anett Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 Radku bardzo Ci dziękuję:lol::lol: Ciekawe jak tam Kubuś? mam nadzieję, że jakoś sobie radzi bez Julki i Czarodziejki.. Quote
anett Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 Dotarły kolejne wpłaty dla Kubusia: BarbaraN 15zł Natasza 15zł Cajus JB 180zł Radek 10zł Wszystkim ogromnie dziękuję!!:loveu: Czarodziejka już chyba wróciła:multi: to Kubuś będzie zadowolony na maxa:lol::lol: Quote
anett Posted July 11, 2010 Author Posted July 11, 2010 Kubuś nie żyje... Odszedł spokojnie, zasnął dzisiaj rano. Czarodziejka od pewnego czasu przygotowywała i mnie i siebie na niedalekie rozstanie...prowadząc hospicjum pożegnała już wiele psiaków i widziała symptomy nieuchronnego... Tylko, że na to nie można się przygotować... zawsze jest za wcześnie, zawsze nie w porę...tak bardzo chciałam, żeby Kubuś cieszył się kolejną jesienią, zimą...żeby zdążyć wynagrodzić mu choć w części lata poniewierki, głodu i ludzkiej bezduszności... Kubuś miał za sobą długie lata wyniszczającej bezdomności, potem wegetację w schronisku... Dzięki Wam wszystkim Kochani udało się zapewnić Kubusiowi prawdziwy DOM i to co ukochał najbardziej - wolność... zielone rozległe łąki, spacery, przytulny ogród... Czarodziejko DZIĘKUJĘ Ci za serce i troskliwą opiekę nad Kubusiem. Żegnaj mój Kochany Amiku/Kubusiu Quote
sloneczko76 Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Kubunia,zaznał szczescia na ziemi ,dzieki Wam Cioteczki dzieki Dianie,zaznal miłosci,ciepla i napewno uwierzył od nowa w ludzi..................a teraz kochaniutki Kubunia biega z Fokita,Rexem,Luckym,tak jak za dawnych wspaniałych czasow....czterech muszkieterów......Diano strasznie mi przykro,wiem co czujesz ,zawsze zastanawiamy sie dlaczego tak wczesnie,,,,,,,dlaczego,dlaczego,ale nie maa odpowiedzi,sami musimy dac sobie konkretna odpowiedz,choc nic sensownego nam do głowy nie przychodzi.........ALE teraz sa wszyscy razem,szczesliwi za TM........... Kubunia to dla Ciebie [*] Quote
luka1 Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 To przykra wiadomość dla mnie. Jedyne pocieszenie to fakt, że nie musiał zakończyć swoją wędrówkę po ziemi w schronisku. Znałam Go zza krat, widziałam jak bardzo trudno było mu znosić beton i kraty. Nie mogłam zrobić wiele i też wiele nie zrobiłam. Ale jestem bardzo wdzięczna wszystkim tym, którzy wyrwali Kubę z wrogiego dla niego świata. Mam pewność, że nie dozyłby do dziś w schronisku. Są psy, dla których zamknięcie w boksie to początek umierania - tak było z Kubą. Umarł wolny. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że dożył do swojego końca szczęśliwy. Quote
bico Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 [quote name='anett']Kubuś nie żyje... Odszedł spokojnie, zasnął dzisiaj rano. o Matko Boska!:crazyeye: Nie wierzę...po prostu nie wierzę!:placz::placz::placz: Jestem w szoku:-( Kubusiu... Quote
Czarodziejka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Kubusia odszedł i mnie przy tym nie było...Mój kuzyn dzwonił do mnie i mówił, że mniej je, ale może to przez upały, bo wciąż sobie spaceruje po łące i leży w cieniu. Wykopał dziurę pod starą lipą obok budy i tam się chłodził. Niestety upały są zabójcze dla starych psów. Miałam wrócić w niedzielę rano, ale właśnie ze względu na upały przełożyłam podróż na wieczór - mój samochód nie ma klimatyzacji, a to 400 km z dzieckiem. Kuzyn powiedział, że Kuba tęsknie wypatruje i leży wciąż przed wjazdem - też wykopał sobie dołek. Nad ranem kuzyn wrócił z pracy i widział Kubę spokojnie leżącego, głowa prosto, a ok. 11.00 leżał martwy dokładnie przed wjazdem. Nie doczekał się nas...Kochane stare psisko....Odszedł w najgorętszy dotychczas dzień lata. Może stare serce nie mogło tego wytrzymać. Dziękuję wam, że byliście z nami i z Kubą, że dzięki wam mógł sobie chodzić po łąkach i leżeć w trawie. Dzięki Anett, że dałaś mu wolnoś, że go wypatrzyłaś i skierowałaś do mnie. Mogłam widzieć jego metamorfozę i szczęście bycia wolną istotą. Niestety na starość nie ma lekarstwa..... Quote
Radek Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Smutno :( Jedno co pocieszające to że odszedł wolny. Quote
bico Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Kubuś...wiernie czekał...tak czekać może tylko pies...człowiek nie :(:(:( Quote
Cantadorra Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Smutno mi bardzo. Tak lubiłam czytać o Kubusiu. Najważniejsze, że odszedł spokojnie, na wolności, a nie w boxie nr x. Kubusiu bądź szczęśliwy [*] Quote
