Jump to content
Dogomania

Ostatnia Przystań- miejsce dla tych starszych i śmiertelnie chorych...


Recommended Posts

"Jest takie miejsce. Miejsce, gdzie nie ma tam krat zamykających drogę ku przyjaznej dłoni i delikatnej czułości. Nie ma obojętnych
spojrzeń zatrzymujących psi ogon w smętnym bezruchu. Nie ma cichego przyzwolenia na niewidzialność i zgody na psią samotność. To miejsce przyjazne, gdzie psi staruszkowie mogą wreszcie odpocząć. Miejsce, gdzie trawa jest na prawdę zielona, powietrze prawdziwie rozkoszne, a samotność pozostaje tylko niemiłym wspomnieniem. To azyl dla tych, którym sędziwy wiek odebrał szansę na lepsze jutro. Teraz, na ostatnim odcinku drogi, mogą nareszcie poczuć jak smakuje trawa pod łapami, jak wiatr unosi sędziwe już uszy, jak miło wypoczywa się w cieniu drzew. Jak dobrze jest, gdy ktoś czuwa i już nie porzuci w potrzebie. I nic tego nie odejdzie. Nie zniknie, nie zmieni się jedynie w psi sen o ufności. I jak dobrze mieć pewność, że można tam zostać do końca. A w tych ostatnich chwilach, gdy życie zacznie gasnąć, znajdzie się zawsze ktoś, kto potrzyma łapkę i przeprowadzi bezpiecznie za Tęczowy Most.

Tak naprawdę zaczęło się od Twoja obroża, która narodziła się z miłości do zwierząt i pasji szycia … potem narodził się pomysł pomocy zapomnianym psim staruszkom ….
Znalazłyśmy miejsce, w którym będą mogły poczuć się jak w swoim własnym domu i zapadła decyzja, że udostępnimy je właśnie takim psom.
Pomysł przerodził się w działanie i została powołana do życia nasza Fundacja."



Nie wiedziałam,gdzie dodać,więc dodaje tu ( poprosze Moda o wskazówkę).

W każdym bądź razie ruszyła nowa fundacja Ostatnia Przystań,w której schronienie znajdą psy starsze czy smiertelnie chore ( ma działać na zasadzie psiego hospicjum).

Bardzo Was proszę o pomoc w promowaniu projektu.

Tu fp:

http://tnij.at/55895



Liczę na Was

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

"Jest takie miejsce. Miejsce, gdzie nie ma tam krat zamykających drogę ku przyjaznej dłoni i delikatnej czułości. Nie ma obojętnych spojrzeń zatrzymujących psi ogon w smętnym bezruchu. Nie ma cichego

Psy i koty? Czy planujecie też inne zwierzęta? Kto będzie tam mieszkał na stałe? Kto będzie miał dyżury nocne?

Doczekamy się odpowiedzi ?

Na ile zwierzą jest planowany i ile osób będzie się zajmować tymi zwierzętami?

I kto,oraz za jakie pieniądze będzie się zajmował opieką zdrowotną,bo psy u kresu swej drogi potrzebują najczęściej sporych nakładów - nie tylko empatii...

Link to post
Share on other sites

soorki,byłam tydzień na wiosce (a w zasadzie w środku lasu) i neta tam nie było,więc po kolei:

[b]elik[[/b] pierwsze psiaki przyjada po remoncie,niestety ten sie troszke przedluza,wiec nie umiem powiedziec
konkretnie kiedy (tym bardziej,że nie jestem osoba decyzyjna).
[b]mar.gajko[/b] psiaków ma być 5,takie jest założenie,ale wiadomo rzeczywistosć czesto weryfikuje plany..
ja mam tam mieszkać i zajmować się 24/h zwierzakami,jak trzeba zawozic do weta,podawac leki w domu,
wychodzic na spacery etc.
[b]bou[/b],na psy beda robione wydarzenia bazarki,bedzie tez mozna wplacic darowizne,pomysle jeszcze nad innymi
sposobami z czasem,a zeby nie bylo,ze to jakas sciema,napisze,ze do fundacji bedzie mozna przyjechac zawsze,
wyprowadzic psiaka lub po prostu z nim pobyc :) co do projektu "Ostatnia przystan" jest to projekt Psiegranych Marzen (innej fundacji),zbieznosc nazw przypadkowa.
[b]jolantina[/b] to ma byc typowo psie hospicjum,przynajmniej z zalozenia.

Link to post
Share on other sites

Klapoucha, 5 psów to mała liczba, jak na taką inwestycję.

