Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Fiona.22 napisał(a):
Wiem, ze remont to poważna sprawa ale jeśli miałabym brac psa ze schronu i co więcej już bym go widziała/wybrała to zrobiłabym wszystko, żeby zabrać go już !!!


W pewnym sensie masz rację, ale...
Do tego trzeba się urodzić dogomaniakiem z krwi i kości...
Właśnie dlatego dogomania ma nieco mniej użytkowników, niż cały nasz kraj mieszkańców...
Z drugiej strony, nie wiemy o jakiego rodzaju remont chodzi... Może na jego czas Państwo mieszkają kątem u kogoś, a wtedy to raczej trudno o zgodę na kolejnego sublokatora.
Mam nadzieję, ze to już ostatni tydzień, gdzie Murzynek będzie w schronie...

  • Replies 852
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeśli już zdecydowali, ze biorą Murzynka to w pewnym sensie jest to już ich pies...chyba bym umarła gdybym wiedziała, że mój pies w schronisku siedzi.
Ale jeśli rzeczywiście mają trudną sytuacje to Murzynak musi poczekać...mam nadzieję, że się nie rozmyślą...

Posted

gallegro napisał(a):
Z drugiej strony, nie wiemy o jakiego rodzaju remont chodzi... Może na jego czas Państwo mieszkają kątem u kogoś, a wtedy to raczej trudno o zgodę na kolejnego sublokatora.
Mam nadzieję, ze to już ostatni tydzień, gdzie Murzynek będzie w schronie...


Remontowane jest cale pietro domu i na dole mieszkaja: Babcia, ta pani, jej syn z synowa i dziecko i trzy psy,kot i dwa psy sa w kojcu-kaukaz i azjata.
Allegro, nie przesadzaj z tymi dogomaniakami wiec...:shake: Nie znasz tej pani, naprawde i nie wiesz co naprawde i ile robi dla roznych psow..
Po remoncie bedzie ta pani na parterze z mama i psiaki i kot
Remont, w polskim wydaniu to horror, szczegolnie teraz, jak budowlancy jakotacy wyjechali z Polski...

Fiona.22, ile osob pytalo o Murzynka? NIKT:shake::shake::shake:

Posted

ARKA napisał(a):
Remontowane jest cale pietro domu i na dole mieszkaja: Babcia, ta pani, jej syn z synowa i dziecko i trzy psy,kot i dwa psy sa w kojcu-kaukaz i azjata....


W takim razie przepraszam, ale myślę też, że nie do końca poprawnie odczytałaś moje intencje...
Jeśli jest tak jak piszesz, po części jest to usprawiedliwieniem, ale tylko po części... Prawdziwy dogomaniak, jak np. Fiona.22 (mam na myśli ten konkretny przypadek), nie mógłbym żyć spokojnie, kiedy psiak staruszek, któremu nie wiadomo ile zostało, czekałby w schronie :shake:. Tylko nie pisz proszę, że ma tam komfortowe warunki, bo jeśli tak w istocie by było, to po co w ogóle kombinować :razz:.
Te psy w kojcu, mogłaś sobie darować... Czyżby po przygarnięciu Murzynka miało ich nie być... - czysta demagogia :cool3:.
Przy takiej ilości psów, tym bardziej zmieściłby się jeszcze jeden niewielki staruszek. Wiem to ze swojego doświadczenia... Mój Jurand zachowuje się tak, jakby go nie było. Większość czasu przesypia, troszkę pospaceruje po posesji itp.
Rozumiem, że Państwo również mają jakiś wybieg dla psów, więc nie przesadzaj z tym tłokiem.
Idąc Twoim tokiem rozumowania, mógłbym napisać, że przecież mają do dyspozycji CAŁY DUŻY parter, gdzie znam przypadki, że w małym mieszkaniu jest więcej czworonogów niż w opisywanym przez Ciebie domu. Nie zamierzam się licytować, ale pewnie byś się zdziwiła ile metrów na jednego psa (łącznie z tymczasowiczami), wypada w moim przypadku...
Widzisz, Między czernią a bielą są jeszcze odcienie szarości...
Jak widzę, Ty ich nie dostrzegasz... A przecież większość z nas wie, że wszystko jest względne. Podobnie jest z dogomaniakami...Jedni są "tylko" dogo, inni bardziej maniacy...

Oszczędzmy sobie kolejnych uszczypliwości, bo tak naprawdę najważniejszy jest los Murzyna...

I jeszcze na koniec... Dlaczego wcześniej nie podałaś tych szczegółów odnośnie nowego domku. Może wtedy wątek byłby nieco krótszy, a my wszyscy spokojniejsi.

Posted

gallegro napisał(a):
I jeszcze na koniec... Dlaczego wcześniej nie podałaś tych szczegółów odnośnie nowego domku. Może wtedy wątek byłby nieco krótszy, a my wszyscy spokojniejsi.


Po co podawac bylo te szczegoly, kiedy wygladalo na to, ze duzo wczesniej bedzie szczesliwe zakonczenie.

Posted

red napisał(a):
Czas mu ucieka.... ile mu życia zostało?


Murzyn, to bardzo zywotny psiak, pozyje jeszcze hoho, dobrych kilka lat,NAPRAWDE!

red, moglas zabrac Murzynka, nikt nie zabranial ,naprawde.

Byla koncepcja-pisalam-ze Murzyn pojdzie do znajomych tej Pani ale ja sie nie zgodzilam na to aby go przenosic z miejsca na miejsce..

