Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dopiero teraz miałam czas popakować broszurki wg zamówień. Jutro idę na pocztę i wysyłam. Pieniadze doszły od Zmysła, Dalii i Aniac50. Nie mam adresu do Jo37, a pw nie odbiera. Ale jutro zadzwonię to się dowiem.

A u nas sypnęły sie grzyby i w okolicznych lasach ruch jak na Marszałkowskiej :cool3: My mamy swoje miejsce i wczoraj - owszem, owszem, trochę sie przytargało do domku :p
Mam kłopot z pewną sunią, kiedys o niej pisałam, że znalazłam ją na ulicy, oddałam w dobre rece, ale...to nie jest dobry dom dla niej. Trzeba szukać nowego. Jak zrobimy zdjęcia, załozę jej wątek. To maleństwo wielkosci ratlerka, długowłose, a siedzi w stodole i do tego na łańcuchu :placz:

Posted

To maleństwo wielkosci ratlerka, długowłose, a siedzi w stodole i do tego na łańcuchu :placz:

O Boże..
Ludzie serca nie mają...
Ja nie trawię w ogóle żadnych łańcuchów...
Ludzie sami powinni choć tydzień na nich posiedzieć i dopiero wtedy zastanowić się czy przypiąć do niego psa...:shake:

Posted

Małgosiu ., Nie mogę pisac PW . Broszurki zostaw u siebie . Odbiorę przy okazji .
Jak znam życie to coś sobie na dogo znajdziesz ( np rudy kotek albo miły pudelekek ).

Posted

Tę sunię znalazłam kilka miesiecy temu i przyniosłam do domu. Zgodna z moimi psami, do kotów też nc nie miała. Ale kolejny pies w domu, wiec znaleźliśmy jej lokum na wsi, zdawałoby sie u dobrych ludzi. Była w domu, super jak na wiejskie warunki. Dość długo było dobrze, potem ta pani zachorowała na raka. Głupio mi było rozmawiać o psach, gdy tu taki dramat. Odwiedziłam ją, suni nie widziałam, sasiad powiedział, ze ja oddali. Długo ta pani była w szpitalu, wczoraj do niej pojechałam, w sprawach zupełnie słuzbowo-zawodowych i z głupia frant zapytałam o suczkę. No i dramat, pies wychodzi przez płot, miedzi sztachetami, szczeka na ludzi na drodze, gryzie po nogach, wiekszy psiak, Tajson, razem z nią. Ludzie sie skarżą, a sasiad "spuścił jej manto", ale to nie pomogło :angryy: Więc zamknęli ja z krowami, a ta podgryza krowy za nogi. Któraś z bydlaczek ja kopnęła i sunia kulała. Teraz ma szczeniaka, "który moze i by został, ale tej suni to niech pani domu poszuka..." Wiec trzeba szukać. wieczorem postaram sie odkopać jej zdjecie, bo robiliśmy wiosną.
Majeczko, przepraszam, ze Twój wątek zaśmiecam, ale Tobie jest ciepło i bezpiecznie, a tamta malusia nie ma dobrze :shake:

Posted

a, jeszcze jedno:
Alpinko, dzieki za paczkę żywnosciową :cool3: Majeczka dostała od cioteczki pakę Royal Canin!
A mój prywatny lek. wet. każe tę starowinkę odchudzić :crazyeye:

Posted

Ja wiem, że lekarze, to zawsze tak z tym odchudzaniem ale litości...
Majeczka tyle ma radości co z bycia przy Pańci i z jedzonka...
Ja zawsze mówię, że na coś i tak trzeba w końcu umrzeć, więc może nie odbierajmy starowince tego -wiadomo nie ma co przesadzać w karmieniu ale z tym odchudzaniem...Też nie ma co przesadzać...:lol:Najlepszy jest "złoty środek" więc....
Smacznego Majeczko!:loveu:

Posted

Alpina napisał(a):
Ja wiem, że lekarze, to zawsze tak z tym odchudzaniem ale litości...
Majeczka tyle ma radości co z bycia przy Pańci i z jedzonka...
Ja zawsze mówię, że na coś i tak trzeba w końcu umrzeć, więc może nie odbierajmy starowince tego -wiadomo nie ma co przesadzać w karmieniu ale z tym odchudzaniem...Też nie ma co przesadzać...:lol:Najlepszy jest "złoty środek" więc....
Smacznego Majeczko!:loveu:


ŚWIĘTA PRAWDA !!!!!!

Posted

Alpinko, pieniadze doszły!
a Majeczka sobie nic nie robi z tego, ze ma jakieś zalecenia lekarza :eviltong:
Dziaduje przy stole, a w miedzyczasie stoi z pochyloną głowa nad pustą miską :cool3: W "miedzyczasie " to znaczy miedzy śniadaniem, obiadem i kolacją, kiedy to miska nie jest pusta :evil_lol:

Posted

A wiecie jak teraz moje shih- tzki dziadują...:roll:
Odkąd mama przyszła do domu stale przebywam u niej..A one są oczywiście z nami bo ja nie mogę bez nich żyć...No więc jak podaję jedzonko, to wiadomo, do łóżka i jest wtedy karmienie...Bo widzę przed sobą nie jedną ale cztery otwarte buzie...:evil_lol:Wieczorem jak już wracamy do siebieTZ też chce coś ciepłego i przeważnie je przed telewizorem na kanapie...Więc shih- tzki nauczone, że teraz tak łatwo można coś dostać - wystarczy przecież znależć się na łóżku -dziadują na całego...Normalnie liczą każdą łyżkę i weź im tu człowieku nie daj...
Pomimo, że opędzlowały np. po ćwiartce kurczaka mają takie głodne spojrzenia...:evil_lol:
I co się tu dziwić Majeczce starowince...:)

Posted

malagos napisał(a):
Taaa, to widać mają we krwi :eviltong: Oczywiście w tej swojej rasowej, błękitnej :diabloti:

Moje nie mają błękitnej krwi i też sępią :shake: A wszystkie takie grube że aż wstyd . Obliczyłam , że na spacer ciągnie mnie 100 kilo psów , oczywiście bez Kobiego , bo jego do lasu nie zabieram .

Posted

Kochani, pieniadze za bazarek doszły od wszystkich. Dzięki!
Majeczce juz kupiłam wygodne łóżeczko, bo z podusi czasem jej we snie doopka spadala :lol:

Posted

Dziś na poczcie odebrałam przesyłkę od Ciebie Malagos!!!Listonosz zostawił awizo w piątek a ,że w sobotę nasza poczta nieczynna ,to dopiero dziś ,po pracy mogłam .Jestem tak bardzo wzruszona PIĘKNYMI DEDYKACJAMI ,że brak mi słów !!!!! Z całego serca DZIĘKUJĘ !!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...