argo Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 :D Dziękuję za pamięć, życzenia pocztówkowe :roll: i forumowe :D Troszkę 'bombelków' na miłe rozpoczęcie dnia ? :wink: ... napoju Bogów ? :P ... czegoś 'konkretniejszego' ? :roll: :wink: :wink: :roll: :D Jednym słowem :D :roll: :D Quote
PIKA Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Drinkujemy srana ? :lol: zamiast kfiatkóf :wink: poimprezujemy? dodtakowa okazja to taka, ze dzisiaj Quote
Arga Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 To ja się przyłanczam do drinkowania :) :drink_2: i jeszcze raz :drink_2: W końcu jest okazja :D :drinka: Quote
zachraniarka Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Tadeusz, wszystkiego wszystkiego najlepszego z okazji imienin! Spóźnione, ale szczere :buzi: Zachraniarka – jak to nie jest to co napisała Samba to ja nie wiem. O tym co napisała Samba też nie wiedziałam, do tej chwili :lol: Ja o tym co napisała Samba też nie wiedziałam, do tej chwili :lol: Puder do pielęgnacji niemowląt jest nieodłącznym atrybutem ratownika, ponieważ jego rozpylone cząsteczki zachowują się dokładnie tak jak mikrocząsteczki zapachu. Patrząc jak się zachowuje puder w powietrzu można: 1. szybko obrać odpowiednią taktykę ustawiając psa w zależności od potrzeb pod wiatr lub z boku wiatru 2. sprawdzić miejsce, które oznacza pies by zobaczyć, z ktorej to szpary mu na gruzach wylatuje zapach i czy przypadkiem gdzieś się on nie odbija Hi hi to na tyle mądrości ratowniczych :D Wniosek: psi nos plus puder daje wspaniałe efekty :lol: Quote
Evelina Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Zachraniarka madrosci prawisz, no, no :D A jak brak pudru pod reka to oblizany palec wystawiony na wiatr moze byc ? :roll: Quote
zachraniarka Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 A jak brak pudru pod reka to oblizany palec wystawiony na wiatr moze byc ? :roll: Ależ oczywiście, obserwacja wyrwanego własnoręcznie włosa też się sprawdza :lol: :lol: Quote
00000 Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI IMIENIN TADEUSZU!!!! Spóźnione, ale najserdeczniejsze!!!! :lol: Quote
argo Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 ASIA Dzięki :D Ależ oczywiście, obserwacja wyrwanego własnoręcznie włosa też się sprawdza :lol: :lol: WY Sobie niczego NIE wyrywajcie. :roll: :wink: Sposób żeglarski - 'icki' czyli powiewające na wiaterku 'frędzle' - materiału, nitek. :D Noooo :wink: Już sobie wyobrażam Asię, na zwałowisku, z teleskopowym długopisem, na którym ma zawieszone kawałki nici :roll: :lol: Od razu określi kierunek wiatru. :D BTW. Obserwowałem ostatnio, pracę, 1,5 rocznego laba wyszkolonego do wykrywania narkotyków i mat. wybuchowych. TO było niesamowite. ON nie zwracał uwagi na NIC innego. Zignorował mnie :oops: :wink: Na moje pytanie do przewodniczki - 'CZYM karmiony jest lab'?, odpowiedziała - 'TO tajemnica służbowa ' Nie napiszem CO Jej odpowiedziałem :oops: :wink: :roll: :roll: :D :o poimprezujemy? dodtakowa okazja to taka, ze dzisiaj AAAA - PIĄTEK :lol: :wink: JAk TO miło gdy jestaj juz PIATEK :roll: :angel: :angel: :angel: :D MARTA Dzieki. :D :roll: :D :lol: :lol: :roll: :lol: Quote
DagaP. Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Tadeuszu - wszystkiego naj naj naj, zdrówka, szczęścia i słodyczy DagaP dziś Tobie życzy !!!!!! :multi: :multi: :multi: Quote
Arga Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 to ja tez składam najlepsze życzenia :D :D Wszystkiego najlepszego :laola: Quote
zachraniarka Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Już sobie wyobrażam Asię, na zwałowisku, z teleskopowym długopisem, na którym ma zawieszone kawałki nici :roll: :lol: Od razu określi kierunek wiatru. :D Z teleskopowym długopisem? :hmmmm: Quote
argo Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Arga, Daga P. :D Dzięki. Z teleskopowym długopisem? :hmmmm: Mam takowy. Mało tego. :oops: Jest w nim jeszcze latarka. :lol: :D Quote
