Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 223
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pozwolę sobie skopiować z forum Belgów, gdzie również śledzą losy Brukselki ;)

"Słuchajcie właśnie wertowałam książkę - Jan Fannell - Zapomniany język psów. Jest tam opisana sytuacja w której osoby chcące zamieszkać razem miały problem z pogodzeniem własnych psów - polecam przeczytać, może opisana tam metoda zadziała.
Co do innych metod to sposobów jest dużo jednak porady przez internet to zawsze ryzyko Sad
Ale, zaczęła bym od zapoznania psów na obojętnym dla nich terenie - nie może to być ani teren który zna brukselka ani druga suczka, nawet ze spacerów.
po drugie nie podchodziłabym na silę. Jedna osoba zatrzymuje sie z psem w oddaleniu jakichś 10 metrów od drugiego i obie osoby zaczynają zabawę z własnymi psami. Następnym wariantem tego jest mijanie sie w pewnym oddaleniu - ważne sa tu nagrody aby zawsze i szybko wyłapać i punktować pozytywne zachowanie.
Cytat:
W każdym bądź razie zaczęła szczekać na Franię z podkulonym ogonem

to zachowanie dowodzi tego iż tak naprawdę Brukselka boi sie Frani. Jest jeszcze niepewna was, swojej sytuacji i ogólnie świata dokoła - może ma przykre doświadczenia z kojca w schronisku.
Jeżeli ona będzie próbowała was bronic to może można przeprowadzić wariant gdzie na neutralnym terenie oba psiaki zapoznają obce osoby...
Radziłabym nie tracić nadziei ale ustalić sobie program :
- niech początkowo dziewczyny widza sie 2 razy dziennie z pewnej odległości (najlepiej sie wtedy bawić lub w jakikolwiek inny sposób odwracać uwagę psów)
- następnie gdy Brukselka nie będzie już szczekać - zmniejszyć dystans - ale nadal nie pozwalać na kontakt, tylko bawić sie. (bezczynność jest waszym wrogiem - nie pozwalajcie na to by to psy decydowały o reakcji - a jeżeli brukselka będzie intensywnie szczekać możecie delikatnie, lecz stanowczo szarpnąć za smycz - nie mocno - tylko tak by Brukselka odwróciła uwagę i od Frani i przeniosła ja na was - a wtedy szybko nagrodzić smakołykiem, pieszczota i głosem)
- kolejne dni - sprobować pójść na spacer (ciągle w niewielkim oddaleniu - oba psy na długich linkach) i nie zrażać sie niepowodzeniami - Brukselka w końcu zacznie ignorować to na co nie będzie mieć wpływu.
- dobrym pomysłem może być ( jeżeli macie taka możliwość) oddalenie psów np. płotem i postawienie im w sporej odległości misek z karma - tak by nie czuły sie zagrożone a nadal sie widziały.
Zasada jest taka jak przy każdym szkoleniu - wzmacniamy te momenty, które nam odpowiadają. A jak na razie trzeba Brukselce wytłumaczyć że drugi pies nie jest groźny. Musi sie nauczyć ignorować go, później przyjdzie może czas na przyjaźń.
I Zahir ma racje - nie można suczek rozdzielać gdy jedna, czy obie, szczekają - wzmocnicie właśnie to zachowanie - jeżeli cos takiego sie dzieje to przeczekać i nie cofać sie, a następnie jak pisałam skierować uwagę na siebie. Kurcze , szkoda że nie znam nikogo z Tarnobrzegu Sad
Aha i uważać na nerwowe ściąganie smyczy - najlepiej zapoznawać sie na długich ( 10m) linkach tak by psy miały względną swobodę a ludzie kontrole.
I przypomniała mi sie jeszcze jedna sprawa - ważne jest zachowanie właścicieli - najlepiej gdyby nie patrzyli bezpośrednio na psy lecz byli zrelaksowani i najlepiej może rozmawiali z kimś normalnym tonem - tak by dac psu do zrozumienia że nie ma sie czym ekscytować - dopiero gdy pies zwróci uwagę nagrodzić)"

Posted

Więc tak. Wszystko jest właściwie po staremu. Na razie dajemy psom odpocząć od siebie. Wznowimy próby w ciągu paru dni. Poza tym Brukselka jest prze kochana. Lubi bawić się piłeczkami wszelkiej maści, jeżykami (takie gumowe piszczące), ostatnio nawet podrzucała kauczuk ale baliśmy się że go zje... Co do jedzenia suchej karmy nie je w ogóle za to wszystko inne jej smakuje. A i nie wiem czy już o tym wspomniałem ale parę dni temu kupiliśmy jej szelki.
To chyba wszystko co w tej chwili mogę powiedzieć.
Pozdrawiam :)

Posted

piszczonce zabawki-w psiej szkole zabronione jest uzywac w zabawie tego typu zabawek.Przed zabawa musimy uszkodzic to piszczedelka,zrobic dzurke.Szkolenowcy w psich szkolach uwazaja ,ze pies przy zlapaniu piszczydla ,pozniej przy chwyceniu np.reki czlowieka nie widzi zadnej roznicy ,gdyz zabwka piszczy i czlowiek.Nie widzy zadnej roznicy .Mysli ze gryzac czlowieka ,i slyszac pisk od bolu jest zachecany do dalszej intensywniejszej zabawy.

