Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 263
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 4 weeks later...
Posted

On chyba Sylwestra nie zauważył ;)

Mojżesz ma sie dobrze! Co prawda miewa problemy z częstym siusianiem (aktualnie przyjmuje jeszcze antybiotyk i poprawa jest wyraźna, więc mamy nadzieję, że te problemy się skończą)

Poza tym to straszny śpioch :P dobudzenie go często graniczy z niemożliwością x)



więc dogaduje się z naszym kotem:

Posted

Tak, faktycznie jego pysk przypomina pysk deerhounda :) hehe nie zauważyłam tego wcześniej :P
Przez ten nos czasem nazywamy go Grizzly

No jeśli ten antybiotyk nie pomoże (na razie pomaga, ale nie wiadomo co potem, jak skończy go przyjmować) to zrobimy inne badania
Też myśleliśmy, że może sporo pije, ale już było tak, że potrafił nasikać dosłownie godzinę po spacerze.

  • 2 months later...
Posted

Mojżesz miał dziś atak padaczki. Długi (trwał parę minut).
U nas pierwszy, a jest u nas 4 miesiące.

Oczywiście kontaktowałam się z naszym weterynarzem i dostałam leki do podania w czasie następnego (ewentualnego... oby to się nie powtórzyło...) ataku.

Ktoś z Was wspominał kiedyś, że Mojżesz to pies chory na padaczkę. Kiedy to przeczytałam zapytałam w Azylu (Mojżesz był już u nas) i odpowiedziano mi, że nic im o tym nie wiadomo...

To ważne. Chcemy wiedzieć, czy miał te ataki wcześniej i, jeśli miał, to co ile? To bardzo istotne jeśli chcemy mu pomóc... a chcemy.
Nie wierzę, żeby nikt nie zauważył tego wcześniej! Przecież spędził w Azylu 4 lata!
Rozumiem zaniżanie informacji o wieku psa (powiedziano nam, że Mo ma 8 lat, a ma 10 - ale oczywiście to wielkiej różnicy nie robi, nie było to aż tak istotne), ale wszelkie wiadomości o przebytych chorobach (może to od nerek? wątroby? serca? nic nam nie mówiono!!) są nam po prostu potrzebne...

Jeśli ktoś z Was wie coś na ten temat - proszę o informację... :(
Mojżesz jest kochany i tak uroczo gapowaty - zasługuje na danie mu szansy i szczerość w sprawie choroby.

Z góry dziękuję :) i trzymajcie za niego kciuki...

Posted

początkowo miał kilka delikatnych ataków. Później wszystko ustało. Podejrzenie: mogły być wywołane nagłym stresem w nowym miejscu.
Nie wiem co mówili bo mnie przy adopcji nie było. Ale uwierzcie, że przy tej liczbie zwierząt zawsze jakieś szczegółowe info może umknąć w rozmowie. Poważnie. Zwłaszcza, że wszyscy są ciągle zalatani i nie ma oddzielnej osoby, która zajmowałaby się adoptującymi. Samej mi się zdarzylo dodzwaniac i dopowiadac cos czego po prostu zapomniałam podczas rozmowy w azylu.

Co do wieku. tak na prawde tego stuprocentowo nie da się okreslić. znam przypadki gdzie kazdy wet mowił co innego na danego psa... albo np naszego Stinkiego określają na ok 5 lat podczas, gdy pies jest niewidomy, głuchawy i wygląda zewnetrznie na o wiele starszego. Wszystko zależy czym pies był/jest karmiony (chodzi o kamień na zebach) i o ogólny wygląd, stan zdrowia.

co do innych chorób. W azylu zaczął podsikiwać, dlatego miał mieć robione badania krwi czy są jakieś zmiany w organizmie, czy to zwyczajny objaw starości.

i oczywiscie trzymamy kciuki za Mojżeszka

Posted

Mru- to ja pisałam o padaczce. Kilka lat temu kiedy interesowałam się tym psem (niestety nic z tego nie wyszło) wolontariuszka na innym, nieistniejącym już psim forum napisała o atakach. Niestety nic więcej nie wiem. Mogę Ci tylko polecić weta- dr. Jakubaszek w tego co wiem jest bardzo dobry jeśli chodzi o tą chorobę. Konsultowałam się z nim w sprawie mojej Zuzy ['], prowadził też dobrze innego znajomego psa z tą chorobą.

