deptusie Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Siostrzyczko to do Ciebie -Mariolki vel SMOCZE POLE,ale witam również naszą VINTOYRę -miło:lol: Pani Marto co do postu o SZPICACH SREDNICH-moje argumenty uległy juz wyczerpaniu-podziwiam za samozaparcie ale nie miałam już siły;):shake:
deptusie Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 filonek_bezogonek napisał(a):ha ha a ja jako jedyna spie po normalnej rozpuszczalnej kawie ;) jako jedyna mam zakaz picia kawy w pracy bo zasypiam po niej na biurku - ha ha innych to motywuje i wzmacnia a mnie rozleniwia :) - to jakis dziwny syndrom :razz: Czekamy w takim razie do wystawy w Bydgoszczy (Toruniu) Wiolu - nie wiem jakich balkonów mozna sie w Toruiniu spodziewac - ale ja np bardzo chwalilam sobie balkon w NDM na wystawie wiosennej. co prawda bylo dosc ciasno "przed ringiem" - ale nie pchalam sie pod sam ring z rozstawianiem stolika.Z pewnoscia nie bylo tylku "wycieczek pieszych" co bylo na dole - czesc ludzi zupelnie nie wiedzialo ze na balkonie tez jest ring. RIng byl jak "tramwaj" dlugi i wąski - ale mnie tam sie akurat dobrze spacerowalo ;) Jeżeli chodzi o balkony to juz mi obojętne -byleby wisiały dalej ,kiedy przebiegnie po nich kompania pomeranianów:nerwy::helo:he he he
deptusie Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 U Deptusiów znowu internet zaczyna odmawiać posłuszeństwa:cool3: Nie wiem-jak długo jeszcze będziemy na wizji:comp26: Ja tę antenę to chyba:2gunfire: różne mysli chodzą już mi po głowie:evil_lol::mad::chainsaw:hi hi hi Mariolka -EMOTIOIKONKI są po prawej stronie -kiedy piszesz post z odpowiedzią
filonek_bezogonek Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 deptusie napisał(a):Siostrzyczko to do Ciebie -Mariolki vel SMOCZE POLE,ale witam również naszą VINTOYRę -miło:lol: Pani Marto co do postu o SZPICACH SREDNICH-moje argumenty uległy juz wyczerpaniu-podziwiam za samozaparcie ale nie miałam już siły;):shake: no cóż - nie należe do osób które łatwo się poddaja ;) - takie skrzywienie zawodowe ;) przekonywanie do "moich" racji jakos chyba tkwi w mojej naturze i naleciałosci zawodowej ;)
filonek_bezogonek Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 deptusie napisał(a):Jeżeli chodzi o balkony to juz mi obojętne -byleby wisiały dalej ,kiedy przebiegnie po nich kompania pomeranianów:nerwy::helo:he he he toż to nie słonie i balkon nie powinien się urwac :huh:
smoczepole Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Wioluś, z tymi balkonami jest taki probelm: jesli ring ma byc obszerny, to zostaje bardzo mało miejsca wokół niego. Tak było w Rzeszowie. Nie ma miejsca, aby rozstawić się, nie ma miejsca, aby przejśc z psem, by sie rozprężył. Jest za to publiczność, która przystaje przy każdym piesku, grucha i skutecznie korkuje przejście. :angryy: To nie są warunki odpowiednie dla wystawców, niestety. A jeśli jeszcze przy ringu będą akity, malamuty i husky (zawsze licznie obsadzane) to sama rozumiesz. :crazyeye: Kompania pomeranianów działa na wyobraźnię!:multi: Czapki z głów panowie i panie!
