mru Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 no, wielkie... Mojżeszku :( że też Cię wczesniej nie poznałam - jak tylko odszedł Atosik byśmy mieli rok razem więcej Ty bys nie musiał siedzieć sam w schronisku :( Quote
siekowa Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Strasznie ciężko mi zaglądać do wątku Mojżesza. :( Udało mu się znaleźć super domek gdzie był tak szczęśliwy tylko czemu to szczęście musiało trwać tak krótko? :placz: Mojżeszku pamiętamy o Tobie! :( Mru gdzieś czytałam, że adoptowałaś dwa psiaki. Chciałabym zobaczyć szczęściarzy, którym trafił się tak wspaniały domek :loveu: Quote
mru Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 na tym zdjeciu Mo byl juz bardzo chory :( nie przestawal sie trzasc... :( ale wciaz taki piekny i mądre oczka nie spuszczały ze mnie wzroku.... leżał u mnie w pokoju i tyle razy w nocy wstawałam do niego :) przewrocic na drugi bok, dac pic, uspokoic, poczekac aż zasnie posprzatac, powycierac i cokolwiek robiłam on wodził za mna wzrokiem i tak mu sie trzasło tu wszystko, szczegolnie na główce... :placz::placz::placz: i zawsze mu obiecywałam, ze jeszcze bedzie dobrze ;/ to moje chłopaki :loveu: Dym http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107219 i Gacek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108295&highlight=gacek eeeh ide spac... Quote
mru Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 ale Mo miał fajna grzywę no... prześliczny pies... i taki spokojny, taki misiek rzadko sie cieszył, ale jak zaczynal machac ogonkiem to cała rodzina biegła... :D on chyba nie umiał za bardzo okazac radości ;) dobra - poryczałam sie, moge isc spać papa Mo... Quote
Fasolka Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 [quote name='mru']na tym zdjeciu Mo byl juz bardzo chory :( nie przestawal sie trzasc... :( ale wciaz taki piekny i mądre oczka nie spuszczały ze mnie wzroku.... leżał u mnie w pokoju i tyle razy w nocy wstawałam do niego :) przewrocic na drugi bok, dac pic, uspokoic, poczekac aż zasnie posprzatac, powycierac i cokolwiek robiłam on wodził za mna wzrokiem i tak mu sie trzasło tu wszystko, szczegolnie na główce... :placz::placz::placz: i zawsze mu obiecywałam, ze jeszcze bedzie dobrze ;/ to moje chłopaki :loveu: Dym http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107219 i Gacek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108295&highlight=gacek eeeh ide spac... Mru, myślę sobie czasem o Mojżeszku :loveu: o miłości i czułości jakiej u Was doświadczył i o tym jaki los był niesprawiedliwy zabierając go od Was :-( A Dymek i Gacek :loveu::loveu::loveu: Chyba lubisz kudłatków, co? Są cudne i zdjęcia przepiękne :loveu: Quote
siekowa Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Fasolka mam tak samo jeśli chodzi o Mojżesza. Mru chłopaków masz świetnych! :loveu::loveu: Quote
Fasolka Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Prawda? Bylo coś w Mojżeszku, coś w kontakcie Mru i Mojżeszka takiego, co nie pozwala zapomnieć... Quote
mru Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 dziekuje Wam :) Mojzesz tak przemknał przez nasz dom zostawił w nim tyle.. a przecież był tu tylko chwilkę a ja mam wrażenie, że miałam go od zawsze i tak bym chciała wiedziec skad sie wział kto go nie chciał i dlaczego jakim był szczeniakiem jak i czy biegał radosnie za młodu z czym byl zmiksowany i czy byl u nas szczesliwy czy obczail, ze nie jest juz sam? no, ale skoro pchal sie do lozek to chyba tak... :loveu: no i czy bardzo cierpiał... i czy to było dla niego już nic nie wiem, ktos nam go rownie szybko podarował :loveu: jak i wyrwał :( Quote
mru Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Moje słoneczko... :) fajnie, ze masz ten wątek i zawsze moge tu wpaść Quote
malawaszka Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 też jestem ciekawa tego wszystkiego o Mo - wiem jedno, że bardzo długo był w schronisku i nikt go nie chciał mimo ogłoszeń - On czekał na Ciebie :loveu: Quote
mru Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 :) szkoda, że kazałam mu tak długo czekać i dziwie się, że nikt go nie chciał... taka śliczność :p Quote
Fasolka Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Rzeczywiście dziwne to i aż żal w gardle ściska :-( Kochany Mo... Quote
