Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jonQuilla napisał(a):
***jeszcze tylko 3,5h :multi:



a ja tylko pół godzinki i........spadam do domku :)
a jutro jedziemy sobie w Polskę :lol:

A.

Posted

Maks i Spark napisał(a):
a ja tylko pół godzinki i........spadam do domku :)
a jutro jedziemy sobie w Polskę :lol:

A.



takiej to dobrze :)
ja jutro pracuję od 10 do 14 a miałam okazję jechać na działkę w sobote rano i powrót w niedzielę wieczorem...no ale niestety :roll:
a przyszły week cały wolny ale zapowiada się kwitnaco, będę mieszkać u siostry i opiekować się jej córeczką :evil_lol:




***
przechodziła panna pipa z naburmuszonym ryjem, zerknęła przez szybę kto jest i poszła dalej...może po koleżankę i wróca zaraz :roll:



***
no i popsuli mi humor :angryy:
mała łajza ojca przysłała :mad: typ, konkretny menel :roll: pewnie ledwo wytrzeźwia i nie przesadzam...wyglądał jak z pod budki z piwem....szczegół
nie dał sobie nic powiedzieć, od razu zaczął się wydzierać na mnie :mad:
powedziałam kiedy kierowniczka będzie a on że go w tym czasie już nie będzie więc chciał do niej nr...podałam, zadzwonił, nie odebrała :diabloti:
no to zaczął mi wrzeszczeć że ten produkt jest niejadalny to mu zaczęłam wręcz rysować....
przeczytałam dokładnie to co z tyłu jest napisane i zinterpretowałam, wyjaśniłam że niektórzy klienci kupują, maczają w herbacie i jedzą ten piernik a że jego córka kupiła go z dobrą datą ważności i nie ma podstaw by go zwrócić...i wyjaśniłam że produkt jest produktem spożywczym bo gdyby tak nie było nie miałby daty przydatności
no to gościu pyta do kiedy ta data, więc mu pokazałam palcem na pierniku że do 06.2010 roku, obruszył się i wyszedł dziad pieprzony
no co za buractwo do .... nędzy AAAAAAAAAA!!! :angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

taaaaaaaaaaa praca z ludzmi to sam miód :diabloti::diabloti: znam z autopsji :mad:....a dyskusje z podpitymi facetami to juz mistrzostwo świata :evil_lol:

.....Dom nad rozlewiskiem...jak dla mnie straszne nudyyyyyyyyy...

.....opanowana manią krwiopijczą ..siegnełam po serie ksiązek Tanyi Huff...
( LINIE KRWI .CENA KRWI ,ŚLAD KRWI) ...To mnie usatysfakcjonowało :diabloti:

Posted

zuzolandia napisał(a):
taaaaaaaaaaa praca z ludzmi to sam miód :diabloti::diabloti: znam z autopsji :mad:....a dyskusje z podpitymi facetami to juz mistrzostwo świata :evil_lol:

.....Dom nad rozlewiskiem...jak dla mnie straszne nudyyyyyyyyy...

.....opanowana manią krwiopijczą ..siegnełam po serie ksiązek Tanyi Huff...
( LINIE KRWI .CENA KRWI ,ŚLAD KRWI) ...To mnie usatysfakcjonowało :diabloti:


hmm :) zaraz sprawdzę te książki w necie :cool3:

jakoś tak jestem w połowie tego Domu nad rozlewiskiem ale cały czas mam wrażenie że to początek, tak bez akcji się wszystko dzieje...jakieś mdłe historie babci, picie piwa, jedzenie i spacerowanie po polach...nuda no ale kupiłam to przeczytam...tylko że mam jeszcze dwie pozostałe części, jeśli do końca tej nic nie będzie się działo szczególnego to będę zła że kupiłam te książki :roll:

Posted

as_kate napisał(a):
przynajmniej poszedł :roll: jest nadzieja, że nie wrócą (nadzieja zdycha ostatnia;))


mogliby wrócić w poniedziałek jak kierowniczka będzie, ona się nie szczypie :evil_lol:

deer_1987 napisał(a):
ale masz w tej pracy..


same uroki :loveu:

Posted

jonQuilla napisał(a):
mogliby wrócić w poniedziałek jak kierowniczka będzie, ona się nie szczypie :evil_lol:


trzeba było ich zaprosić na herbatkę w poniedziałek :evil_lol:

Posted

as_kate napisał(a):
'zapraszam... hmm... państwa na tanie wino z kierowniczką...'
:evil_lol:


zapomnieliby wtedy w jakim celu chcieli się z nią spotkać :evil_lol:

Maks i Spark napisał(a):
Ale jednostki osobowe....tylko palnąć w pusty łeb....

