Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Dotarły kolejne wpłaty dla Kubusia:
BarbaraN 15zł
Natasza 15zł
Cajus JB 180zł
Radek 10zł

Wszystkim ogromnie dziękuję!!:loveu:

Czarodziejka już chyba wróciła:multi: to Kubuś będzie zadowolony na maxa:lol::lol:

Posted

Kubuś nie żyje...
Odszedł spokojnie, zasnął dzisiaj rano.


Czarodziejka od pewnego czasu przygotowywała i mnie i siebie na niedalekie rozstanie...prowadząc hospicjum pożegnała już wiele psiaków i widziała symptomy nieuchronnego... Tylko, że na to nie można się przygotować... zawsze jest za wcześnie, zawsze nie w porę...tak bardzo chciałam, żeby Kubuś cieszył się kolejną jesienią, zimą...żeby zdążyć wynagrodzić mu choć w części lata poniewierki, głodu i ludzkiej bezduszności...
Kubuś miał za sobą długie lata wyniszczającej bezdomności, potem wegetację w schronisku...
Dzięki Wam wszystkim Kochani udało się zapewnić Kubusiowi prawdziwy DOM i to co ukochał najbardziej - wolność... zielone rozległe łąki, spacery, przytulny ogród...
Czarodziejko DZIĘKUJĘ Ci za serce i troskliwą opiekę nad Kubusiem.

Żegnaj mój Kochany Amiku/Kubusiu


  • Posted

    Kubunia,zaznał szczescia na ziemi ,dzieki Wam Cioteczki dzieki Dianie,zaznal miłosci,ciepla i napewno uwierzył od nowa w ludzi..................a teraz kochaniutki Kubunia biega z Fokita,Rexem,Luckym,tak jak za dawnych wspaniałych czasow....czterech muszkieterów......Diano strasznie mi przykro,wiem co czujesz ,zawsze zastanawiamy sie dlaczego tak wczesnie,,,,,,,dlaczego,dlaczego,ale nie maa odpowiedzi,sami musimy dac sobie konkretna odpowiedz,choc nic sensownego nam do głowy nie przychodzi.........ALE teraz sa wszyscy razem,szczesliwi za TM...........
    Kubunia to dla Ciebie
    [*]

    Posted

    To przykra wiadomość dla mnie. Jedyne pocieszenie to fakt, że nie musiał zakończyć swoją wędrówkę po ziemi w schronisku. Znałam Go zza krat, widziałam jak bardzo trudno było mu znosić beton i kraty. Nie mogłam zrobić wiele i też wiele nie zrobiłam. Ale jestem bardzo wdzięczna wszystkim tym, którzy wyrwali Kubę z wrogiego dla niego świata. Mam pewność, że nie dozyłby do dziś w schronisku. Są psy, dla których zamknięcie w boksie to początek umierania - tak było z Kubą. Umarł wolny. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że dożył do swojego końca szczęśliwy.

    Posted

    [quote name='anett']Kubuś nie żyje...
    Odszedł spokojnie, zasnął dzisiaj rano.

    o Matko Boska!:crazyeye: Nie wierzę...po prostu nie wierzę!:placz::placz::placz: Jestem w szoku:-(

    Kubusiu...

  • Posted

    Kubusia odszedł i mnie przy tym nie było...Mój kuzyn dzwonił do mnie i mówił, że mniej je, ale może to przez upały, bo wciąż sobie spaceruje po łące i leży w cieniu. Wykopał dziurę pod starą lipą obok budy i tam się chłodził. Niestety upały są zabójcze dla starych psów. Miałam wrócić w niedzielę rano, ale właśnie ze względu na upały przełożyłam podróż na wieczór - mój samochód nie ma klimatyzacji, a to 400 km z dzieckiem. Kuzyn powiedział, że Kuba tęsknie wypatruje i leży wciąż przed wjazdem - też wykopał sobie dołek. Nad ranem kuzyn wrócił z pracy i widział Kubę spokojnie leżącego, głowa prosto, a ok. 11.00 leżał martwy dokładnie przed wjazdem. Nie doczekał się nas...Kochane stare psisko....Odszedł w najgorętszy dotychczas dzień lata. Może stare serce nie mogło tego wytrzymać.
    Dziękuję wam, że byliście z nami i z Kubą, że dzięki wam mógł sobie chodzić po łąkach i leżeć w trawie. Dzięki Anett, że dałaś mu wolnoś, że go wypatrzyłaś i skierowałaś do mnie. Mogłam widzieć jego metamorfozę i szczęście bycia wolną istotą. Niestety na starość nie ma lekarstwa.....