smoczepole Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Filonku! Gratuluję potomstwa, bo jeszcze nie miałam okazji. Sama radość, prawda? Czekamy na fotki z maluchami. Oby dobrze się chowały, zdrowo. :razz:
filonek_bezogonek Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 smoczepole napisał(a):Wioluś, z tymi balkonami jest taki probelm: jesli ring ma byc obszerny, to zostaje bardzo mało miejsca wokół niego. Tak było w Rzeszowie. Nie ma miejsca, aby rozstawić się, nie ma miejsca, aby przejśc z psem, by sie rozprężył. Jest za to publiczność, która przystaje przy każdym piesku, grucha i skutecznie korkuje przejście. :angryy: To nie są warunki odpowiednie dla wystawców, niestety. A jeśli jeszcze przy ringu będą akity, malamuty i husky (zawsze licznie obsadzane) to sama rozumiesz. :crazyeye: Kompania pomeranianów działa na wyobraźnię!:multi: Czapki z głów panowie i panie! Deptusie/smocze pole W NDM byl o tyle komfort ze wlasnie pomeraniany byly z jamnikami na balkonie :) i jakies pojedyncze psy karelskie i chow chow. Wszystkie SH i alaskany , akity tudziez inne bydlęta - czesto gęsto całkowicie nie pilnowane przez włascicieli były na dole:) Sama nie wiem ktore wystwy sa lepsze - mnie i mojej suczy jest obojetne. ona sie niczym nie stresuje nic ja nie przerasta. To ja mam zazwyczaj więcej "ale" i problemów - zazwyczaj z: - rozwalonymi pod tasma psami wagi cięzkiej i agresywnej (patrz wyzej) ktore niepilnowane wkladaja lby pod tasma i skutecznie uniemozliwiaja swobodny ruch pomeraniana po rignu - rodzicami i dziecmi z nieustepliwymi pytaniami :"czy mozna pogłaskac i wziąc na rączki" - zimne poty mnie oblewaja jak to słysze i jak widze jak dziecko z resztkami waty cukrowej na calym ciele leci "przytulić" pieska. Mariolko szczenięta - boskie - sama wiesz jak to jest :) można sie gapic całymi godzinami :)
Wanilka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 filonek_bezogonek napisał(a):Deptusie/smocze pole W NDM byl o tyle komfort ze wlasnie pomeraniany byly z jamnikami na balkonie :) i jakies pojedyncze psy karelskie i chow chow. Wszystkie SH i alaskany , akity tudziez inne bydlęta - czesto gęsto całkowicie nie pilnowane przez włascicieli były na dole:) Sama nie wiem ktore wystwy sa lepsze - mnie i mojej suczy jest obojetne. ona sie niczym nie stresuje nic ja nie przerasta. To ja mam zazwyczaj więcej "ale" i problemów - zazwyczaj z: - rozwalonymi pod tasma psami wagi cięzkiej i agresywnej (patrz wyzej) ktore niepilnowane wkladaja lby pod tasma i skutecznie uniemozliwiaja swobodny ruch pomeraniana po rignu - rodzicami i dziecmi z nieustepliwymi pytaniami :"czy mozna pogłaskac i wziąc na rączki" - zimne poty mnie oblewaja jak to słysze i jak widze jak dziecko z resztkami waty cukrowej na calym ciele leci "przytulić" pieska. Mariolko szczenięta - boskie - sama wiesz jak to jest :) można sie gapic całymi godzinami :) Marta ...Tobie już Niemiec wszystko zaczyna chować czy jak?:-o:eviltong::evil_lol::evil_lol: Na balkonie w NDM były inne bydlęta w postaci samoyedów:evil_lol:
smoczepole Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Filonku! Pomysł z drobiazgiem na balkonach jest jakims rozwiązaniem. szkoda, że w Rzeszowie tak nie było. A, że maluszki masz słodkie, w to niewątpię! Mam nadzieję, że w Toruniu też pomyślą o tym, by drobiazg z drobiazgiem na balkonie umieścić. Wiola odetchnęłaby z ulgą.:loveu:
Karma Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Witam wszystkich. Czyli zapowiada się taki sam tłok jak w Rzeszowie.:mad: To oznacza że należy przyjść wcześniej i okupować miejsce ,co jest poprostu bez sensu. Pani Neutrlko podróż w ten weekend była skomplikowana ,bo ja musiałam prowadzić samochód .Jechałam zW-wy do Rzeszowa i dalej do Brna .Jeśli chodzi o drogę powrotną to mój mąż nie wytrzymał nerwowo mojej bezpiecznej i ekonomicznej jazdy i wolał sam prowadzić w gipsie .
