ruda76 Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 wiecie co normalnie ręce mi opadły jak dzis dostałam sms od pseudohodowcy Chupiegio " Witam,zaden azjata od nas nie trafił do schroniska, jeden z w.łascicieli rudego psa zgubi.ł ksiazeczkę zdrowia w lecznicy dla psow tak ze zaszła pomyłka. Pozdrawiam" Normalnie facet zgubił ksiazeczkę w lecznicy i znajduje ją inny posiadacz azjaty w takim samym wieku i z rudo -białym umaszczeniem i oddaje swojego psa wraz ze znaleziona ksiazeczką. Większej bzdury to ktos nie potrafił wymyslec :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Quote
dzodzo Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 ręce opadaja....zgubił psa i ksiązeczkę:angryy: cóz za zbieg okoliczności..poza tym jak ładnie to nazwał"zgubił psa" az się nasuwa podejzrenie ze celowo "zgubił" Chuppi jest boski. Quote
ruda76 Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 dzodzo napisał(a):ręce opadaja....zgubił psa i ksiązeczkę:angryy: cóz za zbieg okoliczności..poza tym jak ładnie to nazwał"zgubił psa" az się nasuwa podejzrenie ze celowo "zgubił" Chuppi jest boski. nie to nie tak ktoś zgubił samą książeczkę:evil_lol: Quote
dzodzo Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 aaaaaaaaaaaaaaaaaa:eviltong: nie ma to jak czytac ze zrozumieniem;) ale tak to jest jak sie jednym okiem czyta dogo a drugim pracuje Quote
ruda76 Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Tak mnie to wkurzyło i postanowiłam do Pani zadzwonic na co usłyszałam,ze ona miała 2 psy w tym miocie i oba sprawdziła i są w domu u włascicieli:angryy: Więc opisałam jej psa ,ze zołty z białym znaczeniem, że tak ma tez w ksiazeczce ,pzreczytałam jej nazwiska wet aby wiedziała ,ze ja nie dzwonie aby usłyszec od niej kolejna bzdure ,ze gdzies tam w okolicy ( Kętrzyn czy jakos tak) ktoś tez " hoduje" czytaj " porodukuje" azjaty i to moze od nich a nie od niej. Dałam jej do zrozumienia ,ze ona mieszka w Rudzie Ślaskiej i pies tez w Rudzie wyladowała w schronie Więc ja na to ,ze bardzo proszę przesle Pani zdjecia i przesłałam. Mowię,ze ja dzwonie aby nie oddac Pani tego psa :angryy: tylko po to aby uzmysłowic ,ze takie sprzedawanie psow bez papierow konczy się tak jak to w przypadku tego szczeniaka. Ale Pani miała na to swoje wytłumaczenie ,ze psow tanio nie sprzedaje bo po 800,00 zł. i uwaga Tam jest 7 suk i 3 psy a najblizszy miot sposdziewany na 10.08 Quote
eria Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 boszeeee :angryy: :angryy: :angryy: to sie w głowie nie mieści!!!!! jaka to jest dzielnica,bo ja w Rudzie Śl. nigdy nie widziałam ani jednego azjaty:roll: Quote
ruda76 Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 eria napisał(a):boszeeee :angryy: :angryy: :angryy: to sie w głowie nie mieści!!!!! jaka to jest dzielnica,bo ja w Rudzie Śl. nigdy nie widziałam ani jednego azjaty:roll: wysłałam Ci na pv bo nie wiem czy tak moge oficjalnie Quote
Guest monia3a Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Słuchajcie a nie ma jakiś przepisów ograniczających liczbę posiadanych psów?? Wiem że w niektórych mastach w USA są ograniczenia ale czy u nas?? Koło mnie jest kobieta która posiada ich chyba około 30 ( wszystkie kundelki ) ale jak dla mnie to lekka przesada to ciut nie schronisko Quote
ruda76 Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 ja juz sama nie wiem co o tym myślec ale nie lubię jak ktoś chce zrobic ze mnie wariata i wciska mi kity ,ze chyba tą ksiązeczkę zdrowia psa to ktoś znalazł. Szkoda ,że ja mam tak daleko na ten Ślask i nie trafia mi się żaden wyjazd po drodze bo chetnie weszła bym do Pani na kawe i zobaczyła jak się sprawy mają. Jedno jest pewne- " hodowca" odrobacza psy i chyba robi pierwsze szczepienia ( tak by wynikało z tej ksiazeczki) Quote
Gonitwa Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Nie ma prawa ograniczającego ilość psów pod warunkiem że mają zapewniony "godziwy byt"- może to być dwumetrowy łańcuch i dziurawa buda:( Oraz jeżeli nikt ich do TOZu nie podkabluje, że głodzone albo bite... Inaczej mogą mieć psów całe dziesiątki... Quote
dariaopole Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 masakra wiecie czasem mi się wydaje że żyjemy w średniowieczu, handel zwierzętami powinien być po prostu zakazany, jedynie hodowle które wydaja psy z papierami powinny mieć możliwość sprzedaży psiaków a nie byle kto byle jakie psy :diabloti: Quote
Martinee Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 Zgadzam się z tobą ludzie zamiast isc do przodu to się cofają do tyłu Quote
eria Posted August 6, 2007 Author Posted August 6, 2007 a w ogóle to Ruda dawno o Chupim nie pisała. Co u niego słychać??:lol: Quote
