supergoga Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Roki się przypomina - pies rezydent i jego piłeczka. Mam dla niego nową zabawke, jak pojadę - zawioze od wirtualnej opiekunki. Quote
supergoga Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Roki choruje, ma coraz większe problemy ze stawami, dostaje leki i chwilowo chyba przyniosły poprawę. Były jednak momenty, że nie wstawał, albo z wielkim trudem. Zima nie jest dla psiach stawów najlepsza, niestety. Quote
What May NN Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 wspanialy, madry pies! szkoda, ze nikt nie chce dac mu szansy.. Quote
supergoga Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 A teraz coś dla miłosników Rokusia, psa kilera... Roki i jego kumpel Quote
supergoga Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 Kot samobójca na gospodarstwie - pilnuje Rokusiowej posesji. I co Wy na to. Quote
pidzej Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 ojeeej, cudowneee:) taki stary wątek, mam Rokiego w subskrypcji, jeszcze z czasow gdy na dogo było...hmm... fajnie? jakoś tak:) Quote
snuszak Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 genialne, jak tam sobie patrzą razem z budy, to jest miłość to widać Quote
supergoga Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Roki, skoro nie ma domu i pewnie już nie będzie miał - ma chociaż przyjaciela. Quote
SkarpetKa Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Ostatnio jak byłam w Buku to kicia też była "u siebie" w mieszkanku ;) A biedy Roki się trochę bał i szedł do kąta jak podchodziłam, ale do Pawła zaraz podbiegał, jak go zawołał. :) Quote
supergoga Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Roki bał się obcych ludzi, ja wiem dlaczego, ale nie o to chodzi. Jak jeździłam częściej - to go karmiłam i już się nie bał. A Pawła kocha. Quote
snuszak Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Roki tak w życiu się nacierpiał, że nic dziwnego Quote
Asia_Rawicz Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Biedny Roki tyle czasu już siedzi w kojcu. Quote
malicja Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 dopiero teraz odkrylam fotki Rokiego, chciaz mam jego watek w subskrypcjach. niesamowite te zdjecia z kotem, moj pies mimo ze lagodny jak baranek, do kotow pala uczuciem mysliwego, niestety.. Quote
supergoga Posted October 12, 2011 Author Posted October 12, 2011 Roki pokazuje się - pies który nigdy już nie będzie miał domu. Jedyny bezpieczny dom, który ma to obecny schroniskowy kojec, a jedyny dobry człowiek, to Paweł. Quote
snuszak Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 martwią mnie tylko jego stawy, zimą dostaną w kość -dosłownie :( Quote
supergoga Posted October 13, 2011 Author Posted October 13, 2011 Dostaje specjal;ne środki na stawy - w budzie słoma. Ale fakt, to nie sa miejsca dla starych stworzeń. Quote
snuszak Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 ja wiem, że opiekę to ma super lepiej to miałby tylko u Pawła ale w domu a to nie do przejścia :( Quote
supergoga Posted May 5, 2012 Author Posted May 5, 2012 Roki to historia - smutna, nawet tragiczna - ale historia naszej Fundacji. Piękny, dostojny, potwornie okaleczony psychicznie pies odżyl pod opieką naszego wolontariusza - w przytulisku. Pokochal człowieka, zaufal - jemu jednemu. I ten człowiek nigdy go nie skrzywdzil i nie opuścił do końca. Nie opuścił, bo nikt inny nie dał Rokiemu szansy. Cierpliwy, mądry - może najmąrdzejszy pies w przytulisku - tolerancyjny dla mniejszych, slabszych (dzielil kojec z innymi psami, z kotem) - nie znznal domu. Przytuliskowy kojec i buda - i Pawel - to był jego dom. Byl - bo Rokiego już nie ma. W piątek, 04.05. odszedł za TM, w ramionach swego ukochanego opiekuna. Nie miał szansy - walczyliśmy - ale powalił go ciężki paraliż - lekarz nie dał mu szansy- a cierpienie bylo wielkie. To ogromny ciężki pies - i był chorobą zmęczony. Juz nic go nie boli, ale ja placzę. Kochalam Rokiego - myslę, że Snuszkak wie o czym piszę. Zabraliśmy go z miejsca gdzie zaznal krzywd. Miał miejsce, gdzie był bezpieczny - ale nie mial domu. To nasza porażka, i ból - taki wspanialy pies. Sami zobaczcie!!! Tak wyglądał kiedyś Przerażony, skrzywdzony ogromny pies I dostał szansę, znalazł sie ktoś, kto go pokochal, pokazał, że czlowiek nie jest zły. I mimo że nie dal mu własnego domu - stał się dla Rokiego kimś najważniejszym. To widać nawet na zdjęciach Roki odżyl, poczuł sie bezpiecznie, nauczył się bawić i cieszyć tym co ma Gdyby dostał od kogos szansę, byłby najbardziej wiernym i oddanym psem jakiego znam. NIE DOSTAŁ!!! ODSZEDŁ MIMO WSZYSTKO NICZYJ. ROKI - PIES BEZDOMNY NIE ŻYJE ŻEGNAJ - NIGDY, PRZENIGDY O TOBIE NIE ZAPOMNĘ! ŚPIJ SPOKOJNIE ROKI! Quote
piechcia15 Posted May 5, 2012 Posted May 5, 2012 hej:smile: sory za offa ale postanowiłam podjąć wyzwanie próby uzbierania kasy na BASEN DLA PSÓW w naszym schronisku:smile: mam nadzieję, że nie zostaniemy zlinczowani:smile: jeśli jesteście ZA pomysłem, to zapraszam na wątek.Link w podpisie.Dzięki:* Quote
snuszak Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 kolejny pies, który tworzył historię fundacji jest za TM, Roki odszedł krótko po Nefim, na zawsze zostanie w mojej pamięci [*] Quote
margo54 Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 Biegaj Roki po Tęczowych Łąkach z wszystkimi psiakami Animalii, które też odeszły. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.