Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='AngelsDream']Ja to wszystko wiem, tylko jak ktoś będzie złośliwy, to może narobić ci problemów.

nie no ja to też wiem :roll:


[quote name='Selket']A jak miałam widzieć coś czego nie było? :evil_lol:

hmm...dobre pytanie :evil_lol:














Posted

Ale fotasków, a to jeszcze nie wszystko :p
Co do mandatu - owszem, niby nie wolno, ale jak długa kolejka to nie idę z psem. Wiem z reguły w jakich godzinach w jakie dni jest tłok to wtedy nie idę, psa przywiązuję na takiej odległości od wejścia by nie przeszkadzała ... no i - na dzielnicę domków w tak głupiej sprawie w Gdyni i tak nie przyjadą. Nie uważam że to dobrze, bo nawet na biegającego luzem agresora nie chcą jeździć, gdy wiadomo czyj jest, no i w Gdyni zawsze idzie z nimi się dogadać (o wiele bardziej jak z policją)

Posted

No ja co do zostawiania psa gdziekolwiek samego przywiązanego mam jedno proste zdanie - to nieodpowiedzialne i aż się prosi, żeby zdarzyło się coś złego. Mandat to sprawa drugorzędna, ale równie istotna. Kiedy potrzebuję coś kupić, a mam psa ze sobą wchodzę z nim, kupuję w kiosku lub pies zostaje z TŻetem na zewnątrz, a ja załatwiam sprawunki. Raz, że ktoś mógłby próbować go ukraść. Dwa, że ktoś mógłby w niego rzucić np. kamieniem. Trzy, że jakiś luzem biegający pies mógłby sobie do niego podejść i wywołać jatkę, itd.

Posted

AngelsDream napisał(a):
No ja co do zostawiania psa gdziekolwiek samego przywiązanego mam jedno proste zdanie - to nieodpowiedzialne i aż się prosi, żeby zdarzyło się coś złego. Mandat to sprawa drugorzędna, ale równie istotna. Kiedy potrzebuję coś kupić, a mam psa ze sobą wchodzę z nim, kupuję w kiosku lub pies zostaje z TŻetem na zewnątrz, a ja załatwiam sprawunki. Raz, że ktoś mógłby próbować go ukraść. Dwa, że ktoś mógłby w niego rzucić np. kamieniem. Trzy, że jakiś luzem biegający pies mógłby sobie do niego podejść i wywołać jatkę, itd.

Nie dajmy się zwariować, Warszawa czy jakiekolwiek duże miasto w centrum, a dzielnica domków, gdzie wszyscy znają się jak na wsi, to co innego. Rozumiem jeśli idzie o miasto - w mieście bym jej tak nie zostawił, ten dzielnicowy sklepik jest tak mały, a drzwi są przeszklone, więc mam ją cały czas na oku i ona też mnie widzi.
Nie popadajmy też w histerię ;) są miejsca gdzie nie ma jak i gdzie psa na tą chwilkę zostawić, będąc samym, a są miejsca do tego przystosowane, np u nas pod niektórymi większymi sklepami są specjalne miejsca do przywiązania pieska, zacienione i pod okiem ochrony. Co prawda ja nigdy poza dzielnicowymi dwoma sklepami psa nie zostawiam, bo tam mam ją na oku cały czas i znam się osobiście z właścicielami i obsługą sklepu i wiem, że nikt nie ma nic przeciwko.

Posted

No ja patrzę z perspektywy Warszawy... I po prostu nie i już. Za duże ryzyko. Pies rozjechany przez samochód, inny prawie potrącony i to na moich oczach, kopnięty przez dziecko... Atakowany przez inne psy. Może to tylko u nas tak jest nie wiem, ale jestem zdania, że 100 razy się uda, a 101 będzie tym, ktory spowoduje płacz i zgrzytanie zębów. Wg niektórych histeria, wg mnie odpowiedzialność.

Posted

No rozumiem, ale miasto miastem - a dzielnica niczym wiejska i żadnej ruchliwej ulicy, a wszędzie garby bo dzieci sie bawią wszędzie i pomykają na rowerkach - to inna kwestia.
Nie wiem, w Gdyni takich historii to może kilka pojedynczych przypadków słyszałem, a pracowałem w schronisku dla zwierząt, więc przesiew informacji był naprawdę duży. Prędzej znam sprawy pijanych lub po prostu gapiowskich właścicieli którzy o psie zapomnieli, przesiedział kilka godzin, aż ktoś zamykając sklep zgłosił sprawę lub sam przyprowadził biednego psiaka.

Posted


:loveu::loveu::loveu:
http://img235.imageshack.us/img235/9931/dsc09473cm0.jpg

Santa straciła głowe :evil_lol::evil_lol:
http://img230.imageshack.us/img230/857/dsc09520wt0.jpg

i po walkach :roll::roll:
http://img225.imageshack.us/img225/7396/dsc09521wf9.jpg


co do zostawiania psów pod sklepem ....


AngelsDreamnapisała:
No ja co do zostawiania psa gdziekolwiek samego przywiązanego mam jedno proste zdanie - to nieodpowiedzialne i aż się prosi, żeby zdarzyło się coś złego. Mandat to sprawa drugorzędna, ale równie istotna. Kiedy potrzebuję coś kupić, a mam psa ze sobą wchodzę z nim, kupuję w kiosku lub pies zostaje z TŻetem na zewnątrz, a ja załatwiam sprawunki. Raz, że ktoś mógłby próbować go ukraść. Dwa, że ktoś mógłby w niego rzucić np. kamieniem. Trzy, że jakiś luzem biegający pies mógłby sobie do niego podejść i wywołać jatkę, itd.


a jak mój pies ma stres separacyjny, Tz często na wyjazdach, w kiosku nie ma artykułow na obiad.... ???
do sklepu wiadomo że z psem nie ma szans wejść :roll:

mam zdechnąć z głodu?? :roll:

a jak iść do urzędu?? na poczte?? z psem pod pachą???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...