Czarodziejka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Pocieszam się, że nie cierpi już nieznośnych upałów w tym swoim futrze i że łapy ma lekkie i nic go nie boli....Moje dziadu stare kochane... Quote
bico Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Tak...najważniejsze, że odszedł spokojnie sam, zasnął sobie, gdy jego czas nadszedł...:-( Był szczęśliwy i zadbany, kochany i zaopiekowany, bo tak na prawdę u Czarodziejki był jego prawdziwy ds... Do zobaczenie Kubusiu...kiedyś się wszyscy spotkamy.... Quote
majku33krakow Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 szkoda kuby ale był wolny u ciebie czarodziejko i na duzym terenie. Quote
Czarodziejka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Jak sobie pomyślę, ile psów wyjdzie mi na spotkanie kiedy umrę robi mi się błogo ;) Quote
Cajus JB Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Zawiodłem. Przepraszam. Kubo Żegnaj Przyjacielu Psie. Quote
Czarodziejka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 [quote name='Cajus JB']Zawiodłem. Przepraszam. Kubo Żegnaj Przyjacielu Psie. Dlaczego zawiodłeś? Quote
nika28 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Kubuś :( Najważniejsze że u Czarodziejki byłeś szczęśliwy do końca dni... Dziękuję Czarodziejko... [*] Quote
bico Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Czarodziejka napisał(a):Jak sobie pomyślę, ile psów wyjdzie mi na spotkanie kiedy umrę robi mi się błogo ;) heh..ja też sobie bez nich egzystencji nie wyobrażam...ani tutaj ani TAM ;) Quote
anett Posted July 13, 2010 Author Posted July 13, 2010 Kubuś był dla mnie szczególnym psem, moim ukochanym, wspaniałym, mądrym psiakiem. Od niedzieli czytam po raz kolejny wątek, wracają wszystkie wspomnienie, cudowna metamorfoza Kubusia, zabawy z Luckym http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&VideoID=100212092 Wiem, że był szczęśliwy przez ostatnie 1,5 roku - tylko albo aż 1,5 roku... Tak szybko to minęło:shake: tak szybko Kubusiu odszedłeś... Quote
Emigrantka Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Oh Kubusiu nasz....biegaj sobie tam z reszta "naszych" psiakow za TM... kops sobie dziury i odwaracaj sie dupcia do kogo tylko chcesz misiaku.... ['] ************** MOja deklaacja na Kubusia poszla kolo 11-go, jezeli Kubus nie mial zaleglosi, prosze przekazac jednorazowo wg uznania na inna psia bide..... Quote
anett Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Przelałam Czarodziejce opłatę za ostatnie dni Kubusia w wysokości 170zł (okres 25.06 - 11.07). Na koncie Kubusia pozostało 20zł + deklaracja Emi (jeszcze nie wpłynęła) Jeżeli się zgodzicie chciałabym przeznaczyć te pieniążki dla następnej biedy, która ma szansę znaleźć u Czarodziejki bezpieczną, szczęśliwą przystań - dla ONka Lyona, który przeżył piekło w Dobrocinie a teraz siedzi w klatce w "hoteliku" w Obornikach:-( http://www.dogomania.pl/threads/184907-Onek-Lion-w-dobrocinskim-piekle..chudy..zaniedbany..Juz-Obornikach-sl.Szukamy-DS. Lyon ma szansę w piątek już jechać dla Czarodziejki, nie ma deklaracji - może ktoś mógłby przenieść deklarację i wesprzeć tego biedaka?:-( Quote
Emigrantka Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 [quote name='anett']Przelałam Czarodziejce opłatę za ostatnie dni Kubusia w wysokości 170zł (okres 25.06 - 11.07). Na koncie Kubusia pozostało 20zł + deklaracja Emi (jeszcze nie wpłynęła) Jeżeli się zgodzicie chciałabym przeznaczyć te pieniążki dla następnej biedy, która ma szansę znaleźć u Czarodziejki bezpieczną, szczęśliwą przystań - dla ONka Lyona, który przeżył piekło w Dobrocinie a teraz siedzi w klatce w "hoteliku" w Obornikach:-( http://www.dogomania.pl/threads/184907-Onek-Lion-w-dobrocinskim-piekle..chudy..zaniedbany..Juz-Obornikach-sl.Szukamy-DS. Lyon ma szansę w piątek już jechać dla Czarodziejki, nie ma deklaracji - może ktoś mógłby przenieść deklarację i wesprzeć tego biedaka?:-( A na watku Obornik pytalam co to za psie bylo....wlasnei o tego bidoka pytalam. MOja prosze na niego przeniesc, na lipiec to co dojdzie teraz i od sierpnia po 25 zl stalej, strasznie sie o tego bidoka martwilam a nie wiedzialam "czyj" on jest..... Bidulec taki - taki duzy pies w takiej malej klatce Quote
anett Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 Kubusiu Kochany:loveu::loveu: pamiętam i tęsknię:-( już prawie miesiąc biegasz w innym Czarodziejskim ogrodzie... z Rexem , Foczką i ze swoim Luckym Quote
Czarodziejka Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Wszystkie już za TM....To zdjęcie zrobiłam w ubiegłe lato. Wszystkie takie radosne i uśmiechnięte...Kto by pomyślał, że to staruszki i nieuleczalnie chory. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.