Vika_Bari Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Doberman z Wrocka do uśpienia. GRAFITOWY DOBERMANN-GUCIO SZUKA RATUNKU! *Kochany, ale z braku sił nie mogący tego okazywać:-(. *Grafitowy, ale jego piękność ukryta jest pod chorą skórą i zaniedbanym organizmem:-(. *Zero agresji, ale jest to obraz 5-cio minutowej zabawy z mniejszym kolegą, bo na więcej wyczerpanie nie pozwala:-(. *Młody, ale nie ma dla niego miejsca, ani czasu na leczenie w schronisku:-(. Tak mogę wymieniać w nieskończoność. DOBERMAN GRAFITOWY JUŻ ZALICZONY DO PSÓW ZA TM:-( [SIZE=2]Jeśli mu nie pomożemy, naprawdę się tam znajdzie!:placz::placz::placz: Wiem, że mamy malo czasu, a pies w strasznej formie:shake: No i co tu zrobić?? Pies był prawdopodobnie psem stróżującym, choć tutaj to kwestia sporna. Jest totalnie zaniedbany! Skóra prawie bez sierści, do tego doszły jeszcze te pogryzienia. Co więcej- może się okazać, że jest alergikiem, czyli potrzeba specjalistycznej karmy. JAK MU POMÓC?? tutaj wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111384 allegro: http://allegro.pl/item367078270_kart..._doberman.html Quote
Koperek Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Vika- wyślę Ci nr telef. i adres mail Pani, która równocześnie z Twoją pomocą zadeklarowała, że dobcia może wziąć do siebie na stałę;) Aktualnie Pani jest za granicą, ale wraca w czerwcu i chce mu zapewnić dom. Teraz może płacić za hotel, byleby go uratować. Nie dzwoniłam do niej, ani ona do mnie, bo płacilybyśmy obie- dostalam tylko sms'y i maila. Czy możesz się z nią skontaktować, jak najszybciej??? P.S. Adresu e-mail nie wyślę Ci, bo pani napisała do Isadory na allegro. Dostaniesz tylko numer tel. :) Quote
Vika_Bari Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Gunio dojechal i wszystko u nas dobrze. Jutro do lekarza. Mam nowe foty ale teraz kogo by tu poprosic o wstawienie? Quote
majqa Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Cudownie dziewczyny, że dobcia znalazła u Was miejsce. Dziękuję Wam, dziękuję Elzie!!!:loveu: Quote
Vika_Bari Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Nie udaję mi się wysłać foty. Nawet nie wiem co jest mojemu kompowi znów. Chodzi bardzo powoli i nawet jednego zdjęcia nie mogę do nikogo wysłać. Wysyła długo długo a potem zamyka mi się poczta i nic nie mam w wysłanych. Mogę mięć jakiegoś wirusa. I podejrzanie powoli chodzi komp. Ale u psiaka wszystko dobrze. Pojawił się pierwszy problem: siusiamy w garażu w którym śpimy i śmierdzi okropnie. Będę oduczać bo to po schroniskowym boksie. Psiak nie odzywa się na to imię. Czy możną nadać mu inne czy to jego stale? Dziś do lekarza. Mój lekaż tyle obejrzał za te dwa lata Dobków ale niebieski będzie pierwszy bo Wegę (niebieską poprzednią) leczyłam w Poznani. Prawda mówiąc to on nie wierzy w ich istnienie tak że będzie to dla niego niezła ciekawostka. Pytał czy różowe też mam. Hi hi. Niebieski tak rzadki z powodu tych ich dolegliwości hormonalnych a z tym i skórnych ze usypiane po porodzie. Moja lecznica we Wrześni wcześniej widziała tylko dwa dobki które mieszkali w mieście a na dziś spokojnie mogą się wyspecjalizować na lecznice dobermanową Quote
ElzaMilicz Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 "Pojawił się pierwszy problem: siusiamy w garażu w którym śpimy i śmierdzi okropnie. Będę oduczać bo to po schroniskowym boksie. Psiak nie odzywa się na to imię." To stres. Quote
majqa Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Vika_Bari napisał(a):Nie udaję mi się wysłać foty. Nawet nie wiem co jest mojemu kompowi znów. Chodzi bardzo powoli i nawet jednego zdjęcia nie mogę do nikogo wysłać. Wysyła długo długo a potem zamyka mi się poczta i nic nie mam w wysłanych. Mogę mięć jakiegoś wirusa. (...) Spróbuj tego, co opiszę. Niezależnie od antywirusa jakiego pewno masz (a żaden, nie wykrywa wszystkiego) przeskanuj kompa antywirusem on-line. Jeden z nich to: http://mks.com.pl/ Idźmy dalej. Jeśli masz oryginalnego windowsa (czyli nie pirat, tu mi nie odpowiadaj :evil_lol:) to przeskanuj kompa dodatkowo ichniejszym skanerem: http://onecare.live.com/site/pl-pl/default.htm?s_cid=sah Poza tym, co do zdjęć, spróbuj wysłać je nie outlookiem, a bezpośrednio ze strony, na której masz założone konto. Quote
Koperek Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 [quote name='ElzaMilicz']"Pojawił się pierwszy problem: siusiamy w garażu w którym śpimy i śmierdzi okropnie. Będę oduczać bo to po schroniskowym boksie. Psiak nie odzywa się na to imię." To stres. To nie stres, tylko wyuczone zachowanie;)- prawdopodobnie był psem stróżującym i dotychczasowe życie mógł spędzić w kojcu- więc nie umie załatwiać się na dworzu. A imię jest wymyślone przeze mnie na potrzeby marketingowe, więc zmiana jak najbardziej wskazana! Quote
