jonQuilla Posted August 10, 2008 Author Posted August 10, 2008 dalszy ciąg spacerowych :eviltong: Quote
Selket Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 A jak miałam widzieć coś czego nie było? :evil_lol: Quote
jonQuilla Posted August 10, 2008 Author Posted August 10, 2008 [quote name='AngelsDream']Ja to wszystko wiem, tylko jak ktoś będzie złośliwy, to może narobić ci problemów. nie no ja to też wiem :roll: [quote name='Selket']A jak miałam widzieć coś czego nie było? :evil_lol: hmm...dobre pytanie :evil_lol: Quote
Alicja Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 :multi::multi::multi:byłam , widziałam :multi::loveu: Quote
jonQuilla Posted August 10, 2008 Author Posted August 10, 2008 spacerowały z nami także rzuki ;) rzuk nr. 1 :) rzuk nr.2 jeszcze troszkę zostało na później :eviltong::eviltong: Quote
Fenris Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Ale fotasków, a to jeszcze nie wszystko :p Co do mandatu - owszem, niby nie wolno, ale jak długa kolejka to nie idę z psem. Wiem z reguły w jakich godzinach w jakie dni jest tłok to wtedy nie idę, psa przywiązuję na takiej odległości od wejścia by nie przeszkadzała ... no i - na dzielnicę domków w tak głupiej sprawie w Gdyni i tak nie przyjadą. Nie uważam że to dobrze, bo nawet na biegającego luzem agresora nie chcą jeździć, gdy wiadomo czyj jest, no i w Gdyni zawsze idzie z nimi się dogadać (o wiele bardziej jak z policją) Quote
AngelsDream Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 No ja co do zostawiania psa gdziekolwiek samego przywiązanego mam jedno proste zdanie - to nieodpowiedzialne i aż się prosi, żeby zdarzyło się coś złego. Mandat to sprawa drugorzędna, ale równie istotna. Kiedy potrzebuję coś kupić, a mam psa ze sobą wchodzę z nim, kupuję w kiosku lub pies zostaje z TŻetem na zewnątrz, a ja załatwiam sprawunki. Raz, że ktoś mógłby próbować go ukraść. Dwa, że ktoś mógłby w niego rzucić np. kamieniem. Trzy, że jakiś luzem biegający pies mógłby sobie do niego podejść i wywołać jatkę, itd. Quote
Fenris Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 AngelsDream napisał(a):No ja co do zostawiania psa gdziekolwiek samego przywiązanego mam jedno proste zdanie - to nieodpowiedzialne i aż się prosi, żeby zdarzyło się coś złego. Mandat to sprawa drugorzędna, ale równie istotna. Kiedy potrzebuję coś kupić, a mam psa ze sobą wchodzę z nim, kupuję w kiosku lub pies zostaje z TŻetem na zewnątrz, a ja załatwiam sprawunki. Raz, że ktoś mógłby próbować go ukraść. Dwa, że ktoś mógłby w niego rzucić np. kamieniem. Trzy, że jakiś luzem biegający pies mógłby sobie do niego podejść i wywołać jatkę, itd. Nie dajmy się zwariować, Warszawa czy jakiekolwiek duże miasto w centrum, a dzielnica domków, gdzie wszyscy znają się jak na wsi, to co innego. Rozumiem jeśli idzie o miasto - w mieście bym jej tak nie zostawił, ten dzielnicowy sklepik jest tak mały, a drzwi są przeszklone, więc mam ją cały czas na oku i ona też mnie widzi. Nie popadajmy też w histerię ;) są miejsca gdzie nie ma jak i gdzie psa na tą chwilkę zostawić, będąc samym, a są miejsca do tego przystosowane, np u nas pod niektórymi większymi sklepami są specjalne miejsca do przywiązania pieska, zacienione i pod okiem ochrony. Co prawda ja nigdy poza dzielnicowymi dwoma sklepami psa nie zostawiam, bo tam mam ją na oku cały czas i znam się osobiście z właścicielami i obsługą sklepu i wiem, że nikt nie ma nic przeciwko. Quote
AngelsDream Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 No ja patrzę z perspektywy Warszawy... I po prostu nie i już. Za duże ryzyko. Pies rozjechany przez samochód, inny prawie potrącony i to na moich oczach, kopnięty przez dziecko... Atakowany przez inne psy. Może to tylko u nas tak jest nie wiem, ale jestem zdania, że 100 razy się uda, a 101 będzie tym, ktory spowoduje płacz i zgrzytanie zębów. Wg niektórych histeria, wg mnie odpowiedzialność. Quote
Fenris Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 No rozumiem, ale miasto miastem - a dzielnica niczym wiejska i żadnej ruchliwej ulicy, a wszędzie garby bo dzieci sie bawią wszędzie i pomykają na rowerkach - to inna kwestia. Nie wiem, w Gdyni takich historii to może kilka pojedynczych przypadków słyszałem, a pracowałem w schronisku dla zwierząt, więc przesiew informacji był naprawdę duży. Prędzej znam sprawy pijanych lub po prostu gapiowskich właścicieli którzy o psie zapomnieli, przesiedział kilka godzin, aż ktoś zamykając sklep zgłosił sprawę lub sam przyprowadził biednego psiaka. Quote
AngelsDream Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Inna sprawa, że ładne psy, to łakomy kąsek dla kretynów... A czasem to, że widzisz przez szybę, to za mało. Quote
jonQuilla Posted August 10, 2008 Author Posted August 10, 2008 ale się rozgadaliscie :crazyeye: Quote
Mi. Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 kocham Twój bannerek:razz: i Twoje psy:loveu: i Twoje zdjęcia:multi: Quote
jonQuilla Posted August 10, 2008 Author Posted August 10, 2008 [quote name='Mi.']kocham Twój bannerek:razz: i Twoje psy:loveu: i Twoje zdjęcia:multi: hyhy, ale ja mam jednego psa :evil_lol: witaj :multi::loveu: Quote
Alicja Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 dobrze córcia ze są fotasy :loveu::loveu::loveu:na dodatek zaje2biste , bo te dysputy mnie przerosły :diabloti::evil_lol: Quote
clockwork Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 :loveu::loveu::loveu: http://img235.imageshack.us/img235/9931/dsc09473cm0.jpg Santa straciła głowe :evil_lol::evil_lol: http://img230.imageshack.us/img230/857/dsc09520wt0.jpg i po walkach :roll::roll: http://img225.imageshack.us/img225/7396/dsc09521wf9.jpg co do zostawiania psów pod sklepem .... AngelsDreamnapisała: No ja co do zostawiania psa gdziekolwiek samego przywiązanego mam jedno proste zdanie - to nieodpowiedzialne i aż się prosi, żeby zdarzyło się coś złego. Mandat to sprawa drugorzędna, ale równie istotna. Kiedy potrzebuję coś kupić, a mam psa ze sobą wchodzę z nim, kupuję w kiosku lub pies zostaje z TŻetem na zewnątrz, a ja załatwiam sprawunki. Raz, że ktoś mógłby próbować go ukraść. Dwa, że ktoś mógłby w niego rzucić np. kamieniem. Trzy, że jakiś luzem biegający pies mógłby sobie do niego podejść i wywołać jatkę, itd. a jak mój pies ma stres separacyjny, Tz często na wyjazdach, w kiosku nie ma artykułow na obiad.... ??? do sklepu wiadomo że z psem nie ma szans wejść :roll: mam zdechnąć z głodu?? :roll: a jak iść do urzędu?? na poczte?? z psem pod pachą??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.