Jump to content
Dogomania

Kraków => pies - sitko, Knapik - bardzo gryziony w schronisku. MA DOM!


Recommended Posts

  • Replies 578
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

monita napisał(a):
Szukam psa, który lubu dzieci ( dla pewnych ludzi ) Podeślę im zdjęcie Knapika :razz:

dziękuje :loveu: właśnie widziałam na wątku ogólnym, Knapik do dzieci się super nadaje, tylko on nie jest spory, ani malutki, to taki średniak, 15-20 kg

Posted

Jagienka napisał(a):
prawda? prawda? No kolejna osoba... czwarta? która dostrzegła urok Knapiczka :loveu: Kasiu pamietaj, ze zawsze możesz go poznać osobiście :lol:


powiem ci ze coraz bardziej sie nad tym zastanawiam :) i moze sie skusze :D:D:D

Posted

weszka napisał(a):
3mam kciuki i pragnę poinformować że Knapik ma obserwatora na Allegro... mam nadzieję że to nie któraś ciotka ;)


ja tez :) i 3mam kciuki, zeby sie ktos odezwał, zapytał o niego :) on jest przecudny !!!!!!!!!

Posted

paulus napisał(a):
Jaga no i co, jak poszło dzisiaj?

Dostaliśmy kontakt od AgiG do pewnej Pani mieszkającej daleko za Krakowem... biorąc Knapika z hotelu spotkaliśmy się z karusiap i paulusem, którzy towarzyszyli Paco w poznaniu... Pojechałyśmy razem z Panią Olą :loveu: Dotarłyśmy na miejsce.. zwiedziłyśmy :ogródek" obeszłyśmy dom i czym prędzej się oddaliłyśmy... tak... to była ucieczka.
Miałybyśmy wyrzuty sumienia gdyby tam został :shake:

Posted

paulus napisał(a):
:angryy: cholerka, a tak się Knapik cieszył, ale za to się przejechał

Knapik się strasznie męczył w drodze, walczył ze snem, bo mogłoby go przypadkiem cos ominąć, był juz nieprzytomny, ale walczył, zapluty po pachy...

Perfi napisał(a):
ojej a co tam sie dzialo w tym ogrodku? to nie poznalyscie tej pani?

Dziedek sołtys miał u siebie młodego psa na łańcuchu, jego obejście w okół domu pozostawiało wiele do życzenia, no ale przecież to nie tutaj miałby mieszkac Knapiś... pojachałyśmy dwa domy dalej... jest.. dom zaniedbany, odpadający tynk, furtka ledwo sie otwiera i zamyka... na słowo honoru, ogrodzenie z przodu domu jest, po jednej stronie ogrodzeniem są ściany sąsiednich domów, luki, prześwity, ustawione pionowo części ogrodzeń betonowych, dykty, na przeciwko domu, szopa z desek spruchniałych, z brakami w ściankach, zaułek w kącie ogrodu z siatką przerdzewiałą... trawa, wysoka, mnóstwo zniłych liści, mała dzika jabłonka już bez liści, ugina się pod ciążarek maleńkich jabłuszek. Podchodzimy pod drzwi, pełno pajęczyn, a przed drzwimi dziura przykryta wykładziną PCV, w której zebrało się mnóstwo wody z liśćmi... Po ulicach wsi biegają bezpańskie psy. Pani podobno je dokarmia... to niech jednego z nich zaadoptuje, zawsze może zająć sie również psem dziadka... poza tym uważam, ze jeżeli ktoś jest samotny, to chociazby z nudów może zadbać o swoje obejście... za daleko, nie ma kontaktu, bo Pani nie ma telefonu, no jak czułyśmy, ze coś tu nie gra to nie mogłysmy tam Knapisia zostawić.... Pierwsze wrażenie czasami jest decydujące.
Pani nie poznałysmy, bo byłśmy godzine przed czasem, pewnie była w kościele...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...