Jump to content
Dogomania
shenandoh87

Szczeniak nie chce jeść suchej karmy - 6 miesięcy

Recommended Posts

Witam,

Od ok 4 miesięcy mamy w domu szczeniaka - suczkę Mię. Jest to mieszaniec goldena - matka była rasowa - ojciec mieszaniec.
Mamy problem z nią - nie chce jeść suchej karmy - próbowaliśmy jej dawać boscha, josere, ariona, purine nawet Pedigre i jeszcze kilka innych których nie pamiętam w tej chwili. Niektóre je przez kilka pierwszych dni - a potem już nie chce - trzeba kombinować - czasem wystarczyło dosypać kilka kocich chrupków- ale ostatnio nawet to nie pomaga, przy dołożeniu np. kawałków parówki, szynki czy kiełbasy - czasem zje pomieszane z suchym a czasem tylko wyłowi tylko lepsze kąski a suche zostawi. Np. chleb z pasztetem zje - oczywiście nie dostaje takich rzeczy cały czas.
Jako że jest to jeszcze szczeniak nie mogę jej kupić karmy dla wybrednych - bo nie widziałam takiej dla juniora. Wcześniej bezproblemowo jadła royala - ale teraz nawet tego nie chce jeść.
Proszę o jakieś rady - bo sytuacja jest już mocno kłopotliwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie miałam do końca takiej sytuacji, ale były dni że Xena nie chciała jeść niczego, suchej karmy nie, mokrej nie, paróweczki nie, serka nie, nic nie chciała..
Przegłodziłam ja jeden dzień - od razu zjadła.

Jeśli to nie pomoże - może trzeba psiaka odrobaczyć? Może jakieś robale ma w żołądku.
Jeśli to nie pomoże - podpytałabym się weta, co robić.

A jak z charakterem psiaka? Może jest na coś chory?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie sunia nie choruje na nic. Jak ją wzięliśmy była odrobaczana - i potem ponownie bo okazało się że miała robale. Teraz nie zauważyliśmy takiego problemu.
Zawsze jest tak że suchego nie tknie - ale jak jej dać parówkę, szynkę czy jakiś przysmak to zje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślę, że [B]isabelle301 [/B]chodziło o karmienia psa czymś innym niż suche, gotowe karmy. Nie przejmuj się, po to są karmy gotowe, żeby je psom podawać. Nie można nazywać tego niekarmieniem! :roll:
A co do nie jedzenia suchego mamy podobną sytuację. Nasz szczeniak (4 m-ce) od jakiś 2 tygodni nie chce jeść suchej karmy - trochę połyka w całości ale większość zostawia w misce. Na puszki się łapczywie rzuca i wylizuje miskę nawet. Myślałam, że to przez wymianę ząbków ale namoczonej ani zmielonej karmy suchej tez nie chce jeść... Planowaliśmy kupić mu karmę innej firmy, ale po twoich wpisach zaczęłam się zastanawiać czy to pomoże :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Każdy pies jest inny więc może Twojemu psu to pomoże.
Nie wypróbowałam tylko lepszych karm bez zbożowych typu Acana orijen czy Totw - ale chyba będziemy do tego zmuszeni. Na początku tez się zastanawiałam że może chodzi o wymianę zębów - ale teraz Mia ma już nowy komplet ząbków i to od dłuższego czasu - i jest to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='adgamma']Myślę, że [B]isabelle301 [/B]chodziło o karmienia psa czymś innym niż suche, gotowe karmy. Nie przejmuj się, po to są karmy gotowe, żeby je psom podawać. Nie można nazywać tego niekarmieniem! :roll:
A co do nie jedzenia suchego mamy podobną sytuację. Nasz szczeniak (4 m-ce) od jakiś 2 tygodni nie chce jeść suchej karmy - trochę połyka w całości ale większość zostawia w misce. Na puszki się łapczywie rzuca i wylizuje miskę nawet. Myślałam, że to przez wymianę ząbków ale namoczonej ani zmielonej karmy suchej tez nie chce jeść... Planowaliśmy kupić mu karmę innej firmy, ale po twoich wpisach zaczęłam się zastanawiać czy to pomoże :shake:[/QUOTE]

Beatrx pieknie ujeła podsumowanie.

