katya Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Troche sie boi obcych. A zęby też myłam, serio. Quote
Gonitwa Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 haha:evil_lol: To się Lunka popisała:diabloti: Quote
Czarodziejka Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 A miała być łagodna, całuśna, chodząca słodycz... Quote
katya Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Ej, no jest taka. Ale kto lubi całusy od obcych? Kurde, nie chcialam, a popsulam Lunce reputację... Bunia mnie zabije. Quote
Gonitwa Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Ona po prostu chciała więcej dlatego mruczała... ze szczęścia:):) Quote
bea_m Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 Czarodziejka napisał(a):A miała być łagodna, całuśna, chodząca słodycz... ... i jest. TYlko nie lubi jak jej się prywatności nie szanuje. Wiadomo!!! Trzeba podejść z podejście a nie od razu z ryyyjjjkiemmmm ;) Quote
bunia Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Czarodziejka napisał(a):A miała być łagodna, całuśna, chodząca słodycz... Lunka naprwdę jest taka. Na początku siusiała pod siebie ze strachu.... Potem przekonała się do nas i jest niesamowitą pieszczochą. Z ostatnich moich obserwacji wynika,że Luna boi się dzieci:crazyeye: Następnie boi się zbytnio kontaktu z nieznanymi jej ludźmi:-o Podrywa starsze psy :-o Po 20 pacjencie leży na swoim kocyku jak nieżywa i czasami chrapie :razz: Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku Luna na swoim kocyku buczy,a nie warczy ,czyli mówi,że sobie nie życzy. Jest duży problem. Luna bardzo szybo zaadoptowała się w naszym środowisku. Właściwie zaczęła już zapuszczać korzonki. Jest całkowicie bezproblemowa,tolerują ją wszystkie psy[z pewnymi wyjątkami,ale one nikogo nie akceptują],kocza nas najbardziej na świecie i jeżeli szybko domek się nie znajdzie ,to.... Ech.. Pilnie szukamy super ciepłego kochanego domu dla Lunki Quote
bunia Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 katya napisał(a):Ej, no jest taka. Ale kto lubi całusy od obcych? Kurde, nie chcialam, a popsulam Lunce reputację... Bunia mnie zabije. No i wyszło szydło z worka.. Katya za rzadko u nas bywa i Lunkę straszy:cool3: Quote
bellatriks Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Domek bardzo pilnie potrzebny! Bo jak się Lunka u Buni za bardzo za bardzo zakorzeni, to potem bardzo przeżyje rozstanie... Domku, przybywaj! Quote
bunia Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Załamka. Dzisiaj pewni państwo przyjechali oddać mi swojego dalmata. Przysłali ich z Fundacji Medor. Piesek ma 13 lat,jest głuchy,ma pewne problemy z chodzeniem. Niewielkie jak na mój gust. Państwo chcą go oddać gdyż maja 15 miesięczne dziecko,a pies chodzi po nocy,budzi dziecko ,wyje jak jest zamknięty.... Przywieźli go z miskami i suchą karmą myśleli,że go wezmę. Pytam gdzie????????????????????????? Może ktoś z Was ma jakiś pomysł? Quote
:: FiGa :: Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Wierzyć mi się nie chce :placz: Buniu co sie z tym psem stało? :( Quote
bunia Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Pojechał do domu. mam taka nadzieję. Pilnie dom dla niego potrzebny. Weźmiesz? Quote
:: FiGa :: Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 bunia napisał(a): Weźmiesz?Oj gdybym mogła to nawet zaraz wsiadłabym w samochód i przyjechała po niego do Łodzi :( Quote
Czarodziejka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Co za nieodpowiedzialność!!! Co za grzech!!! :(:(:( Słów mi brak..... Quote
szajbus Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 pochlastać się idzie , slowo daję Domki dla 2 dalmatynek pilnie potrzebne Quote
Ulaa Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 O matko co za potwory :lying::x Jaki ten psiak ma stosunek do dzieci i innych zwierzaków? Ile ma czasu na szukanie domku? Quote
Czarodziejka Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Podobno dalmatyńczyki za dziećmi nie przepadają? Quote
bunia Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Z tego co Państwo mi powiedzieli,to on faktycznie do dzieci się nie nadaje. Piesek jest przygłuchy,zaczynają się problemy z tylnymi nogami,W nocy często drepcze po domu budząc dziecko:angryy: Zamknięty w innym pomieszczeniu ,pozostawiony sam wyje. Podobno intreweniowała SM Generalnie pies udręka i nieużytek:diabloti: Komu takie cudo? Ja już do siebie nie wcisnę:shake: Piesek ma 13 lat,to są jego ostatnie miesiące,może lata życia... Jeżeli jutro do 16 nie przyjadą po leki dla niego zadzwonię do nich,tylko co im powiedzieć? Że szukamy mu domu? Czy wierzycie,że ktoś będzie w stanie go do siebie przytulić? Pies całe życie był jedynakiem,ostatnio pokazało się dziecko. Zgaduję,że nie toleruje innych psów. Proszę piszcie co robić. Luna kwitnąco ,tylko domku na horyzoncie nie widać. Jutro szewki zdejmujemy :evil_lol: Jakoś nie mogę zapomnieć buzi tego psa radośnie merdającego ogonkiem z samochodu :placz::placz::placz: Quote
bellatriks Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Bestialstwo i nieodpowiedzialność. Acha, jeszcze egoizm - tak podsumuję tych ludzi:angryy: Oddać psa po 13 latach, fantastycznie, zaczął przeszkadzać, to sru - pozbądźmy się go, a co!:diabloti: Brak słów....:shake: Quote
bunia Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Ciotki lepiej piszcie ,czy macie jakieś pomysły. Ja już nie mam :placz: Quote
bellatriks Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 bunia napisał(a):Ciotki lepiej piszcie ,czy macie jakieś pomysły. Ja już nie mam :placz: Poza DT, ew. hotelikiem (a najlepiej DS, ale to chyba niemożliwe....Nie w 1 dzień.) nic mi nie przychodzi do głowy:shake: Szukać domu sobie możemy... tylko że ci ludzie go do tego czasu nie przetrzymają...:shake: Komu ja to mówię? Quote
bunia Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Apeluję o pomoc dla 13 letniego ,ciut niedołężnego dalmatyńczyka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.