halbina Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 no to sprzedaj odbiornik, a abonament kablówki opłacaj nadal... :evil_lol: Quote
weszka Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Ale fajowa relacja :) Jak ja miałam szczeniaki to też całymi dniami się na nie gapiłam. I cała rodzina też. Zaraz po przyjściu do domu wszyscy pierwsze co lecieli do szczeniorów :) Quote
BIANKA1 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Biedny Elwisek . Musi na gwałt wydorośleć . Mlecka mu nie dają :placz: A u mnie jeden chłopaczek ciągle na smoku ;) Jakoś tak zawsze chłopaki póżniej dorastają bez względu na przynależność gatunkową :evil_lol: Quote
Toska Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 witamy wszystkich w słoneczny sobotni poranek :lol: :loveu: kocięta już dawno po śniadaniu , po drzemce , odkrywają właśnie uroki wchodzenia za szafkę w przedpokoju :evil_lol: , oraz wspinania się po ścianach -w grubą tapetę można fantastycznie wbijać pazurki i w górę , w górę ile sił w łapkach :angryy: w klatce powiesiłam na sznureczkach zabawki -też niezłe zajęcie , żeby taką dyndającą myszę upolować :evil_lol: Ale generalnie najlepiej jest pędzić przed siebie , przez całą kuchnię i przedpokój -czasem któraś łepetyna trafi w nogę od taboretu :evil_lol: , ale to nikogo nie zraża do dalszych wyścigów ! o zgrozo :crazyeye: Tofcio wczoraj dopadł kociej kuwetki i.... zakąsił piękną wielką kocią koopę :crazyeye:-przy czym wogóle mu nie przeszkadzało , że jest troszkę ożwirkowana. Hmmm , czyli teraz musimy kuwety pilnować , jak jakiegoś skarbu , bo kosmaty chce sobie zrobić z niej stołówkę :cool3: I tak to u nas leci , każdy dzień przynosi jakieś nowe doświadczenia :cool3: , ale my się nie boimy i damy radę :lol: Quote
BIANKA1 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Jak się miewa Tofik po zmianie diety ?:diabloti: I co tu tak cicho . Quote
Toska Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 :evil_lol: Tofcik skrupulatnie wylizuje wszystkie kocie talerzyki a kleik z mleczkiem i indyczkiem z Gerbera jest the best ! Kuweta jest pilnie strzeżona :eviltong: i biedaczek nie ma jak dopaść "smakołyka" :-( Pepsi coś ma zaczerwienione jedno oczko -i tu pytanie do cioć : czym przemyć ??? jak będzie rano gorzej , to wskakujemy w gondol i pędzimy do weta ,ale może jeszcze dziś coś poradzicie ? wodą przegotowaną ? herbatką ? Quote
BeataSabra Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Toska napisał(a)::evil_lol: Tofcik skrupulatnie wylizuje wszystkie kocie talerzyki a kleik z mleczkiem i indyczkiem z Gerbera jest the best ! Kuweta jest pilnie strzeżona :eviltong: i biedaczek nie ma jak dopaść "smakołyka" :-( Pepsi coś ma zaczerwienione jedno oczko -i tu pytanie do cioć : czym przemyć ??? jak będzie rano gorzej , to wskakujemy w gondol i pędzimy do weta ,ale może jeszcze dziś coś poradzicie ? wodą przegotowaną ? herbatką ? Torebkę herbatki zaparz w 1/2 szklance wody. Zostaw na chwile aż naciągnie potem torebkę wyciąg na spodeczek (ma być taka mokra) wystudź i przemyj ślipki. Możesz też waciki kosmetyczne zamoczyć i przemyć oczęta. Ważne aby jedna stroną obu oczek nie przemywać najlepiej dwa waciki każde oczko innym. Aha jak pojawi się ropna wydzielina to na sygnale w gondol i do weta. Teraz grasuje koci katar...... Quote
