kasiaprodex Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 dwa onki ze wzgledu na swoj sposób zachowania o adopcji mogły tylko pomazyc. Dlaczego? a dlatego że kiedys były prawdopodobnie "bardzo' dobrze traktowane tak "dobrze" że gdy trafily do schronu to tak sie boja że na widok czlowieka od razu znikaja w budach.Były karmione z jednej reki a druka ręką odpalali rakietnice.Ale mieli frajde z uciekajachych ze strachu onków. Ciotki wiecie jak wyglada adopcja psow ktorych nie widać ktore na widok czlowieka uciekaja jak najdalej a do tego są duzymi psami. kto adoptuje takiego psa do mieszkania do pilnowania? Ich los był przesadzony. Wyrok za kratami do końca życia. i tu zła bajka sie kończy. Za wielona budynkami za jedną rzeczka mieszka p.Leszek czyli dobra wrózka ktora powiedziala "przywozcie psiaki bede je szkolił". Onki dostały swoja wielka szanse jadą jutro na szkolenie do zawodowca. P. Leszek nie chce pieniedzy za szkolenie . Poprostu kocha psy i chce naszym onkom pomoc. Ciotki ja zwracam sie z prosba o pomoc finansowa. Wiadomo że psiki będzie trzeba zaszczepic a dwa takie małe gardziołka potrafią zjeść na dzien dzisiejszy trudno powiedziec ile tygodni takie szkolenie bedzie trwalo. Tak więc nasze onki zajęły kojce na niewiadomo jak długo. tak więc ciotki prosze o wsparcie finansowe na zakup jedzonka dla onkow . skarpeta na AFN " wygrane życie" oto nasze oneczki które wygraly los życia:multi: zdjecia ze szkolenia str 19,26,30 Quote
Marka Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Podnoszę!!! (Kasia - a dałaś je też na forum owczarkowe z prośbą o pomoc?) Quote
Ania-Sonia Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Kasiu, to wielka rzecz!!! Wielkie podziękowania dla Pana Leszka! A co dalej, po tym szkoleniu będzie z ON-kami? Mam nadzieję, że powrót do schroniska jest wykluczony? Quote
Ziutka Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Ania-Sonia napisał(a):Kasiu, to wielka rzecz!!! Wielkie podziękowania dla Pana Leszka! A co dalej, po tym szkoleniu będzie z ON-kami? Mam nadzieję, że powrót do schroniska jest wykluczony? Pan Leszek to wspaniały człowiek....bardzo mu dziękuje z tego miejsca....uratował tym psiakom życie....inaczej spędziłyby w schronisku całe swoje życie. Powrót psiaków do schroniska oczywiście jest wykluczony....Kasia wyadoptowała psiaki na siebie....nigdy już tam nie wrócą....jeżeli szkolenie się zakończy a onki nie będą miały jeszcze domów to zostaną u pana Leszka do czasu aż znajdziemy dla nich dom....dom w którym będą mogły być razem...bo oddzielenie ich od siebie nie wchodzi w grę. Quote
kasiaprodex Posted August 26, 2007 Author Posted August 26, 2007 Marka napisał(a):Podnoszę!!! (Kasia - a dałaś je też na forum owczarkowe z prośbą o pomoc?) onki nie sa nigdzie oglaszane . Jeżeli ktoś gdzies może oglosic to bardzo prosze i dziekuje. Quote
epe Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Podpowiadam przyszłą możliwość adopcji -jako psy stróżujące! Wtedy jest duża szansa na adopcję razem. Oczywiście,że powinna to być firma prywatna z właścicielem,który kocha psy i będzie o nie dbał z miłością! A wtedy może sobie takie psy "wkladać" w koszty tzn.wyzywienie i opiekę medyczną też. Quote
malagos Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Ależ sie cieszę!! Ciekawe, jak one wygladają? :cool3: bo z tych bud tylko oczki widać.. Quote
Nela_ Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 A jakie smutne te oczeta :( Pod dobra reka to tylko patrzec jak nawiaza kontakt. Quote
Ziutka Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 malagos napisał(a): Ciekawe, jak one wygladają? :cool3: bo z tych bud tylko oczki widać.. Cioteczko malagos mam zdjęcia oneczków z podróży do pana Leszka....jeszcze nie zgrałam ich na komputer.....ale zaraz to zrobię i poproszę kogoś o wstawienie zdjęć..........bo ze mnie to kompletna noga w tym temacie :evil_lol: Quote
beka Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Dziewczyny jesteście wielkie :) Wyslę kaske na AFN w tym tygodniu Quote
GrubbaRybba Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Ziuta, czekamy na zdjęcia :) Ja dziś przejrzałam zdjęcie, które zrobiłam wczoraj w Azorku, ale są kiepskie, nie ma co wstawiać. Quote
*Gajowa* Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Piekne ONki teraz szybko wyjdą ze swoich bud :multi: . Quote