ruda76 Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 eria napisał(a):a w ogóle to Ruda dawno o Chupim nie pisała. Co u niego słychać??:lol: Nie pisała :roll: to juz pisze:eviltong: Chupi ma się świetnie -jutro przed nami wizyta u weta;) Niestety poki co Lolka nie lubi Chupiego a patrzy na niego jak na najgorszego intruza biegajacego po jej terenie.Mam nadzieje ,ze to chwilowe i w koncu się do niego przekona - bo oprocz Chupiego ma nas rownież głeboko w .....i wyraźnie chyba najlepiej jak potrafi pies nam to okazuje.:evil_lol: Chupi widział kotki ktore gdy uciekają on goni natomiast leżace omija lub skacze przed nimi zachecając do zabawy. Wczoraj Chupi poszedł pierwszy raz ze mną na padoki dla koni bez smyczy. Przezyłam chwilwe grozy bo azjaty bardzo czesto nawet jak maja wszystko oki ze słuchem udają zwyczajnie ,ze nie słyszą jak się je woła. Miał taki moment ,ze bieg przed siebie w stronę lasu ale jak przykucnęłam to zaraz wracał.-madre psisko. Poza tym w sobote obcy ludzie ( dla Chupiego) robili w stajni więc chłopak się strasznie denerwował.Musiał byc zamknięty bo nie pozwalał im sie ruszac. Chupi nie cierpi byc zamkniety w kojcu. Zaraz spuszcza te swoje oczy w dól i widac po nim smutek- zamkniety nie tknie nic do jedzenia. Musi miec wolnosc o swobodę wtedy jest szczesliwy. Quote
eria Posted August 6, 2007 Author Posted August 6, 2007 jak ja lubie czytać relacje z nowego domu:lol: wyjście bez smyczy było dość ryzykowne :roll: ale całe szczęście dobrze się skończyło :lol: może fotki jakieś? możesz wysłać mi na maila to wstawię;) Quote
Pianka Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Ja bym chyba umarła ze strachu spuszczając tak psa:evil_lol: Własnie wyslij jakies fotki. Ale erii mi nie, bo ja teraz zajmuje się czymś innym. I nie chce mi sie fotek wrzucać:eviltong: Quote
ruda76 Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Dziekuję Aniu ( chyba sie nie walnęłam z imieniem) ale myslę ,ze najblizsze fotki będą w weekend bo teraz jak wracam to nie wiem w co rece włozyc. Trochę się sprawy pokomplikowały bo Lolka nie akceptuje Chupiego. Wogole ja jej jeszcze takiej nie widziałam .:-o Warczy nawet na nas.:mad: Ja myślalam ,ze sprawimy jej frajde ,ze przyjechał do niej chłopak a ona go poki co nie cierpi. Byc moze ona nie lubi wogole psow w wieku szczenięcym ale o tym nie mielismy sie okazji przekonac bo nie było u nas szczeniat. Dzis lub jutro wezmę ich oboje na spacer do lasu byc moze tam Lolka zmieni zdanie i sie trochę uspokoi -teraz cały czas się izoluje od niego a jak Chupi skacze za blisko jej pyska to probuje go złapac. Chypi jest nauczony pic napoje ze szklanki:evil_lol: Quote
ruda76 Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 eria napisał(a):jak ja lubie czytać relacje z nowego domu:lol: wyjście bez smyczy było dość ryzykowne :roll: ale całe szczęście dobrze się skończyło :lol: może fotki jakieś? możesz wysłać mi na maila to wstawię;) Tzn my nigdzie nie wychodzimy poza swoj teren. Wychodzimy jedynie z drugiej strony swojego ogrodzonego podworka tam gdzie biegają konie. Tam jest bezpiecznie bo wokoł sa same pola i lasy wiec jedyne niebezpieczenstwo to gdyby poszedł mi do lasu. Ale ja nie moge go trzymac wiecznie na smyczy bo jak ktoregoś dnia uda mu sie jakos wydostac to dopiero bedzie problem jak poczuje wiatr we włosach. Zanim z nim wyszłam to sprawdzałam na terenie jak reaguje na moje wołanie. Kucałam do niego i on biegł z drugiego konca z radościa. A do tego wziełam ze sobą ZUzię aby biegał za nią wiec jakos sie zabezpieczyłam:evil_lol: Quote
eria Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 nie wiem ,nie wiem czy wytrzymam do weekendu bez fot:diabloti: mam nadzieję że sunia w końcu Chupiego zaakceptuje...:roll: ze szklanki? :crazyeye: to ci dziwoląg :evil_lol: Quote
ruda76 Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 eria napisał(a):nie wiem ,nie wiem czy wytrzymam do weekendu bez fot:diabloti: mam nadzieję że sunia w końcu Chupiego zaakceptuje...:roll: ze szklanki? :crazyeye: to ci dziwoląg :evil_lol: i dodam ,ze pije pepsi i likiery z alkoholem:evil_lol: Normalnie jak szklanki stoją na stole a nie chcesz mu dac to sam wskakuje i przewraca aby się napic:evil_lol: Quote
eria Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 alkoholik normalny!!!!!! :evil_lol: :evil_lol: tylko tam nie rozpijaj chłopaka:mad: :evil_lol: Quote
ruda76 Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 eria napisał(a):alkoholik normalny!!!!!! :evil_lol: :evil_lol: tylko tam nie rozpijaj chłopaka:mad: :evil_lol: zrobię zdjecie jak pcha pysk do szklanki:evil_lol: a jak się przy tym slini zajefajnie:evil_lol: Ale bardzo, bardzo fajnie pilnuje:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.