Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

deer_1987 napisał(a):
ale i samotna w biurze nie zawsze jest spokojna..

ja juz wiem ze sie spotkam z tz na miescie a psy w domu wiec nie bedzie focenia :P


tak na mieście się umawiać bez psów :)
toć to skandal :evil_lol:

diabelkowa napisał(a):
fotuj ;) bo nie dostaniesz smalcu z logana:evil_lol:


co za wredna jędza ;), szamtażystka !!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

a ja już miałam plan zrobić sobie jajeczniczke na loganie ;) :eviltong:

Posted

Co do poszanowania pracy innego człowieka ...to tylko zależy od osoby ...myślicie ze wszyscy rodzice szanują to co My w przedszkolu robimy z dziećmi ... wg wielu pani jest od tego i MUSI a rodzic w domu nic nie musi ...oj nasłuchałyśmy si już nie raz ....fakt że takich MUŃDRYCH nie jest zbyt wielu ale sie zdarzają ....co byście powiedziały jakby mamusia 25 lat wyskoczyła do was z buzią że jej 6 latek ubabrał sie farbami w przedszkolu a ona z nim teraz ma iść na kawe do koleżanki i jak on wygląda [ pomijam fakt że rodzice są informowani ze przydało by sie coś na przebranie w przedszkolu bo jesteśmy od nauczenia dzieci a nie pilnowania ciuchów i złota którym dzieci przychodzą obwieszone ], okazuje sie ze dziecko w domu w życiu nie miało farb w ręce ...ba nawet takowych nie ma a przedszkole ma zrobic z niego Matejke :p i na dodatek czystego ... wszędzie się trafiają takie sytuacje jak twoja Żonkilciu w sklepie ;)


A tak wogóle to LEJE :angryy::angryy::angryy:

Posted

Praca w sklepie, to skaranie boskie, niestety.

Jak ja pracowałam, dwadzieścia minut po zamknięciu, obsługuje ostatnich klientów. Spora kolejka, a nagle babka odwraca się, bo ona jeszcze pójdzie po twarożek na śniadanko. Pod nosem burknęłam:
- Obyś się udławiła tym twarożkiem...
Klienci też się wkurzyli, bo chcieli wrócić do domu, a ona biega po sklepie za serkiem.

Do tego księgowa, która wyglądała jak ostatnia lafirynda, kazała mi policzyć pieniądze w 15 minut. Odwróciłam kasetkę z kasy. Wszystkie drobne się pomieszały. Trwało z pół godziny. Prawie mnie uderzyła, to jej powiedziałam, że niech się tak do tego magazynu nie spieszy [migdaliła się z magazynierem], bo pogubi buty. Nie znosiła mnie, a ja jej. Wytrzymałam miesiąc. Niektórych klientów naprawdę lubiłam, ale byli tacy, których bym zadusiła. A tamtego dnia zamiast o 21, wróciłam po 22 i całą drogę tak klęłam, że ludzie schodzili na trawę...

Posted

diabelkowa napisał(a):
i pamietaj ze jak ktos zachoruje to tylko sadlo z logana wam pomoze:diabloti:


:evil_lol::evil_lol::evil_lol: zatrzymam więc troszkę na czarną godzinę ;)

Alicja napisał(a):
Co do poszanowania pracy innego człowieka ...to tylko zależy od osoby ...myślicie ze wszyscy rodzice szanują to co My w przedszkolu robimy z dziećmi ... wg wielu pani jest od tego i MUSI a rodzic w domu nic nie musi ...oj nasłuchałyśmy si już nie raz ....fakt że takich MUŃDRYCH nie jest zbyt wielu ale sie zdarzają ....co byście powiedziały jakby mamusia 25 lat wyskoczyła do was z buzią że jej 6 latek ubabrał sie farbami w przedszkolu a ona z nim teraz ma iść na kawe do koleżanki i jak on wygląda [ pomijam fakt że rodzice są informowani ze przydało by sie coś na przebranie w przedszkolu bo jesteśmy od nauczenia dzieci a nie pilnowania ciuchów i złota którym dzieci przychodzą obwieszone ], okazuje sie ze dziecko w domu w życiu nie miało farb w ręce ...ba nawet takowych nie ma a przedszkole ma zrobic z niego Matejke :p i na dodatek czystego ... wszędzie się trafiają takie sytuacje jak twoja Żonkilciu w sklepie ;)


A tak wogóle to LEJE :angryy::angryy::angryy:


no cóż wszędzie się spotyka ludzi popapranych niestety
mojej siostry tesciowa jest także przedszkolanką więc kilka razy opowiadała o durnowatym postępowaniu neiktórych matek :roll:

Posted

AngelsDream napisał(a):
Praca w sklepie, to skaranie boskie, niestety.