A z czego Ty, Klapoucha, będziesz żyła i się utrzymywała, skoro masz tam przebywać 24  godzinny na dobę.

Czy dostaniesz wynagrodzenie za swoją pracę?

Jakie opłaty będą pobierane za przyjęcie psa?

Czy jesteś założycielką Fundacji?

Link to post
Share on other sites

Zakładająć,że na leki I karmę pieniądze będą - wracam do pytania o opieke lekarską.Kroplówki,iniekcje,szybka reakcja ,zaopatrzenie p/bólowe,wreszcie - decyzja o eutanazji... - czy masz takie kompetencje I umiejętności,żeby to robić?

Napisałaś "psie hospicjum"...czy zdajesz sobie sprawę,że samodzielnie nie uniesiesz ani psychicznie,ani fizycznie takiego obciążenia?

Cierpienie,ból zwierzęcia - czującego człowieka rozkłada na atomy...

Ktoś napisał w tym wątku,że tam do weta długa droga - to prawda?

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Dziękuję za informacje.

Klapoucha, 5 psów to mała liczba, jak na taką inwestycję.

A z czego Ty, Klapoucha, będziesz żyła i się utrzymywała, skoro masz tam przebywać 24  godzinny na dobę.

Czy dostaniesz wynagrodzenie za swoją pracę?

Jakie opłaty będą pobierane za przyjęcie psa?

Czy jesteś założycielką Fundacji?

Zapytałaś o to, o co ja też chciałam zapytać :)

Wszystkie budynki są remontowane? Jeżeli tak, to przy 5 psach część będzie pusta.

Kłapoucha, będziesz/jesteś pracownikiem Fundacji i do pomocy będziesz kogoś miała? Wolontariuszy?

Link to post
Share on other sites

[b]Perełka1[/b] bede tam pracownikiem (jak dobrze pojdzie :P). co do 5 psow,zalozycielki fundacji powiedzialy,
ze lepiej dac opieke malej ilosci psow (ale dobra i najlepsza) niz calemu stadu (ale wybiorcza). tym bardziej,ze bardzo czesto bywa,ze staruszki potrzebuja ciaglego latania do weta.
[b]bou[/b] za rok koncze technikum weterynarii,poza tym przy bardzo zabieganym wecie,
praktycznie sama musialam sie wszystkiego nauczyc. jestem tez na praktykach na doksztalcaniu. ;)
jesli chodzi o obciazenie,zdaje sobie z niego sprawe,ale po 13 latach wolontariatu w bydgoskim schronie i
swiadomosci co tam dzieje sie z takimi starowinkami,uwazam,ze to bedzie o niebo lepsza opcja.
wiadomo,smierc jest najbolesniejszym i najkrotszym rozdzialem w zyciu,ale nie da sie przed nią uciec.
co do weta,jeszcze nie wiem jakiego weta dziewczyny wybiora,pewne jest,ze jak cos bedzie sie dzialo pilnego w nocy,to sa opcje dwoch klinik 24 godzin
(niestety moim skromnym zdaniem niezbyt dobrych i na dodatek koszmarnie drogich,ale jak mus to mus),
do jednej jest z Wtelna 19 km, do drugiej 18 km.
[b]jolantina[/b] wolontariusze jak najbardziej mile widziani ;)

Link to post
Share on other sites

Piękna i szlachetna jest misja Waszego przedsięwzięcia, z całych sił trzymam za jej realizację i czekam na dalsze wiadomości.

Kłapoucha, jeżeli nie masz zaufania do wetów o których piszesz, to może znajdziesz kogoś innego  - nawet dalej.

Przy Twoim doświadczeniu i wykształceniu Twoje zdanie jest ważne, a poza tym Ty będziesz na codzień współpracowała z wetem i wzajemne zaufanie jest tutaj istotne.

 

I mam jeszcze jedno pytanie - czy ta posiadłość została darowana Fundacji? czy wydzierżawiona? kupiona? na kredyt?

Koszty remontu też będą znaczne.

Uważajcie, nie przeinwestujcie, bo później trzeba oszczędzać na wszystkim. Na kosztach opieki nad zwierzętami też.

Link to post
Share on other sites

Jeżeli ktoś ma jakieś zbędne materiały do wykończenia wnętrz typu: farby, ocieplenia itp. i chciałby nam podarować, będziemy wdzięczni ..., a właściwie nasi przyszli podopieczni .. Z góry dziękujemy. ;)

Wiele osób remontowało domy w lecie, na pewno mają coś do oddania.
Może załóż wątek "przyjmę materiały do remontu" w tym dziale http://www.dogomania.com/forum/forum/547-podaruje/
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...