Posted

O.K. ARKA. Uważam, ze wszystko zostało wyjaśnione.
To nic, że wątek się nieco wydłużył ;).

Czekamy zatem na jak najszybsze "przemeldowanie" Murzynka.
A jego przyszłych opiekunów pozdrów od nas...

Posted

Przykro mi, ale nie mogłam go zabrać...... nie zapewnię mu opieki. Wiem co mogę i na tyle się podejmuję. Życzę Murzynkowi długiego szczęśliwego życia.

Posted

gallegro napisał(a):
Jeśli jest tak jak piszesz, po części jest to usprawiedliwieniem, ale tylko po części... Prawdziwy dogomaniak, jak np. Fiona.22 (mam na myśli ten konkretny przypadek), nie mógłbym żyć spokojnie, kiedy psiak staruszek, któremu nie wiadomo ile zostało, czekałby w schronie :shake:. Tylko nie pisz proszę, że ma tam komfortowe warunki, bo jeśli tak w istocie by było, to po co w ogóle kombinować :razz:.


Po to, ze psa miejsce jest przy jego czlowieku a poza tym miejsce sie zwolni dla innego BARDZO potrzebujacego psa, zawsze tak bylo i bedzie.


Te psy w kojcu, mogłaś sobie darować... Czyżby po przygarnięciu Murzynka miało ich nie być... - czysta demagogia :cool3:.

:crazyeye:pisze poprostu dokladnie ile jest zwierzat i ludzi i co i jak, jaka demagogia?


Przy takiej ilości psów, tym bardziej zmieściłby się jeszcze jeden niewielki staruszek. Wiem to ze swojego doświadczenia...

Nie jeden tylko dwa pieski przybeda, a dwa, co to znaczy by sie zmiescil..teraz? Chyba nie wiesz co mowisz, kiedy caly dom zawalony roznymi materialami, farbami itp...
Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego co oznacza remont domu, w ktorym mieszkaja domownicy...


Mój Jurand zachowuje się tak, jakby go nie było. Większość czasu przesypia, troszkę pospaceruje po posesji itp.


Twoj Jurand, ale Murzyn to nie Jurand.Zapraszam poznaj Murzyna, to bardzo "energiczny" staruszek;) Jak on potrafil sie sw.pamieci Heldze do szyi rzucic, to taki spokojny struszek Murzyn nie jest:razz:

Rozumiem, że Państwo również mają jakiś wybieg dla psów, więc nie przesadzaj z tym tłokiem.

Owszem ta Pani ma ogrod, ja tez mam, ale moje psy tak jak i tej pani glownie sa z czlowiekiem(te co w domu są)..czyli czytaj w domu...I nie o tłok chodzi tylko o SYTUACJE obecną-REMONT!


Idąc Twoim tokiem rozumowania, mógłbym napisać, że przecież mają do dyspozycji CAŁY DUŻY parter, gdzie znam przypadki, że w małym mieszkaniu jest więcej czworonogów niż w opisywanym przez Ciebie domu.

Jesuuu Ty nic nie rozumiesz, nic..chyba nie zyles posrod wielkiego remontu, czyli dokladnie przegotowywania pietra domu do mieszkania-stan surowy zamkniety byl, dokladnie!!


Nie zamierzam się licytować, ale pewnie byś się zdziwiła ile metrów na jednego psa (łącznie z tymczasowiczami), wypada w moim przypadku...
Widzisz, Między czernią a bielą są jeszcze odcienie szarości...
Jak widzę, Ty ich nie dostrzegasz... A przecież większość z nas wie, że wszystko jest względne. Podobnie jest z dogomaniakami...Jedni są "tylko" dogo, inni bardziej maniacy...

Ty jak widze wielu rzeczy nie dostrzegasz..Murzyn jest w bezpiecznym miejscu, ma swoj koszyk do spania, ma cieplo..spokoj..Nie jest struszkiem 'roslinką", ma charakter, jest energiczny.
A wiele akcji maniackich konczylo sie zle dla psow wiec wybacz ale przede wszystkim dobro Murzyna a nie upychanie psow bylejak, byle gdzie, aby tylko byl..

Posted

gallegro napisał(a):
O.K. ARKA. Uważam, ze wszystko zostało wyjaśnione.
To nic, że wątek się nieco wydłużył ;).

Czekamy zatem na jak najszybsze "przemeldowanie" Murzynka.
A jego przyszłych opiekunów pozdrów od nas...


;) Opiekunkę, ta pani jest wdowa i opiekuje sie tez swoja niesamodzielną juz mamą.

Posted

>ARKA, mam nadzieję, że te 20 minut, między moim postem 836, a Twoim 838, upłynął Ci na mozolnej pracy wklejania cytatów...
W przeciwnym razie, poddaję się bez dalszej walki... :razz:.

Posted

gallegro napisał(a):
>ARKA, mam nadzieję, że te 20 minut, między moim postem 836, a Twoim 838, upłynął Ci na mozolnej pracy wklejania cytatów...
W przeciwnym razie, poddaję się bez dalszej walki... :razz:.


No bylam, fakt, "w doskoku" pisania odpowiedzi:razz:

Posted

:loveu:Chlopaki juz zabrane sa ze schroniska, w ubieglym tygodniu i sa u znajomej tej Pani na tymczasie. Pod koniec tygodnia juz beda w swoim domu.
Moze zrobie zdjecia w tym tygodniu, obu;)

Posted

Jak bede miala czas to podjade zrobic zdjecia. Psiaki maj sie dobrze, to wiem. Murzyn powarkuje na Tuptusia ale tego wszyscy sie spodziewali;)

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...