Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak tak trzymac :) mam nadzieje ze Pumka w koncu znajdzie domek :) a my jej nigdy nie opuscimy zawsze psinka bedzie miala kogos na kogo moze liczyc :loveu: kazdy ma ja w myslach napewno ;) no Pumka walczymy o ciebie jak mozemy trzeba ci w koncu znalesc upragniony domek :)

  • Replies 915
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niezwykła czarna Puma - szuka domu i człowieka (594346742) - Aukcje internetowe Allegro

Tak teraz wygląda allegro.

I Pumka cd.



Tak sobie podskakuję. Przecież nie jestem staruszką jeszcze.



Zabierz mnie do domu, proszę. Nie zostawiaj tutaj. Będę naprawdę grzeczna, będę tak bardzo się starała. Będę cię kochać całą sobą.
Nie każ mi tu zostawać.
Pomóż!!!










Tak mnie serce boli... jak patrzę na te stare zdjęcia, które kiedyś jej zrobiłam.

Posted

Byłam w Buku, niestety nie dotarłam do psiaków. Było późno.
Zostawiłam Pawłowi karmę i odżywki dla Pumy, Rokusia i innych potrzebujących oraz smaczki.

I niestety - nie mam najlepszych wieści.
Puma nie czuje się dobrze. Niby je, niby nic jej nie jest i nic nie boli. Ale jest smutna, osowiała, szczupła. Czyżby to piekne zwierzę dopadła depresja.
Czy naprawde nie ma dla niej szansy.
Czy któregoś dnia po prostu odejdzie w samotności i strachu - w schroniskowej klatce.

Pamiętam Benka - jak odszedł. Nie zdążyłam pomóc.

teraz boję sie co z Pumą. Co jej jest.
Dostaje dobrą karmę, lepszą niż inne psiaki. Specjalnie dla niej.
Paweł też się martwi.
Iwona również.

Puma - co z tobą skarbie nasz?:shake:

Posted

supergoga napisał(a):
Byłam w Buku, niestety nie dotarłam do psiaków. Było późno.
Zostawiłam Pawłowi karmę i odżywki dla Pumy, Rokusia i innych potrzebujących oraz smaczki.

I niestety - nie mam najlepszych wieści.
Puma nie czuje się dobrze. Niby je, niby nic jej nie jest i nic nie boli. Ale jest smutna, osowiała, szczupła. Czyżby to piekne zwierzę dopadła depresja.
Czy naprawde nie ma dla niej szansy.
Czy któregoś dnia po prostu odejdzie w samotności i strachu - w schroniskowej klatce.

Pamiętam Benka - jak odszedł. Nie zdążyłam pomóc.

teraz boję sie co z Pumą. Co jej jest.
Dostaje dobrą karmę, lepszą niż inne psiaki. Specjalnie dla niej.
Paweł też się martwi.
Iwona również.

Puma - co z tobą skarbie nasz?:shake:


Nie,nie,nie i jeszcze raz nie:shake:. Cholera nie teraz, kiedy coś się ze sprawą Pumki dzieje. Ta bezsilność mnie dobija, nawet jeśli jakoś zgodziłyby się z Bigosem to zostają jeszcze koty (Puma jest spora). Niewiem jak udałoby mi się przepchnąć kolejnego piesa - ale NIE POZWOLĘ żeby zgasła czekając na dom:placz:. Puma słonko, błagam cię trzymaj się. Nie miałam wcześniej jak zajrzeć (tu też trochę się narobiło, dostałam bardzo niepokojące informacje o kimś kto sprzedaje psy,straszne warunki i nie szczędzi bicia, narazie niby udało mi się ustalić ulicę..Wszystko tu jakieś niejasne i kolejne inne dwie psie sprawy do tego). Ale pamiętam z tym "moim psem". Zaraz powysyłam błagalne maile do kilku przyjaciół, może niech posznupią za domkiem. W sytuacji deprechy, może jednak trzeba pomyśleć o tymczasie? Gosia co robić?! Strasznie się martwię:-(

Posted

Sama nie wiem. Nie wiem czy to tylko depresja. Czy to wychodzą lata samotności, schroniska, braku domu.
Tymczas - to nie jest wyjście. Kolejny dom na troche który za jakiś czas odda dalej? Nie.
Ona zna schronisko i Pawła - dla niej potrzebny byłby troskliwy, kochający dom stały.
Może doszłaby do siebie. Przecież to nie jest stary pies.

Bigosik, jestem tak samo bezradna. Porobiłam te ogłoszenia, plakaty.
Zostaje tylko nadzieja - ponoz ona umiera ostatnia.
Nadzieja, że zdążymy.