Karma Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Uczę się dopiero pisać na forum i dlatego czasem pojawią się jakieś dziwne próby.
deptusie Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 smoczepole napisał(a):Filonku! Pomysł z drobiazgiem na balkonach jest jakims rozwiązaniem. szkoda, że w Rzeszowie tak nie było. A, że maluszki masz słodkie, w to niewątpię! Mam nadzieję, że w Toruniu też pomyślą o tym, by drobiazg z drobiazgiem na balkonie umieścić. Wiola odetchnęłaby z ulgą.:loveu: Mariolciu nasze maluchy są na ringu z Akitkami i innymi Szpiclami wiekszych rozmiarów. Nieraz byliśmy świadkami ataku SYBERIANOW,MALAMUTOW na szpicki małe i miniatury . :shake: Pamietam-jak kiedyś w Lodzi na naszych oczach HUSKY zaatakował maleńką czarną sunię Pomka:crazyeye:-oceniała Pani MARUSKOWa z Czxech ,jak się nie mylę,na tej wystawie wystawiała chyba Pani Janeczka/KLUBOWA SZPICA/ . Za jakąś chwilę następny HUSKY zaatakował trzymanego na rękach szpica małego.:angryy: Pani Tereska pamietam,jak opowiadała o tragicznym pogryzieniu szpicka małego przez akitę japońskiego :-( Pamietam tego przepieknego maluszka Pani Dorotki Dziatkiewicz-jak sie nie mylę ,pies zapowiadajacy się fantastycznie-cudeńko z hodowli chyba z USA ALDEN`S czy jakoś tak.Maluszek niestety po wielkich cierpieniach -zmarł STRASZNE:-( Dlatego apeluję do właścicieli maluszków zabierajcie ze sobą transporterki bądż bezpieczne kojczyki dla bezpieczeństwa Waszych psów-jaką szansę moze mieć maleńki szpicek zaatakowany przez wiekszego od siebie,żle wychowanego,nadpobudliwego agresora.:shake:
deptusie Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Pani MARTO -zdrówka dla maluszków i dzielnej MAMUSI,a dla Pani wytrwałości i konsekwencji w wychowaniu pociech:lol::lol::lol: jeżykowatych-rozbrajajacych kuleczek-które często i gęsto próbują wejsć całej rodzince na głowę,a są tak rozbrajające,iż w kazdym z NAS potrafią uśpić instynkt tzw "przewodnika stada" lub jak kto woli zająć miejsce"głowy rodziny" i nawet nie wiedzieć kiedy to ONE stają się szyją-która ową głową chce poruszać w rytmie- SWOJEJ muzyki:diabloti::diabloti::diabloti:;). Takie to BESTYJE:evil_lol::evil_lol::evil_lol::ylsuper:
Neutralka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Doskonale pamiętam tą Lódzka wystawe i zawsze bardzo mnie bulwersuje beztroska i bezmyślność organizatorów, ktorzy każą czekać miniaturom wśród dużych szpiców z grupy V, pisalam na ten temat notatki do pisma "PIES" ze dwa razy, ale to naogół pozostaje bez oddżwieku. Choć nie całkiem ! ŁOdż od tej pamiętnej wystawy stara się umieścić miniatury osobno, zwłaszcza na klubowych i Legionowo też.No i Lublinowi trzeba też oddać sprawiedliwość. A teraz o czym innym - czy Deptusie i Smocze Pole jesteście rzeczywiście siostrami, czy tylko chiałybyście być?
