kakadu Posted March 18, 2009 Author Posted March 18, 2009 hmmmm...., a moze ulka18 cos wie? to przeciez ulcia mnie uczyla jak korzystac z imageshack ;) moze ulcia by zajrzala i zlustrowala co oni tam pozmieniali i mnie nauczyla od nowa....? :loveu: Quote
Ulka18 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Kakadu, teraz na imageshacku wybierasz 'images' wyskakuje Ci zaciemniona kropka, potem dajesz 'browse' i zdjecie sie laduje. Dajesz pierwszy adres spod zdjecia, tzn. kopiujesz go i wklejasz tutaj na forum. Powodzenia. Quote
kaja555 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Wklejam zdjęcia Frodka, opisy wg kakadu :diabloti:: frodzik "zagryza' kolke na paskudnym spiworku, ktory ma te zalete, ze latwo go wyprac z siersci :) Quote
kaja555 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 frodzik pod "promiennikiem podczerwieni" ;) frodzio spi po masazu razem z murka pod kocykiem na... paskudnym spiworku ;) Quote
kakadu Posted March 19, 2009 Author Posted March 19, 2009 dziewczyny, blagam zajrzyjcie na ten watek, tam jest piekny czekoladowy wyzelek - mily piesek, ktory szuka chociaz DT.... przy okazji jak zajrzycie to podrzuccie go na pierwsza, dobrze? dzieki z gory Quote
kakadu Posted March 19, 2009 Author Posted March 19, 2009 dziewczyny, blagam zajrzyjcie na ten watek, tam jest piekny czekoladowy wyzelek - mily piesek, ktory szuka chociaz DT.... przy okazji jak zajrzycie to podrzuccie go na pierwsza, dobrze? dzieki z gory http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekny-wyzel-czeka-na-dom-w-lecznicy-schronisko-bedzie-dla-niego-koszmar-133878/#post11989202 Quote
kakadu Posted March 22, 2009 Author Posted March 22, 2009 choc nic to nie wniesie to musze jednak napisac: to juz jutro :eek: i zoladek mam jak orzeszek... Quote
terra Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Trzymam kciuki za Frodzia i jego pancię :kciuki: Quote
kakadu Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 noc jak w zeszlym roku, nie ma co sie powtarzac, w samochodzie w drodze do domu frodzio wyl tak straszliwie, ze mialam doslownie gesia skorke na glowie, no po porstu wlosy mi stawaly deba; odebralismy go jakos po 23. wiec operacja byla bardzo dluga (ponad 3 godziny) wydaje mi sie, w zasazie jestem prawie pewna,ze teraz doktor zrobil cos innego niz rok temu; noga jest wyraznie bardziej wyprostowana niz wtedy tamta i przez to dluzsza; po prostu ma inny ksztalt nie taki pokurczony; oby ten sposob okazal sie rownie dobry jak poprzedni, juz nie chce lepszego, byle nie gorszy; doktor napisal: operacja wrodzonego przysrodkowego zwichniecia rzepki przwego kolana z utrwalonym przykurczem zgieciowym kolana; kapsulotomia wzdluz bocznej krawedzi rzepki i wiezadla rzepkowego; przeciecie pasma pietowego na wysokosci kolana; 1. sulkoplastyka; 2. uwolnienie guzowatosci piszczelowej; 3. mocowanie guzowatosci piszczelowejszwem kostnym do krawedzi blizszego konca kosci piszczelowej bocznie od przebiegu sciegna m. prost. palc. stopy dlugiego; i potem to juz tylko co bylo szyte jakimi nicmi itd. czyli cos tam zostalo przeciete (dokladnie pasmo pietowe) i chyba dlatego noga sie uwolnila czesciowo z tego przykurczu; oby wszystko sie pozrastalo jak trzeba; dla mnie przeciecie sciegna czy 'czegostam' to juz jakis horror, ale moze nie bedzie tak zle jak to brzmi; teraz frodzio spi pod kocykiem z butelka cieplej wody; napil sie troche, zaaplkowalm mu czopek p. bolowy i pozniej dam mu troszke gerberka; od 1. kwietnia ide do pracy, ale arek wzial urlop az do swiat wiec bedzie siedzial z frodziem, a potem przyjezdza taka nasza znajoma i pomieszka z nami przez tydzien po swietach zeby dopilnowac frodzinia; to wspaniala kobieta i chcialabym, zeby zostala na dwa tygodnie, ale nawet tydzien to bedzie milo z jej strony; najgorszy jest ten klosz na glowie; on frodkowi najbardzie bezie przeszkadzal zwlaszcza przy wchodzeniu po schodach,alemoze jakos damy rade - bedzie juz cieplo wiec cos sie frodkowi wykombinuje; a tymczasem nas snieg zasypal.......:-( Quote