zastanawiam sie jak można zakupić sobie psa i nadal myślec że sie kupiło swinke morską...
Pies nie żyje na odpadach roślinnych, zbożach. Pies potrzebuje pokarmu zwierzecego. Te dobre karmy o których piszesz zawierają po 2-3% białka zwierzecego. I niby jak ma to nakarmic szybko i intensywnie rozwijający sie organizm szczeniaka?
Madry pies - zawsze odmówi zjadania tego co mu szkodzi. Bo odzywianie to nie jest napełnianie żoładka trocinami i papierem toaletowym. odzywianie to dostarczanie składników pokarmowych, codziennie, w odpowiednich ilościach.

shenandoh - prosiłaś/eś o rade to ja dałam - konkretna radę. zacznij karmic psa...zamiast sypac mu do miski smieci

Share this post


Link to post
Share on other sites
Karmy takie są polecane również przez lekarzy weterynarii.
Poza tym, isabelle301 - nie udawaj że się znasz na - wyraźnie pisałam że nie mam psa rasowego - a Ty piszesz o zakupie psa.
Prosiłam o rady jak przekonać psa do jedzenia suchej karmy gotowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
a rozumiem że pies nierasowy to jest inny gatunek niż pies rasowy i może być traktowany jak swinia?

Rusz tyłek dziecko, idx poczytaj i dowiedz się wogóle co to jest pies... a tego lepiej oddaj komus kto bedzie potrafił sie nim zaopiekowac i nie będzie dla niego róznicy czy rasowy czy nie

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='isabelle301']
Madry pies - zawsze odmówi zjadania tego co mu szkodzi.
[/QUOTE]

No ciekawe stwierdzenie. Tylko dlaczego jak dałam psu "puszkę" z biedronki (nie karmię takim świństwem na co dzień, to był wyjątek) to jadł aż mu się uszy częśły?

Co do Barfa to poza tym, że w mieście trudno o tanie mięso, a wydatek rzędu 200 zł na miesiąc na psa przekracza moje możliwości, to pozostają jeszcze kwestie sporne dot. tej diety. Naprawdę trzeba się na tym znać, żeby psu nie zaszkodzić, są też wątpliwości co do zapachu z usta psa na Barfie i pogłoski, że staje się bardziej agresyny. Jakoś dieta - sucha karma (nie mówię tu o tych najtańszych, tylko premium lub super premium) nie budzi tyle kontrowersji.
I jeszcze jedno. Nie KUPIŁAM psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Isabelle - nie znasz się na niczym a sie wtrącasz - nie życze sobie twoich wypowiedzi w moim wątku. Dla mnie nie ma różnicy czy pies rasowy czy nie - chciałam Tobie zaznaczyć że jest logicznym że psa nierasowego nie da się kupić! i tylko tyle. Nie psiałam ze jest to jakaś różnica. rasowemu też bym podawała sucha karmę.
wypraszam sobie obelg na mój temat i dyskusji na temat mojej wiedzy i wieku.
Jestem osobą dorosłą, mam własne mieszkanie i pracuję w dużej firmie - tak dla twojej wiadomości.
Zwierzęcia się poza tym nie oddaje jak rzeczy komuś innemu - ale widocznie Ty o tym nie wiesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ludzie spokojnie, nie atakujcie autorki ona chciała tutaj otrzymać poradę a nie ataki na swoją osobę.

Wiem, że jest tutaj sporo wyznawców diety mięsnej, ale na litość boską nie atakujcie ludzi, którzy dają karmę w taki sposób, że są głupimi dziećmi co się nie znają i robią psu krzywdę. Ja nie jestem dzieckiem i o swojego psa dbam najlepiej jak potrafię, stały konktakt z moim hodowcą, kontakt z weterynarzem i moja suka jest karmę suchą plus warzywa i owoce jako uzupełnanie witamin. Mój wterynarz szef dużej kliniki jest zdania, że samo mięso jest potrzebne psom w fazie wzrostu tym, które tę fazę zakończyły wystarczy dobra karma z dużą ilością mięsa.