  • 3 weeks later...
Posted

xxxx52 napisał(a):
piszczonce zabawki-w psiej szkole zabronione jest uzywac w zabawie tego typu zabawek.Przed zabawa musimy uszkodzic to piszczedelka,zrobic dzurke.Szkolenowcy w psich szkolach uwazaja ,ze pies przy zlapaniu piszczydla ,pozniej przy chwyceniu np.reki czlowieka nie widzi zadnej roznicy ,gdyz zabwka piszczy i czlowiek.Nie widzy zadnej roznicy .Mysli ze gryzac czlowieka ,i slyszac pisk od bolu jest zachecany do dalszej intensywniejszej zabawy.


Rany. Czegoś takiego jeszcze nie slyszałem.:evil_lol: o niszczyć fajnie piszczące. Mozna kupić niepiszczące. A dlaczego brukselka ma kąsać po rekach:evil_lol:.

Jak by Gonia powiedziała Ale jaja:diabloti:

Posted

:cool3::cool3::cool3:
Brukselka rządzi w stadzie :lol: Psi rezydenci ją zaakceptowali, i teraz uprawiają dzikie harce w ogrodzie. A jest gdzie biegać :loveu: Skaczą, gonią się, szaleją, kopią dołki i "pomagają" Właścicielom w pracach ogrodowych ;) Psiaki śpią oczywiście w domu, panoszą się po kanapach.
Brukselka ma też inną, nową pasję: koty... Państwo przygarnęli maleńkiego kocurka podrzutka, któremu Brukselka matkuje :loveu: Kociak jest wylizywany i przenoszony delikatnie w pyszczku przez Brukselkę... Ogólnie sielanka. Wiele bym dała żeby to zobaczyć.
Państwo obiecali, że jak naprawią komputer, to znów usłyszymy wieściz pierwszej ręki.
Niedługo też zapadnie decyzja co do terminu sterylki.

Posted

GoniaP napisał(a):
:cool3::cool3::cool3:
Brukselka rządzi w stadzie :lol: Psi rezydenci ją zaakceptowali, i teraz uprawiają dzikie harce w ogrodzie. A jest gdzie biegać :loveu: Skaczą, gonią się, szaleją, kopią dołki i "pomagają" Właścicielom w pracach ogrodowych ;) Psiaki śpią oczywiście w domu, panoszą się po kanapach.
Brukselka ma też inną, nową pasję: koty... Państwo przygarnęli maleńkiego kocurka podrzutka, któremu Brukselka matkuje :loveu: Kociak jest wylizywany i przenoszony delikatnie w pyszczku przez Brukselkę... Ogólnie sielanka. Wiele bym dała żeby to zobaczyć.
Państwo obiecali, że jak naprawią komputer, to znów usłyszymy wieściz pierwszej ręki.
Niedługo też zapadnie decyzja co do terminu sterylki.

Super wieści :multi:

  • 3 weeks later...
Posted

epe napisał(a):
Co słychać u Brukselki?
Już po sterylce?
A kotek chyba nie zalizany w związku z jej miłościa do niego?
Nie mam nowych wieści... Ale pewnie wszytko ok. Tarnobrzeskie ciotki czuwają!!

Posted

Witam,

Padło pytanie o sterylizację. Rozmawialiśmy z weterynarzem, który zalecił nam abyśmy zaczekali jeszcze trochę aż Brukselka będzie po cieczce i dopiero wtedy ją wysterylizowali. Poza tym suczka czuje się całkiem dobrze... niestety przejęła trochę nawyków od naszej Frani w związku z czym kradnie wszystko co sie da :D Czy to but, czy to łyżka odrazu gdzieś wyniesie :) Za patykami lata jak szalona...ostatnio trochę się o jeden taki szarpaliśmy i mam ślad na palcu, ale to nic :D Biegać się nie da w ogóle, bo jak tylko zauważy to pędzi ile sił i albo wbiega przed i próbuje przewrócić albo łapie zębami za nogę/buta :D A co do biegania to nie sposób ją przegonić nawet samochodem (przynajmniej na tej odległości jaką da się u nas przejechać). Reasumując psinka jest kochana... :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...