deptusie Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Deptusie życzą WSZYSTKIM PANSTWU dobrej nocy -śnijmy WSZYSCY o pięknych klimatyzowanych halach, przestronnych balkonach o pięknych kojcach ustawionych przed ringami dla Naszych GWIAZDECZEK I GWIAZDOROW,o fantastycznej atmosferze na i wokół ringu,o tanich parkingach i tak dalej,dalej,dalej:megagrin::sleep2::sleep2::sleep2:
deptusie Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Neutralka napisał(a):Doskonale pamiętam tą Lódzka wystawe i zawsze bardzo mnie bulwersuje beztroska i bezmyślność organizatorów, ktorzy każą czekać miniaturom wśród dużych szpiców z grupy V, pisalam na ten temat notatki do pisma "PIES" ze dwa razy, ale to naogół pozostaje bez oddżwieku. Choć nie całkiem ! ŁOdż od tej pamiętnej wystawy stara się umieścić miniatury osobno, zwłaszcza na klubowych i Legionowo też.No i Lublinowi trzeba też oddać sprawiedliwość. A teraz o czym innym - czy Deptusie i Smocze Pole jesteście rzeczywiście siostrami, czy tylko chiałybyście być?Pani Janeczko raczej to drugie-chciałybyśmy -oj chciałybyśmy:lol::lol::lol: Na KWPR w Gdyni-jako Kierownikowi Sekcji Gr V i członkowi Zarządu udało mi się namówić naszą KOCHANą PRZEWODNICZACą BASIEńkę ONAK/super KOBITKę/ na podzielenie GRUPY V na 2 ringi/MALAMUTY,HUSKY,SAMOJEDY/oceniała Pani BASIA LARSKA ,a resztę szpicków Pani Eżbietka Augustyniak. Postaralismy się również o stoliki dodatkowe na każdy ring gdzie oceniane były psy ras wymagających ustawienia ich na stoliczkach aby wystawcom i sędziom było wygodniej.
Imparato Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Violu,ten biedny szpicek zagryziony przez akitę na wystawie w Łodzi to był pies z mojej hodowli Dodie Alden Imparato a Dorota Dziadkiewicz to moja siostra.Ona była jego właścicielką i bardzo przeżyła jego śmierć.Przeszedł kilka ciężkich operacji , Dorota robiła wszystko aby go uratować.A był rzeczywiście bardzo piękny.A własciciel akity nie poniósł żadnych konsekwencji,jakoś się wykręcił .
Imparato Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Są już wyniki z wystawy Westminster.Zaraz zabieram się do oglądania.
Neutralka Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Oj, sorry Wiolu- pomimęłam tą wystawę, bo na niej nie byłam i nie wiedziałam jak tam było. Obiło mi się o uszy,(tu w forum też było jakieś nawiązanie do tego tematu), że na ringu w Rzeszowie wystąpiła jakś pomyłka czy nieścisłóść w przyznaniu CACIBów. Kto wie na czym ona polegała?