Dlaczego jej podaję karmę, bo jest alergikiem, (ale jakby nie była też bym jej podawała dobrej jakości karmę) i może jeść tylko karmę hipoalergiczną i nie uważam, że karma weterynaryjna w cenie 123 zł za 3,5 kg czyli dość wysokiej jest szkodliwa. Nie każdy właściciel ma czas i zasoby, żeby gotować cielęcinki, jagnięcinki itp., bo drób faszerowany antybiotykami jest szkodliwy i wieprzowina tak samo. Współczesny człowiek pracy nie ma czasu by stać przy garach i gotować a karmy też ktoś dopsuścił do użytku, więc trujące nie są. Wszyscy ludzie również nie jedzą ośmiorniczek jak minister Sienkiewicz tylko np. drób i też żyją i wcale nie powiedziane, że mają gorsze zdrowie. Moja babcia przeżyła wojnę i nie jadła wtedy frykasów, po wojnie też nie jadła jakichś wymyślnych dań jak ministrowie i żyje do dziś mając 95 lat. To nie jest tak, że pies który je mięso będzie żył dłużej czy będzie zdrowszy, to jak będzie długo żył zależy od genów i różnego typu pielęgnacji.

Denerwują mnie ataki na wszystkich, którzy dają karmę zamiast mięsa, ja też swojego czasu byłam atakowana, więc wiem co czuje autorka i czuję się w powinności stanąć w jej obronie.

Uprzedzę ataki tych, którzy mi wypomną podawanie warzyw i owoców zarzucając mi, że traktuję psa jak królika. Ona uwielbia prawie wszystkie owoce i warzywa a dla jabłek dałaby się pokroić, nawet sama znajduje na ogrodzie jabłka, które spadły z naszej jabłonki. Jeśli ona to lubi a jej to przecież nie zaszkodzi a nawet pomoże, bo dostarczy witamin to dlaczego by miała tego nie jeść.

Aha i jeszcze jedno moja w czasie dużych upałów nie chciała jeść przez tydzień, jadła tyle co nic, wet mi powiedział, że to upały miały na to wpływ, może u Ciebie jest podobnie? Edited by Melissa.bdg

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='shenandoh87']Witam,

Od ok 4 miesięcy mamy w domu szczeniaka - suczkę Mię. Jest to mieszaniec goldena - matka była rasowa - ojciec mieszaniec.
Mamy problem z nią - nie chce jeść suchej karmy - próbowaliśmy jej dawać boscha, josere, ariona, purine nawet Pedigre i jeszcze kilka innych których nie pamiętam w tej chwili. Niektóre je przez kilka pierwszych dni - a potem już nie chce - trzeba kombinować - czasem wystarczyło dosypać kilka kocich chrupków- ale ostatnio nawet to nie pomaga, przy dołożeniu np. kawałków parówki, szynki czy kiełbasy - czasem zje pomieszane z suchym a czasem tylko wyłowi tylko lepsze kąski a suche zostawi. Np. chleb z pasztetem zje - oczywiście nie dostaje takich rzeczy cały czas.
Jako że jest to jeszcze szczeniak nie mogę jej kupić karmy dla wybrednych - bo nie widziałam takiej dla juniora. Wcześniej bezproblemowo jadła royala - ale teraz nawet tego nie chce jeść.
Proszę o jakieś rady - bo sytuacja jest już mocno kłopotliwa.[/QUOTE]
Miałam ten sam problem. Aczkolwiek my robimy tak: Odmierzam odpowiednią ilość suchej karmy i mieszam z czymś co mocno ją oblepia. Np z małą ilością gotowanej wątróbki indyczej (musi oblepiać bo inczej bedzie plewić) albo z dośc mocno rozgotowanym ryżem z wołowinką i zjada pięknie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
shenandoh87 przestań obrażać isabelle , bo uwierz ma o wiele większą więdzę od Ciebie na temat żywienia psów. Twoja pozycja materialna jak i zawodowa również niewiele znaczy w tym temacie.

Isabelle dobrze mówi, karm psa mięsem albo przynajmniej postaraj się mu podawać dobrą suchą karmę, taką która ma 30 i więcej % mięsa w składzie. Te karmy ,które wymieniłaś to same zboża z dodatkiem odpadów poubojowych ze zwierząt , czyli pióra, dzioby itp.

Co do dobrych karm to polecam TOTW, Gosbi, Wolfsblut, Farrado itp. Poczytaj jest tutaj wiele tematów na temat dobrych karm. Na Acanę czy orijen szkoda pieniędzy, bo często psy po tych karmach mają problemy, no i zwyczajnie uważam, że za taką cenę można mieć lepsze karmy.
I nie obraź się ale na opinii lekarza weterynarza to bym raczej nie polegała, zazwyczaj są oni zwyczajnie opłacani przez dane marki i właśnie je klientom polecają. Na składach karm też raczej mało się znają, sprawdziłam już kilku wetów i żaden nie potrafił odpowiedzieć na moje konkretne pytania dotyczące składu karm.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='adgamma']No ciekawe stwierdzenie. Tylko dlaczego jak dałam psu "puszkę" z biedronki (nie karmię takim świństwem na co dzień, to był wyjątek) to jadł aż mu się uszy częśły?