Vika_Bari Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Fajnie że foty przeszli a mój komp ich nie wpisał w wysłane. Byliśmy u lekarza. Kamulec bardzo dobrze bo nie zdążyła dotknąć sobie rany językiem a znaczy goi się szybko i dobrze. Dostała kolejny antybiotyk. Gunią jeździł do lekarza z Kamą. Oba byli w kagańcach. Oba byli dziwne: Kama w kołnierzach a Gunią w sweterku. I oba byli spokojne i miłe dla siebie. Poznali się i nawet może by pobiegali razem jakby nie ten kołnierz straszący i wielki. Lekaż obejrzał skórę i na żadne znane mu chorobę zakaźną psią to nie wygląda a jest to, to co ja myślałam – zapalenie skóry wywołane problemami hormonalnymi, zła dietą i zaniedbaniem. Zapalenie do tego łojotokowe i to jeszcze suche (okropny łupież dużych wymiarów). Zaleconą teraz tygodniowa aklimatyzacja u mnie, dieta mięsno – ryżowa (dobrze trafił bo tak karmie wieczorem) z dodaniem oleju, witaminy na wzmocnienie skóry ( 35 zł Gammolen i flawitol) i kąpieli w specjalnym szamponie. Po tym według rezultatów i zmian będzie zaplanowane szczepienie na wściekliznę i kastracja. Quote
Vika_Bari Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Ciotki proponujcie imiona różnie brzmiące a ja będę ich próbować. Quote
majqa Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Tym ubiorem mnie powaliłyście. :evil_lol: W takim stroju to on mi wygląda na Mietka ale doberman Mietek, chyba nie uchodzi tak przeginać. :evil_lol: Quote
dzodzo Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Jezu, Olena ja ledwo zywa dzisiaj i w domu sajgon z małą dobką a Ty mnie tu do łez doprowadzasz ze smeichu opowieścia o specjalizacji dobermaniej w lecznicy:diabloti: ładnie to ta skóra nie wygląda, zobaczymy jakie efekt leczenia Quote
Vika_Bari Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Przedstawiłam Gunio Kamę i Zonię i Tommy. Z Kamą : spoko, ale ten kołnierz go straszy, Zonia : okropnie szybka i silna i je zabawy dziwne tym bardziej że próbowała o Gunią zdjąć kaganiec, nu i z Tommy najbardziej fajnie, bo Tommy u mnie działa za psychoterapie dla psów. On miły, wesoły, zabawny i malutki i wszystkich zaprasza do zabawy. Wszyscy go lubią po za Barikiem. To jest nasz ból. Ale Barik jest już staruszkiem. Idzie mu 10 roczek. Ale na starucha nie wygląda i nadal każdego Kaukaza by zagryzł hi hi hi tylko wymiary, siła i lata nie cię. Vikę nie przedstawiam bo ostatnią zrobiła się okropnie zazdrosna nu a o Bariku nie ma co wspominać. On nie znosi psów jego płci. On lubił i tolerował tylko dwa szczeniaki; Pongo i Toni. Quote
Vika_Bari Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 [quote name='dzodzo']Jezu, Olena ja ledwo zywa dzisiaj i w domu sajgon z małą dobką a Ty mnie tu do łez doprowadzasz ze smeichu opowieścia o specjalizacji dobermaniej w lecznicy:diabloti: ładnie to ta skóra nie wygląda, zobaczymy jakie efekt leczenia Asiu tej skóry nie widać na foto. Jest to prawdziwy łysy pies z łupieżem o przecznice około pól centymetra największa. i na tym tle po pogryzieniach i zadrapaniach blizny. Biedny jest bardzo. Ale teraz będzie tylko lepiej. Obiecałaś foto dobuchny. Quote
dzodzo Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 hihi mówisz masz, oto moje póldiable:Zara-Rozrabiara,przyszła czempionka i pogromczyni ringów:evil_lol:na razie pogromczyni kapci i pluszaków Quote
Vika_Bari Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 O jej! Jakież to pięknosci! Jest po prostu księżniczka!! Princess Zarinka. Nochal podobny do nochala Vikuszy. Quote
dzodzo Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 w koncu Vika to jej daleka ciotka, co nie;) a jak się zaklimatyzował błękit?jaki jest z charkteru? Quote
Vika_Bari Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Oj jest bardzo wystraszony. Ale taka przylepka. Jak boi się to biegnie do mnie. Z Zonią już spoko. Z Tommy przyjaźń na wieki. Z Kamą tak sobie bo Kama go odgania od Tommy, misek i swoich apartamentów. Z Barikiem bardzo złe! Z Viką nadal nie łącze bo ma cieczkę. Na koty tak sobie chciał powąchać ale tak nie agresywnie, spokojnie. Nu nie wolno i nie wolno. Bardzo płacze w zamknięciu. Śpi na okrągło na tej letniej kanapie (na której wszyscy spali) a jak chciałam go zdjąć i zaprowadzić do jego garażu to pokazał mi ząbki i tutaj mu w obrazkach wytłumaczyłam że tak robić nie wolno. A ogólnie jest dobrze: apetyt ma dobry, na okrągło prawie jest na dworze (aby nie szczękał), bawi się z Tommy i po trochu myślę że dojdzie do siebie. Nie przychodzi na zawołanie i nie reaguje na żadne próbowane mną imię. Kuleje bez żadnej rany na jedną łapkę ale myślę że to jakiś mięsień. To samo było z Riczem. Byliśmy u Riczunia wczoraj. Asiu wyślę ci foty jeżeli mi się uda. Quote
majqa Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Na jakim imieniu błękitnego stanęło? Pytam by móc wyłowić informacje o nim z gąszczu innych piękności. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.