Witanko wieczorowo :)

A.


witam witam :loveu::multi:

Posted

jonQuilla napisał(a):
zapomnieliby wtedy w jakim celu chcieli się z nią spotkać :evil_lol:


i o to chodzi :evil_lol: nać klijent, nać pan ;););)
nie byłoby nieporozumień :evil_lol:

Posted

as_kate napisał(a):
i o to chodzi :evil_lol: nać klijent, nać pan ;););)
nie byłoby nieporozumień :evil_lol:


:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Alicja napisał(a):
:mad:menel z córcią wrócili czy już sie nie pokazali :razz::razz:ja bym im chyba aport z pierniczka zastosowała :diabloti:


nie już się nie pokazali
zresztą mi się wydaje że to nie był ojciec tej, która kupowała tylko tej drugiej co była taka rozdarta
przyszedł bez tego piernika więc nawet jakbym chciała i mogła mu go wymienić to co miałabym mu oddać kase i czekać aż mi któregoś dnia przyniesie piernik?
przyszedł dziad się poawanturować, widać było że jest z takich co lubi

a za oknem też widziałam tą pyskatą a nie koleżankę co kupowała :mad:


deer_1987 napisał(a):
Ale chociaz nie jestes chyba na samym dole w piramidzie, ciagle ponizana jak w sprzataniu :(


klienci też potrafią poniżać :roll:
myślą sobie że skoro stoisz za kasą to jesteś nikim
kiedyś przylazł stary dziadek, rzucił plik kasy na ladę i mówi do mnie że mam robić co on chce bo może mnie kupić...grzecznie mu powiedziałam żeby zabrał mi stąd tą emeryturę bo będę miała wyrzuty sumienia że na leki mu nie starczy
ale takich ludzi jest mnóstwo, się awanturują o byle co...wydzierają się a Ty musisz być opanowana i uśmiechnięta :angryy: bo zdarzają się też tacy co zwrócą Ci uwagę dlaczego się nie uśmiechasz do klienta :roll:

halgre58 napisał(a):
Cześć ...




cześć :loveu::multi:

Posted

jonQuilla napisał(a):

klienci też potrafią poniżać :roll:
myślą sobie że skoro stoisz za kasą to jesteś nikim
kiedyś przylazł stary dziadek, rzucił plik kasy na ladę i mówi do mnie że mam robić co on chce bo może mnie kupić...grzecznie mu powiedziałam żeby zabrał mi stąd tą emeryturę bo będę miała wyrzuty sumienia że na leki mu nie starczy
ale takich ludzi jest mnóstwo, się awanturują o byle co...wydzierają się a Ty musisz być opanowana i uśmiechnięta :angryy: bo zdarzają się też tacy co zwrócą Ci uwagę dlaczego się nie uśmiechasz do klienta :roll:

Oj a ja myslalam ze to taka w miare spokojna praca..

Posted

deer_1987 napisał(a):
Oj a ja myslalam ze to taka w miare spokojna praca..


żadna praca gdzie ma się bezpośredni kontakt z klientem nie należy do spokojnych niestety

bianka19 napisał(a):
No siemanko :D
Kiedy zdjęciaa ? :siara:


hej hej :loveu::multi:

nie wiem :eviltong::eviltong:


deer_1987 napisał(a):
chjyba poczekamy bo pracuje i pracuja ta nasza kochana dziewczyna :shake::shake:


dzisiaj do 14 tylko ale nie wiem jak bedzie z chęciami do focenia :evil_lol:

Posted

jonQuilla napisał(a):
żadna praca gdzie ma się bezpośredni kontakt z klientem nie należy do spokojnych niestety


dzisiaj do 14 tylko ale nie wiem jak bedzie z chęciami do focenia :evil_lol:

ale i samotna w biurze nie zawsze jest spokojna..

ja juz wiem ze sie spotkam z tz na miescie a psy w domu wiec nie bedzie focenia :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...