Samba Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Samba! Coś dla ciebie! tutaj :buzi: :buzi: :buzi: A tak w ogole to widze, ze dzisiaj wesolutki dzionek, za piateczek i piateczki w szkole, za imieniny Argo po raz drugi i za poczatek weekendu i za British Open i za moje ampularie, a co mi tam, niech tez cos z zycia maja! :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: Quote
argo Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 :lol: Samba A ile tych piątek, w piątek, w szkole dostałaś? :roll: :wink: Mam LEPSZY fijolecik dla Ciebie :lol: :roll: Skuul :D :wink: :hmmmm: A może cuś z drugiej półkuli ? :roll: :D Quote
Samba Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 :lol: SambaA ile tych piątek, w piątek, w szkole dostałaś? :roll: :wink: Dzisiaj w domciu siedzialam, bo moj Myszek ma "grype zoladkowa" :( i do przedszkola nie poszedl. Ale za to zrobilam duuuzo porzadkow i jeeeeszcze wiecej fasolki po bretoñsku! Pychota! Mam LEPSZY fijolecik dla Ciebie :lol: :roll: Skuul :D :wink: Bomba! Takie lubie! :hmmmm: A może cuś z drugiej półkuli ? :roll: :D Ach... Z plasterkiem cytrynki i szczypta soli, mniam... Chociaz podobno prawdziwi twardziele (znaczy sie kowboje, co to siem podcierajom kaktusem :o ) pija solo.. (bez solo) Quote
argo Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 F A S O L K A :roll: :ylsuper: OCHHH!!! :roll: Tyż lubiem... ale musi byc w niej boczek :oops: Słuchej ... :smhair2: :( Z tą grypą to ni ma żartów. :( Kolega z pracy to 2 tygodnie siem kurował. :( Quote
Samba Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 F A S O L K A :roll: :ylsuper: OCHHH!!! :roll: Tyż lubiem... ale musi byc w niej boczek :oops: KILOGRAM, moj drogi, K_I_L_O_G_R_A_M! Na kazde 1.5 kg fasoli "Jas" daje 1 kg boczusia. I do tego kilka petek kielbaski wyborczej (wybornej), pokrojonej w cwierctalarki i dobrze przysmazonej (boczus tez przysmazony, of course). I jeszcze prawie kilogram cebulki i dwa koncentraty p. (takie w sloiczkach, Pudliszek). Mniodzo, normalnie! Słuchej ... :smhair2: :( Z tą grypą to ni ma żartów. :( Kolega z pracy to 2 tygodnie siem kurował. :( Ja wiem, ale to jest "grypa", a nie GRYPA. To po prostu wirusowa infekcja przewodu pokarmowego. Taki katar (niezyt), ktory nie pojawia sie w nosie, tylko w sluzowce przewodu pokarmowego. Mysz na GRYPE jest szczepiony co roku, wiec nawet jesli zachoruje, to bedzie mial lekki jej przebieg i bez powiklan. Quote
argo Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Samba Nooo ... jeśli to 'grypa', i to w dodatku zabezpieczona szczepieniami, to z Bogiem sprawa. :lol: :thumbs: Ale Twoje 'proporcje' :wink: KILOGRAM, moj drogi, K_I_L_O_G_R_A_M! Na kazde 1.5 kg fasoli "Jas" daje 1 kg boczusia. I do tego kilka petek kielbaski wyborczej (wybornej), pokrojonej w cwierctalarki i dobrze przysmazonej som boskie :D :eating: To ja idem tera do kuchni dziabnąć se 'torta' śledziowego jakby co to służe przepisem, poprawić schabikiem ze śliwkom i czosnykiem, popić herbatką z cytrynom :roll: :lol: :lol: Quote
Samba Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Ale Twoje 'proporcje' :wink: KILOGRAM, moj drogi, K_I_L_O_G_R_A_M! Na kazde 1.5 kg fasoli "Jas" daje 1 kg boczusia. I do tego kilka petek kielbaski wyborczej (wybornej), pokrojonej w cwierctalarki i dobrze przysmazonej som boskie :D :eating: Ale 'moje' proporcje po zjedzeniu moich 'proporcji'... :-? To ja idem tera do kuchni dziabnąć se 'torta' śledziowego jakby co to służe przepisem, poprawić schabikiem ze śliwkom i czosnykiem, popić herbatką z cytrynom :roll: :lol: :lol: No i cos Ty zrobil! tera muszem isc do kuchni i cos sobie wyszperac do pociamkania... ps. Dawaj przepis na torta. Ja siem mogiem zrewanzowac kartofelna salatka sledziowa. Quote