BIANKA1 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Krople do oczu z gentamycyną są bardzo dobre . Nie wiem czy dadzą Ci bez recepty , bo mnie dają . Powiedz , że dla kota . Raz zakroplisz , i właściwie oczka przestają ropieć . To tak profilaktycznie , bo kociętom bardzo często ropieją oczy . A jak zakroplisz , to choroba się nie rozwija . Ja swoim starszakom zakropiłam i mam spokój . Oczko może mieć zaczerwienione z powodu urazu . Może się uderzył , albo rodzeństwo go pacneło . Zwykle przemywam oczka psom i kotom przegotowaną wodą . Może herbatą też można , Nie wiem . Ponoć po rumianku wypada sierść wokół oczu i są łysawe :cool3: Też nie wiem na 100% , bo tego nigdy nie robiłam . A najlepiej jak wet zobaczy , bo to może być coś , o czym my nie mamy pojęcia . Quote
BeataSabra Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 BIANKA1 napisał(a):Krople do oczu z gentamycyną są bardzo dobre . Nie wiem czy dadzą Ci bez recepty , bo mnie dają . Powiedz , że dla kota . Raz zakroplisz , i właściwie oczka przestają ropieć . To tak profilaktycznie , bo kociętom bardzo często ropieją oczy . A jak zakroplisz , to choroba się nie rozwija . Ja swoim starszakom zakropiłam i mam spokój . Oczko może mieć zaczerwienione z powodu urazu . Może się uderzył , albo rodzeństwo go pacneło . Zwykle przemywam oczka psom i kotom przegotowaną wodą . Może herbatą też można , Nie wiem . Ponoć po rumianku wypada sierść wokół oczu i są łysawe :cool3: Też nie wiem na 100% , bo tego nigdy nie robiłam . A najlepiej jak wet zobaczy , bo to może być coś , o czym my nie mamy pojęcia . Gentamycyna to jak strzelanie z armaty do wróbla. Potem nie dziwota że bakterie są oporne na antybiotyki. Quote
BIANKA1 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 BeataSabra napisał(a):Gentamycyna to jak strzelanie z armaty do wróbla. Potem nie dziwota że bakterie są oporne na antybiotyki. Moje miały zaropiałe oczy . Młodsze nie dostawały , bo brały antybiotyki w zastrzykach .Niestety często kociaki tz. piwniczne mają ropiejące oczy . Jak już się skleją , to jest tragedia . Niedawno widziałam takiego malca u weta . Po rozchyleniu powiek zamiast oczu była ropa . Coś okropnego . A wystarczyła kropla podana w porę . Quote
BeataSabra Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 BIANKA1 napisał(a):Moje miały zaropiałe oczy . Młodsze nie dostawały , bo brały antybiotyki w zastrzykach .Niestety często kociaki tz. piwniczne mają ropiejące oczy . Jak już się skleją , to jest tragedia . Niedawno widziałam takiego malca u weta . Po rozchyleniu powiek zamiast oczu była ropa . Coś okropnego . A wystarczyła kropla podana w porę . Ale jeżeli oczy są trochę zaczerwienione i nie ma ropy to chyba nie ma sensu kropić. Kociaki piwniczne często też mają zaropiałe noski........:placz: Ech a wystarczy wysterylizować i już biednych malutkich nie będzie..... Quote
BIANKA1 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 BeataSabra napisał(a):Ale jeżeli oczy są trochę zaczerwienione i nie ma ropy to chyba nie ma sensu kropić. Kociaki piwniczne często też mają zaropiałe noski........:placz: Ech a wystarczy wysterylizować i już biednych malutkich nie będzie..... Dlatego napisałam , że może to być uraz mechaniczny albo coś , o czym nie wiemy . Dlatego najlepiej pojechać do lekarza .Mógł się drapnąć albo uderzyć . Malcy szaleją , więc o uraz nie trudno . Ale może to byc coś innego . Quote