Posted

Dziękuję za odpowiedzi :)
I przepraszam za pretensję jaką dało się wyczuć w mojej wypowiedzi... to przez to, że bardzo się o Mojżesza martwimy i chcemy dla niego jak najlepiej :)

Posted

Mru, trzymam bardzo mocno kciuki. Bardzo często psy żyją z padaczką wiele lat, ogromnie ważne jest dobre ustawienie leków, dzięki temu jest szansa, że ataki zanikają prawie zupełnie, albo są lekkie i sporadyczne.

Posted

Mojżesz ciągle śpi!

Bierze Luminal i roztwór bromu i ataki ustały (tego samego dnia miał jeszcze czwarty atak, a potem już nic poważnego) wciąż jednak czasem ma drgawki (takie małe i tylko w okolicach głowy - może trzeba będzie zwiększyć dawkę).

I śpi i śpi... Ma kłopoty z chodzeniem (wstaje tak średnio raz dziennie i robi parę kroków, ale nie ma siły np na spacer. Weterynarz mówi, że jego organizm mus się przyzwyczaić (a że Mo jest starszy to pewnie będzie dłużej dochodził do siebie), ale Mojżesz chciałby już chodzić i bardzo mu się nie podoba to, że ciągle leży!
Więc na razie przekładamy go z boku na bok i codziennie staramy się żeby wstawał na ile ma siły :) A on jest kochany i pozwala nam robić ze sobą to wszystko, a potem chrapie.

Mamy nadzieję na szybki powrót do formy :)

Posted

Moja Zuza też dostawała Luminal i bromek sodu, mam nawet jeszcze butlę bromku, muszę sprawdzić datę ważności. To że śpi to normalne, ona też na początku przez parę tygodni zachowywała się jak automat, niepokojące są te drgawki. To może być tzw "mały atak"- pies jest wtedy przytomny, być może konieczne będzie zwiększenie dawki bromku- nie jestem wetem, ale tak miałam robić jak te drgania się pojawiały.

Posted

Tak, pytaliśmy lekarza i powiedział, że jakby wciąż miewał te drgawki to trzeba będzie zwiększyć.

Trochę właśnie niedobrze, że on prawie nie wstaje, ale widać, że chce tylko nie może przez to, że nie ma siły. Jak próbujemy z nim chodzić to czasem daje radę sam, ale też widać, że zatacza się na boki i traci siły szybko. Też go to stresuje i już byłoby dobrze żeby wstał sam!

Mamy nadzieję, że jego organizm wkrótce przywyknie i Mojżesz wstanie i znów będzie wszędzie za nami chodził! Przydałoby się wyjście na wiosenny spacerek niedługo, Mojżeszowi podobałoby się słońce! :)

Oczywiście problemy z częstym sikaniem jakby zanikły... Mojżesz teraz normalnie co parę dobrych godzin siusia jak powinien.

Bierze też lek na kręgosłup i stawy więc może mu to tez pomoże w dojściu do siebie :) Tylko ten lek dopiero za parę dni zadziała.

Jesteśmy dobrej myśli.

Posted

Zmniejszyliśmy dawkę luminalu żeby Mojżesz wreszcie mógł wstać i zacząć normalnie funkcjonować. Jeśli nasilą się drgawki to lekarz zalecił zwiększenie dawki bromku sodu.

Niestety Mojżesz dostał jeszcze biegunki do tego wszystkiego (weterynarz powiedział, że to niezależne od leków) :shake:

Posted

my też tak robiliśmy- podobno zwykle zaczyna sie od mocniejszego luminalu stopniowo zmniejszając dawki i obserwując zwierzaka

biedny piechol, mam nadzieję, że jak prawdziwa wiosna przyjdzie to już będzie brykał normalnie, bardzo mocno trzymam kciuki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...