Co do Barfa to poza tym, że w mieście trudno o tanie mięso, a wydatek rzędu 200 zł na miesiąc na psa przekracza moje możliwości, to pozostają jeszcze kwestie sporne dot. tej diety. Naprawdę trzeba się na tym znać, żeby psu nie zaszkodzić, są też wątpliwości co do zapachu z usta psa na Barfie i pogłoski, że staje się bardziej agresyny. Jakoś dieta - sucha karma (nie mówię tu o tych najtańszych, tylko premium lub super premium) nie budzi tyle kontrowersji.
I jeszcze jedno. Nie KUPIŁAM psa.[/QUOTE]
adgama - ile twój pies wazy? Gdy decydowałas sie na psa naprawde naiwnie myslałaś że uda ci sie go wykarmic za 1 zł dziennie?
Mieszkam w wielkim miescie - najwiekszym w tym kraju... gdzie nie pójde - tam tanie mięso... taniutkie, groszowe
O jakim zapachu z pyska po surowznie ty piszesz? Oddech te psy maja kryształowy, jedzie z geby tym na suchej paszy dla świń...
O jakiej agresji ty piszesz? co ma piernik do wiatraka? Może czarne podniebienie i takie tam tez są według ciebie prawdziwe
Powtórze - dlaczego ludzie biorą do domu psa i nie racza dowiedziec sie czym jest to zwierzę?

[quote name='shenandoh87']Isabelle - nie znasz się na niczym a sie wtrącasz - nie życze sobie twoich wypowiedzi w moim wątku. Dla mnie nie ma różnicy czy pies rasowy czy nie - chciałam Tobie zaznaczyć że jest logicznym że psa nierasowego nie da się kupić! i tylko tyle. Nie psiałam ze jest to jakaś różnica. rasowemu też bym podawała sucha karmę.
wypraszam sobie obelg na mój temat i dyskusji na temat mojej wiedzy i wieku.
Jestem osobą dorosłą, mam własne mieszkanie i pracuję w dużej firmie - tak dla twojej wiadomości.
Zwierzęcia się poza tym nie oddaje jak rzeczy komuś innemu - ale widocznie Ty o tym nie wiesz.[/QUOTE]

No zobacz... jak ty sie dobrze znasz... głodzisz psa od 4 miesięcy - znęcasz się nad nim... a to jest powód aby mu znaleźć nowy dom.
Do wieku dorosłego i głupoty w tym wieku bym się na twoim miejscu nie przyznawała publicznie.
Oraz - to forum publiczne... i życzyc albo nie zyczyć to sobie możesz... w stosunku do swojego chłopa - o ile bedzie jeleniem i bedzie to akceptował

Malissa - jak ktos nie ma czasu na karmienie psa - to nie ma czasu wogóle na psa... wiec nie pisz takich rzeczy. bardzo cie prosze. tak samo - jak ktoś nie może sobie pozwolić by na zarcie dla psa wydac 5 zł dziennie - na psa wogóle go nie stac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Isabelle, większość dorosłych ludzi pracuje po 8 h i więcej dziennie takie czasy i co nie mogą mieć psa. Na to by wyglądało, że psa mogą mieć tylko emeryci albo jacyś potomkowie książąt chyba, bo tylko oni nie pracują. Jak człowiek wróci po 8 h pracy i sam sobie nawet nie gotuje a psu ma gotować. Na całym zachodzie Europy psy jedzą suchą karmę od lat i tylkow Polszy się utarło, że jak coś gotowe to zło.

Autorka nigdzie nie podała, że chce karmić psa za 5 zł tylko podała, że pies nic nie chce jeść a ona już nie ma pomysłu co mu dawać a to chyba różnica, czytanie ze zroumieniem się kłania.

Z tym znęcaniem się nad psem to wolne żarty, ludzie biją psy, przypalają to jest znęcanie i tym powinni się zajmować gorliwi obrońcy psów a nie tym, że dziewczyna ma problem z psem niejadkiem.