jotpeg Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Toska napisał(a):w grubą tapetę można fantastycznie wbijać pazurki i w górę , w górę ile sił w łapkach o zgrozo :crazyeye: Tofcio wczoraj dopadł kociej kuwetki i.... zakąsił ... widze, ze wszyscy sie ucza!! :lol::evil_lol::loveu: Quote
weszka Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Kocia kuwet to psi przysmak :diabloti::mad: Moje suki też polują - kicia jest u mamy i jak idziemy w odwiedziny to biedny kot ma puste miski i przegladniętą kuwetę :mad: żwirek w niczym nie przeszkadza... niestety Mam nadzieję że te oczka to nic poważnego. Nie doradzam bo się na kotach nic a nic nie znam :evil_lol: Quote
Toska Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 dziękujemy za porady dobrym ciociom :loveu: oczka już dwa razy przemyte esencją , zobaczymy , jakie będą rano . :lol:a teraz dobra wiadomość :multi:, ba:multi: , nawet baaardzo dobra !!! druga kicia , czyli Lola :loveu: ma na 90 % zaklepany dom !!! już się domki nie mogą doczekać na dziewczyny , ale jeszcze chcę je do końca tygodnia potrzymać w domu i jeszcze w czwartek pojechać do wetki na kontrolę i drugie odrobaczenie . Jeśli wszystko będzie ok ,to może w przyszłą niedzielę ....... jak my się z nimi rozstaniemy :placz:, naszymi córusiami cudnymi -nie wiem :shake: chłopaki narazie są do wzięcia -przekomiczni obaj , rozbrykali się wreszcie na dobre , galopady urządzają po chałupie , że dogonić ich nie można , zwłaszcza Elvis wygląda komicznie -dłuuugie chude nożyny , wielkie oczy i małe ciałeczko :evil_lol: Freddi jest bardziej dystyngowany , ciut spokojniejszy , ma pańskie upodobania-gustuje w złocie :evil_lol:-podgryza albo moją bransoletkę albo pierścionek :evil_lol:. No i stale usiłuje przytulić się do Tofcia , a ten przed nim ucieka :crazyeye: Telewizora nadal nie włączamy , wszystkie wizyty odbywają się w kuchni-goście siedzą na podłodze pomiędzy szalejącymi kociakami :eviltong: Quote
BIANKA1 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 No proszę . Ciocia Toska poznała urok posiadania kociąt :lol: Quote
Toska Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 :lol: witanko :lol: oj, ciocia Toska poznaje urok posiadania wesołej gromadki aż za dobrze :evil_lol: , zakręciło nas wszystkich całkowicie na ich punkcie :loveu:, ale rozsadek mówi , że przy Tosi posiadanie kota jest niemożliwe :shake: . To byłoby zbyt ryzykowne ! Pepsi ma oczka dziś duużo lepsze :multi:, będziemy przemywać często herbatką , myślę , że nie ma potrzeby pędzenia na sygnale na dyżur do weta . Quote
weszka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Toska masz rękę do kocich adopcji! Skąd te domki? Po znajomości czy z ogłoszeń???? Jak domków będzie więcej niż twoich kotków to pamiętaj że .Ania. ma chyba 7 do wydania!!! Quote
Toska Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 :hmmmm: szczerze mówiąc , to ogłoszeń jeszcze nie zrobiłam:oops:, bo stale mi się zdaje , że kociambry za małe do wydania ..... te dwa domki , to po znajomości -rozpuściłam wici wśród towarzystwa , no i proszę :lol: chłopaki są wolne , więc pewnie ich trzeba będzie ogłaszać , zobaczymy . Wiadomo , wolałabym jakieś sprawdzone domy , ale co będzie, to się okaże już niedługo . Oczywiście pamiętam , że kociaków macie sporo , więc jeśli tylko będą chętni..... :loveu:Banda Czworga :loveu:pojedzona , zaległa w koszyku w klatce i chrapie :loveu:, dziś zaczęły się myć po jedzeniu :crazyeye:-cudny widok :loveu: Quote