Isadora7 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 mru napisał(a):ciesze sie, ze jeszcze tu wchodzicie :) Też tu wchodzę, ale milczę. Odpoczywam i wspominam swojego Edunia. Quote
mru Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 :calus: (<--- jezu, jakie to urocze, ble :eviltong:) no ja też tu odpoczywam :) i dużo myślę i wiem, ze jak gadam do siebie to ktoś to czyta ;) tylko nie zawsze jest co powiedzieć i jak skomentować Quote
Fasolka Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 No czasem to aż... Ale ciesze się, że choć tak możemy uhonorować Mo - pamięcią... Quote
mru Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Mo kochanie, szkoda, że nie mogłam Cię nigdy zabrać na letni a nawet wiosenny spacer... Quote
mru Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 słuchajcie :) byłyśmy dziś z chłopakami na osiedlu na polance patrzymy, a tu idzie... no prawie Mojżesz! widać, że starszy już mix olbrzyma sznaucerka idzie ledwo co wolno z panią, kuśtyka po staruszkowemu podeszłyśmy ;) piesek bardzo chciał się przywitać z Dymciem więc pani go spuściła no jak podszedł do nas to trudno już było mu odejść :loveu::loveu::loveu: a raczej jej :cool3: podeszła, westchnęła prawie jak człowiek (Mo też tak robił!) i zaczęła po staruszkowemu sapać wykrzyczałam, że Mojżesz też tak sapał! i niemalże się poryczałam Sunia przekochana, chodzi bardzo biednie już... ale jaka jest słodka! :loveu: wiecie pewnie jak to jest nagle poczuć pod palcami podobną sierść (jednak brak grzywy był widoczny:cool3:)... niby się pamięta o psie ale wspomnienia zanikają... szczególnie jak psiak nie pozwala się sobą nacieszyć no, to w każdym razie wszystko wróciło. taki sam wielki nos taki sam dość olewczy stosunek pani chyba nie rozumiała naszych zachwytów przyszła po sunię zadziwiona (dając nam chwilę dłuższą oczywiście na głośne zachwyty) i wszystko jej po krótce wytłumaczyłam Draka ma 15 lat :) pani mówi, że kiedyś była szalona bała się ją puszczać, bo gryzła dzieci :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie lubi dzieci nie każdy musi je lubić, nie ;) mówi też, że ludzie ją często pytają czego ten pies tak chodzi krzywo? heh... skąd ja to znam... przez 10 minut w ogóle nie obejrzałam się na Gacka (zaczynam go spuszczać ze smyczy) ;) nota bene Gacuś trzymał się cały czas blisko, obwąchał panią Draki i podszedł też do nas. Quote
mru Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 powrzucam jakieś nigdy nie publikowane są średniej jakości, ale bezcenne jeden z pierwszych spacerów (widać, że Mo jeszcze z fryzurą schroniskową) czyż on nie miał pięknego umaszczenia i cudownej sierści? oraz odpoczywający na łóżeczku ;) Quote
mru Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Charly! :multi: co? że niby ja i on? ;) edit: dziś na tej łące miałam jakieś dziecinne poczucie, że teraz już pójdziemy do domu i będzie dobrze :roll: aż wstyd się przyznać jakie to we mnie dziwne emocje obudziło a przecież wiedziałam, że to nie Mo... inne... Mo z Aresią (niestety Aresia też już nas opuściła... miała 9 lat!) łapka główka :) Mo leży "na pająka" ;) grzyyyyyyywa! :loveu: zastanawia się czy się kłaść czy może ktoś zaraz będzie szedł do kuchni... a tu smacznie obok siostry śpi ;) Quote
mru Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 jeszcze takie... i więcej nie dam rady... :placz::placz::placz: idę chlipać po kątach ;) ja jeszcze ciągle czekam na ciebie a ty nie przychodzisz a jeśli to jesteś przejazdem na dwa dni jak ten fizyk z Moskwy w niemodnym kapeluszu który uśmiechnął się do mnie i zniknął na zakręcie białych szyn nie próbowałam go zatrzymać wiedziałam przecież że to nie ty ... Ja jeszcze ciągle czekam na ciebie - Halina Poświatowska Quote
M@d Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Nasz Lump czekał na nas 1,5 roku w schronisku - to chyba musi tak być. Widzisz psa, on widzi Ciebie i ... pstryk , przeskakuje jakaś iskra i już wiesz ŻE TO TEN! Kismet, przeznaczenie .... Quote
mru Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 M@d! :) witam! Mojżesz czekał na nas tyle, a potem tak szybko odszedł ;( ** hej, słuchajcie... offtopic! zwrócony z adopcji nie ma się gdzie podziać pixie (Warszawa) go bierze na dzień-dwa i nie ma co z nim dalej zrobić :-( piesek ma na imię Adept (klik w pieska i wyskoczy jego wątek) ma jakieś cztery lata... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.