Jestem wielkim miłośnikiem zwierząt mam psa i 3 koty wszystkie jedzą karmy z najwyższej półki i nie podoba mi się, że ktoś mnie wrzuca do jednego wora z ludżmi katującymi zwierzęta, no bo przecież ja się znęcam nad nimi, bo jedzą karmę a nie surowiznę.

Może powinnam je oddać do schronu tam dostaną Chappi to odpiero będzie zdrowe jedzenie i odpowiednia opieka, skoro ludzie pracujący psów mieć nie mogą. Lepiej jak pies będzie wpieprzał Chappi i siedział za kratami niż dostawał karmę z półki premium i miał pracującego właściciela.

Sorry za ironię, ale Ty Isabelle też jesteś bardzo ironiczna, więc odpowiadam ironią na ironię.

Znam trochę obrońców zwierząt i mało kto jest tak takim ortodoksem jak niektórzy na tym forum. Niektórym się chyba naprawdę pomyliło znaczenie słowa znęcanie, bo wszystko pod to podpinają. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Nie tędy droga, bo ja naprawdę chcę dobrze dla zwierząt a tacy ortodoksi tylko zniechęcają przeciętnego Kowalskiego zamiast go uświadamiać. Wmawiają mu, że jak pracuje, albo nie może kupować psu surowej jagnieciny to nie może mieć psa. To co z tymi psami, których jest multum trzeba zrobić skoro 90% społeczeństwa nie jest osobami odpowiednimi by posiadać psa- do schronu a schrony nie są z gumy nie jest i tak jak w UK do eutnazji po pewnym okresie pobytu w schronie, tego chcecie? Chyba nie. Myśleć trzeba długofalowo i brać pod uwagę różne konsekwencje pewnych zachowań a nie mieć klapy na oczach! Lepiej społeczeństwo uświadamiać by nie dawali karm z marketu, bo już każda inna karma z zoologa jest dla psa 100 razy lepsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]isabelle301[/B] może i masz ogromną wiedzę na temat żywienia psów ale to nie zmienia faktu, że masz okropny stosunek do innych forumowiczów. Karmienie psa suchą karmą to nie torturowanie go. Możesz mieść inne zdanie, rozumiem, ale nie obrażaj innych, którzy starają się właśnie NIE SZKODZIĆ psom i wchodzą na to forum szukając pomocy. Skonsultowałam też temat z kilkoma osobami u mnie w pracy które posiadają psa i idąc Twoim tropem wszyscy powinniśmy oddać psy, a najlepiej do schroniska (bo kto przygarnie od razu wszystkie psy z naszego kraju źle traktowane bo żywione [B]suchą karmą[/B]). W ogóle psy są tylko dla bogatych ludzi przecież! Jak nie mam zbędnych 5 zł dziennie to powinnam mieć tylko chomiki tak (swoją droga mam 2)? Kupując karmę jedną z lepszych, np. Taste Of The Wild (180 zł za 13 kg) mamy jedzenia dla średniego psa na ok 2 miesiące, co daje 90 zł na miesiąc a nie 200!!! Edited by adgamma

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alez oczywiście że jestem ironiczna... dzieki że to dojrzałas...
pracuje 8 godzin, nie ma mnie w domu razem 10 godzin. Wstaje o 5 rano i po 7 jestem w pracy. Wracam i muszę ugotowac dla siebie i dziecka, nakarmic psa, wyjść z nimi obojgiem na spacer - dłuższy spacer, odrobić z dzieckiem lekcje, zrobic zakupy, posprzatac, pobawic sie z jednym i drugim, podrapac sie po tyłku, poprac, pozmywac... i tak dalej.
Więc nie pisz mi o ludziach pracujacych po 8 godzin... biedaczkach
Wiode normalne zycie...

natomiast załozycielka watku? czy głodzenie psa nie jest znecaniem sie nad nim? Przeciez ten pies jada szczątkowo od 4 miesięcy... a zjada głownie zboża.
No prosze Cię!

acha... i nigdzie nie proponuje gotowania dla psa - zresztą.... człowiek rzadko stołuje się w knajpie... musi ugotować sobie wiec w drugim garnku może ugotowac dla psa... w tym samym czasie. Nie wymaga to dodatkowego nakładu pracy ani czasu. Zakupy dla psa? Dokładnie razem z zakupami dla siebie...