Jak ja pracowałam, dwadzieścia minut po zamknięciu, obsługuje ostatnich klientów. Spora kolejka, a nagle babka odwraca się, bo ona jeszcze pójdzie po twarożek na śniadanko. Pod nosem burknęłam:
- Obyś się udławiła tym twarożkiem...
Klienci też się wkurzyli, bo chcieli wrócić do domu, a ona biega po sklepie za serkiem.

Do tego księgowa, która wyglądała jak ostatnia lafirynda, kazała mi policzyć pieniądze w 15 minut. Odwróciłam kasetkę z kasy. Wszystkie drobne się pomieszały. Trwało z pół godziny. Prawie mnie uderzyła, to jej powiedziałam, że niech się tak do tego magazynu nie spieszy [migdaliła się z magazynierem], bo pogubi buty. Nie znosiła mnie, a ja jej. Wytrzymałam miesiąc. Niektórych klientów naprawdę lubiłam, ale byli tacy, których bym zadusiła. A tamtego dnia zamiast o 21, wróciłam po 22 i całą drogę tak klęłam, że ludzie schodzili na trawę...


u mnie jest o tyle dobrze że my tu sobie pracujemy we trzy, jest kierowniczka ale po koleżeńsku...nie ma kwaśnej atmosfery, nikt nade mną nie sterczy i nie rozkazuje...robie to co muszę
szefostwo jest w Toruniu więc nas nie kontrolują tak jak się to dzieje w przypadku kiedy szef jest na miejscu
piszą czasami bezsensowne maile żeby nas zdołować, są raczej śmieszni z tymi swoimi uwagami ale co zrobić, chociaż tak chcą pokazać że rządzą

ja też lubię niektórych klientów, w większości do nas przychodzą starsi ludzie...są przeważnie sympatyczni i mili....czasami troche się poużalają, pomarudzą ale no cóż, dziadki tak mają...mogę posłuchać, przytaknąć i odpowiedzieć a im na pewno milej się zrobi że mają z kim porozmawiać
przez swoją pracę polubiłam starszych ludzi ...są z reguły mniej konfliktowi i wchodzą z uśmiechem do sklepu a nie z naburmuszoną miną jakby za kare ktoś ich tu przyprowadził
dziadki czasami walą głupimi tekstami ale póki nie zaczynają być chamscy to jest ok bo i chamów starych tu nie brakuje

Posted

doberek :loveu::loveu:

no cóz zawsze moze byc gorzej hihihi:diabloti:...ale tak na marginesie to Ci powiem ze tez zdecydowanie bardziej lubie tych szalonych geriatryków w ich piatkowe spotkania przy piwku tudzież kielichu wódy anizeli wulgarną i beszczelną młodzieżówe z wywieszonymi mp4 na rece :diabloti: i cwaniackim wyrazem twarzy ....bleeeeeee


Posted

bianka19 napisał(a):
Będzie , będzie chęć , musi być :evil_lol:


:shake:

zuzolandia napisał(a):
doberek :loveu::loveu:

no cóz zawsze moze byc gorzej hihihi:diabloti:...ale tak na marginesie to Ci powiem ze tez zdecydowanie bardziej lubie tych szalonych geriatryków w ich piatkowe spotkania przy piwku tudzież kielichu wódy anizeli wulgarną i beszczelną młodzieżówe z wywieszonymi mp4 na rece :diabloti: i cwaniackim wyrazem twarzy ....bleeeeeee




tak taką lubię :loveu:

witam :multi:







***
chciałam dobrze :roll:
chciałam zasypać Was dzisiaj zdjęciami z parku :cool3:

jednak nie wyszło... wybrałam się do parku skąd Salsa nigdy nie miała jeszcze zdjęć ale w drodze zobaczyłam że coś dużo biało-zielonych idzie więc dzwonie do kumpla spytać czy jest mecz jakiś, a on ze o 17 lechia gra a ja byłam tam o 16, więc wszyscy się zbierali :mad:
stadion jest zaraz przy parku więc ten cały motłoch idzie przez park i część siedzi na ławkach, piją i wydzierają pyski jak powaleni :roll:
więc wiedziałam że ze zdjęć nici ale mimo to szkoda mi było drogi więc poszukałam w miarę odludnego miejsca i spuściłam Salsę, rzucałam jej frisbee aż podszedł policjant i poprosił żebym psa złapała i zabrała :angryy:
powinni się zająć tymi dzieciakami, które się tak nawaliły przed meczem że ledwo idą o własnych siłach...koszmar :mad:

