supergoga Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 Podnosimy Rokusia, bo szuka odpowiedzialnego domu z kojcem i roaważnym opiekunem. Quote
saga_86 Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Gdzie jest ten rozważny właściciel?:placz: Quote
basiaap Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 Szukamy człowieka, który zaakceptuje Rokiego... Quote
iberia Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 ooo bardzo ładny zwierz :) byłam opiekunką Rokiego z Gdyni... no i jemu udało się: minął już rok,jak jest w Krakowie u Darianny.Temu psu życzę podobnego zakończenia :) Quote
BasiaD Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Roki ślicznoto wracaj na 1 stronkę po domek! Quote
supergoga Posted September 24, 2007 Author Posted September 24, 2007 Roki jest trudnym przypadkiem przez ta wierność jednemu panu i raczej nieprzekupność. Ale to nie jest killer. Więc może kiedyś... Quote
supergoga Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Czy nikt nie szuka psa do pilnowania? Może jednak ktoś szuka? Quote
supergoga Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 Może podjadę do schronu w tygodniu - zawioze karmę dla Rokusia. Szkoda go bardzo. Quote
saga_86 Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Podniemy jeszcze raz Rokiego, moze ktoś go wypatrzy? Quote
basiaap Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Roki, tak mi smutno... najgorzej, że nie mam żadnego pomysłu... Jakiś głupi człowiek Cię skrzywdził, porzucił - i jak to teraz naprawić?:-( Quote
supergoga Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Teraz to raczej czarno widzę (bo ja tak ostatnio jakoś już mam). Ale odwiedzimy cie chociaż. Quote
saga_86 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Oj zawiało pesymizmem,( zresztą ciocteczce wcale się nie dziwię) ale nie wolno tracić nadziei;) Quote
supergoga Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Dobrze że psiaki nie rozumieja naszych myśli. Choć jak czasem obserwowałam Rokusia - to mam wrażenie że z biegiem czasu on też juz nadzieję porzucił. To po protsu widać. Quote
supergoga Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Podczas ostatniej mojej wizyty w schronisku Roki najpierw wyszedł, a potem wcisnął sie między budę a siatke, tyłem do nas, jakby chciał, aby nie było go widać i tak siedział cały czas. Bardzo źle z nim.:shake: Quote
basiaap Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Nie mam pomysłu:shake: Po prostu nie wiem, jak tę sprawę ugryźć, a to trwa już zbyt długo... Quote
supergoga Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Dla Rokiego chyba za długo. On sie po prostu poddał.:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.