Reno2001 Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 kakadu-kciuki za Frodzika i jego łapinke zaciśnięte!!! Quote
kaja555 Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 ja też trzymam za niego kciuki! Zdrowiej Fordek i lataj po łąkach :razz: Quote
kakadu Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 kciuki sie przydadza bardziej niz sadzilam; romawialam wlasnie zpania doktor, powiedziala,ze taoperacja to byl po prostu koszmar i ze trwala 4 godziny; ze bylo nawet gorzej niz z pierwsza noga i ze frodzio teraz bardzo cierpi; zeby nie naswietlac go bron boze niczym, a juz n pewno nie nagrzewac tej nogi (zepter nie grzeje, ale tez nie kazala) i zeby przez dwa tygodnie po prostu dac mu spokoj bo 4-godzinna narkoza go wykonczyla; zeby obserwowac bo moze mu sie w kazdej chwili pogorszyc i dawac czopki (traumal - bardzo silne) nawet co 6 godzin i przez 10 dni gdyby plakal; brzmiala bardzo pesymistycznie, az sie troche podlamalam bo myslalam, ze lepiej poszlo (wczoraj jak odbieralismy frodzia to juz nie bylo lekarzy i z nikim nie rozmawalismy) jak przestalo sypac sniegiem to wzialam frodzia na rece, wynioslam na trawke i sie wysikal; a potem wzielam go znowu i pochodzilismy poogrodku i powdychalismy swiezego powietrza; frodzik zajdl sloiczek jarzynek z krolikiem gerberka i jeszcze trzeba mu kupicbo sie skonczyly (wczesniej mu przed operacja jeszcze dawalam zeby jadl cos lekkostrawnego i 3 sloiczki poszly); cos niebardzo chce pic, ale apetyt ma nawet w miare; moze nie rzuca sie na jedzenie, ale je;co chwila poplakuje; jest taki biedny; az pozalowalam, ze sie zdecydowalam na operacje szczegolnie po tej rozmowie z pania doktor... Quote
kaja555 Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Kakadu, to dla niego szansa na normalne życie, trzeba te pierwsze dni przetrzymać. Trzymaj się dzielnie Frodek:loveu: Quote
kakadu Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 poje frodzia zakraplaczem bo inaczej nie chce pic - wypil z dziesiec zakraplaczy :roll: Quote
kakadu Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 kaja555 napisał(a):Kakadu, to dla niego szansa na normalne życie, trzeba te pierwsze dni przetrzymać. Trzymaj się dzielnie Frodek:loveu: ale ona jakos tak dziwnie mowila, jakby mi chciala dac do zrozumienia,ze nie warto bylo frodzika skazywac na takie przeogromne cierpienia, bo nie wiadomo co z tego wyjdzie; jakby mnie chciala przygotowac na to,ze nie wyjdze z tego nic dobrego; ja w sumie nie zaluje dyecyzji, ale jak slysze takie rzeczy to juz nie jestem niczego pewna i mi glupio bo przeciez jakos w koncu chodzil, a teraz co bedzie? moze ta pani doktor ma taki sposob mowienia, ale wygladala na bardzo zawiedziona i zmartwiona tym co zostalo zrobione; no wystraszyla mnie po prostu; Quote
Isabel Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Myślę, że słowa pani doktor trzeba potraktować trochę z dystansem, przecież lekarze nie są wszechwiedzący. Ale nie powiedziała przecież, że operacja nie udała się, a to, że efekty sa niepewne, to wiadomo. Czas pokaże. W każdym razie zrobiłaś Marto dla Frodka wszystko co możliwe, żeby tylko mógł normalnie chodzić. Jeżeli się nie uda, to znaczy, że tak juz musi być, że już nic więcej zrobić nie można. Ale może się uda, może pani doktor wolała być ostrożna, nie napawać zbytnim optymizmem, żeby potem nie było rozczarowania i pretensji pod jej adresem. Trzeba byc dobrej myśli! Frodzio ma apetyt, więc nie jest źle. Ciakawe tylko dlaczego nie chce pić? Quote
