maggiejan Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Czy listy protestacyjne wysyłane są również w inne miejsca, poza lekarzem weterynarii i prezydentem miasta? Quote
Miu Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Problem w tym, że miasto nie ma pieniędzy. Dzieci w domach dziecka również żyją w złych warunkach. Przynajmniej żyją. Problemów schroniska w mojej opinii nie da się rozwiązać w przeciągu roku, gdyż wymagałoby to dużych nakładów finansowych. Ja nie jestem w stanie pokryć kosztów modernizacji, nawet wspólnie z innymi ludzmi zainteresowanymi losem zwierząt. Istnieje szansa, że jeśli będziemy wystarczająco długo się domagać, zobaczymy efekt. Wiadomo w jakim czasie zostanie uregulowana sprawa ubezpieczeń dla wolontariuszy? Quote
Ewusek Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 niby duzo ale mało...ale zawsze cos ! Trzymam kciuki ! Ja i Ringo Quote
Miu Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 "Między Miastem a Zarządem Głównym Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami podpisana została umowa na prowadzenie schroniska. Rozmowy z sekretarzem generalnym TOZ rozstrzygnęły na razie wątpliwości władz Kalisza co do przyszłości schroniska. Teraz Miasto przekaże Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt 340 tys. zł." Fragment z calisia.pl No zobaczymy ... Quote
Kasia Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Jak sytuacja wygląda na dzien dzisiejszy? Posuneło sie cos do przodu? Quote
Bonsai Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 Stoi w miejscu, sytuacja jaka była, taka jest nadal. Nic dobrego... Ostatnio został uśpiony zdrowy kot. Quote
kaja555 Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Żeby przynajmniej wpuszczali wolontariuszy...:shake: Quote
Bonsai Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 Prokuratura umorzyła śledztwo... :shake: W sumie nie ma się co dziwić, w samym Kaliszu nic się nie załatwi z związku z tą sprawą. W takim razie wychodzimy poza to miasto z tym problemem... Quote
malagos Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jezoo, jakbym złowiła złotą rybkę, to bym miala jedno zyczenie: mieć taką władzę, ze wchodzę do schroniska, stwierdzam uchybienia, każę naprawić w ciagu tygodnia, jak nie to kary pienieżne z kiszeni tych co źle robią, zmiana kierownictwa, wyrzucenie na pysk "odpowiedzialnych ludzi" :angryy: Ehh, idę na ryby.... Quote
maggiejan Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 kaja555 napisał(a):Złota rybko daj się złowić malagos... Bardzo, bardzo proooooosiiiiimy... Quote
Bonsai Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Jako, że moje posty na tym forum są ściśle kontrolowane przez władze schroniska, to pozwolę sobie i tu zapytać dlaczego tak bardzo boi się Pani Izo wolontariuszy? No i gratuluję świetnego artykułu na łamach "Życia Kalisza", idealnie ukazuje on proces zwany hipokryzją. :) Quote
magdawi Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Wczoraj podczytywałam wątek kieleckiego schronu, gotuje się w człowieku oglądając to wszystko, nie wiedziałam , że u Was też podobnie. Można dodać do tego Chrcynno,Krzyczki i wiele innnych o których pewnie nie wiem, gdzie te bezbronne istoty nie mają szans a dla właścicieli schronisk liczy się tylko kasa , którą kiedyś się udławią za te wszystkie krzywdy wyrządzone zwierzętom. Walczcie dziewczyny, będziemy Was wspierać psychicznie. Quote
malagos Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Kielce. Dodajmy kielce. Tam tylko bomba pomoze :angryy: Quote
kaja555 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Też czytam o Kielcach - kiedy to się wreszcie zmieni? A jak władze schroniska to czytają, to może napiszą, co im przeszkadzają wolontariusze - dlatego, że pomoga im zmniejszyć liczbę psich bid? Quote
maggiejan Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Wolontariuszy nie wpuszczają przeważnie tam gdzie jakieś szwindle robią...:angryy: Quote
demi Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 dpkładnie podzielam to zdanie. Zrobiłam troche rozróby w ZG, pan M. obiecał, ze zobaczy co tam się dzieje! Bo mówi, ze tozowskie schrony zawse wpuszczały wolontariuszy bo to podstawa działalności. mam nadzieje, że nowa dyrektorka schrona szybko przejdzie (najprawdopodobniej we wrocławskim schronie) szkolenie i zobaczy na czym polega pomoc zwierzętom...:shake: Quote
demi Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 myślę, że jest szansa. Od kilku miesięcy jest nowa kierowniczka, która nie wie wogóle o co chodzi... Jest zastraszana z różnych stron... Myślę, ze będzie lepiej! Jeśli dalej bedzie taki syf, to z prezesową z wro, niestety, ale dopiero po moich maturach pojedziemy tam na kontole... bo tak być nie może! Tym bardziej, ze są ludzie, którzy chcieli by utworzyć baraki dla suk po sterylce, pomagać w zdobywaniu finansów dla zwierząt etc... no kurcze, tyle ludzie chce NAPRAWDE pomóc, a tu taka beznadzieja:shake: Quote
kaja555 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Jak jest nowa kierowniczka, to trzeba próbować. Tylko trzeba próbowac wspołpracować za wszelką cenę, bo jak się ta nową na sam początek skrytykuje, to też stanie okoniem i potem nic się nie bedize dało zrobić. Quote
demi Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 no właśnie ta nowa kierowniczka zastana schron w beznadziejnej sytuacji, a sama boji sie cokolwiek robić! JAk przyjedzie do wro-oby jak najszybciej- to bedzie wiedziała na czym to wszytsko polega! Quote
Bonsai Posted May 1, 2008 Author Posted May 1, 2008 Ona jest manipulowana... Trzebaby odsunąć od władzy p. Drygasa, by można było zobaczyć jej prawdziwe intencje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.