Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='deer_1987']Trzeba bylo nie czytac tyle :P

Ja od jutra po za domem 8-16 kazdego dnia :placz::placz: a w sobote albo niedziele tez zajeta praca i zostaje mi jeden dzien zeby gdzies dalej z psami pojechac :placz::placz: bo tak w tyg po 16 to nawet w parku kolo nas nie spuszcze bo wtedy kazdy inny wychodzi... no i coraz trudniej focic bo coraz wczesniej ciemno :placz::placz::placz:
też mam ten ból niestety... z tym, że ja później do domu wracam...
Zuzki nie ma jak wybiegać tak w tygodniu...:shake: nie dość, że luzem biegają bo osiedlu jakieś burki, to i zaraz ciemno...
w weekend to jeszcze można poszaleć... bo teoretycznie w weekendy nie pracuję... (choć bywa, że siedzę w domu laptokiem)
już się nie mogę doczekać, jak się zaczniemy urządzać na swoim... i Zuzol będzie miał terenu trochę do biegania :) zakredytujemy się na wieki wieków... ale będzie własne:)


część żonkilku:)

Posted

[quote name='basia2202']też mam ten ból niestety... z tym, że ja później do domu wracam...
Zuzki nie ma jak wybiegać tak w tygodniu...:shake: nie dość, że luzem biegają bo osiedlu jakieś burki, to i zaraz ciemno...
w weekend to jeszcze można poszaleć... bo teoretycznie w weekendy nie pracuję... (choć bywa, że siedzę w domu laptokiem)
już się nie mogę doczekać, jak się zaczniemy urządzać na swoim... i Zuzol będzie miał terenu trochę do biegania :) zakredytujemy się na wieki wieków... ale będzie własne:)


część żonkilku:)

No to u nas jeden dzien wypadnie na prace jakies 5h plus dojazd w ta i spowrotem ok 1h. No fajnie miec dom i ogrod - zycze Wam powodzenia!!

Posted

cześć :loveu::multi:

halgre, ona w ogóle ma dziwne pozycje :evil_lol:

deer, powodzenia...ja właśnie siedze w pracy...znów zostało 2,5h mi tylko :multi:
jak ja kocham przychodzić do pracy na 4h :oops::evil_lol:


Posted

[quote name='jonQuilla']
deer, powodzenia...ja właśnie siedze w pracy...znów zostało 2,5h mi tylko :multi:
jak ja kocham przychodzić do pracy na 4h :oops::evil_lol:


W sumie to o tyle lepiej ze masz rano czas na dluzszy spacer :P

Posted

[quote name='deer_1987']W sumie to o tyle lepiej ze masz rano czas na dluzszy spacer :P

no chwilowo z tym ciężko, mam pewne zobowiązania i rano muszę siedzieć przy pc :roll:


[quote name='Maks i Spark']Cześć po pracy :razz:

A.

cześć :loveu::multi:




***
jaka ja jestem wstrętna :diabloti:
Wracam z Salsą ze spaceru przez podwórko i wsiadł na nas jeden z yorków sąsiadów. Nienawidzę tego szczura, tak głupi pies że głowa boli. Zawsze podbiega do nas i ujada na Salsę a jak ona za nim wyrwie to spieprza, dobrze wie że Salsa jest na smyczy i nie dogoni go. Dzisiaj się przeliczył :diabloti:
Patrze że na podwórku nie ma żadnych dzieci, właściciela szczura ani nic innego co Salsie mogłoby się nie spodobać więc poczekałam aż szczur podejdzie do nas znów i wtedy pac Salsa za nim wyrwała. Na tych swoich szczurzych łapkach za daleko nie uciekł.
Salsa chciała się pobawić tylko :diabloti: pacnęła łapą, piesek się przewrócił a ona go przytrzymała. Byle co zaczęło tak piszczeć że właścicielka zaczęła go przez okno wołać (nie widziała nas) więc ja podleciałam do Salsy i ją odciągnęłam żeby szczur mógł uciec :evil_lol: tak się śpieszył do klatki że nie zdążyłam nacieszyć się jego sierścią utetłaną w błocie :roll:

ale ten pies jest tak tępy że następnym razem znów będzie szczekał na nas bo już nie raz Salsa go poturbowała :diabloti:

a sąsiadka znów jak spotka moją mamę to będzie jej się skarżyć że na jej jorki napuszczam Salsę :)
:diabloti:

Posted

Weź mi jeszcze Salsę pożycz:shake:
U nas jest podobnie, tylko na nas wskakuje ON, ale taka ciapa, że jak biegnie to o własne łapy się potyka, ale jednak bądź co bądź jest "troszkę" większy od mojej i wolę nie wchodzić z nim i jego właścicielem w dyskusję itd.:angryy:

Posted

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Moja Salsunia miała zabaweczkę :evil_lol::evil_lol: niechby babiszon słowo mi powiedział to bym ją z okna za wałki ściągnęla ...z jakiej paki twój ma isć na smyczy a jej gania sam jak ona w oknie sobie siedzi , co to qrna za puszczanie psa samego :mad:oj nie miałaby ze mną lekko :angryy:

Posted

[quote name='C&B']Weź mi jeszcze Salsę pożycz:shake:
U nas jest podobnie, tylko na nas wskakuje ON, ale taka ciapa, że jak biegnie to o własne łapy się potyka, ale jednak bądź co bądź jest "troszkę" większy od mojej i wolę nie wchodzić z nim i jego właścicielem w dyskusję itd.:angryy:

czasami i wdanie się w dyskusje z właścicielem nic nie da bo właściciel jeszcze głupszy się okazuje od psa :roll:
w końcu jakby był mądry to by przypilnował swojego psa

[quote name='Alicja']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Moja Salsunia miała zabaweczkę :evil_lol::evil_lol: niechby babiszon słowo mi powiedział to bym ją z okna za wałki ściągnęla ...z jakiej paki twój ma isć na smyczy a jej gania sam jak ona w oknie sobie siedzi , co to qrna za puszczanie psa samego :mad:oj nie miałaby ze mną lekko :angryy:

Kiedyś się z nią pokłóciłam i ona do mnie już nic nie mówi w sprawie psa...tylko mojej mamie się skarży, która też jej powiedziała ostatnio że jeśli ma jakieś pretensje do mnie to niech sama mi to powie.

Wjechała na mnie o to że Salse wysterylizowałam więc jej odpowiedziałam że ja w odróżnieniu od niej nie jestem egoistką która czerpie satysfakcje z rozmnażania kundli dla kasy. Obruszyła się, powiedziała że jestem niewychowana :loveu:
Drugi jej szczur to suczka, która ma max 3 lata i już dwa razy rodziła :roll:




tak wiem wredna i niewychowana :) :cool3:

Posted

[quote name='AngelsDream']I dobrze tak czasem, jeśli inaczej się nie da.


Mi nerwy puszczają bo moim sąsiadom po prostu mój pies działa na nerwy. Co chwilę słyszę jakieś komentarze albo moja mam jakieś nowinki przynosi do domu :shake: Ja mam tego po dziurki w nosie. Mój poprzedni pies latał całymi dniami sam po podwórku (bez komentarza, głupota nasza) w każdym bądź razie nikomu to nie przeszkadzało bo Bingo był grzeczny, lubił dzieci i nigdy nie warknął na nikogo. Salsa jest jego przeciwieństwem.
Głupie bachory ode mnie z podwórka wiedzą jaka ona jest i jak reaguje więc zamiast unikać drażnienia jej to specjalnie podjeżdżają na rowerach do nas kiedy przechodzimy przez podwórko, podbiegają do niej od tyłu krzyczą i spieprzają :angryy: kiedyś jednemu nakopałam za to że rzucał kamieniami w nią jak była na balkonie. Salsa boi się przez to na balkon wychodzić :roll:
Więc jest coraz gorzej, Salsa reaguje agresją na te głupie dzieciaki nawet jak spokojnie siedzą gdzieś na ławce a my przechodzimy.
Rodzice to widzą i nie podoba im się to że Salsa obszczekuje ich kochane dzieci. Jednej sąsiadce powiedziałam co jej syn robi to mi nie uwierzyła bo przecież on taki grzeczny w domu :angryy: a prawda taka że to sama patologia tu mieszka :roll: do połowy rodziców z tych dzieciaków lepiej się nie odzywać bo jeszcze oberwie mi się za to że w ogóle śmiem coś nie tak powiedzieć o ich dzieciach....koszmar, tak ograniczone dzieciaki że głowa boli i rodzice tacy sami ograniczeni
Czasami mam ochotę ją spuścić na tym podwórku w pizdu i niech robi co chce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...