Ziutka Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 [quote name='GrubbaRybba']Ziuta, czekamy na zdjęcia :) Ja dziś przejrzałam zdjęcie, które zrobiłam wczoraj w Azorku, ale są kiepskie, nie ma co wstawiać. Już wysyłam Kasiprodex zdjęcia........Ja co prawda robiłam je przez szybę w samochodzie (nie za czystą szybę :evil_lol:.....ale droga do Azorka strasznie kurzy )..........ale są chyba ok. Same ocenicie :cool3: [quote name='beka']Dziewczyny jesteście wielkie :) Wyslę kaske na AFN w tym tygodniu Beatko w imieniu Oneczków i naszym bardzo Ci dziękujemy.....:loveu: :loveu: Każdy grosz jest dla nas na wagę złota. Quote
beka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Jakie one przestraszone :( A pamietacie Rodzinę Onków ? Tamte oneczki też były takie przerażone a w hoteliku sie otworzyły.. Bedzie dobrze :) Quote
Ziutka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Teraz może być już tylko lepiej. Prosimy o pomoc dla naszych podopiecznych.........:modla::modla::modla::modla: Quote
Ania-Sonia Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Cały czas nie mogę wyjść z podziwu dla inicjatywy Kasi i wspaniałego gestu Pana Leszka. Ta jedna sunia nigdy nie chciała wychodzić z budy, nigdy nie widziałam tak zalęknionego psa :shake: Ciekawa jestem jak udało się je wywabić z bud i wywieźć ze schroniska. Quote
kasiaprodex Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 to teraz wam powiem to padniecie. psy dobrze sie czuja i NIE SIEDZA W BUDACH CAŁY CZAS. Za kilka dni pierwsze spacery na smyczy. jak tak dalej pójdzie to musze iść na drugi etat do pracy bo żra za 10 onków.W ciagu trzech dni zmiotły 10 kg woreczek karmy. Quote
kasiaprodex Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Ania-Sonia napisał(a):Cały czas nie mogę wyjść z podziwu dla inicjatywy Kasi i wspaniałego gestu Pana Leszka. Ta jedna sunia nigdy nie chciała wychodzić z budy, nigdy nie widziałam tak zalęknionego psa :shake: Ciekawa jestem jak udało się je wywabić z bud i wywieźć ze schroniska. Niestety budy trzeba bylo postawic sztorcem. Ciemnieszy dostał uspokajacza jasnieszy nawet pyska nie otworzył. w samochodzie zachowywaly sie tak jakby ich nie było nawet zastanawiałam sie czy może nie :shake: ale nie od czasu do czasu pojawialy sie uszy Quote
Ziutka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 [quote name='Ania-Sonia'] Ta jedna sunia nigdy nie chciała wychodzić z budy, nigdy nie widziałam tak zalęknionego psa :shake: I tu Cię Aniu zaskoczę....My też myślałyśmy, że ten mniejszy psiak to sunia........ale okazało się iż to też samiec :cool3:........pani Zyta myślała, że sunia a pan Waldek nas uświadomił, że samiec. [quote name='Ania-Sonia'] Ciekawa jestem jak udało się je wywabić z bud i wywieźć ze schroniska. Po drodze do Azorka najpierw pojechałyśmy po pana Waldka do domu. Akurat tego dnia w schronisku była pani Zyta......a psiaki były oswojone z panem Waldkiem. Zawołał je z bud kiedy wszedł do boksu i przewrócił budy do góry nogami aby nie mogły tam uciec. Potem psiaki dostały sedalin (jaśniejszy chyba nie ruszył ) wymieszany z puszką mięsna (jaśniejszy chyba nie ruszył ), którą Kasia im kupiła po drodze.........i za 20 minut psiaki już były osowiałe. Wtedy pan Waldek wziął je na smycz i wyprowadziliśmy je z boksu......ten większy psiak szedł pierwszy.......ale kiedy zobaczył, że jego przyjaciel został to stanął i ani w tą ani w tamtą........powiedziałam panu Waldkowi, żeby poszedł po tego drugiego to razem nam pójdą i się udało...:multi: :multi:. Potem pan Waldek wziął chłopaków na ręce i wsadził do samochodu. Całą drogę jechały bardzo grzecznie.......aż Kasia się martwiła, że nam zdechły :evil_lol: :evil_lol: Zdjęcia które są zamieszczone to właśnie z podróży........tak grzecznie siedziały i spały. Z samochodu u pana Leszka wyszły grzecznie.........mają piękny duży boks i jedną wielką podwójną budę......i o dziwo były o wiele śmielsze niż w Azorku. Pobrykały sobie po boksie i obwąchiwały nowy teren. Teraz może być już tylko lepiej.................... Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla oneczków......One naprawdę wygrały drugie życie i nie pozwólmy zmarnować tej szansy dla tych pięknych psów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.