pinczerka_i_Gizmo Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Dzień dobry :) Cóż za zdjęcie... :evil_lol: Jak miło słyszeć same dobre wieści o Enterku :loveu: Quote
halbina Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Coraz więcej czasu trzeba poświęcać, żeby zwierzaki nakarmić, obejrzeć, wymiziać... że o sprzątaniu nie wspomnę... muszę iść do Formicy z kociakami... a padam przy tej pogodzie na pysk... całkiem spokojnie wypijam piątą kawę i w ogóle na mnie nie działa pobudzająco... Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 To ostatnie zdjęcie... jest... takie wymowne... :evil_lol: Pozdrawiamy cieplutko kocią mamę i z całym stadkiem :loveu: Quote
berni Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Niestety maluszkowi się nie udało umarł w piatek :-(:-( spij malenka króweczko... ['] przyczyn moze być wiele...nie byłam przekonana co do wydawania kotki z maluszkiem którym sie aż tak dobrze kotka nie zajmuje...wiadomo dla kotki zmiana miejsca to też ogromny stres...ale nie nalegałam, nie wtrącałam się już...zostawiałam decyzję w rękach wetów...Panstwo poczekaliby na nią jeszcze z ten tydzien dwa....przyczyn moze być wiele...ale pozostaje tych niepewnosci co by było gdyby.... czuję się fatalnie :-(:-(:-( Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 A tak dzielnie walczył o życie, szukał sutków, podczas gdy mamka nie chciała nawet się przesunąć by zrobić mu miejsce... Szkoda maleństwa, bardzo szkoda... :( [`] [`] [`] Quote
berni Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Do biednej kici nie mam żalu...tyle przeszla boroczka sterylka, rana..wczesniej tułaczka, ciąza, maluszki.... myśle że kotka powinna zostać z malym w lecznicy jeszcze z tydzien lub dwa...żeby mały był już bardziej samodzielny,taki 4 tygodniowy kotek to zaczyna już coś tam jeść sam..dla kotki to był ogromny stres ta przeprowadzka, chowała się po kątach, podobno nie jadła dwa dni..tyle wiem od Pani... tak bardzo smutno :-(:-(:-( Quote
halbina Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 [*] Śpij, maleństwo spokojnie!!! Smutno... ale te kociaki też by już za TM biegały, gdzyby nie Ty, Berni! Quote
berni Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 dobra dobra ciekawe gdzie te maluszki biegają :cool3:napewno nie u mnie ja tylko wystukałam kilka zdań na klawiaturze i puściłam w eter. Quote
halbina Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 czyżby?... a kto dostał telefon... a kto je zobaczył tam... a kto je do lecznicy zaniósł... a kto je do Zabrza przewiózł... a kto dba o ich zaopatrzenie?... ja tu tylko sprzątam... i miziam... :evil_lol: Quote
Hakita Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 A cóż tu się działo??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
halbina Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Byron śpiewał małej kołysankę... aaa kotki dwaaaaaaaaa! :evil_lol: Quote
Hakita Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 halbina napisał(a):Byron śpiewał małej kołysankę... aaa kotki dwaaaaaaaaa! :evil_lol: Zaraz padne ze śmiechu...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Dzień dobry cioteczki i czarne łobuzy :loveu: Przyszłam się przywitać, podnieść temat i uciekam dalej :) Quote
halbina Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 miałam ciężki i pracowity dzień... teraz, jak juz nakarmiłam i oporządziłąm stado, mogę się poprzytulać do zwierzaków lub obskoczyć wątki... jak myślicie, co wybiorę?... dostałam paczkę, Berni. Quote
AśkaK Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 Wiecie co, ja nie powinnam tu w ogóle zaglądać, w ogóle, bo ilekroć zaglądam to mi płyny ustrojowe wypływają...ze wzruszenia i z radości. Berni :glaszcze:, bardzo żal kociaczka :-(, ale...nie możesz obarczać się odpowiedzialnością za decyzje wszystkich ludzi wokół Ciebie. :oops::glaszcze:To weci powinni najlepiej wiedzieć, jak z takim maleństwem postępować... Chociaż wiem że jakiś czas temu Ty mi to samo mówiłaś, a ja i tak czułam się winna. Ale niestety tak jest na tym zakichanym świecie, że nie wszystkich da się upilnować, nie wszystkim nieszczęściom da się zapobiec choć bardzo się staramy.:-( Halbino, jak ja patrzę na to twoje stado to się rozpływam i myślę sobie, że tak właśnie musi wyglądać kocio-psie niebo.:loveu::lol: Quote
halbina Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Tak... tylko kto tam sprząta w tym kocio-psim niebie... Mam nadzieję, że za TM to nie będę musiała sprzątać ja... :evil_lol: Quote
halbina Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 No to damy Wam od siebie odpocząć przez weekend... może jak zatęsknicie, to będzie co poczytać... :roll: Dobrego weekendu życzymy!!! :loveu: Bianko, dziękuję za wsparcie, odezwie się do Ciebie nasz skarbnik - Berni! :cool3: Quote
berni Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Asiu jak to nie powinnaś zaglądać :mad: powinnaś i to częściej. NIe mówiąc już o odwiedzinach w BB. Kociaki już poogłaszane w kilku miejscach. Dzisiaj ciąg dalszy wrzuty w neta. mam już jedno pytania o Viatora, mail wskazuje na rocznik 1979 (chyba że te cyfry to zupełnie coś innego znaczą), więc może to będzie jakaś odpowiedzialna, superowa osoba. Reszta zostanie poddana weryfikacji narazie mailowej. Kciuki proszem :thumbs::thumbs: ja tam wcale nie chce odpoczywać od stadka. Halbino wracaj !!!! Quote
BIANKA1 Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Berni , mam dla Was 12 zł z bazarku " wesołe krowki " podaj konto . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.