argo Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 'Proporcje' to 'proporcje'. Kilo fasolki im nie zaszkodzi. :wink: Troche ruchu i już :roll: :lol: Mój 'tort' to zmodyfikowana kartofelna sałatka. Oprócz ziemniaczków,pokrojonych filetów Lisnera /tylko odsączonych/, cebulki dymki, majonezu, odrobiny musztardy, dodaje siem jeszcze przetartego na tarce gotowanego buraka, układa warstwami w przezroczystej misce. Na 'przegryzienie siem' wystarcza 2 - 3 godziny. Do tego chleb z masełkiem i kiełbaską. :roll: :lol: Quote
PIKA Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 KILOGRAM, moj drogi, K_I_L_O_G_R_A_M! Na kazde 1.5 kg fasoli "Jas" daje 1 kg boczusia. I do tego kilka petek kielbaski wyborczej (wybornej), pokrojonej w cwierctalarki i dobrze przysmazonej (boczus tez przysmazony, of course). I jeszcze prawie kilogram cebulki i dwa koncentraty p. (takie w sloiczkach, Pudliszek). Mniodzo, normalnie! :eating: Kurna i co żeś zrobiła :evil: ledwie do kompa siadłam muszem iść coś zjeść :evil: :wink: To ja idem tera do kuchni dziabnąć se 'torta' śledziowego :siara: a fuj :sabber: Jeść mi się odechciało :-? popić herbatką z cytrynom :roll: :o herbatką? Przeca rybka lubi pływać :drinking: Mój 'tort' to zmodyfikowana kartofelna sałatka.Oprócz ziemniaczków,pokrojonych filetów Lisnera /tylko odsączonych/, cebulki dymki, majonezu, odrobiny musztardy, dodaje siem jeszcze przetartego na tarce gotowanego buraka, układa warstwami w przezroczystej misce. Na 'przegryzienie siem' wystarcza 2 - 3 godziny. Do tego chleb z masełkiem i kiełbaską. :roll: :lol: :lol: :lol: toć to tzw sałatka żydowska :lol: Zamiast śledzia ja na dno tych kolorów tęczy daje grzybki marynowane :lol: przekładam to jeszcze marchewkom :wink: Quote
Samba Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Mój 'tort' to zmodyfikowana kartofelna sałatka.Oprócz ziemniaczków,pokrojonych filetów Lisnera /tylko odsączonych/, cebulki dymki, majonezu, odrobiny musztardy, dodaje siem jeszcze przetartego na tarce gotowanego buraka, układa warstwami w przezroczystej misce. Na 'przegryzienie siem' wystarcza 2 - 3 godziny. Do tego chleb z masełkiem i kiełbaską. :roll: :lol: :lol: :lol: toć to tzw sałatka żydowska :lol: Zamiast śledzia ja na dno tych kolorów tęczy daje grzybki marynowane :lol: przekładam to jeszcze marchewkom :wink: Ja zamiast marchewki czy buraczkow daje korniszonki. No i grzybki marynowane of course tysz daje. Ale u mnie to siem nie zdarzy przegryzc, bo ludziska wyjadajom wczesniej... Mozna w wersji salatkowej jeszcze zlagodzic nieco te marynowatosc kukurydza z puszki, albo gotowana fasolka. Ale wiecie, to takie troszke "na winie". Jeszcze mam jedna fajna: zolty serek w kosteczke, wedlinke w kosteczke, surowa papryke w kosteczke, cebulke w kosteczunke, kukurydze w kosteczkach :) , to wszystko z majonezem (nie trzeba solic, bo polowa rzeczy slona z definicji), mozna ciut pokropic cytrynka. Acha, i mozna tez dodac wypelniacz w postaci ugotowanego ryzu, albo np. kuskusu. Wypelniacz opcjonalnie. Bardzo lubiem. Quote
argo Posted October 30, 2004 Posted October 30, 2004 :lol: :lol: toć to tzw sałatka żydowska :lol: Zamiast śledzia ja na dno tych kolorów tęczy daje grzybki marynowane przekładam to jeszcze marchewkom :lol: :hmmmm: :haha: Najgorzej bywa gdy człek siem nagle dowiaduje, że 'mówi prozą' :roll: :wink: A propos rybek :wink: które ... Lubia, lubią :lol: Ale ja nie lubię wieczorkiem :roll: ... chyba, że jest impreza. No ale ile można imprezować. :roll: A z kuchni zydowskiej to chciałem zjeść karpia w galarecie. Ale było to za słodkie. Więc Argo miał wyżerkę. Ale węgorz w galarecie, z olbrzymia ilością KOPRU, jest niepowtarzalny. Wędzony zresztą tyż. :P :eating: Aaaaa ... :oops: zapomniałem siem przywitać :roll: Witam i udanego dnia w kuchni, przy stołach i na spacerkach z psiurami życzę. :D :hand: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.