Więc jeżeli ktos mi tutaj wypisuje - że przyprowadził sobie do domu psa i go nie stac na jego karmienie, lub nie ma czasu bo pracuje przez 8 godzin... no to sorki, to pieska trzeba oddac... bo to nie jest zabawka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobrze napisane Melissa - zgadzam się w 100 % z Tobą.
Isabelle301 - tak jak napisała agdamma - może masz i jakąś wiedzę - ale nie próbujesz jej przekazać w sposób zrozumiały i uprzejmy. Dawanie suchej karmy psom, kotom czy innym futrzakom nie jest torturowaniem ani ich katowaniem. Dziewczyno zastanów się co piszesz! Ludzie mają różne przekonania ok - ale to nie znaczy że można obrażać innych z tego powodu i znacząco wyolbrzymiać sprawę.
Oprócz wymienionych karm:
[COLOR=#000000]TOTW, Gosbi, Wolfsblut, Farrado[/COLOR]
[COLOR=#000000]sa jeszcze jakieś bezbożówki łatwo dostępne i przystępne cenowo? [/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='adgamma'][B]isabelle301[/B] może i masz ogromną wiedzę na temat żywienia psów ale to nie zmienia faktu, że masz okropny stosunek do innych forumowiczów. Karmienie psa suchą karmą to nie torturowanie go. Możesz mieść inne zdanie, rozumiem, ale nie obrażaj innych, którzy starają się właśnie NIE SZKODZIĆ psom i wchodzą na to forum szukając pomocy. Skonsultowałam też temat z kilkoma osobami u mnie w pracy które posiadają psa i idąc Twoim tropem wszyscy powinniśmy oddać psy, a najlepiej do schroniska (bo kto przygarnie od razu wszystkie psy z naszego kraju źle traktowane bo żywione [B]suchą karmą[/B]). W ogóle psy są tylko dla bogatych ludzi przecież. Kupując karmę jedną z lepszych, np. Taste Of The Wild (180 zł za 13 kg) mamy jedzenia dla średniego psa na ok 2 miesiące, co daje 90 zł na miesiąc a nie 200!!![/QUOTE]

Ja nie twierdzę że karmienie psa sucha karma jest znecanime - zacznij czytac ze zrozumieniem - autorka głodzi psa bo zmusza go do jedzenia czegoś czego on jeść nie chce i nie bedzie jadł.

90 zł za zboża dla sredniego psa to skurwysyńsko wręcz drogo - za mieso zapłacisz taniej, zapewniam cię

I tak - jestem wredna dla ludzi którzy za wszelką cene jak betony stają przy swoim - zagłodzę cie a bedziesz żarł. A taka jest autorka tematu. Ona nie szuka pomocy i rad. Ona szuka poklasku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
isabelle301 - wyraźne napisałam że szukam rad!!!
Nie głodzę swojego psa - jeśli danej karmy nie je - próbuje jej dać inną którą czasem je przez kilka dni bez problemów a czasem jej się coś odwidzi.
Może własnie jej daje za dużo jedzenia- skoro nie chce jeść? Poza tym wypowiedziałaś już swoje rady i swoje wredne (a wręcz chamskie) 3 grosze. Proszę Cie abyś się więcej w tym wątku nie wypowiadała.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Isabelle,[/B] ale do kogo Ty masz żal, że musisz wyjść z dziećmi po pracy i im ugotować, do Nas? Celowo piszę o żalu, bo piszesz to w takim tonie jakbyś nam teraz wylewała żale. Super, że jesteś dobrą mamą i masz na wszystko czas i powinnaś to pisać w pozytywnym tonie, ale nie każdy go ma, tak trudno zrozumieć, że ludzie mają różne profesje, różną sytuacje rodzinną jeden ma czas i ochotę po pracy gotować obiad sobie czy rodzinie inny nie i trzeba to uszanować.

Naprawdę tak trudno zrozumieć, co to jest znęcanie, proste skojarzenie specjalnie dla Ciebie: zadawanie bólu i krzywdy oraz przede wszystkim celowe działanie na szkodę. Czy właścicielka jest winna, że pies nie chce jeść, czy ona mu broni dostępu do karmy- nie, nawet próbuje podawać różnorodne karmy. To teraz podam Ci taką sytuację: jak dziecko jest niejadkiem i matka testuje różne typy Gerberków czy czegoś w tym stylu to też źle robi a znam taki przypadek, koleżanka ma córkę niejadka. Dziewczyna dobrze robi, że testuje, jeszcze powinna pójść do weta i w końcu uda się znaleźć rozwiązanie.