    Posted

    Tak...najważniejsze, że odszedł spokojnie sam, zasnął sobie, gdy jego czas nadszedł...:-(

    Był szczęśliwy i zadbany, kochany i zaopiekowany, bo tak na prawdę u Czarodziejki był jego prawdziwy ds...

    Do zobaczenie Kubusiu...kiedyś się wszyscy spotkamy....

    Posted

    Czarodziejka napisał(a):
    Jak sobie pomyślę, ile psów wyjdzie mi na spotkanie kiedy umrę robi mi się błogo ;)


    heh..ja też sobie bez nich egzystencji nie wyobrażam...ani tutaj ani TAM ;)

    Posted

    Kubuś był dla mnie szczególnym psem, moim ukochanym, wspaniałym, mądrym psiakiem.

    Od niedzieli czytam po raz kolejny wątek, wracają wszystkie wspomnienie, cudowna metamorfoza Kubusia, zabawy z Luckym

    http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&VideoID=100212092

    Wiem, że był szczęśliwy przez ostatnie 1,5 roku - tylko albo aż 1,5 roku...
    Tak szybko to minęło:shake: tak szybko Kubusiu odszedłeś...

    Posted

    Oh Kubusiu nasz....biegaj sobie tam z reszta "naszych" psiakow za TM... kops sobie dziury i odwaracaj sie dupcia do kogo tylko chcesz misiaku....

    [']


    **************

    MOja deklaacja na Kubusia poszla kolo 11-go, jezeli Kubus nie mial zaleglosi, prosze przekazac jednorazowo wg uznania na inna psia bide.....

    Posted

    Przelałam Czarodziejce opłatę za ostatnie dni Kubusia w wysokości 170zł (okres 25.06 - 11.07).
    Na koncie Kubusia pozostało 20zł + deklaracja Emi (jeszcze nie wpłynęła)
    Jeżeli się zgodzicie chciałabym przeznaczyć te pieniążki dla następnej biedy, która ma szansę znaleźć u Czarodziejki bezpieczną, szczęśliwą przystań - dla ONka Lyona, który przeżył piekło w Dobrocinie a teraz siedzi w klatce w "hoteliku" w Obornikach:-(

    http://www.dogomania.pl/threads/184907-Onek-Lion-w-dobrocinskim-piekle..chudy..zaniedbany..Juz-Obornikach-sl.Szukamy-DS.



    Lyon ma szansę w piątek już jechać dla Czarodziejki, nie ma deklaracji - może ktoś mógłby przenieść deklarację i wesprzeć tego biedaka?:-(

    Posted

    [quote name='anett']Przelałam Czarodziejce opłatę za ostatnie dni Kubusia w wysokości 170zł (okres 25.06 - 11.07).
    Na koncie Kubusia pozostało 20zł + deklaracja Emi (jeszcze nie wpłynęła)
    Jeżeli się zgodzicie chciałabym przeznaczyć te pieniążki dla następnej biedy, która ma szansę znaleźć u Czarodziejki bezpieczną, szczęśliwą przystań - dla ONka Lyona, który przeżył piekło w Dobrocinie a teraz siedzi w klatce w "hoteliku" w Obornikach:-(

    http://www.dogomania.pl/threads/184907-Onek-Lion-w-dobrocinskim-piekle..chudy..zaniedbany..Juz-Obornikach-sl.Szukamy-DS.



    Lyon ma szansę w piątek już jechać dla Czarodziejki, nie ma deklaracji - może ktoś mógłby przenieść deklarację i wesprzeć tego biedaka?:-(

    A na watku Obornik pytalam co to za psie bylo....wlasnei o tego bidoka pytalam.

    MOja prosze na niego przeniesc, na lipiec to co dojdzie teraz i od sierpnia po 25 zl stalej, strasznie sie o tego bidoka martwilam a nie wiedzialam "czyj" on jest.....

    Bidulec taki - taki duzy pies w takiej malej klatce

    • 4 weeks later...
    Posted

    Kubusiu Kochany:loveu::loveu: pamiętam i tęsknię:-( już prawie miesiąc biegasz w innym Czarodziejskim ogrodzie... z Rexem

  • , Foczką
  • i ze swoim Luckym




  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...