sie Pan Kamieńcem zajmuje!!! Ale czy Kamieniec wypełnia 24 godziny Pana dnia? Quote
demi Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 no i bym zapomniała, że o biurowych sprawach, stercie pism itc. Wczoraj w naszym biurze byłam 9 godzin, same konkrety ustalaliśmy, pisaliśmy pisma... i nadal zaległosci bo ja i prezesowa nie przerabiamy tego wszystkiego! Wiec może nie warto tej całej wolontariuszce na złość ciagle robic? tylko zacząć nam pomagać, a raczej pomagać zwierzętom z tej samej miejscowości:shake: a po za tym gdybym tam była autem, a nie autokarem to bez problemu by juz psa zapakowała. Bo z dziczałym wszyscy wiemy, jak się komunikacją miejską/gminną jeździ. Szkoda tylko, ze Pan do mnie nie dryndnął, to by się zapakowało tego w najgorszym stanie do auta i do mnei przywiozło. W sumie kuchnia wolna, wiec na jakiś czas uszło by w tłoku. a potem coś by się wymyśliło... Każdy ma prawo sie wypowiedzieć w jakikolwiek sposób na forum, ale mi jest naprawde przykro z tego powodu, że tak to bez nadziejnie wychodzi. Ale niestety ile można tyle można, już wiecej na siebie wejść nie dam... Quote
Edi100 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 demi napisał(a):no i bym zapomniała, że o biurowych sprawach, stercie pism itc. Wczoraj w naszym biurze byłam 9 godzin, same konkrety ustalaliśmy, pisaliśmy pisma... i nadal zaległosci bo ja i prezesowa nie przerabiamy tego wszystkiego! Wiec może nie warto tej całej wolontariuszce na złość ciagle robic? tylko zacząć nam pomagać, a raczej pomagać zwierzętom z tej samej miejscowości:shake: a po za tym gdybym tam była autem, a nie autokarem to bez problemu by juz psa zapakowała. Bo z dziczałym wszyscy wiemy, jak się komunikacją miejską/gminną jeździ. Szkoda tylko, ze Pan do mnie nie dryndnął, to by się zapakowało tego w najgorszym stanie do auta i do mnei przywiozło. W sumie kuchnia wolna, wiec na jakiś czas uszło by w tłoku. a potem coś by się wymyśliło... Każdy ma prawo sie wypowiedzieć w jakikolwiek sposób na forum, ale mi jest naprawde przykro z tego powodu, że tak to bez nadziejnie wychodzi. Ale niestety ile można tyle można, już wiecej na siebie wejść nie dam... Faktycznie, szkoda że żaden biedny Pies nie został zabrany przy okazji wizyty w Zamku... Poznałam demi osobiście i Ją podziwiam, za siłę, odwagę za upór w ratowaniu zwierzatek! Szacunek:) demi, jestem z Tobą!:lol: Quote
demi Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Edi100 czekaj, ja cie jeszcze do transportu wykorzystam:evil_lol: Quote
Mateo93 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 U mnie wszystko ok:razz: śledzę cały czas wątek a nie piszę bo mnie do sądu ludzie za mówienie prawdy podają i się moja liczba postów zmniejszyła:-o ale trudno. Jezdze do kamienca i karmie te psiaki te ostatnie zdjecia nawet z kamienca to moje:p Ja tez znam demi bardzo bardzo dobrze:razz: i wiem że nie ma co z nią zadzierać i to wspaniała osoba która robi dla zwierząt naprawdę wiele;)) i w całości ją popieram. A ws informacji z kamieńca nie będę się wypowiadał:angryy: Ja jestem z demi!!!;) kto jeszcze:mad:? Quote
Edi100 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 demi napisał(a):Edi100 czekaj, ja cie jeszcze do transportu wykorzystam:evil_lol: Spoko:p Raz na tydzień jestem we Wrocławiu.Jak tylko będę wyruszać, zadzwonię i Cie powiadomię to sie może na coś przydam:eviltong: Quote
GoskaGoska Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 nie bardzo to wszytsko rozumiem i w glowie mi sié nie miesci:crazyeye: zy to wszytsko oznacza , ze one tych psow nie chce oddac? Czy nie są one zabierane, bo nie ma domow dla nich? Jestem więcej niż pewna ze te psy nie mają ksiązeczek zdrowia, ani obowiązkowych szczepien, a takim wypadku to juz jest podstawa do oberania zwierząt. Co do kamety, to przeprasza, ale nie wydajemi mi się, zeby jej załatwienie bylo jakims wielkim wyczynemu, skoro tyle osob ma w obecnych czasach taki sprzęt. Tylko, ze apel trafil do zbyt malego grona, Moim zdaniem sprawa ta jest za malo naglosniona. Czy ktos moze zwrocil się chocby do regionalnej TV,czy by nie wyrazila chęcie przejechania się tam na akcje? Teraz jest w mediach sezon ogorkowy, więc moze by podlapali wątek. Quote
Edi100 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 GoskaGoska napisał(a):nie bardzo to wszytsko rozumiem i w glowie mi sié nie miesci:crazyeye: zy to wszytsko oznacza , ze one tych psow nie chce oddac? Czy nie są one zabierane, bo nie ma domow dla nich? Jestem więcej niż pewna ze te psy nie mają ksiązeczek zdrowia, ani obowiązkowych szczepien, a takim wypadku to juz jest podstawa do oberania zwierząt. Co do kamety, to przeprasza, ale nie wydajemi mi się, zeby jej załatwienie bylo jakims wielkim wyczynemu, skoro tyle osob ma w obecnych czasach taki sprzęt. Tylko, ze apel trafil do zbyt malego grona, Moim zdaniem sprawa ta jest za malo naglosniona. Czy ktos moze zwrocil się chocby do regionalnej TV,czy by nie wyrazila chęcie przejechania się tam na akcje? Teraz jest w mediach sezon ogorkowy, więc moze by podlapali wątek. Wszystko już było. Problem w tym że Wójt nie wydał zgody na odebranie zwierząt. Pan Szczepan pisał że poszło zawiadomienie do prokuratury i UM. A Psy cierpią..... Quote
GoskaGoska Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 a o na to nadzor weterynaryjne, szczepienia są obowiązkowe i wojt tego nie przeskoczy, jesli brak szczepien na wscieklinę Quote
Edi100 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 GoskaGoska napisał(a):a o na to nadzor weterynaryjne, szczepienia są obowiązkowe i wojt tego nie przeskoczy, jesli brak szczepien na wscieklinę A jednak Policja broniła wejcia po psy. Jednak wójt ma władze.... Niestety:placz: Quote
GoskaGoska Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 A ja tego nie bardzo rozumiem, jest gdzies wszytsko spisane co pokolei w tej sprawie się dzialo? Kto zosta powiadomiony i jaki pisma poszly, co ukazalo sie w mediach itd. ps. Moteo czy ty robisz jakies zbiorki karm, z jakich srodkow je dokarmiasz? Quote
Mateo93 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 nie rozśieszajcie mnie:comp26: wy liczycie na to że on ma książeczki zdrowia....on nawet nie wiem ile psów ma.... Panie Szczepanie kiedy ci wolontariusze z Mrunio karmią te psy?:hmmmm: bo ni echce karmić w tych samych dniach co oni:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.