sugarr Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 A jak jesteście w schronie to próbujecie czegoś od niego wymagać/uczyć komend? Czy po prostu spacerek? Pytam, bo ja nawet nie wiem jak taki spacer w schronisku wygląda:roll: Quote
Asior Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 w zasadzie to raczej akurat w jego przypadku to tylko spacerki są... Quote
sugarr Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Hmmm... Myślalam sobie o tym trochę. Może u Luxa po prostu wszyscy nowy właściciele popełnili błąd kiziania i rozpieszczania psiaczka ze schroniska. Nie dostał od razu jasnych zasad co wolno a czego nie i sam je sobie wprowadził. Tu wejdzie na kanapę, tu coś zabierze, a potem jak nagle przyjdzie co do czego i coś się od niego wymaga to próbuje się od przymusu "uwolnić". Niestety jak nie jest nauczony, że czegoś się od niego wymaga, to potem każdy wydawałoby się oczywsity element szkolenia jak przyciśnięcie do siad, czy po prostu wymuszenie czegoś od niego, powiedzmy ściągnięcie siłą z łóżka może być dla niego potencjalnym zagrożeniem, bo on nie wie o co chodzi. Trzeba by sprawdzić, czy on taki oporny na szkolenie także na spacerach w schronie, czy może to właśnie jest takie "świrowanie" psa po miesiącu w nowym domu (przez złe podejście nowych właścicieli). Jeżeli pierwsze, to pewnie dałoby się go przyzwyczaić na spacerach, że człowiek faktycznie w taki a nie inny sposób od psa będzie wymagał, ale że takie a nie inne zachowanie będzie nagrodzone. Nauczyć go pracy z człowiekiem :) Quote
Asior Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 tak jak pisałam, pracownicy schroniska twierdzą , ze dopóki się od niego czegoś nie wymaga to jest OK Quote
moana Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Asior napisał(a):Lux znów był adoptowany.. tyle, ze tym razem nikt nie wiedział, zę facet ma w domu maleńkie dziecko i innego psa :mad: I co? Lux wrócił do schronu po 3 dniach... bo warczał na pana.. No to chłopak coraz bardziej zdezorientowany jest... :roll: Szukamy dla Luxa mądrego i doświadczonego w pracy z psami Pana lub Pani... Quote
epe Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Ja sądzę,że po tych adopcjach on sobie "utrwalił" takie zachowanie-że nie można nic od niego wymagać! Dobrze byłoby,aby wypowiedział się tu lub osobiście psa "obejrzał" porządny behawiorysta! On taki jaki jest niestety nie nadaje się do adopcji!:-( Napewno skrzywili psa pierwsi właściciele- i tak mu zostało! Quote
sugarr Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Dlatego na pewno trzeba będzie psa nauczyć tej pracy z człowiekiem zanim będzie mógł gdzieś trafić(chyba że cudem trafi na kogoś doświadczonego). Nie tyle nauczyć go komend, co właśnie nauczyć, że się z nim pracuje, nie tylko bawi i spaceruje. Myślę, że to będzie trzeba ze smakołykami (np naprowadzić smakiem na siad) pokazać mu, że się opłaca taka psio-ludzka współpraca. No ale oczywiście to trzeba się na tym znać, mi takie coś przychodzi do głowy, ale faktycznie to z psem zrealizować musiałby ktoś doświadczony, bo skoro tak reaguje, to łatwo będzie przez pomyłki jeszcze bardziej do tej współpracy zniechęcić Quote
Asior Posted November 16, 2008 Author Posted November 16, 2008 moana napisał(a):No to chłopak coraz bardziej zdezorientowany jest... :roll: Szukamy dla Luxa mądrego i doświadczonego w pracy z psami Pana lub Pani... raczej panią.. On ma dość duży uraz do facetów... Jeśli już facet, to do domu z ogrodem.... epe napisał(a): On taki jaki jest niestety nie nadaje się do adopcji!:-( Napewno skrzywili psa pierwsi właściciele- i tak mu zostało! pierwszy właściciel-lump, ponoć znęcał się nad nim i stąd uraz do facetów... Pani Ula go uczy na razie, zeby nie ciągnął na spacerku, jak na razie nawet jej to wychodzi... Quote
epe Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 To wygląda na to,że kobitki mogą coś od niego wymagać!:evil_lol: Quote
Asior Posted November 16, 2008 Author Posted November 16, 2008 no ale pracownice schronu twierdzą, ze i na nich warczy jak trzeba iść do weta ;) ale to chyba zrozumiałe :roll: Quote
Perfi Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 hmm Lux kiedys mi uciekl. po godzinnej gonitwie moj maz go dopadl i poniewaz nie mial obrozy zlapal go za glowe i kark i przycisnal do ziemi... i przezyl :) Lux nawet nie warknal zdawal sie byc zszokowany takim "atakiem". po tym incydencie tez agresji w stosunku do meza nie wykazywal, wiec ja bym domu z mezczyzna nie skreslala - o ile jest to naprawde odpowiedzialny pan Quote
epe Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Wcale mu się nie dziwię,że do weta nie lubi:evil_lol: Ja też za lekarzami nie przepadam. Quote
Asior Posted November 16, 2008 Author Posted November 16, 2008 no nie ma co się dziwić, bo ja bym się na miejscu Luxa też Bartka bała :diabloti: Quote
Jagienka Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Perfi napisał(a):hmm Lux kiedys mi uciekl. po godzinnej gonitwie moj maz go dopadl i poniewaz nie mial obrozy zlapal go za glowe i kark i przycisnal do ziemi... i przezyl :) Lux nawet nie warknal zdawal sie byc zszokowany takim "atakiem". po tym incydencie tez agresji w stosunku do meza nie wykazywal, wiec ja bym domu z mezczyzna nie skreslala - o ile jest to naprawde odpowiedzialny pan tylko to było jakieś dwa lata temu ;) Quote
Evra Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Z tosa inu to on ma tylko kolor chyba..., ale z boksia faktycznie coś w nim jest Quote
Asior Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 no jak?? fafle ma takie i całą kufe.. owszem mniejsza jest ale trochę ma taką :P Quote
agamika Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Lux dzis miał sesję nową :eviltong: ... i powiem ze przytył znowu .. jednak regularne spacerki z "Pancia" robią swoje (oczywiście na spacerku żarełko dodatkowe:evil_lol:) a zdjęcia robiła edit_f :loveu: dziękuję ... Quote
edit_f Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 wklejam kilka fotek z niedzielnego spacerku :) ten psiak wygląda poprostu prześlicznie :loveu: c.d. na następnej stronie Quote
agamika Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Jagienka napisał(a):Spoważniał chłopak :loveu: :evil_lol: chyba tylko pozornie Quote
Asior Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Luxor zrobił się bardzo niedobry... gryzie smycz kiedy się go zabiera na spacerek... stawia się, nie chce wracać do boksu.... nawet Pani Ula jest zdziwiona... tak zrobił się chłodny... po tej ostatniej adopcji taki jest :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.