weszka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Robią postępy kochane maluszki. No ale jak ma się taką opiekę to nic tylko rosnąć i rosnąć i "dorośleć" :loveu: A może nowa sesja zdjęciowa? Quote
Tweety Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Toska napisał(a):dziś zaczęły się myć po jedzeniu :crazyeye:-cudny widok :loveu: w ogóle kociuchy w każdej (żywej, zdrowej i najedzonej) postaci to cudny widok:razz: Quote
Toska Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 z sesją zdjęciową chwilowo jest problem , bo cyfrówka po nocnej podróży pociągiem została własnością jakiegoś pana złodzieja :angryy: :mad: i pojechała z nim w dalszą podróż :cool3: :angryy: , zostawiając moich młodych nieutulonych w żalu :-( Quote
Toska Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 :lol: witamy słonecznie w poniedziałkowy poranek :lol: czy wszystkie ciocie wiedzą , że dziś już nasz 12-sty dzień w tymczasowym domku ??!! :crazyeye: ależ ten czas leciiiii ...... czyli za parę dni będziemy mieć po 5 tygodni :multi: znalezione sierotki 19 września , określone jako mniej więcej trzytygodniowe , tośmy sobie umownie ustalili datę urodzin na 1 września :lol:-ładna data , prawda ? Oczka naszej Pepsi raz wyglądają lepiej , raz ciut gorzej , przemywamy esencją i jak dziś zdążę , to pojedziemy jednak do wetki wieczorem , może jestem przewrażliwiona , ale chyba lepiej sprawdzić . wczoraj kociaki dostały pierwszy raz troszkę Hillsa dla maluchów z puszeczki/kurczak i wątróbka/ ale chyba im nie służy , bo już wieczorem koopki były rzadsze niż zwykle , więc jednak Gerber z kleikiem lepszy :lol: Forma fizyczna coraz lepsza :lol: , gonitwy dzikie z prychaniami , krzykami , przepychanki , zapasy , turlania -zapatrzyć się można i całkowicie stracić poczucie czasu :evil_lol: Quote
BeataSabra Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Toska napisał(a)::lol: witamy słonecznie w poniedziałkowy poranek :lol: czy wszystkie ciocie wiedzą , że dziś już nasz 12-sty dzień w tymczasowym domku ??!! :crazyeye: ależ ten czas leciiiii ...... czyli za parę dni będziemy mieć po 5 tygodni :multi: znalezione sierotki 19 września , określone jako mniej więcej trzytygodniowe , tośmy sobie umownie ustalili datę urodzin na 1 września :lol:-ładna data , prawda ? Oczka naszej Pepsi raz wyglądają lepiej , raz ciut gorzej , przemywamy esencją i jak dziś zdążę , to pojedziemy jednak do wetki wieczorem , może jestem przewrażliwiona , ale chyba lepiej sprawdzić . wczoraj kociaki dostały pierwszy raz troszkę Hillsa dla maluchów z puszeczki/kurczak i wątróbka/ ale chyba im nie służy , bo już wieczorem koopki były rzadsze niż zwykle , więc jednak Gerber z kleikiem lepszy :lol: Forma fizyczna coraz lepsza :lol: , gonitwy dzikie z prychaniami , krzykami , przepychanki , zapasy , turlania -zapatrzyć się można i całkowicie stracić poczucie czasu :evil_lol: jedzonko należy wprowadzać stopniowo w bardzo malej ilości. leciutkie rozwolnienie jest normalne przy zmianie jedzenia. ja bym kociuchy przetrzymała do 6 tygodnia do pierwszego szczepienia... Superowe maluchy. Quote
weszka Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Toska, tak mi przyszło do głowy że może te domki co chcą dziewczynki by wzięły po 2 kociaki :cool3::diabloti:???? Przecież to same zalety - nie będą się nudzić, będą sie ze sobą bawić, a poza tym dwa razy więcej miłości i przyjemności dla opiekunów :p:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.