kakadu Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 wlasnie nie wiem czemu nie chce pic; z zakraplacza tak - z miseczki nie; wiecie ile takich zakraplaczy musze w niego wpompowac? wczoraj na obiedek zjadl caly sloiczek jarzynek z krolikiem, a dzis juz krolik jest be; dzis cielecinka; mamy jeszcze indyka - mamnadzieje ze mu przypasuje; w rossmanie kupilismy tez jakies puszeczki "cesar" czy to jest w miare dobre jedzenie? bo nie znam tego zupelnie;nie daje mu suchego bo wcale nie robil kupy od operacji i juz nie wiem czy mam mu wciskac te czopki czy to ma sens; znowu na zasypalo sniegiem, za oknem bialo.... czemu do diabla nie moge wklejac tych przekletych zdjec?!?!?!? jak mam robic bazarki?!? Quote
Ulka18 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Mysle,ze pani doktor byla zmeczona i troche pewnie przestraszona tą 4 godzinna operacja. Stad jej pesymizm. Ale jesli piszesz Martusiu, ze Frodzio pochodzil po ogrodku, to chyba nie jest tak zle. Zladl troche, wode mu podajesz, z kazdym dniem bedzie lepiej. Te puszki CESAR sa bardzo dobre, moj kocur strasznie kreci nosem na wszystko, a te puszeczki uwielbia, a ile jest smaków do wyboru. Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie Fordzia :kciuki: Martusiu, co do zdjec to zaloguj sie na fotosiku, tam tez mozna ladowac zdjecia. PS. Prosze o nr konta na pw, wplace na Frodzia swoj udzial. Quote
kaja555 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 a może picie z misieczki to dla niego wysiłek fizyczny? i dlatego woli karmienie? a Marta próbowałaś na fotosik wgrywać? zarejestruj się i zobacz, to jest tam bardzo proste Quote
maggiejan Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Martusiu, nie przejmuj się na zapas tym co mówi pani doktor, bo pamietam, że po pierwszej operacji też lekarze byli pesymistycznie nastawieni, a nie wyszło tak źle... Czy Frodzio może tak szybko chodzić samodzielnie...? Quote
terra Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Kakadu, lekarze muszą się 'asekurować' , przecież nie są wszechwiedzący. Wierze, że wszystko się uda i Frodzio niedługo będzie brykał po ogrodzie. Kołnierzem się nie przejmuj, szybko nauczy się 'posługiwac' nim na schodach. Teraz już będzie tylko lepiej.:loveu: Quote
kakadu Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 [quote name='maggiejan']Martusiu, nie przejmuj się na zapas tym co mówi pani doktor, bo pamietam, że po pierwszej operacji też lekarze byli pesymistycznie nastawieni, a nie wyszło tak źle... Czy Frodzio może tak szybko chodzić samodzielnie...? frodzio chodzi niechetnie, jest jeszcze oslabiony, zrobi pare kroczkow i sie kladzie na trawie; dzis lezal chwilke na slonku i sie wyraznie delektowal bo przymykal oczy i weszyl jakby poznawal swiat od nowa; chodzi tylko na przednich lapkach - zrobie dzis zdjecie po poludniu i wkleje (dzieki za podpowiedzi dot. fotosika - mam nadzieje, ze korzystanie z niego nie przekracza moich mozliwosci intelektualnych ;)) zrobil dzis kupke wreszcie bo juz sie martwilam (czopki), pochlonal cesarka (faktycznie musi byc smaczny - kot ulci18 wie co dobre), ale najwazniejsze, ze pierwszy raz od operacji zamerdal do mnie ogonkiem :loveu: dzis chyba pojde juz spac do sypialni, bo frodzinek przespal ladnie cala noc, a dodatkowym argumentem jest to, ze kocica po 3 nocach przespanych przeze mnie na kanapce uznala ja za lozko i slusznie dzis w nocy oblala :cool3:; w przyszlym tygodniu (jak przyjdzie tz-owa pensja) jeziemy z nia na te antybiotyki bo ma zapalenie pecherza - przyrzekam kaja555 :roll:; Quote
kakadu Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 sluchajcie, jak frodzio juz wyzdrowieje po operacji to musicie wszystkie jak jeden maz do nas przyjechac na jakis weekend; musicie na wlasne oczy zobaczyc pieska ktoremu tak dzielnie towarzyszylyscie i pomagalyscie w powrocie do zdrowia; i nie ma wykretow, ze orawa czy inny mielec :eviltong:; jak bedzie cieplo to sie musimy zobaczyc i koniec; Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.