Posted

Mój kocur nie jest młody, niewiem jak on by zniósł dużego psa:shake: No i niewiadomo jak Puma by zareagowała, kotkę miałaby na jedno kłapnięcie, Bigosa zresztą też. Jak ja bym chciała ją zabrać ze schronu.. Od kiedy jest taka osowiała? Długo to trwa? Może trzeba do weta. :shake:

Posted

Wysłałam PM do agusiazet, też trwała z Pumą jak widziałam na wątku. Wspólnymi siłami, więcej dźwigniemy. Wstawiłam kawę, nastukam tyle ogłoszeń ile zdołam, i tak bym nie zasnęła, zmartwiłam się. Spod ziemi wykopię jej ten kochający dom:angryy:

Posted

supergoga napisał(a):
Wetka w tygodniu ma ją zobaczyć. Nie wiem, czy to wystarczy. Może będziemy robić dodatkowe badania. Dam znać, jak jutro coś z Pawłem i wetką ustalimy.


Czekam z niecierpliwością, a ja się biorę za ogłoszenia ,choćby w mysiej dziurze.

Posted

Acha i piękne allegro. Dobre posunięcie z tym cytatem. Mojej rodzinie często towarzyszyła poezja Leśmiana i zawsze jakoś wychodziliśmy cało. I tak musi być z Pumą.

Posted

"Pies mój,kwiat oszczekując, łbem tuli się ku mnie --
By poistnieć w mym świecie trafnie i beztłumnie --
I oczami po prośbie w twarz mi się człowieczy,
A ja wchodzę - w Mgłę zwierząt i w Tuman wszechrzeczy"


Śpij dobrze dobra, piękna Pusiu - nowy dzień, nowa nadzieja. Jesteśmy tu dla Ciebie psino.

Posted

Nasza pumka wyzdrowieje musi wyzdrowiec ...Narazie nie zabieramy ja na spacerki bo jest slaba. Kurde dlaczego jej nikt nie chce pokochac i zabrac do siebie do domku ona naprawde odwdzieczy sie ogromna miloscia. Ona nie moze juz dluzej przebywc w schroniskowej klatce. To prawda ze z pumka nie jest najlepiej ale sa lekarstwa ktore moga ja wyleczyc i znowu nabierze cialka i bedzie zdrowa. Trzeba zrobic wszystko aby znalazla dom. Ja pytam sie znajomym ale niestety to na nic :(. Gdyby moja Figa nie byla taka zazdrosna o psy pumka juz dawno by zamieszkala u mnie ale niestety mam moje skarbenka a Figa nie dogada sie z nia :(
Pumka zrobimy wszystko co w naszej mocy abysbyla szczesliwa

Posted

Gdusia napisał(a):
Bigosiku jestes wielka :)


Gdusiu, trochę mi tego jeszcze zostało:evil_lol:, ale muszę teraz podorzucać Barrucha i dalej oboje razem już. Teraz zrobiłam sobie przerwę na papierosa.
Pokazemy Pumkę gdzie się da.

Posted

No piekna mam nadzieje ze w koncu zabiora cie ze schroniskowej klatki...Jak przychodze do schroniska to tak sie cziesze ze mnie i Gdusie witasz tylko szkoda ze spotykamy sie w schronisku wolalabym gdzie indziej :) Wierze w to ze dzieki tym wszystkim aukcja znajdziesz w koncu swojego czlowieka :) Załuje ze to nie moge byc ja ale niestety w domu nie pozwola na 3 duzego psa (chociaz dla mnie to osobisicie nie problem;) ) trzymam kciuki mocno za ciebie
Nie poddawaj sie Czarnulo ty nasza :loveu:

Posted

Pumeczka jest naprawdę cudna, jakie to smutne czytać, ze u niej coraz gorzej, pomimo że tyle ludzi stara sie poprawić jej los... Ja ze swojej strony ponawiam prośbę o numer konta, na które mogłabym cosik przesłać. Pisałam do Superdogi na priv w tej sprawie, ale odzewu nie ma - czy ja wiem, moze nie doszło, czy co? - a czytam, ze niedługo będzie trzeba za leki zapłacic itp. - to moge wziąc na siebie. Cioteczki Pumisiowe, nie poddawać się!

Posted

Hej cioteczko, dotarł meil, ale miałam takie urwanie głowy. Do tego nie mam nadal faktury za mazidło specjalistyczne - na razie to najbardzoej kosztowny lek, choć nie urywa głowy.

Jutro Paweł będzie umawiał chyba Pumke na badanie - może zrobimy usg - zobaczymy co się dzieje.

Napisała do mnie Pani z Poznania, zainteresowana Pumą.
Wysłąłam ankietę, napisałam co o niej wiemy i poprosiłam o tel. do Pawła w sprawie szczegółow. Może....ale na razie za wcześnie na wielkie nadzieje. Bez badania - suni nie wydamy. Musimy wiedzieć, co jej jest.

Wszelkie pomoce finansowe dla Pumy można przekazywać na Fundację:

Fundacja dla Zwierząt Animalia
Ul. Polanka 35/11
61-131 Poznań

Konto bankowe:
Nordea Bank Polska S.A. Oddział POB Poznań I
53 1440 1286 0000 0000 0453 3704

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...