deptusie Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Imparato napisał(a):Violu,ten biedny szpicek zagryziony przez akitę na wystawie w Łodzi to był pies z mojej hodowli Dodie Alden Imparato a Dorota Dziadkiewicz to moja siostra.Ona była jego właścicielką i bardzo przeżyła jego śmierć.Przeszedł kilka ciężkich operacji , Dorota robiła wszystko aby go uratować.A był rzeczywiście bardzo piękny.A własciciel akity nie poniósł żadnych konsekwencji,jakoś się wykręcił . Pani Tereniu-ups-:calus:PRZEPRASZAM SERDECZNIE za tę gafę-zapamiętałam Go gdyż był pięknym szpicem o pięknym izabelowatym umaszczeniu-uwielbiam to umaszczenie u koni. W kręgu miłośników naszych maluchów pamiętam,iż był to wielki skandal,a serce ściska mnie do tej pory,jak widziałam żal w oczach Pani Dorotki.:-( Uważam,iż ODDZIALY TERENOWE ZK powinny bardzo surowo karać swoich członków za spowodowanie takich tragedii, tym bardziej,że są określone przepisy upoważniające ZK:mad: Kara powinna byc zapamiętana przez takiego delikwenta na bardzo długo,a dla innych powinna zostać odebrana -jako przestroga na przyszłość.:diabloti: Niestety nasza kultura osobista/chodzi o polskiego wystawcę/pozostawia jeszcze wiele do życzenia:cool3: Często zwracając grzecznie uwagę osobie z agresywnym-/ujadajacym na wszystko co się rusza /psem -usłyszałam takie "słowa"-które absolutnie nie są do powtórzenia publicznie- pod kierunkiem swojej osoby i swojego psa:crazyeye::shake: Takie osoby są HAńBą w polskiej kynologii,a niestety sa i jeszcze długo będą:oops::placz:
deptusie Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Neutralka napisał(a):Oj, sorry Wiolu- pomimęłam tą wystawę, bo na niej nie byłam i nie wiedziałam jak tam było. Obiło mi się o uszy,(tu w forum też było jakieś nawiązanie do tego tematu), że na ringu w Rzeszowie wystąpiła jakś pomyłka czy nieścisłóść w przyznaniu CACIBów. Kto wie na czym ona polegała? Pani Janeczko -jak pojawi się Mariolka to zapewne Nam wyjaśni dokładnie jaki pojawił się problem:lol:-gdyż to dotyczyło naszego ASLANKA
smoczepole Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Neutralko! Historia rzeszowska jest jak triller wystawowy. Do dziś nie rozumiem czemu tak wyszło i szlag mnie trafia okrutny. Pan sędzia z Białorusi po ocenach psów wklasach poprosił je wszystkie (łącznie z mlodziezowym JJ) i to chyba było porównanie. Oddzielnego dla dorosłych psów nie było. Wybrał JJ na zw rasy, obok postawił Aslanka. Super. Podziękował pieskowi p. Bartosiewicz, która sobie została z boku. Zajrzałam do karty i widze, że Aslan ma CACIB, ale nie ma NDPwR. Poszłam do asystentek, a one mi przekresliły CACIB i wpisały ResCacib. Postanowiłam sie dowiedziec, kto ma caciba, bo przeciez tylko JJ i Aslan zostały wybrane. Okazało się, że CACIBA i NDPwR ma pies p. Bartosiewcz, który miał nr startowy o jedno oczko niżej. Zła jestem na siebie, bo poszłam to wyjasniac z ATKĄ na reku. Sędzia kompletnie pewnie mnie nie kojarzyl i psa (Aslanka wystawiała moja przyjaciólka Basia). Gdybym poszła z nim i z nia, może by się to wyjasniło. Nie wierzę, aby sędzia przyanł caciba i ndpwr psu, którego nie wybrał do dekoracji. Po prostu. Wkurzyłam się, cala drogę powrotną klęłam jak drwal przy wyrębie, a po powrocie się zalkoholizowałam skuteczni piwem i winem. Wiolamnie podtrzymywała na duchu dzielnie, ale tylko do momentu, gdy jeszcze kojarzyłam:shake: Przed padnięciem w znieczuleniu na łóżko powiedziałam do Aslanka: synus, od dzis wolno ci wszystko! Możesz,za przeproszeniem, srac w domu. jakoś to muszę mu przeciez wynagrodzić. I nie chę więcej do tematu wracać!
deptusie Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Mariolka -SłOWIAńSKA KREW-DOSADNIE I NA TEMAT:lol::lol::lol: Ja w takiej sytuacji podobnie bym zareagowała iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii odreagowała:drinka: Tylko ranek mógłby dla mnie okazać się bardzo -oj bardzo ciężki-hi hi hi:morning:,a przy mojej częstej migrenie-byłoby to -:shock::flaming:he he he "samobójstwo".;):lol:
Recommended Posts