Posted

a no i owszem...tyle tych kibiców tam się nazbierało że policja się trzymała z daleka, było ich gdzieniegdzie widać ale stali dwójkami i nie ruszali się ze swoich miejsc...zastraszeni jacyś :roll: :niewiem:

jutro może zrobię podejście nr. 2 do focenia w parku ale nie wiem jak będzie z pogodą bo zanosi się na deszcz :eviltong:
trzymać kciuki zeby chociaż tak jak dziś było :)

Posted

jonQuilla napisał(a):
tak na mieście się umawiać bez psów :)
toć to skandal :evil_lol:

dzis byl tzw. lönehelg czyli pierwszy weeeknd po wyplacie ktoa szwedzi dostaja w okolicach 25 kazdego miesiaca i ogromna ilosc ludzi a ja chcialam tez kupic tz spodnie i isc na goraca czekolade i bysmy tego z psami nie zrobili :(

Posted

AngelsDream napisał(a):
A mi się wydaje, że to było dla waszego dobra.


nie dla naszego dobra bo ludzi spacerujących po za nami było bardzo dużo, zresztą po za kibolami idiotami były całe rodziny z dziećmi itd. więc nie czułam się tam jakoś specjalnie zagrożona...zresztą nie istotne :)

Posted

deer_1987 napisał(a):
dzis byl tzw. lönehelg czyli pierwszy weeeknd po wyplacie ktoa szwedzi dostaja w okolicach 25 kazdego miesiaca i ogromna ilosc ludzi a ja chcialam tez kupic tz spodnie i isc na goraca czekolade i bysmy tego z psami nie zrobili :(


i wszystko załatwione?


AngelsDream napisał(a):
Ale sama powiedz, czy psy nie reagują pobudliwie na osoby pijane? Nie byłam tam, ale staram się spojrzeć na to bardziej przychylnym dla Policji okiem.


owszem tak jest, jednak ja sobie poszłam za drzewa gdzie nie chodzili kibice bo nie było im po drodze :roll:
zresztą jeśli byłoby tak jak mówisz to nie wpuszczaliby nikogo z psem do parku, a ludzie chodzili po alejkach z psami luzem :mad:
a ja nie mogłam stać na trawniku i rzucać psu frisbee, chociaż mój pies podczas kiedy ma zabawkę ma wszystko inne w tyle

Posted

jonQuilla napisał(a):

i wszystko załatwione?


Tak tylko ze teraz prawie nic w portflelu ale tz zaczyna swoja szkole w poniedzialek i potrzebowal spodni. 40% na kazda rzecz w dressman wiec ladnie :D

Posted

deer_1987 napisał(a):
Tak tylko ze teraz prawie nic w portflelu ale tz zaczyna swoja szkole w poniedzialek i potrzebowal spodni. 40% na kazda rzecz w dressman wiec ladnie :D


40% to faktycznie ładnie :cool3:

diabelkowa napisał(a):
to pewno dla tego ze salsa to pies agresywny albo bali sie ze jakis zapaleniec ja porwie i przerobi na smalec:evil_lol:


smalcu to dużo by z niej nie zrobili, może z jedną kostkę :evil_lol:

Posted

jonQuilla napisał(a):
40% to faktycznie ładnie :cool3:

i to za nic, znaczy nie zadna promocja tylko 40% ot tak dla klientow w nagrode ze chodza i kupuja u nich :D i to 40% dluuuugo juz jest :D

Posted

mnie naszczescie policja sie nie czepia pomimo ze mieszkam w centrum miasta a z psami chodze bez kaganca ... ale zdarzylo sie raz ze mi uwage zwrocili jak psiury luzem po parku lataly i tak ich zakrecilam ze wdali sie w pogadanke na temat adopcji i czy nie balam sie brac Bolka do domciu ze schronu :diabloti:

Posted

deer_1987 napisał(a):
i to za nic, znaczy nie zadna promocja tylko 40% ot tak dla klientow w nagrode ze chodza i kupuja u nich :D i to 40% dluuuugo juz jest :D


:) tu wyprzedaże są tylko jak się sezon kończy :evil_lol:

Tengusia napisał(a):
mnie naszczescie policja sie nie czepia pomimo ze mieszkam w centrum miasta a z psami chodze bez kaganca ... ale zdarzylo sie raz ze mi uwage zwrocili jak psiury luzem po parku lataly i tak ich zakrecilam ze wdali sie w pogadanke na temat adopcji i czy nie balam sie brac Bolka do domciu ze schronu :diabloti:


ja kilka razy zostałam zapytana dlaczego pies bez kagańca ale nie drążyli tematu i odpuszczali szybko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...