Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 369
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

andzia69 napisał(a):
no i wieczorny spacerek....



Właśnie jesteśmy po wieczornym spacerku z wariowaniem i szczekiem, ktory uzdatnił chyba wszystkie psy w powiecie ;), :evil_lol:....

Posted

Po burzliwej naradzie w moim tipi i wypaleniu fajki pokoju z mężem - wodzem zapadła decyzja. Amuś zostaje u nas :multi: !!! W zamian za wyhisteryzowaną zgodę przyobiecałam wodzowi przymknięcie oka na drobne flirty z młodszymi squaws ;).
Datą ostatecznej adopcji, dzięki przychylności i wyrozumiałości Fundacji Rottka, ma być 1.03.07. Zwłoka (nie mylić ze zwłokami) pozwoli mi na załatanie kieszeni i modlitwę do Manitou o przychylność Boga Mamony
i jakieś rozsądne rozwiązanie mieszkaniowe. Póki co...dalej piwnica,
a w niej do przezimowania krety, pająki, 2 komary i 4 nietoperze :evil_lol:.

Posted

majqa napisał(a):
Po burzliwej naradzie w moim tipi i wypaleniu fajki pokoju z mężem - wodzem zapadła decyzja. Amuś zostaje u nas :multi: !!! W zamian za wyhisteryzowaną zgodę przyobiecałam wodzowi przymknięcie oka na drobne flirty z młodszymi squaws ;).
Datą ostatecznej adopcji, dzięki przychylności i wyrozumiałości Fundacji Rottka, ma być 1.03.07. Zwłoka (nie mylić ze zwłokami) pozwoli mi na załatanie kieszeni i modlitwę do Manitou o przychylność Boga Mamony
i jakieś rozsądne rozwiązanie mieszkaniowe. Póki co...dalej piwnica,
a w niej do przezimowania krety, pająki, 2 komary i 4 nietoperze :evil_lol:.


Majga...ja wiem, ze to była truuuudna decyzja i pełna poswięcenia...ale......STRASZNIE SIĘ CIESZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu:

Posted

andzia69 napisał(a):
Majga...ja wiem, ze to była truuuudna decyzja i pełna poswięcenia...ale......STRASZNIE SIĘ CIESZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu:


Andziu raczej nie było wyboraaaa !!! Ten pies jest moim cieniem
i zachowuje się jak cień, a ile razy tropiąc mnie po cichu zestrachał, i mnie samą i otoczenie, to już inna bajka :evil_lol:...Cichociemny Czarny Książę, qrde blaszka...

Pokochałam go bardzo ale i widzę na codzień, co się z nim dzieje...Mąż nazwał mnie zwierzęcą psychopatką (i to ponoć był komplement) i powiedział, że doprowadziłam Amcia do obłędu na własnym punkcie.
Egzorcyzmów nie będę nad nim odprawiać !!! :eviltong:
Hm...on by się chyba nie przestawił na kogoś innego, a jeśli, to ten ktoś musiałby mieć więcej samozaparcia niż ja miałam by tego psa do siebie przekonać.

Posted

ciapuś napisał(a):
ja też się bardzo cieszę że Amorek tak dobrze trafił i podziwiam Cię za to ile poświęciłaś dla tego psa


Ciapuniu, ja...przede wszystkim podziwiam mojego TZ, że jeszcze nie wręczył mi pozwu. Ku mojemu zdumieniu już się przekonał do Amcia (bo bał się go jak diabli :evil_lol:, co akurat zrozumiałe, bo inny rotek dał mu ognia)...

Jakoś to musi się kręcić dalej...;)

By the way...nie macie pojęcia jak z kolei Amuś związał się z kocurkiem (o imieniu Elka, przepraszam z góry wszystkie Ele :evil_lol: )...To jest lizaniowo-miłosny tandem...Biedna Elka chodzi tak usmarowana/upluta przez Amorka, że mała bania...Początkowo bałam się, że Amor szykuje sobie Elkę w ślinowej panierce do konsumpcji więc nerwy miałam jak postronki...
Uff...a to poprostu tylko miłość :multi: :multi: :multi: !!!

Posted

ocelot napisał(a):
Majga jestem pod wrażeniem. Zatkało mnie po przeczytaniu całego wątku.


Dziękuję...nie zawstydzajcie mnie :oops:...ale, tak już bardziej śmiechowo -
żałujcie, że nie widzieliście, jak zatkało mi męża, gdy się dowiedział, że Amor dołącza do rodziny...Do tej pory mąż jeszcze się w pełni nie odetkał :evil_lol:...wierzy, że się obudzi i, że "ma koszmara" jak Ferdynand Kiepski...:evil_lol: ;)

Posted

To już nie zawstydzam, ale faktycznie wyjścia chyba już innego nie było. On rozstanie z Tobą chyba gorzej by przeżył, niż całe dotychczasowe swoje udręki.
Pisz co tam u Was. Będziemy czytać z przyjemnością.

Posted

Mikołaju jeśli zaglądasz na dogo - pomóż choć części psiakom spędzić wymarzone dla nich święta...:-(


Dla siebie proszę jedynie o dodatkową parę rąk, a w wiadomym miejscu rurę odkurzaczową lub szczotkę, bo po cóż przemieszczać się tak bezoowocnie...??? Właśnie odgruzowuję mieszkanie łódzkie pod zarządem mojego TZ, druga fala krwi do zalania mnie w drodze...:evil_lol:

Posted

ocelot napisał(a):
Jeśli Amorek już się piłką bawi, a raczej jej resztką - to jest już całkiem ok.

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:...właśnie jesteśmy na etapie już 3ciej piłki, dwie wydały ostatnie tchnienie w pycholu Amorka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:.

Posted

ocelot napisał(a):
Amorek młodnieje nam w oczach;). Drugi piesek też znajdka?


Ha, ha...2gi też adopcyjny...walka z TZ o wyjazd po bidę do Opola trwała 2 m-ce, jak nie więcej...Się udało :multi:...Suńka ma złuszczenie głowy k.udowej, źle zrośnięte złamanie k.udowej i...wszelkie syndromy bicia (też ponoć miała taką przeszłość, wszystko na to wskazuje). Z momentem wzięcia była chorutka (krwawiąca przetoka wokółodbytnicza) i osłabiona z zagłodzenia. W listopadzie stuknął nam wspólny roczek...i suńka na ile było to możliwe wyszła na prostą. Śpi oczywiście w łóżku :evil_lol: !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...