My Ci nie mówimy, że masz inaczej karmić swoje zwierzęta to Ty innym też nie mów. Nie na miejscu jest mówienie komukolwiek oddaj psa, bo się znęcasz jeśli o żadnym znęcaniu nie ma mowy a ktoś dwoi się i troi, bo pies nie chce jeść i szuka porady, jest to już na granicy chamstwa.

Jakby pro-zwierzęcy aktywiści tępili w zarodku prawdziwe głodzenie czy znęcanie to nie byłoby tego zagłodzonego wyżła, który miał kiedyś Championaty, o którym było ostatnio głośno albo tego skatowanego szczeniaka Cavaliera to jest prawdziwy problem a nie to czy pies je Acanę, Joserę czy może Hillsa czy co tam jeszcze innego. Polscy obrońcy zwierząt moim zdaniem źle działają i mamy jak mamy nieuświadomione społeczeństwo, bo nie uświadamiają tego co powinni i w taki sposób jak powinni i nawet nie dopilnowali tworzenia nowej ustawy o ochronie zwierząt (bo na pewno ktoś z tego środowiska brał udział w pracach nad tymi poprawkami) i mamy teraz jak mamy. Co prawda w oczy kole, aktywiści? Znam osobiście jedną świetną aktywistkę, bo ona patrzy na realny problem a nie ściga się z innymi w kwestii czy jej pies je lepiej czy drożej. Karmę daje średnią półkę, ale dba o zwierzaki jak mało kto, z każdym złamanym paznokciem leci do weta, ma zwierzaki swoje i na DT, robi interwencje cała się poświęciła dla zwierząt (nie każdy może sobie na to pozwolić wiadomo, ale ona przynajmniej coś robi podczas gdy inni tylko gadają) i dla takich miłośników zwierząt mam szacunek a nie do takich co tylko o żarciu gadają jakby tylko to było przy posiadaniu psa i dbaniu o niego ważne. Nie jest powiedziane, że pies który zjada polędwiczkę za 70 zł/ kg ma lepiej, bo może jednak nie ma takiej uwagi jak ten inny, który je karmę ale właściciel dba o niego jak własne dziecko. Ja dzieci jeszcze nie mam, ale moim zwierzętom poświęcam taką uwagę jakby były moim dziećmi a mimo tego już nie raz mi wypomniano, że nie jestem dobrą właścicielką, bo karmię karmą, jakby to było najważniejsze. Owszem jedzenie jest ważne, ale nie bardziej od innych zabiegów pielęgnacyjnych, które są tak samo ważne, ponadto ten pies je pożywienie przeznaczone dla zwierząt i ponadto weterynaryjne, więc o czym w ogóle mowa, jakby jadł ziemniaki z obiadu to byłby problem, ale w takiej sytuacji go nie ma... Snobizm się kłania w przypadku karmienia zwierząt snobizm i moda, bo BARF jest modny i jeszcze coś tam innego jest modne. Jesteś nieżyciowa Isabelle, chciałabyś żeby inni byli tacy jak Ty, albo świat był idealny a tak nie jest i nie będzie.

Dlatego spuść trochę z tonu i daj sobie powiedzieć, że muszą być na tym świecie psy jedzące polędwicę i muszą być takie które jedzą karmę, jedne będą jadły tą najwyższej jakości inne tej średniej, najważniejsze że społeczeństwo na tyle się wyedukowało by nie podawało marketowych świństw i będzie dobrze. To tak ja z ludźmi jeden będzie jadł schaboszczaka z ziemniakami i mizerią inny ośmiorniczki i będę się śmiała jak ten od schaboszczaka dłużej pożyje i będzie miał lepsze zdrowie. Świat jest bardziej złożony niż się nam wydaje. Jedzenie to nie wszystko co jest ważne w dbaniu o siebie czy swojego puplia ;).
Możesz próbować zapędzać w kozi róg w dyskusji, ale ze mną Ci się to na pewno nie uda ;).

Żebyś nie miała już więcej wątpliwości jakie jest znaczenie słowa znęcanie, prosze bardzo: [URL]http://www.synonimy.proffnet.com/znecac_sie.html[/URL]

Opowiedz sobie na pytanie czy któryś z tych czynników ma miejsce w sytuacji autorki. Edited by Melissa.bdg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...